my_karen mnie też nie bolał, a nie miałam znieczulenia? A czemu ty masz nie mieć porodu-marzenia? Nie szykuj się na najgorsze 🙂 Przyjmij na spokojnie wszystko co Ci rozwój wydarzeń przyniesie. Jeśli będziesz potrzebować znieczulenia - weź je, jeśli stwierdzisz, że dasz radę, to dasz!
Atea, wcale sie nie nastawiam na najgorsze, ludzie wrecz pytaja skad moje pozytywne nastawienie do sprawy 🙂 Jakos narazie nie uznaje innej opcji niz 'szybkie zalatwienie sprawy' i malenstwo w ramionach 😉 To nie tak, ze sie nastawiam, ze bedzie bolalo - po prostu jakis zakres bolu sie z tym wydarzeniem łączy, znieczulenie planuje brac, zreszta jakby nie bylo skonczy sie moim kochanym cudem w ramionach...
galopku, bo zapomnialam wczoraj napisac... mi lekarz kazał zbierac sie do szpitala kiedy skurcze beda juz co 15 min. Troche szybko mi sie to wydaje, chyba zaczekam troche dluzej, no ale zobacze jak sie bede czula. Ja juz dzis dokladnie czuje, ze brzuch lezy na udach kiedy siedze 😉 gdyby nie to, dalej mowilabym, ze sie nie obnizyl 😉
A wiesci z frontu - opuchlizna w większosci zeszła, jedna stopa lekko opuchnieta ale roznica jest ogromna w porownaniu z wczoraj. I wreszcie wyspalam sie w nocy, pierwsza noc od dawna bez przebudzania 😅 Czuję sie super, ale mam wrazenie, ze moj organizm odrabia rezerwy snu i praktycznie jeszcze z lozka nie wyszlam od wczoraj - drzemie sobie z godzinke, wstaje na chwile na kompa/sniadanko i znowu wracam do lozka na drzemke. To by bylo niemozliwe do wykonania gdybym zostala w domu - bylabym pewnie od rana na nogach mimo protestow męża, a tu moge bezkarnie leniuchowac 🙂 Tylko mi małża do pelni szczęścia teraz brakuje... musze szybko urodzic to szybciej tu do mnie przyjedzie 😀
Drogie mamy! I tatusiu! Potrzebuję rady bo przymierzamy się do zmiany wózka na spacerówkę. Ten co mamy (wielofunkcyjny) oczywiście spacerówkę ma ale jest duży, ciężki, zajmuje masę miejsca a aucie (i mieszkaniu też) i czasem nawet mam problem aby w mniejszych sklepach zmieścić się między pólkami. Chciałabym kupić spacerówkę/parasolkę ale nie wiem jaką. Chcę coś pożądnego co starczy na dłużej i koniecznie musi się oparcie kłaść zupełnie do poziomu bo Filip jednak jeszcze w wózku śpi. Jaka firma? Na co zwracać uwagę? Jakie kólka? Poradźcie proszę 😉
Dziewczyny dzieciaczki prześliczne!!! I super, że porody przeszły bezboleśnie 🙂
A ja niestety wyladowałam w szpitalu z poronieniem i czekam do jutra na łyżeczkowanie 😕 i teraz żałuję bardzo, że powiedziałam mężowi tak wcześnie o fasolce - przeżywa bardzo stratę, chyba gorzej ode mnie 🙁 ja z kolei boję się jutrzejszego - przechodziła któraś z Was to 👀 potrzebuję usłyszeć, że nie będzie boleć i szybko stane na nogi... doła strasznego złapałam 🙁
Kami bardzo Ci współczuję ale głowa do góry, bo wbrew pozorom zajść w ciążę i ja donosić szczęśliwie nie jest tak łatwo. Mogę Ci tylko napisać na podstawie opowiadań mojej przyjaciółki, która miała kilka takich zabiegów, że jest to w znieczuleniu i nie boli a najważniejsze jest psychiczne nastawienie. Trzymam za Ciebie kciuki.
Kami Ja to przechodziłam, u mnie było w znieczuleniu ogólnym i ja już po tym nie odczuwałam żadnego bólu Bardzo mi przykro że przez to przechodzisz, ale będzie dobrze, nie raz tak się po prostu zdarza :kwiatek:
Kami bardzo mi przykro....niestety czasem tak bywa natura selekcję sama wykonuje ja o ciąży powiedziałam mężowi w 3 tyg. powiedziałam że tak czuję itp rodzicom w 8 mąż nie wytrzymał i wypaplał a do 12tyg mówi się o naturalnym poronieniu więc za szybko nie chciałam nakręcać się robić nadziei,ale następnym razem na pewno się uda i będzie zdrowiutkie,kochane , znieczulenie całkowite trwa to moment, potem podobno nic nie boli
A ja niestety wyladowałam w szpitalu z poronieniem i czekam do jutra na łyżeczkowanie 😕 (...) przechodziła któraś z Was to 👀 potrzebuję usłyszeć, że nie będzie boleć i szybko stane na nogi... doła strasznego złapałam 🙁
Wiem, ze Cie to nie pocieszy, ale przynajmniej moze troche uspokoi. Lyzeczkowanie nie boli. Dostaniesz narkoze, obudzisz sie po fakcie bez bolu. Ewentualnie, jesli bedzie Ci dokuczal lekko bol brzucha, to dadza Ci cos przeciwbolowego i od razu przejdzie. Mi przeszlo po jednej tabletce ketanolu, dwie godziny pozniej bylam na nogach, kilka dni pozniej wrocilam do calkowicie normalnego zycia, na uczelnie, do pracy, 10 dni pozniej wrocilam do tanca. Pod wzgledem fizycznym na pewno nic Ci nie bedzie. Glowa do gory, trzymam kciuki :przytul: Jesli moge cos poradzic, przed nastepna ciaza (pewnie kaza Ci poczekac 3-6 miesiecy, choc znam takich, co nie czekali i wszystko bylo ok) koniecznie zrob badania, zeby chociaz sprobowac znalezc przyczyne tego poronienia: toksoplazmoza, cytomegalia, rozyczka, KONIECZNIE badanie tarczycy (TSH, FT3, FT4). Nie wiem czemu wiekszosc ginekologow olewa sprawe tarczycy u ciezarnych, a jest to naprawde bardzo istotne, zeby sprawdzic, czy z tarczyca wszystko w porzadku.
Dzięki dziewczyny :kwiatek: ratuję się myślą, że jutro wieczorkiem będę już w domku 🙄 mąż się tak przejął, że ponoć mieszkanie wysprzątane i jutro ma mi obiadek ugotować 🤔
Co do badań do miałam robione, bo ciąża planowana... tak samo załatwiłam dokładnie sprawę z tarczycą - łącznie z biopsją dwóch podejrzanych guzków. Ale i tak będę męczyć gina, bo nie wyobrażam sobie powtórki 🙁
Natomiast powiem Wam, że nie wyobrażam sobie leżenia w publicznym szpitalu. Zgłosiłam się do prywatnego, bo mają umowę z NFZ-em - 2/3 osobowe sale z łazienką i tv, wszystko czyściutkie, rewelacyjny sprzęt, uśmiechniete położne i lekarze. A wczoraj miałam "przyjemność" pobyć chwilkę w ponoć jednym z najlepszych publicznych szpitali w krk - brud, wszystko stare i rozpadające się, no i położna z lekarką traktujące mnie jak intruza który im w kawce przeszkodził. Lekarka jak mi robiła usg to myślałam, że pod sufit z bólu będę skakać. Oczywiście chcialy mnie zostawić odrazu na oddziale na łyżeczkowanie, ale wypisałam się na własną odpowiedzialność i kompletnie nie żałuję.
Już od 2 dni zasiadam żeby coś napisać, ale za każdym razem któreś z dzieci przerywa i w końcu tracę wenę.
Liliana,wielkie gratulacje, naprawdę śliczny maluch 😍 . I jak na wcześniaka waga też świetna, niektóre dzieci rodzone w terminie mają podobną bądź mniejszą więc z Wami naprawdę nie jest źle 🙂
Nord, dla Ciebie również ogromne gratulacje. I jak fajnie, nie odzywasz się przez kilka dni, a po jakimś czasie zaskakujesz nas wiadomością, że masz już 5 dniowe maleństwo 🙂
Kami , bardzo mi przykro. Musisz być dzielna, jesteśmy z Tobą.
my_karen, ja też puchłam tak strasznie, że wieczorem było mnie prawie dwa razy więcej niż rano. A jaki był problem żeby wleźć pod prysznic, albo się rozebrać 😵
kosteczka Frankowi też smoczek raczej nie przypadł do gustu. Używam tylko w ostateczności, no i cóż, nadal karmię dosyć często... Poza tym to chciałam napisać, że bardzo Cię podziwiam za organizację - mi przez jednego szkraba cały plan dnia staje na głowie, a co dopiero przy trójce dzieci. No a nam tak się spodobało, że z dnia na dzień zrobiłyśmy się smoczkowe niestety. Ja przy pierwszym dziecku też miałam ogromne problemy ze zorganizowaniem się, potrzebna mi była pomoc w postaci opiekunki. Kiedy urodziła się Marta było już trochę lepiej, opiekunka też kręciła się po domu, ale tylko dlatego, że po porodzie od razu zaczęłam coś robić. Teraz jak na razie nie potrzebna mi opiekunka, potrafię się tak zorganizować żeby jeszcze z dziećm porobić wiele innych rzeczy.
Dołuje mnie tylko to, że praktycznie przez cały dzień siedzę z dziećmi sama i nie mam żadnego towarzystwa. Męża całymi dniami nie ma, a jak już jest to kręci się cały czas po podwórku. Nie ma nawet kiedy posiedzieć i zwyczajnie porozmawiać. Wieczorem jak dzieci idą spać to mężu też się kładzie i tyle go widziano. Dziś w zasadzie też od samego rana gdzieś jeździ, a to do kościoła, a to do znajomego, wrócił to idzie sobie konikiem w teren pojechać, a że padało to nie pojechał. Kiedy tylko mała zaczęła płakać to cwaniak zawinął się z gazetką i poszedł sobie odpoczywać na strych. Kurde, no pod tym względem to ja mam już dosyć 😤 👿
Kami, czasem jest tak, ze poronienie to zwykly przypadek. Podobno 25% ciaz roni sie w pierwszym trymestrze, wiec skoro zrobilas wszystkie badania i wszystko jest ok, to na pewno nastepnym razem sie uda 🙂 Powodzenia 🙂
Kami bardzo mi przykro.. Jestem pewna, ze niedlugo podzielisz sie z nami dobrymi wiesciami! galop mieszkamy obecnie w USA i jestem szczesliwa, ze jestem tutaj i maly ma taka wspaniala opieke!! 🙇 🙇 🙇
Maly oficjalnie nazywa sie : Ayan Vikas.. To byla ciezka decyzja 😉 Zostal przeniesiony do innej czesci oddzialu dla bardziej stabilnych dzieci i nie sasiaduje juz ze skrajnymi wczesniakami.. Nigdy nie zapomne tego, co tam zobaczylam.. Mial klopoty z utrzymaniem temperatury i jest ogrzewany, ale mamy tez maly sukces dzisiaj - oproznil mi czesciowo dwie piersi 😅 😅
Kami bardzo mi przykro... Duzo sil i mimo wszystko pozytywnych mysli... Masz wspanialego meza. To skarb...
Kosteczka masz super gromadke. Meza jakos do pomocy musisz wkrecic bo sie wykonczysz.
My karen ja przed pierwszym porodem bylam na patologii bo po terminie i w dzien porodu obudzily mnie skurcze co 7 minut byly a do porodu jeszcze 12 godzin. Wydaje mi sie ze trzeba wyruszac z domu jak akcja nabiera tempa. Ja mam 30 km do szpitala. Muffinka nie chcialam kochana zebys przeze mnie sie zle poczula... Przepraszam...
Kami, trzymaj sie. Slyszalam kiedys wywiad z profesorem ginekologii, twierdzil, ze nawet 40-50 procent kobiet w swoim zyciu roni przynajmniej raz w bardzo wczesnej ciazy. Jak sie rozejrzec po znajomych i rodzinie to jest to prawda i 99 % z nich ma potem sliczne dzieciaki, i to nie jednego. Badz dzielna i nie rezygnuj.
Kami współczuję ale czasami los bywa okrutny. Nie martw się jednak następnym razem uda się na 100%, a łyżeczkowanie nie boli 😉 .
Wielkie gratulacje dla rozpakowanych mam i ich pociech, powodzenia dla wszystkich oczekujących.
Dziewczyny jestem wściekła, pojechałam wczoraj do koni i załatwiłam sobie palca na szczęście u lewej ręki, mam pękniętą kość i krzywego palca tego najdłuższego 😵, chcieli mi w gips wsadzić ale nie zgodziłam się no bo jak z gipsem "obsługiwać" małe baby . Lekarz powiedział, że bez gipsu palec zostanie krzywy ale co mi tam, trochę zawijam i usztywniam ale ciężko zrobić cokolwiek z takim zawjasem. Boli niemiłosiernie jak mala kopnie przy przewijaniu albo złapie mnie właśnie za tego palucha. Znowu będę miała przerwę w jeździe chyba, że będę twarda i bolącam paluchem będę jeźdźić.
galop, no właśnie ja sie boje, ze sie nie zorientuje kiedy "akcja nabierze tempa" 😉 (choc podobno zorientuje sie na bank). Skurcze co 15 min to chyba troche wczesnie zeby jechac, no zobaczymy, jak mnie takie zlapia w srodku nocy to pewnie do rana wyczekam jakos. Ja u siebie tez mialam ok30km do szpitala, tu u mamy mam 3 szpitale w odleglosci mniej niz 10min samochodem, ale wlasnie wczoraj dowiedzialam sie, ze od tego roku dziala w moim miescie jakies super nowoczesne centrum opieki nad matka i noworodkiem, mam tam jakies 20km i chyba na ten szpital sie zdecyduje. Nie mam juz sily ani natchnienia jechac tam pozwiedzac, a moze jednak warto sie przejechac? Moge z bardzo glupim pytaniem? Potrzebuje sie upewnic w jednej kwestii... Do wybranego szpitala zgłaszam sie z marszu, nie musze nic wczesniej zglaszac ze zamierzam wlasnie tam rodzic? Bo ja bylam pewna, ze nie musze... a wczoraj sasiadka zrobila mi straszny zamet w glowie :/
Czy skurcze zawsze sa bolesne? Bo od wczoraj mam takie dziwne bole w podbrzuszu jak przy miesiączce, ale to bardziej nieprzyjemne niz bolesne jest.. to chyba jeszcze nie to? 😡 😡 wiem, zasypuje glupimi pytaniami, przepraszam 🤬 😡
majek, strasznie optymistyczne te Twoje foty, super!
my_karen niestety nawet jak wybierzesz szpital a w danej chwili nie będzie tam miejsc, odeślą Cie po badaniu dalej i zależnie jaka akcja(jaki czas) to albo karetką albo własnym autem ja jak jeździłam karetką to często miałam odmowy ze względu na brak miejsc, ja miałam takie pobolewania ok 2 tyg przed porodem i lekarze mówili że to normalne to przepowiadające skurcze są specyficzne, nadchodzi skurcz osiąga swój szczyt bólu i puszcza. :kwiatek: na pewno będziesz wiedziała kiedy to się rozpocznie...ogólnie mówi się by jechać jak skurcze się nasilą ale tak z 2 strony tylko na porodówce masz ktg i jest możliwość szybkiego wykrycia nieprawidłowości zaniku tętna, albo zwolnieniu itp
a teraz trochę inne pytanie czy któraś z was miała zerwane wiązadło ACL w kolanie chciałabym się dowiedzieć jak przebiegała rehabilitacja kiedy wróciłyście do sprawności i czy nadal jeździliście na koniach i po jakim czasie:-)) bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem ale moje kolano jest jakieś dziwne co prawda nie dociskam go bo chodzę o kulach ale odnoszę wrażenie jakby nie do końca było stabilne na tyle by na nim stanąć mam wrażenie że jak na nim stanę to nie będzie potrafiło utrzymać nogi prostej wiem że to głupie ale niestety prawdziwe
muffinka ja mam coneco traper i chwalę go sobie lekki możliwość kładzenia na płasko zwinny
my_karen - sąsiadka powinna dostać 🤬 za stresowanie ciężarówki. Do szpitala idziesz z marszu (no chyba że jakieś prywatne kliniki, ale na tym to ja się nie znam). Gdyby się tak złożyło, że nie mają miejsc (w naszym mieście to mega rzadka sytuacja) to muszą Cię pokierować gdzieś, gdzie takowe miejsce się znajdzie. Co do zwiedzania, ja bym jednak zrobiła jakiś mały wywiad. Warto wiedzieć np. co masz zabierać do szpitala. Tam gdzie rodziłam, np. prawie wszystko zapewniał szpital, ale są też miejsca gdzie musisz mieć nawet pieluszki. Ale fajny termin macie - nie umęczysz się już upałami a Młody będzie mógł korzystać ze spacerków. Aaa doczytałam gdzies, że troszkę Ci się spuchło - pewnie to typowe dla końcówki, ale dla spokoju sprawdzaj ciśnienie.
majek, smerfi - fajne chłopaki 🙂
Kami - 😕 strasznie mi przykro, ale wierzę że Wam się powiedzie, trzymajcie się.
Liliana - jak tam Ayan Vikas? Jak Twoje samopoczucie? Kiedy do domku?
Euforia_80 daj sobie wsadzić tego palca w gips!!! Niezbyt pięknie to będzie wyglądało kiedy tego nie zrobisz a już się zrośnie. Mój mąż w ten sposób ma załatwione dwa paluchy, z tym że on sam sobie za wcześnie zdjął usztywnienie. Ma niezbyt pięknie wygięty ten na którym nosi obrączkę i wskazujący. I wszystko przez konie... ten ostatni załatwił sobie sierota siadając w siodło.
my_karen , kiedy zaczną się te prawdziwe skurcze to nawet nie będziesz musiała pytać czy to to 🙂