Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

mac kupiłam parę razy chusteczki Baby Dream faktycznie chyba najlepsza oferta cenowa na rynku. A Nadia nie miała kłopotów z tym produktem więc warte polecenia jeśli o mnie chodzi  😉

Co do mówienia to Nadia jeszcze dużo mówi słowo 'tak'. Często staram jej się opisać co widzi i co robi i później mam mówi to jest cytryna, Nadia powiedz cytryna a Nadia stoi kręci językiem myśli i mówie w końcu po wysiłku 'TAK'  🏇
U mnie tylko Julka łuszczy się jak jaszczurka. Przez 2 tygodnie myłam ją w samej wodzie, trochę smarowałam oliwką. Wczoraj po raz pierwszy dodałam Oilatum. Zobaczę, czy jest jakaś poprawa.

I fotka z porannej zabawy:
Kermitku, a żebyś wiedziała  🙂. Z normalnego jedzenia jedynie mięcho nadawało się do jedzenia bardzo długi czas 🙂.

Gwash, nie, Marta nie miała tylko 5-ek, a przed 5-kami wychodziły jej czwórki, dokładnie własnie na roczek, nie pytajcie jaki miała humor...Foty ma wszystkie z taką miną, że strach  🙂.  To były jedyne zęby ( 4,5 ) które odchorowała, reszta wyszła totalnie bezboleśnie.
Biała Rózka też tak miała, Oilatum pomogło. Na miejsca bardziej łuszczące polecam Oilatum w kremie (u nas to były rączki i stópki).
Biała, sucha skóra to może( nie musi) być też objaw skazy białkowej. Wiek małej by się zgadzał, obserwuj czy jest poprawapo kapielach, czy nie wychodzi ciemieniucha na brewkach, za uszkami, drobniutka wysypka na buzi...Jesli nie, a skóra będzie nadal sucha spróbuj balneum hermal plus- dyskusja o wyższości oilatum czy balneum przypomina tę o świętach bożego narodzenia vs wielkanoc, ale ja jestem za balneum  😉.

Biała,
nie boicie sie o relacje dziecko-psy??

jak widze taki obrazek jak na focie to drętwieję...
he he, dobrze, że to nie anakondy, albo krokodyle  🤣
Anasia i Filip sa MISTRZAMI i przesylam im gorace buziaczki.Musze popracowac nad byciem wieśniarą puki co jestem DEMONEM SEXU 😀iabeł: czy to normalne??? Ja juz sie zastanawiam ze moze mam jakis problem chociaz moj Kochany jest raczej zachwycony haha.Biala rodzinna fotka rewelacja,pieski nic nie zrobia malutkiej na pewno no chyba ze obronia 🙂 ja mam dwa malutkie i mam nadzieje ze nadal beda spaly w lozku ze mna ale zakladam wesje ze Bianka bedzie miala towarzystwo w lozeczku haha 🙂 .Moj Jack Russel non stop spi z morda na moim brzuchu albo pod nim i pierwsze kopniaki w oko juz zaliczyla  🙂
cisawa oj przestraszyłam się! ale cóż podobno do odważnych świat należy, zobaczymy jak będzie w piątek 🙂
Karola  🤣 chyba normalne i ponoć częste z tym DEMONEM SEXU. Też tak miałam 😡 😡 😡, w obu ciążach  😡 😡 😡... mąż był zachwycony.
Karola  🤣 chyba normalne i ponoć częste z tym DEMONEM SEXU. Też tak miałam 😡 😡 😡, w obu ciążach  😡 😡 😡... mąż był zachwycony.


No to i moj sie ucieszy pewnie, jak tak bedzie 😀
Karola, różnie może być z psiakami. Żeby było jasne: uwielbiam stwory maści wszelkiej i nie chodzi mi o brud/zarazki ii inne tego typu bzdury wywlekane przez pańcie w wysoko średnim wieku . Ale serio, Marta już zaliczyła kilka scysji z psami, jedno wynikłe z naszej winy zakończyło się szwami. Psy choćby najukochańsze to tylko psy.
dodofon: psy nigdy nie mają kontaktu z małą pod naszą nieobecność. Jak Julka jest sama w pokoju, to zamykamy drzwi. Taka rodzinna fotka to tylko do zdjęcia, ale psy i tak są łagodne w stosunku do niej i nie bardzo w ogóle zwracają uwagę.

Basznia: co to jest ciemieniucha? Twarz Julka ma gładką, a ciałko w ciągu dnia coraz bardziej się łuszczy, wieczorem jest najgorzej. Ale tak ma od samego początku. Najgorsze są dłonie i stópki. Powiedz więcej o tych scysjach z psami. Nie chcę powtórzyć jakiegoś błędu, skoro mówisz, że była w tym Wasza wina.
ciemieniucha to taka łuszczaca sie skóra na główce
malutka na razie moze sie luszczyc jeszcze "fizjologicznie" - zlazi taki noworodkowy naskorek
na razie nawilzaj i powinno byc ok

niemowlaka psy, szczegolnie suka, nie rusza, problemy moga byc tylko jezeli male juz mobilne za bardzo dokuczy psu - jezeli nie zostawiasz dziecka samego z psami nie ma sie co martwic
moj niankowany ma ON-ke, sunie chociaz straszliwie zazdrosna o uwage poswiecana malemu, jak tylko miauknie leci po mnie i kaze ratowac Franucha  😀

mac, do skonczenia roku zupelnie spokojnie mozesz myc glowke mydlem dla dzieci, plynem do kapieli to nawet doroslemu bym nie myla
Ja ma same dobre opinie o psach i dzieciach.
Mieliśmy owczarka niemieckiego ( którego w wieku 2 lat zabraliśmy z łańcucha)
Pies niesamowity.
Kiedy urodził sie pierwszy syn mojej siostry to Nero nie odpuszczał ich na krok.
Spał przy wózku a kiedy dziecko sie budziło to biegał po między dzieckiem a moją siostrą.
Kiedy Synek był starszy to robił z psem wszystko Nero nie warknął na niego nigdy nawet wtedy kiedy Małemu zadażyło sie stanąć mu na jajkach.
Jak miał dosyć to poprostu odchodził.
To był wspaniały pies dla dzieci.
Biała,
nie boicie sie o relacje dziecko-psy??

jak widze taki obrazek jak na focie to drętwieję...

hm... to wszystko zalezy od psa i jego wiezi z domownikami. My mielismy kundla, ktory nie cierpial dzieci,  i byl bardzo agresywny ze strachu przed nimi.

gdy byl szczeniakiem maltretowal go bachorek mojej kuzynki. Zabralam go od niej. Kiedy mojemu bratu urodzil sie syn,to tobi nie odstepowal go na krok, jak maly mu dokuczal to sie chowal gdzies pod krzeslem lub zaszywal za kanapa 😀  Wszyscy sie dziwili ze jest taki lagodny do Alanka. Pies dozyl sedziwych 16 lat.

[quote author=ushia link=topic=74.msg185476#msg185476 date=1235571426]
ciemieniucha to taka łuszczaca sie skóra na główce
malutka na razie moze sie luszczyc jeszcze "fizjologicznie" - zlazi taki noworodkowy naskorek
na razie nawilzaj i powinno byc ok[quote]

biala mysle ze ushia ma racja, Aleks tez sie tak luszczyl. Nawilzalam go parafina a pozniej balneum kilka razy w ciagu dnia i pomoglo :kwiatek:
Jezeli chodzi o skaze bialkowa, pojawia sie z reguly po 3tyg zycia i objawia sie pekaniem platkow uszu u gory oraz swedzaca i luszczaca sie tam skora. wersja bardziej ekstremalna- to to pierwsze+cialko pokrywa sie czerwonymi plamami krostek, swedzacych jak diabli oraz dochodzi rozdraznienie, kolki i placz niemowlecia. Wiem bo Aleks, ma wersje ekstremalna.
Macie racje,ze nigdy nie wolno zostawiac sam na sam z psami,ja mam tez shih tzu co wazy 2kg i kocha dzieci ale sam na sam bym nie zostawila bo cholera ja tam wie.Ale jak przy kims to spoko 🙂
ruda - niech ręce nie opadają, nie mogą opaść, musisz być silna mimo wszystko. Dobrze, że przynajmniej gastrolog cokolwiek kuma i pomaga. Reszta lekarzy... no szkoda gadać. Ja tak wstępnie przed rozliczeniem Pita oszacowałem, ze na składki zdrowotne musiałem oddać jakieś 4-5 tysięcy złotych!!!! i pytam na co?

tez sie zastanawiam na co te składki ida... bo lekarze chytrza na badania i skierowania do specjalistow. W piatek ide z A na kontrole do pediatry i bede wyklocac sie o rentgen zeby miec pewnosc co sie dzieje w oskrzelach. Jutro natomiast sprobuje sie dostac "na krzywego" z malym do nefrologa. Wolne terminy dopiero maja w kwietniu. Wiec trzymajcie za mnie kciuki ❗
ruda dobijaj się do tego nefrologa, bo takie nawracające zakażenia trzeba wyjaśnić. Dużo dzieci ma po prostu skłonność do zakażeń. Mój syn jest pod stałą opieką nefrologiczną i ordynator oddziału narzeka, że pediatrzy bagatelizują zakażenia.

Właściwie jak dziecko ma zakażenie to można zgłosić się bezpośrednio na oddział nefrologii, na pewno nie zlekceważą, ale pobyt do wyleczenia murowany.
U nas akurat pies jest tego typu, że można mu ucho nożyczkami obiąć a on się będzie cieszył, że ktoś się nim zajmuje. Suka jest bardziej nieufna, ale przy małej to jej się chyba jakieś instynkty włączają. A zazdrosne nie są, bo są dwa i zawsze musiały się dzielić.

Wiem, że to żadne porównanie, ale mieliśmy domowego króliczka, który luźno biegał po domu przez prawie 5 lat. I psy nigdy mu krzywdy nie zrobiły.

Julka znów pospała i ja przy okazji. Jak śpi na brzuszku, to nawet jak się przebudza to troszkę pokwili i znów zasypia. Z pleców to się od razu wybudzała. A teraz pije jakby od urodzenia nic nie jadła, a takie wypoczęte piersi mają duuuużo mleczka.
Biała, u mnie było tak: Marcie wyszła skaza ok miesiąca, Julia miała 2 tyg. Obydwie miały ZA uszkami łuszczącą się, żółtawą skórę, Marta miała też taką ( ciemieniuchę ) na brewkach- niekoniecznie musisz zauważyć łuszczenie, ale kolor naskórka był wyraźnie żółtawy.Wysypkę miały na buzi, nie zmieniła koloru , ale była to taka bardzo drobniusieńka ( jak gruba mąka lub kaszka manna), i w ogóle ich nie swędziała- ale obie miały łagodne zmiany. Podzielę się też radą, gdyby Jula miała skazę: przy obydwu odstawiłam mleko do zera, łącznie z czytaniem wszystkich etykiet( np margaryna rama odpada, a delicje szampańskie można jeść  😉 ), przy Julii pediatra sugerowała, że teraz jest przyjętę spożywać jednak małe dawki białka mleka krowiego, że niby dziecko wystawiane na minimalne dawki dłużej pochoruje ale się uodporni-spróbowałam i bardzo się Julii pogorszyło, więc wróciłam do swojej diety, po miesiącu wszystkie objawy do zera ustąpiły , zaczęłam jeść białka mleka i było juz ok -przy obu.


Nesca, Cisawa - ale przyżycia miałyście z pociechami 🙁 A Fifkowy guz mnie przeraził. Chyba bym spanikowała na całego, jakby młodegmu taki wyskoczył 🙁 Ucałujcie maluchy od ciotki :kwiatek:

ja mam dwa malutkie i mam nadzieje ze nadal beda spaly w lozku ze mna
Wybacz Karola, ale to nie jest wychowawczo dobre dla psów. Nie chodzi oczywiście o zarazki dla malucha, ale o czystą hierarchię - zajęcie Waszego łóżka to dla psa wygrana. Możliwe, że nie będą chciały się zgodzić, żeby malutka też tam się zadomowiła. Albo - jeśli nie będziecie brać małej do łóżka, to już w ogóle psy będą się czuły lepsze.
Oczywiście wiele zależy od psiaków. Są takie, które mimo spania w łóżku nie wykazują cech dominacji, ale jak trafi się na silnieszego osobnika, to może być niefajnie. Trochę psiaków poszkoliłam i naprawdę nie jest trudno poprowadzić fajnie psa, który nie tylko nam ustępuje we wszystkim, ale i małemu dziecku, wystarczy przestrzegać kilku zasad 🙂 Mówię o normalnych psach wszelkich ras - nie o psychicznie spatrzonych, bo z tymi gorzej.

Nasze dwie sunie (jedna ON, druga terier) pozwalają młodemu na wszystko. Po ON-ce Igor się wspinał, tarmosił, kładł i kulał - jak był mniejszy, to trzeba było ratować sunię 😉 dziś jest delikatniejszy i razem czerpią radość z kulania, albo moszczenia się w jej koju. Terierka schodzi mu z drogi, nie ma tyle cierpliwości co ON-ka.

Natomiast jak młody zaczął raczkować, to wprowadziliśmy im zakaz wchodzenia do pokoju młodego - ja nie jestem wrażliwa, ale ilość kłaków na wykładzinie przerosła moją tolerancję na syf 😵 Do dziś pamiętam te małe rączki pełne kłaków pomiędzy paluszkami - a fe! I tak zostało do dziś - sunie mają całą chatę do dyspozycji, z wyjątkiem pokoi sypialnianych - i to też wychowawczo jest super.
halo udało się i bardzo się z tego cieszę...mimo wszystko jeszcze nie zamykam bramki za sobą...nowy szef wykazuje się dużą elastycznością- dla mnie bomba  😅

FIFI buziaczek na tego guzola  🙇 twardziel z Ciebie młody człowieku  :kwiatek:

Bogus ma tylko 6 zębów w przodzie i jeden dopiero teraz wyrasta mu z tyłu-który to nie wiem bo tylko raz udało mi się zajrzec w paszce.

Ktoś pytał o te kosmetyki z Rossamana- ja miałam raz- były ok, koleżanka używa do teraz i jest bardzo zadowolona.
biała, masz tu cały wachlarz róznych objawów co do łuszczenia się, ale jak na mój gust, to  po prostu mała zmienia skórę po porodzie - w tej pierwszej pływała sobie w płynie owodniowym, a teraz musi ona zejsć i już. 🙂

co do psów, hmm... ja swojego kocham bardzo i zanim Gibon się urodził, to to był mój syneczek. A potem wiele się zmieniło. I dla neigo to była trudna zmiana. Fakt faktem ze on ma charakter samca alfa i trudno mu się pogodizć ze zmianą hierarchii w stadzi, to bardzo bolesne, zdarzyło się nawetże kłapnął zebami. Nie uważam, zeby nigdy nei można było zostaiwć dizecka sam na sam z psem - wrecz przeciwnie, jestem pelna wiary w bezpieczeństwo dziecka wtedy, ale jak słysze, ze Karola ma pieski  i traktuje je jak dizeci niemalże, to na pewno dla nich to będiz ecios, jak przytjdzie małe na świat. a potem w miare jak dizecko rośnie i się rozwija, to nam, mamom przychodża rózne emocje do głowy, i róznie to bywa z czworonogami. Jestem tego chodzącym dowodem. Dobrze by było zeby psy już teraz wiedizały gdzie jest ich miejsce w stadzie. Potem nie beda rozumiały czemu będą trochę na uboczu.
Dobrze by było zeby psy już teraz wiedizały gdzie jest ich miejsce w stadzie.

Święte słowa Cisawa 🏇
Haha, pamiętam dokładnie Twoje opowieści o syneczku i jego foty w pościeli - przesłodkie 😍 Z psami to jest trochę tak, że nam się wydaje, że one myślą po ludzku i takiego traktowania od nas oczekują. Ale niestety - robimy im tylko krzywdę. Jestem załamana, jak widzę psa np na łóżku, który następnego dnia ma z tego łóżka zejść na prośbę właściciela i zaczyna warczeć i dostaje za to w łeb 🤔 A przecież jego reakcja jest jak najbardziej prawidłowa....albo, że warczy przy misce, albo ujada na spacerach na wszysto i wszystkich...Mimo mojej ogromnej miłości do psów (znacznie większej niż do innych zwierzaków) uważam, że są zasady, których łamać nie można, właśnie dla dobra psiaka.
Biała, wierzę, że Wasze biestie są mądrymi psiutami :kwiatek: Zdjęcie bomba!!
ana, no właśnie, dla dobra psa i dla jego zdrowia psychicznego nalezy te zasady ustalać. Choć musze się przyznać, ze Frogi nadal spi ze mną tak jak i koty, ale on zazywczaj schodzi Gibonowi z drogi i cżesto ostatnio spi pod jej łóżeczkiem, a jak jej się coś stanie, to leci sprawdzić czy wszystko w porżadku.

paluszki różowieją spowrotem. Szybko się zalecza widzę.
hej kochane...

zalamana jestem na amen..bylam dzisiaj na ekstrakcji mojej nieszczesnej dziewiatki.. chirurg szczekowy wyciagal mi zeba 6 godzin 😕 😕 😕 😕 wygladam jakbym mocno oberwala w twarz, mam rozerwana dolna warge, jestem opuchnieta do oka 😵 wlasnie usiluje 'zjesc' zmiksowany groszek z ryzem..

a jak pomysle, ze jestem na tyle chodzaca stomatologiczna anomalia i dziewiatek mam jeszcze 3- to mi sie plakac chce. ale nie ma mowy, nie usune juz  pozostalych.. mam nadzieje ze mi opuchlizna zejdzie chociaz troche do rana bo nie wiem jak zareaguje tycjan jak mnie zobaczy w takim stanie..

nasza suka od zawsze zna swoje miejsce w szeregu a jak usilowala traktowac tycjana jak osobnika nizej od niej- to od tego momentu tycjan ja karmi- i juz nie mamy zadnych klopotow z relacjami w naszym 'stadzie' 😉
zen, bardzo współczuję.

ana, wiesz,jeszcze mi się przypomniało, że jak byłam w ciąży, to nie dawałam wiary, że coś się zmieni w hierarchii moich wartości, jak Gibon się urodzi, i nie wierzyłam i pukałam sie w czoło ludizom któzy patrzac jak ubóstwiam Frogsona żałowali go już wtedy bo wiedzieli, że spadnie z wielkim hukiem z tronu. no i niestety nie mylili się wiele.

Ja zapomniałam się pochwalić, że niecały miesiąc temu brałam antyk i dzisiaj znów wylądowałam na antyku, bo już tak źle sie czułm, że lekarz (na NFZ o dziwo 😉 ) przyjał mnie na poczekaniu i był bardzo miły. Tylko powiedział, że jakbym jeszcze bardziej spuchła na wezłach, to natychmiast w piątek mam się pokazać, bo wtedy może miec podejrzenia o mononukleozę. Gibon, naturalnie ma się dobrze za wyjątkiem gluta roztartego często po samą brew.  😁 Pan doktor zapisujac mi antyk zapytał, czy nie mogłabym przestać karmić na te kilka dni brania antyku, ale powiedziałam, że sąsiedzi zaraz by mnie zmusili do powrotu do karmienia naturlanego, bo cała kamienica nie spałaby na bank.
współczucia, zen.

ana, cisawa, wszystko pięknie, mój 40-to kilogramowy mieszaniec on z kaukazem daje sobie wyjąć muchę z gardła, zostawia żarcie na komendę i pokazuje brzuszek, zawsze wiedział gdzie jego miejsce, ale ma 11 lat i nie dało rady mu pokazać, że nasze szczeniaki są nad nim. Starałam się na wszelkie sposoby( a trochę się na tym znam), pies doskonale reaguje na karmienie przez Martę, na zabawki przez nią rzucane itp, ale nie mogę mu ufać, walczy. I co poradzić- izoluję ich, bo nie zaryzykuję, za duża różnica wagi . On wie, że jej należy się szacunek, ale postrzega to tylko przez pryzmat nas- " was szanuję więc razem jesteście nietykalni", Marta sama nie potrafi go nijak " nastawić" i jest problem.Nie wiem jak to wyjaśnić, może wiecie o co mi chodzi...
Zen  :przytul:,  trzymaj się biedulko...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się