Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Nord, Chaff, deborah co u Was?






Ja oczekuje, ale juz mam dość...teraz jeszcze zrobiło się ciepło to nawet spacer z psami sprawia mi problem, dodatkowe 10 kg zrobiło swoje🙂Dzisiaj to juz na koniu jeździłam żeby może jakoś urodzić, posprzątałam auto i umyłam prawie wszytskie okna iiii....NIC
Dodofon, dokladnie moja mama to powiedziala i robie tak samo, tez za jej przykladem przestlam budzic w nocy i nie narzekam...sterylizuje zreszta zalewajac tylko wrzatkiem...


dokładnie, miałam sterylizator Avent Isis jakiś tam... kosztował nowy ok 500zł (przywieziony z Anglii jako prezent) szybko go sprzedałam i zalewam wrzątkiem dalej 🙂
Ja ok, tyle, że wieczorami bardzo dokuczają mi kopniaki małego🙂, boli mnie cały brzuch i biodro ale generalnie nie narzekam. Również cały czas sprzątam, układam, dzisiaj wykąpałam i wyczesałam mojego psa, który gubi tonę kłaków. Nie wiem jak inne ciężarówki ale ja mam problemy ze spaniem, nachodzą mnie jakieś głupie myśli, wracają problemy...okropność! Chciałabym już końcówkę maja żeby wreszcie urodzić i zobaczyć malucha🙂
Demon dziekuje Ci za ten artykuł 🙇 naprawde zaczełam sie powaznie zastanawiać.... co prawda niedoczytałam go do konca bo jest po 2 w nocy i oczy juz niedomagaja, ale moze ja szukam czegos nie tam gdzie powinnam 😵
Co z tego że staram sie zdrowo gotować, co z tego ze wszytsko steryzliuje, latam z mopem 2 razy dziennie jak nagminnie, notorycznie wszytsko  (łącznie z woda na mleko) podgrzewam w mikrofali 😵 baaaa nawet nie wiedziałam że moge robić tym komus krzywde.
Wprowadziliśmy sie do nowego mieszkania w lipcu 2010, poprzedni wlasciciele zostawili nam mikrofale wczesniej nigdy jej nie uzywałam.
Zakochalam sie w tym urzadzeniu bo upraszczał moje zycie, ale teraz chyba poleci na smieci 🙄
Podejzewane było juz ze moze jakis grzyb ukryty, kleje do tapet czy do pakitu nie takie, moze farby ze wlasnie mieszkanie dobija Pietrucha bo wszytsko zaczeło sie na silac na przelomie Sierpnia zanim poszedł do żłobka, pozatym teraz nie chodzi juz miesiac do żłobka a w miedzy czasie chorował 3 razy....

może chodzi o taka małą/wielką drobnostke którą należy zmienić aby sie polepszyło 🏇
Boże jakie mam teraz wyrzuty sumienia 😕
Dodofon, jedynym wyciągaczem pieniezy który mi się przydał był podgrzewacz do butelek. W nocy nie chciało mi się ganiać po schodach do kuchni na dół.

Boże jakie mam teraz wyrzuty sumienia 😕


nie przesadzaj, nie od tego Piotrus choruje. Obu dziewczynom podgrzewalam wode na mleko w mikrofalowce, a teraz podgrzewam mleko i nie choruja. Nie neguje, ze byc moze to daje jakies skutki dlugofalowe itp, nie neguje szkodliwosci, ale nie miej wyrzutow, bez przesady.
[quote author=Zairka link=topic=74.msg984326#msg984326 date=1303345213]

Boże jakie mam teraz wyrzuty sumienia 😕


nie przesadzaj, nie od tego Piotrus choruje.
[/quote]

Prawdopodobnie to za krótki czas, ale są ludzie i ludzie jedni mniej wrażliwi drudzy bardziej ( jeden pali 3 paczki dziennie przez 100 lat i nic, a drugi pali kilka w tygodniu i w wieku 50 lat ma raka płuc i krtani 😉, ale ciesze sie, że sie przejęłaś. Więcej zdrowych ludzi to mniej zapełnionych szpitali.  A nie ma to jak profilaktyka. Zairka u Piotrusia tak masakrystycznie niski poziom odpornosci jest czymś spowodowany i na pewno nie chodzeniem do żłobka to są juz tylko skutki,a nie przyczyna. Ona siedzi gdzieś w Piotrusiu i nie jest to stres bo za młody  😉. Jak chcesz znać moje zdanie skad ciagle u niego choroby to daj znać, nasmaruje Ci pw bo tak sama z siebie nachalna nie będę.
czy ktoras moze mi napisac co, w jakich ilosciach, od jakiego wieku mozna zaczac wprowadzac do jedzenia, bo wszedzie pisza co innego i ja juz zglupialam. Bede bardzo wdzieczna...a moze macie jakas dobra strone o zywieniu dzieci.
Dzięki za ciche gratulacje  :kwiatek: dzisiaj kupiłam trzeci test ciążowy i zastanawiam się czy robić jutro, czy poczekać do soboty... jak wyjdą na nim znowu dwie kreski to powiem mężowi - chciałabym, żeby poszedł ze mną na pierwszą wizytę u gina  😀
moje byly karmione sztucznie butla i od 4 miesiaca wprowadzalam.. zupki, biszkopty, owoce

teraz to moze jakos inaczej

Kami- gratulacje! Jak byly juz dwie kreski to i beda, czy zrobisz dzis czy jutro..


drżyjcie mazowieckie czoroboki - za pare lat powitamy tam Julke
Złota, to chyba pokazowy arab z ogolonym pyskiem?
Pegasuska najlepiej to powie Ci pediatra co i jak i w jakiej ilości nowe produkty
Muffinka ostatnio dała linki do 2 stron w których jest bardzo fajnie opisane co i jak z jedzeniem

http://www.dlarodzinki.pl/kuchnia/zmiany-w-schemacie-zywienia,149_655.html
http://www.osesek.pl/

Ja bym na własna rękę nic nie dawała decyzje o rozszerzeniu diety podjął u nas pediatra
Szczególnie że Twoje dziecie jest na Pepti.
Ale to tylko takie moje skromne zdanie
pokemon a jak było ze spaniem w łóżeczku, bo ja teraz zainteresowana?



Jak to jak  😁 śpi z nami w wyrze i zastanawiam się, co zrobić z łóżeczkiem.

Mam pytanie, bo mam wprowadzać gluten. Wjechałam do "wiejskiego centrum" i tam nie było jakichś wypasionych kaszek manny, więc kupiłam taką zwykłą. Jak to robiliście tą kaszkę?
Złota - ale świetne zdjęcie 🙂 koń widać rasowy 🙂😉

pediatra mowi zeby wprowadzac te od 4 miesiace, dlatego pytam co i jakie🙂

Co do lozeczka u nas poprostu stoi jako dodatkowy mebel Bobas urzeduje w naszym wyrze i ani mysli sie wyprowadzic, dzisiaj polozyla go na chwile to byl gotowy sie rozwyc ani zabawki ani karuzela nie sa w stanie go tam zainteresowac...
Prawdopodobnie to za krótki czas, ale są ludzie i ludzie jedni mniej wrażliwi drudzy bardziej ( jeden pali 3 paczki dziennie przez 100 lat i nic, a drugi pali kilka w tygodniu i w wieku 50 lat ma raka płuc i krtani 😉
Dokładnie coś w tym stylu chciałam napisać 🙂

[quote author=Złota link=topic=74.msg984687#msg984687 date=1303385415] i od 4 miesiaca wprowadzalam.. zupki, biszkopty, owoce [/quote]
Ja też zaczynałam od tego + chrupki kukurydziane
Ja myślę, że ze swoim poziomem umiejętności to co niektórzy już się przy Julce chowają 😉

Cierp1enie , Jula super!

A ja nareszcie mam wolne łóżko 🙂 Weronika przez cały dzeń śpi u siebie w łóżeczku, w nocy widzę, że też bardzej jej odpowiada spanie u siebie, ze mną za bardzo się kręci.


Wczoraj była u mnie położna i chyba zauroczyła mi dziecko. Od jej wizyty Weronika zapomniała jak się ciągnie cyca. Przed każdym jedzeniem jest najpierw 15 minut darcia się, później parę minut samego oblizywania cyca, a potem już normalne jedzenie po wepchnięciu cyca na chama.  😵 Chyba za bardzo wczoraj młodą przechwaliłam. W nocy wstała dziś tylko raz, koło pierwszej, za to zasnęła o 4, bo nie mogłyśmy się dogadać w sprawie karmienia  👿
A z dobrych rzeczy: młoda wychodząc w sobotę ze szpitala ważyła 3600, a wczoraj już 4 kg. Jednym słowem rośnie jak na drożdżach  😅

Udało mi się dziś wygospodarować chwilę, żeby wyjść z maluchami na dwór i wepchnę się z kilkoma fotkami 🙂
kosteczka dokładnie, u mnie też wczoraj była położna, która stwierdziła, że mały ma genialne ssanie, a dzisiaj... się zepsuło. Z resztą mały też dzisiaj dużo mniej spokojny, może taki dzień.... Chociaż generalnie nie mogę narzekać, bo jakby nie patrzeć to mimo wszystko jest aniołeczkiem...

A to widzę, że z łóżeczkiem w nocy nie tylko my mamy problemy - ale pochwalę się, że dzisiaj mały do 12:30 spał u siebie. Potem zasnęłam w czasie karmienia i już nie miałam siły go odnosić. Ale umie! Więc nie jest źle. Z resztą całe dnie też przesypia w łóżeczku. Teraz tylko go chyba brzuszek boli, bo jest dość niespokojny... Aż serce się kroi.
Moja Małgośka ma ponad 2 lata i uwielbia spać z nami. Zasypia na naszym łózku, przekładam ją do łóżeczka i o 1 jest spowrotem. Czasem nie zauważę, że już jest u nas, a pcha się od razu do środka  🤣
Złota, cierpienie, kosteczka - cudne foty, dosiad pełna profecha 😍

galop - Wiktor albo Leon - na oba Jarek kręci nosem, ale jak pytam jakie ma być to mówi, że jeszcze nie wpisano go do imiennika, hahhahaa, czyli pojęcia nie ma żadnego.

Zairka - w naszym domu była mikrofalówka od '85 roku. Dla chłopaków też używam (podgrzewam wodę na mleko, podgrzewałam słoiczki, teraz czasem deserki z lodówki, albo inne głupoty. Nie wiem o co chodzi z tą szkodliwością - czy to nie dyskusja jak o szczepionkach? Wydaje mi się, że w życiu jest znacznie więcej szkodliwości niż tych wynikających z używania (sporadycznego) mikrofali. Nie wierzę, że przez mikrofalę Piotruś ma obniżoną odporność, tak więc nie stresuj się tak bardzo :kwiatek:

Pokemon - ja dodawałam zwykłą kasze manną do obiadku - nie pamiętam od jakiej wielkości zaczynasz (pół łyżeczki?) - musiałabyś sprawdzić w jakiś normach żywienia.

U nas w pierwszych kilku miesiącach życia chłopaków łóżeczko też było niepotrzebnym mebelkiem - potem jakoś zaakceptowali do czasu przeniesienia do samodzielnego łóżka i zaraz potem znów przerzucili się na spanie z nami 😎
Leon  :kocham
Ja bym pewnie szukała innego, ale w tym jestem zakochana i jeśli tylko bierzesz pod uwagę... 😉
Będą pamiętać Dworcika 😉 A dlaczego brałabyś po uwagę inne, skoro Leona kochasz? 🤣
Bo Zawodowiec 😁

Dla mnie Leon jest magiczny od dzieciaka, sentyment chyba 🙂
Zawodowiec...ummmm...mam to samo. I Matylda 😍
A propo mikrofali chodzilo mi o to, ze Zairka nie powinna sie obwiniac, no sorry, ale bomba/granat to to nie jest....Mozna zrezygnowac, skoro sie czlowiek wyedukowal, ale dolowac sie, bo sie uzywalo sprzetu AGD....Malo ma Zairka zamartwiania sie, zeby jeszcze wpedzac ja w przekonanie, ze dziecko chciala otruc?
Ana to musi być Leon, koniecznie, absolutnie  😀 dobre imię
He he u nas lózeczko jest królestwem Kubka i moje dziecko uwielbia w nim spać co oczywiście nie wyklucza spania u nas w wyrku po porannym karmieniu.

Pegasuska ja zaczęłam od połowy łyżeczki jabluszka drugiego dnia była lyżeczka jabluszka i poł małego słoiczka zupki jarzynowej trzeciego dnia ten sam schemat czwartego już było więcej jabłuszka i zupki a po tygodniu polowa jabłka i 150 ml zupki ale robionej samodzielnie.
Na razie jemy tylko jabłko i jarzynki ale lada dzień wprowadzam gluten a po 6 miesiącu będzie też mięsko i rozszerzenie jarzynek
Ja się trzymam strony osesek bo dla mnie najsensowniej tu wszystko jest opisane
Zairka - u mnie tak samo - mikrofalówka używana od dawien dawna. Młodemu podgrzewałam zarówno moje mleko, potem wodę do sztucznego, a teraz kartonowe. Podgrzewałam i nadal to robię obiadki, deserki i wszystko co było do podgrzania, a Adaś jest w zasadzie okazem zdrowia - oprócz typowej trzydniówki, teoretycznej anginy i sporadycznego kataru nic mu nie dolegało. Nie sądzę, żeby używanie kuchenki miało wpływ na odporność Piotrusia.

Poza tym przecież mikrofale otaczają nas z każdej strony - telefon komórkowy, internet bezprzewodowy, zresztą więcej o samych mikrofalach jest np. tutaj
Owszem - kuchenka jest szkodliwa, ale dla kogoś kto siedzi w środku 🙂 Więcej możecie poczytać tutaj
Nie dajmy się zwariować, przecież nie da się uniknąć wszystkich potencjalnych zagrożeń.

Oczywiście niech każdy robi to co uważa za słuszne, ale tak jak napisała Basznia, Zairka nie powinnaś się obwiniać.

ana - koniecznie Leon, jak wybierzesz Wiktora to znów będziemy miały synów o tym samym imieniu 😉

My też często śpimy wszyscy razem, ale ja nie narzekam, bo bardzo lubię się wtulać w to małe ciałko  😍 W to duże zresztą też  😁 😜

edit: To ostatnie dopisał mój małż  🤬
Zairka - u mnie tak samo - mikrofalówka używana od dawien dawna. Młodemu podgrzewałam zarówno moje mleko, potem wodę do sztucznego, a teraz kartonowe. Podgrzewałam i nadal to robię obiadki, deserki i wszystko co było do podgrzania, a Adaś jest w zasadzie okazem zdrowia - oprócz typowej trzydniówki, teoretycznej anginy i sporadycznego kataru nic mu nie dolegało. Nie sądzę, żeby używanie kuchenki miało wpływ na odporność Piotrusia.




zgadzam się 🙂
ja też używam mikrofali, jakoś nie wyobrażam sobie czekać aż woda się podgrzeje w podgrzewaczu, wkładam do mikrofali 35sek i już.



KOsteczka - śliczne te Twoje pociechy 🙂 coraz bardziej mi się marzy taka rodzinka 🙂  😍
Zawodowiec...ummmm...mam to samo. I Matylda 😍


Matylda dałam sobie na bierzmowaniu, bo się nie mogłam doczekać. Na Leona nie chcieli mi się zgodzić 😁

Jak widać po kolejnych wpisach - Leon, to strzal w 10. Nie daj się! 😉
ana - koniecznie Leon, jak wybierzesz Wiktora to znów będziemy miały synów o tym samym imieniu 😉

😁 Horciakowa - bo Adam i Wiktor to fajne imiona są! Możemy mieć takich samych synusiów 😜 A może u Was będzie dziewczynka?

Wszystko co piszecie o Leonie przeczytałam właśnie Jarkowi - tylko uśmiecha się pod nosem i mówi "kochanie...proszę Cię..." 😉 heh...jak dobrze, że jeszcze dobre dwa miesiące na decyzję.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się