Deb- Michaś półtora gościa, widzę sesja zdjęciowa była 😉 . I dzięki :kwiatek:
Ruda-my sarenki trzymajmy się razem 🙂. Dzisss, dawno tego tekstu nie słyszałam, taaaaaaką brodę ma. Dworcika, będziesz miała najlepsze dzieciaki- jak my wszystkie, hehe 😉
Deborah: śliczne portrety, a ząbki to ma Michaś pierwsza klasa.
Dziewczyny, mamy mały sukces! Kąpiel. Wsadziliśmy ją brzuchem do wanienki jak mi tu radzono, może trochę nieporadnie, ale mała była spokojna. Nie płakała wcale, mało tego, tak się wyciszyła, że jeszcze po kąpieli dała się nasmarować i trochę posmyrać po brzuszku i stopkach. Pierwszy raz kąpiel przebiegła tak spokojnie, bo tak, to był raban na całą wieś.
Dzieciaki super 😅 Mamy dzielne! Dzisiejszy tekst mojego młodego: "Mama, pomóż przy puzzlach!" "Ee, na pewno sam dasz radę!" "Nie dam rady!" "Wituś, bajki opowiadasz..." "To nie są żadne bajki, to... opowieści bajkowe!" 🤣
Biała, Twoje sukcesy są dla nas tez sukcesami - mam wrażenie. Super! Na pewno się nauczycie siebie wzajemnie. :kwiatek:
dodo, też taką podkładkę miałam, rzeczywiście się sprawdziła, na nią jeszcze kładłam pieluchę, żeby było milej. Teraz one sa w różnej kolorystyce nawet, taki ecieniowane tęczowe są. I kosztują grosze. 🙂
halo, jak ja się nie mogę doczekać takich odzywek.... ech... zazdroszcze ci mądralinka. 😀
A mnie boli gardło i coś mnie rozkłada, Gibonowi glut zielony gęsty wisi do brody, krztusi się śliną, bo idą górne jedynki, a nasza niania jest chora i leży w łóżku. 🙁 Przekupkane.... 🙄 Jutro wobec powyższego nie ide do roboty. Mam nadzieję, ze przynajmniej n iania wykuruje się do wtorku, bo na uniwerek to musze iść, z roboty mogę zrejterować.
Przeto proszę o sposoby domowe na kurowanie się, tylko bez czosnku i cebuli bo tych nie mogę spożywać.
Ruda-my sarenki trzymajmy się razem 🙂. Dzisss, dawno tego tekstu nie słyszałam, taaaaaaką brodę ma. [quote]
basznia To sie poczulam... po prostu ja jestem taka stara,a broda to mi zaraz wyrosnie 😁
Faktycznie gabka kapielowa sie sprawdza, Aleks nadal jej uzywa
[b]cisawa[/b] krople fenistil dla malej+woda morska i frida, na noc mozna otrivin baby lub cos podobnego(max 3 dni). Dla Ciebie tantum verde do ssania lub areozol(areozol mozna tez zastosowac dla dziecka)coldrex. naturalnych sposobow nie znam.
Deb Michaś jest przeprzystojny! Uwielbiam go 😜 😜 😜
Ja Różyczkę też owijałam w tetrę i tak wkładałam do wanienki, w kąpieli się odwijało i robił się ryk gdy łapki się uwolniły 🤣. Od kiedy kąpiemy brzuszkiem w dół to już bez tetry, bo trochę nieporęcznie było odwijać, a i tak jest cisza i spokój. Jak płuczemy łepek i na chwilkę odwracam na plecki i zbyt długo to trwa to wtedy płacze ale spowrotem na brzuszek i po krzyku. Wogóle małej służy taka pozycja: od kiedy śpi w nocy na brzuszku budzi się na karmienie co 3-3 godziny (zasypia koło 20, jemy koło północy, wpół do pierwszej, potem 3-4 i o 6), w dzień jak marudzi to też się uspokaja jak ją noszę brzuszkiem w dół. Biała właśnie sobie wczoraj przypomnialam, że Natusia tak dłuuugo jadła (jakoś nie pamiętałam o tym)- wisiała na cycu godzinę- półtorej, potem godzinka- półtorej snu i znów do cyca. U nas trwało to przez pierwszy miesiąc jakoś, potem już jadła krócej a przerwy wydłużyła. Na pewno jak zaczęłyśmy już długie spacery (2-3 godzinne) to zaczęło się nam trochę normować.
mac: z tą kąpielą to byłam w szoku, mała taka spokojna była. Super patent, dzięki za radę. A od kiedy Róża śpi na brzuszku? Nie dusi się? W co ją ubierasz i czym przykrywasz do takiego spania? Bo my na razie śpimy w rożku.
mac: z tą kąpielą to byłam w szoku, mała taka spokojna była. Super patent, dzięki za radę. A od kiedy Róża śpi na brzuszku? Nie dusi się? W co ją ubierasz i czym przykrywasz do takiego spania? Bo my na razie śpimy w rożku.
biała, Wok OD ZAWSZE spał na brzuchu... nie lubił na wznak... albo na boku (przekłądałam go co godzine by nie miał głowy spłasczonej) albo na brzuszku ;-)
dodofon: a nie przekręcał się na buzię? Nie zatykał mu się nosek? A jak w nocy? Też brzuch?
Właśnie obgryzam małej pazurki, jak radziła cisawa. Małej się chyba podoba, bo usnęła 😀 Koniec niedrapek, tak to nożyczkami tylko mogłam ciut ciut, a i tak były ostre jak brzytewki.
Biała, układałam ją na brzuszku już wcześniej, tylko do regularnego spania doszliśmy jakieś 3 tyg temu. Wcześniej wybudzała mi się jak ją przekręcałam na brzuszek (samo przekręcanie ją budziło). Lepek bez problemu obracała z boku na bok jeszcze w szpitalu czym szokowała nas i pielęgniarki (takie kurczatko i takie silne). Różyk też sypia w nocy z nami. Ubieram niezbyt ciepło: albo body z długim rękawkiem plus śpiworek i wtedy już bez kołderki, albo body z krótkim i na to taka długa "nocna koszylka" z długim rękawkiem i ściągaczem na dole, sięga to to aż za stópki w skarpetusiach- i wtedy przykrywam lekką kołderką. A patent z kąpielą podpowiedziała mi Deborah :kwiatek:, a o skutecznosci ostatecznie przekonałam się gdy przyjechała moja mama. Kilka lat pracowała na nooredkach (te 30 lat temu były takie wspólne sale dla wszystkich maluszków) i jak zobaczyła jak mała płacze, następnego dnia sama ją wykąpała właśnie w ten sposób. Ja się śmiałam, że dziecko na kolankach w wannie klęczy 😁, ale cichutko było aż miło, więc od tamtej pory tylko tak kąpiemy.
Kazio późno zaczął spać na brzuszku, na pewno po 6-tym mies. Natomiast jak nie spał to od początku uwielbiał leżeć na brzuchu (najlepiej u taty na klacie), dźwigał głowę i usiłował się przemieszczać 😂 odkąd pamiętam. Ale nie każde dziecko lubi na brzuchu, niektóre drą się przeokrutnie np mojej kuzynowej półroczniak do tej pory nie cierpi.
My mieliśmy do kąpania taki prosty leżaczek za chyba 10 zł taki frotowy materiał oparty na ramie metalowej. Fajne to było, można było go kłaść na plecach i na brzuszku. W wodzie nigdy Kazio nie płakał, natomiast wyciągaliśmy go też brzuszkierm do dołu, bo odruch moro go "przestraszał" Dodo nas też uczyli w szkole rodzenia tych kąpieli na przewijaku, kolejności przemywania itp itd ale spróbowaliśmy tylko raz. Młody podnosił taki wrzask przy tych zabiegach, a po włożeniu do wanienki na leżaczek była błogość na twarzy od razu. Nie bardzo rozumiem po co to tak ma być.
To teraz czekamy na Anę i Artanis 😅 :
Artanis i Ana Mimi Dempsey i Karola i Eurydyka prawie równocześnie m4jek Wawrzyńcowa połówka Olcia
Nesca e tam brzucho, gumka od portek go cisła 😂 a tak serio to ma jeszcze trochę taki niemowlęcy brzuch i nóżki też jeszcze dość tłuste, chociaż fałdki już zniknęły 😉 Kazio waży max 12,5 kg A Filipek jak się zmienił! szok jaki przystojniak dorosły. Ostatnie fotki to pamiętam jeszcze takiego berbecia kulistego i też z brzuszkiem. I te włosy - jakie ma loki 🙂
Fotki super - Misiowe są przeurocze (to jakaś sesyjka specjalna? ), Julka słodki ssaczek, a dziewczyny Baszni jak zawsze rozchichrane 🙂
Czy wasze dzieci mają swoje ulubione pluszaki/kocyki/ inne to-to z którymi zasypiają? Kazio miał do tej pory taki kocyk-przytulankę z przyszytym miśkiem ale średnio zwracał na niego uwagę, natomiast od jakiegoś miesiąca znalazł sobie przyjaciela w postaci wielkiej, oczojeb.. zielonej żaby z wyłupiastymi gałami 😂 Wczoraj wieczorem był już na maksa zmęczony (dziadkowie go wymęczyli i on ich) więc wziął ojca za rękę, zaprowadził do pokoju, kazał się wsadzić do łóżeczka, wziął kermita pod pachę i zamyka oczy że on spać idzie i koniec 😍 Moje dziecko zaiste nie ma problemów z zasypianiem 😂
Witam, dołączam do waszego wspaniałego grona, dzisiaj zaczynamy 2 trymestr 😅 😅 I trymestr przeżyłam naprawdę ciężko i męcząco 🤔 Wiem że przy b\dziecku całe moje życie zmieni sie o 180b stopni... zaczynam się martwić czy znajdę później b\czas na konie... Przestałam jeździć w 6 tygodniu, jak tylko sie dowiedziałam... ale ciężko jest być kierownikiem sporej stadniny, instruktorem i nie jeździć.... chciała bym pracować do końca marca a potem iść na L4... miałyście problem z waszymi lekarzami żeby dali wam zwolnienia???
Wszystkie tutaj mamy takie same dylematy. Mnie też już szlag trafia, że nie mogę jeździć... A beze mnie nikt nie chce jeździć (bo my mamy kilka koni swoich, na których głównie na spacerki jeździmy). No i tak patrzę na nie i szlag mnie trafia...Bo widzę, że im się nudzi... No, ale już się powoli przyzwyczajam do myśli, że mój następny raz to jakoś jesienią będzie... Ech... pocieszają mnie, że muszę być przecież lisem na hubertusie...
Z konikami moimi się bawię... Koniki moje bawią się też same... Z nudów wymyślają różne zabawy typu turlanie beczek, noszenie patyków... itp. Na Twoich podopiecznych przynajmniej ktoś pojeździ... A instruktorem z brzuchem chyba można być...
Co do zwolnień - to jak panowała teraz grypa, to mój lekarz dał mi zwolnienie, tylko dlatego, żebym nie przyszła do pracy i przypadkiem się nie zaraziła... Więc miło z jego strony... Co do wzięcia L4 - nie wiem... Swoją drogą ja chyba jestem pracoholikiem, bo już wolę siedzieć w pracy niż wałęsać się po domu.... I pewnie przed samym rozwiązaniem też z radością będę siedzieć w pracy - żeby w największe upały posiedzieć sobie w miłym klimatyzowanym pomieszczeniu... 😀
A w ogóle to wczoraj Fiś z zainteresowaniem obwąchiwał mi brzuszek... To było niesamowite... Czyżby coś zauważył? A druga rzecz... Wczoraj leżąc w wannie mój brzuch skakał na wszystkie strony... I było to widać.... Ech... fajne...
Zairka moje gratulacje :kwiatek: zrób sobie suwaczek to cię wpiszę na swoją listę 😉
A co do L4 to mój lekarz przy którejś tam wizycie powiedział mi "no teraz już może pani się na coś rozchorować" 😉 Ale to było późno w 8 miesiącu. "Rozchorowałam się" równo od początku 9 miesiąca, wcześniej nie chciałam iść bo dobrze znosiłam ciąże i pracę mam niezbyt ciężką. W twoim przypadku myślę że nie będzie problemu ze wcześniejszym zwolnieniem.
Zairka, witaj. Lekarze z reguły dają L4 jak się tylko chce, bywają wyjątki.
Ruda, no co Ty.......To że znasz teksty z długą brodą świadczy zapewne jedynie o tym że starszych słuchasz uważnie 😁. Albo w niemowlęctwie zapamiętałaś 😁.
MOje laski od 0 spały na brzuchu obie. Około tygodnia życia umiały przekładać główkę na obie strony leżąc na brzuszku więc nie było obawy że się przytkają o materacyk. No i oczywiście nie miały obie żadnych epizodów neurologicznych-10 pkt, zero bezdechów itp- to dyskwalifikuje spanie na brzuchu bez nadzoru. No i oczywiście ZERO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!poduszek/pluszaczków/grzechotek/pieluszek/bzdurek w łóżeczku.
biała, na prawdę, spokojnie możesz ja kłaść na brzuszku, już teraz. Jeden warunke króty musisz bezwzględnie spełnić, to twarde, gładkie podłoże - materacyk obciagniety prześcieradłem na gumkę, żadnych pieluch pod ani koło głowy, nie ma szans, zęby się udusiła. Sama mówiłaś, że ona już teraz obraca głowkę na boki, wiec nie ma szansy żeby z braku siła klapnęla nosem w materac. Dla pewnosci, możesz ją kłaśc spać na brzuchu w dzień, a w nocy na boczek. Dzieci znacznei bezpieczniej się czują śpiąc na boku niż na plecach - trochę tak, jak z kąpielą.
gratuluję z całego serca!! dzięki za ciepłe słowa przekaże Misiowi
żadna sesja zwyczajnie usiadł w słoneczku pięknie i aż się prosiło żeby swojego "mowlaka" pofocić 😉
Misio na brzuchu nie lubił za to teraz często śpi i to w takiej pozycji że oczy przecieram ze zdumienia Pupa wysoko jakby damskie pompki robił a buzia na poduszce 🙂
To on taki wystrojony przystojniak na codzień ? 😉 nono 🙂 Kaziorro lata zazwyczaj w rajtkach i oplutym bodziaku, który mu trzeba zmieniać z 2 razy na dzień 😉
zairka, dlaczego?? A może dałoby się go wydzierżawić,a lbo poddzierżawić? Myslę, ze może jakby ruszyć głową, to a nuż się da spraę rozwiazać? W najgorszym wypadku mozna go może przestawić gdizęs w dzić i głuszę żeby tanio kosztowało na czas odchowania bachorzątka... Co Ty na to? Opowiadaj nam tutaj zaraz. Moze coś ci któraś z nas podpowie. :kwiatek:
Zairka - gratki! nie pękaj, końskie mamy zawsze wychodzą na prostą 🙂
deb - ale gangster z Twojego Miska 😍 tylko, jak to u Ciebie w domu było robione, to proszę Cie, zrób mi starej zrzędzie przyjemnośc i zaślep kontakty - bo ja się boje....
Zairka gratulacje, witamy w wyjątkowym kąciku 😀 dbaj o siebie. jazdy prowadź, ale się nie wkurzaj za bardzo i nie noś drągów przynajmniej nie po dwa naraz 😉 a co do konia, to odrzucasz dzierżawę? ja długo uważałam że to się u mnie nie sprawdzi, a teraz próbuję każdej okazji do poddzierżawy, nawet jeśli mi to zmniejszy pensjonat o 100 zł to zawsze coś. może warto poszukać?
Nie wyświetlaja mi sie foty Baszni, te co piszecie że takie roześmiane.. buuu a Filip w lokach mnie zachwycił. Michałek Deborahowy jak zwykle super zdjecia!
qwash, Pola ma tak samo jeśli chodzi o kreacje 😉
dzisiaj moja córka mnie pokonała. poszłam rano na badania krwi, na czczo ofcors. wziełam ją i myślałam że śnieg będzie ok na sanki (nie wiedziałam że odwilż przyszła nocą). na sankach jeszcze jakoś ją dociągnelam do przychodni, a tam musiałam jeszcze walnąć lufę wstrętnej glukozy i zameldować się za godzinę na badanie glukometrem. no więc do domu już nie wracałam tylko poszłam w miasto. po dwóch sklepach i jednym placu zabaw Pola odmówiła współpracy, nie mogłam jej wsadzić na sanki (i przywiązać 😉 ) bo śnieg się roztopił. próby prowadzenia za rękę na siłę = gleby na brzuch w błoto na srodku chodnika. w końcu dziecko na ręku (kolejny błąd, zapomniałam chusty wrrrr) a cholerne sanki pod drugą pachę. co postawię grzdyla to ta leży. buntownik się w niej budzi, kurka wodna... wymiękłam i zazdzwoniłam po pomoc. na szczęście tata mógł akurat zawrócić skądś tam i mi tego małego drania zabrać. chyba budziłam litość na ulicy swym wyglądem. dobrze że brzucha spod kurtki nie widać
ufff po raz pierwszy dałam za wygraną. ale z tym brzuchem i na czczo po prostu już nie mogłam 🙂 nauczka- zawsze chusta w kieszeni, i nie wychodzić na odwilż z sankami :emot4: