Stresujecie mnie trochę. Na szczęście jutro przyjeżdża mąż w odwiedzinki, może przy okazji by się tak rozpakować...? Ech, ja wiem, że nie ma tak dobrze 😁 Mieszkanie prawie gotowe! Pozostało nam tylko wstawić meble, nie macie pojęcia jaka to jest ulga, że Franek będzie miał normalne warunki bytu 😀!
galop Maje są ostatnio chyba bardziej popularne niż Aleksandry - patrz też pod tym kątem. Ja zawsze byłam jedna jedyna Rozalia i uważam, że to jest super sprawa. Do bani chyba być np. trzecią (tu wpisz imię, które nikogo nie urazi 😀) w klasie. Oba imiona są cudne, a niestety córuni zdanie poznasz dużo później...
wiecie co, byłam właśnie w aptece `dbam o zdrowie` i pani mi zaproponowała kartę `dla mamy i maleństwa` i przyznam się, że się skusiłam, bo zniżki są całkiem całkiem. 20-25 % na produkty dla dzieci i dla kobitek w ciąży. Przy moich dzisiejszych zakupach zaoszczędziłam 30 zł. Jestem mile zaskoczona.
No i właśnie. Chorujemy. W niedzielę czeka mnie egzamin (całodniowy, możecie trzymać kciuki), a ja nie mam siły teraz biegać na czworoboku i uczyć się programu.. Bez kitu, nie przypominam sobie, kiedy ostatnio miałam taki katar i ból gardła. Tomek też choruje (w nocy budzi się, wierzga nóżkami), coś dziwnego się dzieje, bo jest bardzo wesoły i żywy, ale gorączki nie ma. Ja też nie. Ja pamiętam, że w dzieciństwie ja miałam tak, że jak miałam temperaturę ~ 37 stopni to byłam nie do życia, za to 38,6 - to był jedyny sensowny moment, żeby zrobić porządki w swoim pokoju...
Maja w zeszłym roku uplasowała się na drugiej pozycji wśród najczęściej nadawanych imion. Ja tam lubię być Mają. Będę się czuła wiecznie młoda.
wiecie, ze ja do teraz nie moge uwierzyć, ze MAJA to imię, dla mnie Maja - to imię dla psa albo pszczoły... zawsze myślałam, ze to skrót od Marianna... Maja-sraja... w piaskownicy teraz co druga... dla mnie nie do przyjęcia
A dla mnie Maja to imię jak każde inne, wcale nie dla psa 😀 Tylko że faktycznie Majek jest teraz dużo i wybierając między Mają a Olą wybrałabym Olę. Tylko dlatego. Mam koleżankę Maję i moja była niedoszła teściowa (na szczęście) była Majka - po latach dowiedziałam się że to skrót od Marii...
wiecie, ze ja do teraz nie moge uwierzyć, ze MAJA to imię, dla mnie Maja - to imię dla psa albo pszczoły... zawsze myślałam, ze to skrót od Marianna... Maja-sraja... w piaskownicy teraz co druga... dla mnie nie do przyjęcia
Rozumiem, że jak Ci sie zdarzy synowa o tym imieniu to będzie nie do przyjęcia ????????? 😎
majek, po pierwsze dla mnie jesteś majek - i nie wiem czy masz na imię Grażyna czy Beata, a po drugie Maja-sraja wysłuchuję średnio takich okrzyków w piaskownicy co drugi dzień - naprawdę
czy to dziwne, ze mi sie Maja kojarzy z pszczółką Mają? nie znam ŻADNEJ Maji/Mai, nawet nie wiedziałam o tym, ze takie imię istnieje za to znam kilka psów o tej ksywie
ale dobrze, rozumiem, ze w tym wątku lepiej nie miać własnego zdania i liczy sie du.powłaztwo i wzajemne klakierstwo...
Atea, czemu nie 🙂 Dobra dziewczyny, obstawiamy. Która pierwsza się wysypie 😁 Numer do mnie ma forumowa Ircia, która czasem tu zagląda, więc myślę, że jak już będzie po wszystkim to na pewno się pochwali. Chociaż znając mnie to pewnie już po porodzie wlezę na r-v i zdam relację 😉
Moim zdaniem imię Maja jest imieniem bardziej dla zwierzaka. Koleżanka ma suczkę imieniem Maja, a znajoma w stajni miała klacz zimnokrwistą o takim imieniu. Za to jej bratowa, mieszkająca po sąsiedzku nazwała tak córkę 😵
edit:Atea, dla mnie imie Rozalia jest bardzo normalne, moja ciocia ma tak na imię 🙂 Ma jeszcze rodzeństwo Gertrudę i Ernesta (mój tatuś 🙂 )
ale dobrze, rozumiem, ze w tym wątku lepiej nie miać własnego zdania i liczy sie du.powłaztwo i wzajemne klakierstwo...
DOSTOSUJĘ SIĘ [/quote]
Mnie osobiście rozbawiło to ,że czyjeś imię może być dla innej osoby nie do przyjęcia ( jakiekolwiek by ono nie było) , chyba,że to był taki żarcik i ja głupia 😡 nie zajarzyłam 😎
No moja bratowa ma też psa Majkę 😉 Na mój pies się nazywa Max, bo zawsze tak chciałam nazwać psa. Tylko, że jak przyszło do wyboru imienia dla syna, to Maksymiliana musiałam z listy wykerślić, choć mi się podobało. Potem co bym wołała w progu "Max" i obydwa by lecieli 😀
spoko, ja się nie gniewam, chociaż przyznam się, że przez całe życie nie słyszałam Maja-sraja.. Może inne dzieci mnie lubiły ? 🤔wirek:
może powinnam wstawić jakąś emotikonkę na koniec, to byś się tak nie bulwersowała
Wśród kotów moich znajomych są co najmniej dwie Majki... Luzik. Znajomi mają psy: Janinę i Tadeusza.
A z pszczółką się niestety każdemu kojarzy. Ja tam się cieszę, że to nie było imię hipopotama z bajki, bo jako hipopotam fajnie czasem usłyszeć że jest się pszczółką...
aszhar tak, my_karen pomyślała za mnie i się upomniała o mój numer😉
kosteczka No jakby nie patrzeć masz większe szanse. O 5 dni 😀
Dla mnie i Maja i Ola to ładne imiona, ale Ola zdecydowanie mniej popularna w tej chwili 🙂 Nie przejmujcie się, mój mąż ma na imię Wacław - musimy znosić śmiechy za każdym razem jak się przedstawia, ale on bardzo lubi swoje imię - tak samo z resztą ja. Ja wszystko w Nim lubię 😁
heh.. tak samo jak wiele osób nie przyjmuje do wiadomości że imię Pola ma status pełnego imienia, a nie zdrobnienia. ale coraz więcej Poli samoistnych i niezdrobnionych 😉 więc coraz mniej osób uparcie pyta mnie czy moja córka to Apolonia (pomijam fakt, że do zeszłego tygodnia jej umiejętności pisania pozwalały jej na nasmarowanie swego imienia w formie APOL 😁, no ale opanowala ostatnio kolejność literek i już lepiej).
majek, ja miałam kilka typów, wszystkie jakoś trochę do siebie podobnie: Pola, Jagoda, Kalina no i Maja też. I Maja odpadła stety-niestety jako pierwsza, bo.... tak ma na imię córka mojej szefowej. To wprawdzie bez sensu, ale jakoś nie mogłam się od tego uwolnić. Śmieję się, że wszystkie imiona żeńskie typu Agnieszka, Kasia, itp. odpadały, bo wszystkie mi się kojarzyły z jakimiś miłymi przyjaciółeczkami mojego m 😁 😉
Ma ktoś za bardzo żarte dzieci? Patrzę i ciągle widzę że im podbródy drugie rosną.. albo mam schizy. Zwłaszcza po powrocie od babci.. Cały czas coś chcą jeść. Wciągają czasem dorosłe porcje obiadowe. Julek jak je, to po prostu fascynujące: upycha oburącz w otworze gębowym na czas, regularnie się zapychając.. 🤔wirek: A Pola dziś obudziła się nad ranem, mamrocząc: "Miałam okropny sen mamo". Ja już gotowa się wczuć, biedne maleństwo, koszmary po nocach. A tu pada opis: "śniło mi się, że Julek chciał ZJEŚĆ MOJĄ KANAPKĘ" No faktycznie koszmar, może się śnic po nocach. Zaczynam poważnie uważać z białą mąką na co dzień, chyba skasuję kluski zupełnie itp zapychacze. Normalnie idą w stryja Sławka 😉 (brat mojego m wygląda jak mój m, tylko poszerzony w Photoshopie o 20%)
Eeee, sprawa imienia to bardzo indywidualna historia. Mnie się podoba bardziej imię Aleksandra bo może być ładnie zdrobnione do Ola, Olcia a Aleksandra brzmi poważnie i ładnie. Maja zawsze brzmi tak samo chociaż też to imię mnie nie razi. Sama mam na imię Teresa i choć już się przyzwyczaiłam tyle lat to zawsze lekkie zdziwienie widzę na twarzach nowo poznanych osób🙂 Naszego synka nazwiemy z mężem Tadeusz i o tyle fajnie, że ładnie można imię zdrobnić do Tadzio,a poza tym znałam samych przystojnych Tadków w szkole🙂 👀 Atea Kosteczka trzymam za Was kciuki mocno, ja jeszcze dwa miesiące czekam i jakoś chyba razem z My_karen mamy podobne terminy🙂
Ja zawsze chciałam córkę Zuzię bo miałam ukochanego psa o takim imieniu 😂 I na wszelkie bulwersy pt. jak można nazwac córkę po psie?!? (nie będąc nawet w ciąży 😎 ) odpowiadałam, że jeśli moja córka weźmie choc częśc genów ode mnie 😉 , to nie będzie miała nic przeciwko. Niestety, teraz Zuzia na każdym rogu, strasznie żałuję, tym bardziej, że jestem zdania, iż imię łączy się z pewnymi cechami charakteru, a wszystkie Zuzie, które znam, są bardzo pewne siebie i w życiu nie zginą 😉 (strasznie niepopolskiemu zdanie mi wyszło 😎 ) Na dzień dzisiejszy stoi na Marcie lub Martynie, mnie się jeszcze podoba Krysia, ale z kolei wszyscy mówią, że to krzywda dla dziecka 🙄 A tak na marginesie to ja już grzecznie łykam kwas foliowy 😎
Deborah super, masz szczęście, że widać tak ładnie buźkę🙂 Nasz Tadzio absolutnie nie chciał się pokazać 🙄 tylko jajka wystawił na widok 🏇 na kiedy masz termin?
majek, też się zastanawiałam skąd ten kołnierzyk hihi Atea, ja w sumie nie prosiłam o 3D ani 4D na każdej wizycie mam usg i czasami włącza podgląd 3D jak widac buźkę. dziś było widać i mam fotke 🙂
deborah, swietne zdjecie! galop- ja jestem Ola. moja rada nie jest wiec specjalnie obiektywna 🙂 ale szczerze mowiac w okresie poczatkowym zycia imienia swojego nienawidzilam. wiadomo, ola fasola itd. dzieci w przedszkolu i szkole nie maja jeszcze specjalnie rozbudowanego slownictwa ani tym bardziej poczucia delikatnosci 😉 teraz swoje imie naprawde baaaaaardzo lubie. zwlaszcza jak moja Babcia, ktora widze raz-dwa razy w roku mowi do mnie Lalunia (od Oluni oczywiscie 🙂 ) problem mam jedynie z wytlumaczeniem moim belgijskim i nie tylko rodzino-znajomym dlaczego na milosc boska Ola jest skrotem od Aleksandry 🙂