A tak apropos mrożenia i przechowywania takich dań. Ile można przechowywać w lodówce taką zupkę czy np na następny dzien będzie jeszcze dobra ( dodam że zupka nie była ruszana z lodówki od momentu jej zrobienia po prostu zrobiłam za dużą porcję) i czy w butelce od mleka mogę przechowywać czy lepiej w szklanym pojemniku. Jakie dania mroziłyście i przez ile czasu mozna tak mrozić sobie
Muffinka , nie chodziło mi o takie karmienie na siłę, czyli otwieranie maluchowi buzi i wciskanie jedzenia. Tylko o sam fakt częstego proponowania jedzenia. Po prostu, jak by był naprawdę głodny to by jadł bez problemów.
deborah , mi się Thermomix marzy odkąd zrobili u nas prezentację 3 lata temu. Moja ciotka go kupiła i to naprawdę świetna sprawa. Teściowie też mają i są bardzo zadowoleni. Raz miałam przyjemność spróbować go użyć i udało mi się go nawet zepsuć 😡
aszhar , mi też ta portawka bardzo smakowała, a jabłuszko dodaje takiego fajnego, słodkawego posmaku. Jak już maluchy były starsze to dodawałam do tego jeszcze odrobinkę rosołku drobiowego.
aszhar, ja robiłam raz w tygodniu różne dania i mroziłam tyle, ze starczało na dwa tygodnie. ostatnio znalazłam w zamrażarce roczny deserek. pyszny był 😉
aszhar Ja robię na dwa dni. To co mi zostaję na drugi dzień wsadzam w słoik i do lodówki. A raz nawet wyszło mi tak dużo że miałam 3 porcje. Ale wtedy załadowałam na gorąco do słoika i następnego dnia sprawdziłam czy nic się zupce nie stało. Ale to tylko raz. Na ogół robię na dwa dni.
kosteczka ja próbuję dawać małemu jeść, bo u nas to niejedzenie ma jakieś inne podłoże (nikt nie wie jakie). Filip często wywala ręką butlę, wrzeszczy i się rzyca, więc przestajemy jeść. Za 5 min spróbuję mu podać butlę znów i nagle zjada bez problemu - więc o co chodzi? Nagle zgłodniał przez 3 min? Niemożliwe.
Ja zaczęłam Agatce podawać słoiczki i tak się do nich przyzwyczaiła, że gotowanych nie chciała, była też niejadkiem, więc nawet tych słoiczkowych mało jadła... Teraz chcę sama gotować dla Bąbelka, a słoiczki na wyjazdy, albo w ewentualnych sytuacjach. Zobaczymy czy się tak uda, chociaż dla chcącego to wiadomo 🙂
Wszystkiego najlepszego dla Filipka :kwiatek:
Dziś przyniosłam do domu od Rodziców ciuszki po Agusi i jeszcze dostałam dużo od kuzyna. Bardzo duzo tego jest, delikatnie mówiąc 🙂 Agatka już ćwiczy ubieranie na lalkach i misiach. Aż się nie chce wierzyć, że to tak niedługo...
Można tez mrozić w pojemnikach Aventu tych od mleczka.
Ja kilka razy też dałam słoiczki, ale Filip słabo jadł (może by się przyzwyczaił, nie wiem) ale jak sama spróbowałam tego czegoś to wymiękłam - one są okropne!! Mówię o obiadkach, bo deserki są super 😉 Nie wiem czemu robią takie bezsmakowe te obiadki.
Deserki są superowe, a obiadki smakowały Agatce, chociaż najmniej te bobovity. Lepiej jak jadła słoiczki niż miałaby nic nie jeść. Teraz jest już na szczęście dobrze 🙂
Muffinka dla Agatki jedzenie do teraz nie jest wielką frajdą, no chyba, że są czeeekoladki 😀 Zupy to jeszcze w miarę, drugie danie musi jej bardzo zasmakowac, żeby fajnie zjadła. Uwilebia tez kaszki, z czego się cieszę. Kupuję jej dalej te dla maluszków z nestle lub bobovity ale uwielbia też jaglaną i mannę, które sama jej robię 🙂 A z jogurtów najbardziej lubi naturalne 😅 Na 3 w siatce centylowej weszła jak miała niecałe 2 latka. Jest drobna, teraz waży ok 13,5 kg, ale jest zdrowa, wesoła i ma energii za co najmniej trójkę dzieci.
Cierp1enie ciesze się, że się podoba, bo tak będzie miał na imię nasz Bąbelek 😍
Agatka wypiła dziś na śniadanie kawkę zbożową i zjadła kawałek chlebka i mówi, że chce jeszcze mleczko. Ja jej odpowiadam, że się mleczko skończyło i musimy zejść do sklepu po mleczko. A Agatka na to " ale z cycusia". Podniosła mi bluzkę i przytuliła się do piersi, mówiąc, że jest małą Dzidzią 💘 Ciekawa jestem jak to będzie po porodzie 😉
O rany a mój syn od godziny leży w swoim lóżeczku i gada. I oczywiście się tak wierci że tam gdzie powinny być nogi jest jego głowa. A ja jak na szpilkach bo każdy mój ruch to oczywiscie guuu buuu meee i takie tam inne. Się mi trafił rozgadaniec😀
aszhar, moje dziecko ma dzisiaj to samo...z tym,ze Bobas wyspal sie w dzien jak nigdy i teraz prowadzi w moim lozku dyskusje ze swoim ukochanym bananem a mi juz w uchu dzwoni i szelesci na zmiane bo banan dziwne dzwieki wydaje...niestety zabrac nie moge bo dziecku do szczescie banan jest potrzebny na rowni z mama.
Widziałam się dzisiaj z przyjaciółką, która ma 9-miesięcznego synka. Chcą z mężem jechać w lipcu na dwa tygodnie nad morze i stąd moje pytanie w jej imieniu - polecacie jakieś miejsce nad polskim morzem, gdzie mogliby wynająć domek letniskowy. Chodzi o to, żeby nie musieli się zamykać z małym w czasie drzemki w pokoju w jakiejś kwaterze prywatnej 👀
Poki - a z Hippa nie ma takich słoiczków jedno i dwuskładnikowych? Ja kojarzę że były, miały chyba zieloną literkę A - niby że dla dzieci narażonych na alergie.. Z dynią chyba były dobre. Na wyjazd jak znalazł, bo na co dzień to faktycznie można gotować, nie płacąc 4 złociszów za trochę zmiksowanej marchewki. Choć z drugiej strony one niby ekologiczne są..
Ja mam niejadka, który waży ponad 17 kg i mierzy ponad metr. Na siatce to będzie pewnie 75 albo i 90 centyl. No i niech mi ktoś to wytłumaczy, czy on przyswaja z powietrza?
U na sezon piaskowy rozpoczęty - wczoraj na budowie dziecko ryło w piasku chyba ze 3 godziny 🙂
Witam panie i pana ech jakoś mało czasu na czytanie mam ostatnio ale za to jak tylko jestem u teściów codziennie na 3 h idę sobie do stajni. Zaraz jakoś odzyłam nawet z jednej kobyła udało mi się zlądawać na ziemi. Teraz tylko czekamy na ciepłe dni i Wsadzamy Zuzkę na grzbiet czterokopytnego. Dobrze mieć konia 5min od domu. Sama nie wiem kiedy ten czas zleciał Zuzka kończy dzisiaj 8 miesięcy a do niedawna mogłam ją posadzić na kanapie i ona grzecznie sobie siedziała a teraz lata na czworaka po całym domu grzebie kotu w misce z suchym jedzeniem, wczoraj wylał na siebie jego wodę, ja do kuchni ona za mną , ja do łazienki ona za mną ja ją do łóżeczka a ona podciąga się i co i stoi wczoraj to nawet przy fotelu sobie staneła. Co do jedzenia Zuza je dosłownie wszystko i kanapeczke z masłem i wędlinke (swojską) gotuję jej rosół gniotę warzywa troche mięsa z kurczaka i wcina jak stara. Wyszłam z założenia że nie będę wariować. Słoiczki mam tylko na wszelki wypadek albo jak gdzies musimy jechać ale wybrałam te bio hippa one wyglądają i nawet troche smakuja jak normalne zupy a nie jak bezsmakowa papka gerbera. Jednak owoców to mi się narazie nie chce robić więc jedziemy na słoikowych ale jak tylko będa świeże i młode owocki zaraz przestawiamy sie na nie.
Ja się dziś w nocy załamałam, moje dziecko pierwszy raz odkąd jest w nocy balowało - od 2 do 4 bawiło się na macie a ja zdychałam na kanapie 😉 Nie chciał spać, w dzień też spania mu się poprzesuwały - może to zmiana czasu tak na niego wpłynęła bo wieczorem też był problem z zaśnięciem. Mam nadzieję że jakoś dziś mu się to wyrówna.
Wpadam do Was na moment z pytaniem do jakiego lekarza najlepiej się zgłosić z problemem częstego zgłaszania bólu brzucha? Zastanawiam się czy od razu na USG nie pojechać, pediatra raczej mnie uspokaja, ale mnie niepokoją te narzekania Tycjana na brzuch, zdarza mu się zrobić kupę z krwią, ale pediatra mówi, że to częste u dzieci zwłaszcza po czekoladzie. No to prawda, Tycjan miewa słodkie dni, ale mimo wszystko takie kibelkowe niespodzianki mnie martwią 🙄 Odstawiłam mu całkowicie słodycze, je dużo owoców, raczej nie zjada produktów powodujących spowolnienie pracy jelit. Panikować, nie panikować..wczoraj wieczorem bardzo narzekał na ból brzucha i głowy, dzisiaj rano również (nie ma gorączki), więc zostałam z nim w domu. I nie wiem teraz czy jechać do lekarza czy jeszcze poobserwować..
zen, ja jestem z tych, co się nie przejmują i nie panikują, ale na Twoim miejscu sprawdziłabym co się dzieje. Nefrolog mojego dziecka mówi, że część dzieci nie trzeba by dializować, gdyby lekarze pediatrzy szybciej wysyłali dzieci do nefrologa zamiast uparcie leczyć samemu np. powtarzające się zapalenie pęcherza.
Przed USG moża by jeszcze zrobić badanie kału, ogólne moczu i posiew, tylko nie mam pomysłu w jakim konkretnym kierunku 🙁 W kazdym razie, jeśli są jakieś problemy z nerkami, to raczej wyjdą w badaniu moczu (ja tak miałam jako kilkulatek, objawiało się właśnie bólem brzucha i głowy).
zen to mogą być "tylko" robale poszłabym do pediatry ogólnego takiego który sprawdzi wszystkie opcje, włącznie z pasożytami i nie wyśmieje tego pomysłu
zen a czy w tej kupce jest żywa krew? czyli taka świeża? Jeśli tak to jest od zaparć, kupka może być za twarda, a jesli jest czarna ta kupka, czyli ta krew jest z innego punktu jelita, gdzieś wyżej to może to być coś z jelitami typu np. drażliwe jelito albo coś takiego. najlepiej poszukać gastroenterologa dziecięcego.
Dzięki Gwash :kwiatek:
ashka piękna Zuzia i życzymy jej dużo radości z okazji małych urodzinek 😅
p.s. zaczyna mi się podobać imię Maja. mężowi się podobało od początku, ja jakoś nie mogłam przywyknąć. Mam teraz mętlik w głowie.