Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Pokemon - jako pierwszą zupę dałam pomidorową z ryżem bobovity po 4 miesiącu
potem był szpinak z ziemniakiem - Jula zajadała się nim jak nie wiem 🙂

nie cudowałam z jednoskładnikowymi daniami, zazwyczaj to były dania dwuskładnikowe

z deserków dawałam jabłko z marchewką
mam do was pytanie, do mam z dzidziusiami na butlach. Czy podajecie ciepłe mleko? W szpitalu dawali mamom takie małe buteleczki jednorazowe na dokarmianie ale nie podgrzewane, takie w pokojowej temp. Położne mówiły, że takie mają teraz zalecenia. Ciekawa jestem jak to u was w praktyce jest.
Jak długo może stać rozrobione mleko? Na opakowaniu pisze żeby wykorzystać w ciągu  2 godzin, tego sie trzymać? Czy można odgrzewać takie mleko? W sumie przez 2 godziny wystygnie .
Ja trzymam wodę w podgrzewaczu a jak przychodzi pora karmienia to robię mleko. Na moim napisane jest aby wykorzystać w ciągu godziny i tego się trzymam.

demon dzięki🙂
euforia, podawałam ciepłe, letnie znaczy,
jak nie zjadł -wylewałam, nie odgrzewałam, nie przechowywałam
mój sposób - robiłam małe porcje - jak wychlał - dorabiałam kolejną porcję i już

co do wyjazdów, spacerów - nie brałam "urobku" gotowego, ale termos z ciepłą H2O - taki malutki  i butlę z proszkiem i robiłam na spacerze urobek
Moje dziecko wlasnie usnelo
Dobranoc,kotki na noc,karaluchy pod poduchy a pijawki do zabawki..

😀

To teraz mozna zapodac jakis film i napic sie dobrego wina🙂
Euforia - robię tak samo, jak Dodofon.
Próbowałam podawać w temp. pokojowej, ale Maja nie była zainteresowana.
Magdalena , a najlepsze jest to, że ten ból występuje u mnie tylko w ciąży, po - jakby ręką odjął, nie boli już nic.

U mnie może to być spowodowane dość dużym brakiem ruchu (nie licząc oczywiście tego, jakim jest ganianie za dziećmi). Kiedy niedawno mąż wyjechał do Sopotu na zawody, zostawiając mnie z dwójką dzieci, brzuchem, 4 końmi, krową i psem do karmienia oraz piecami, w których trzeba palić i do których trzeba nanosić drewna, to na koniec pierwszego dnia tak mnie wszystko bolało, że kończąc podkładać do pieca wracałam do łóżka dosłownie na kolanach i ledwo się kołdrą nakryłam. Dwa dni później nakarmienie i napojenie całej bandy koni zajmowało mi pół godziny i co najlepsze, jak wcześniej wieczorem puchłam tak, że było mnie dwa razy więcej niż rano, tak później nic i czułam się o wiele lżejsza, bardziej energiczna i byłam jakaś taka bardziej rozruszana i żywsza.

Euforia_80 , ja w ciągu dnia podawałam maluchom ciepłe, świeżo podgrzane/przygotowane mleko. W ciągu nocy dzieciaki sączyły sobie to, co dostały wieczorem. Może to i dziwny sposób, ale przez to maluchy oduczyły się podjadać w ciągu nocy i był spokój z robieniem butli, a jak już nie było co pić, to wystarczyła sama pusta butelka, a właściwie to mógł być tylko sam smoczek.
Znajoma narzekała, że jej córka nie chce pić niczego, co jest chłodne, zawsze musi podgrzewać, czy to picie czy cokolwiek innego. Ja jakoś tego problemu nie miałam bo moje dzieci od początku były przyzwyczajone do chłodnych rzeczy w butelce.

Moje potwory też już od jakiegoś czasu śpią. Ostatnio, czy idą spać o 21 czy o 20, ja idę spać razem z nimi, jestem taka padnięta po całym dniu. Czuję, że mój organizm chyba się już buntuje z przemęczenia. I chyba brzuch już mi się coraz bardziej opuszcza...
Euforia_80, w domu robie na bierzaco, podaje cieple bo brzuch wedlug mnie powinien dostac jednak cos cieplego inaczej zdarzalo sie, ze Bobas wymiotowal...wodemamw butelce i jest w temperaturze pokojowej, jezeli gdzies wychodze i wiem, ze zuzyje mleko w ciagu 2 godzin to biore butle do termosa na butelki i trzyma mi cieplo, jezeli ide gdzies na dluzej to bioretermos z ciepla woda i mleko do rozrobienia.

Mnie biodra po ciazy tez przestaly bolec,ale kolana to masakra ostatnio mialam problem z zejsciem ze schodow ale fakt kolana przezyly wiele i nie sa w najlepszym stanie pomaga mi absorbina 🙂
Ja tam daję w temperaturze pokojowej, zreszta Oskar woli chłodniejsze niż cieplejsze. A jak robię mleko na noc, to czasami rano kończy tą porcję, więc trzymam sporo dłużej niż 2 godziny i jest spoko. Oczywiście nie dałabym mleka stojącego kilka godzin w wysokiej temperaturze.
Mam do Was pytanie. Moja mama, jako chrzestna chce kupić jakiś prezent na przyjęcie za około 1000zł. Dziecko wymarzyło sobie telefon lub laptopa. No i tu moje pytanie, jak myślicie, czy dziewczynka z drugiej klasy będzie się cieszyła z telefonu np. http://allegro.pl/samsung-avila-hello-kitty-poznan-sw-marcin-23-i1505606121.html takiego, czy lepiej już kupić jakiś lepszy, porządny telefon, który nie byłby ''dziecięcy''. Musi być dotykowy - takie ma marzenie. Z laptopem raczej damy sobie spokój, bo laptop, taki średni około 2tys kosztuje, a to już trochę dużo. A może Wy macie jakieś propozycje na prezent na przyjęcie za około 1000zł ? Byłabym bardzo wdzięczna za podpowiedzi :kwiatek:
Pegasuska Ty cały czas piszesz, że Twój dzidziuś wymiotuje. On faktycznie wymiotuje, czy mu się ulewa?

Dzięki za rady odnośnie żarełka. Stwierdziłam, że będę jednak robić sama. Tylko jak robicie? Gotujecie na miękko i blenderem? Czy rozgotowujecie? Czy jak?
Bardzo proszę  :kwiatek: bo szukałam w necie i nic nie znalazłam sensownego. (albo źle szukałam)
pokemon, wymiotuje, idzie to pod cisnieniem wiec to raczej wymioty i potrafi byc tego tyle ile zjadl. Cale szczescie na tym nowym mleku narazie takie ekscesy sie skonczyly...
noen - wg mnie ten tel. jest ok i dziecko się ucieszy. Zanim dorośnie do "prawdziwego" telefonu to ten pewnie i tak się zepsuje, więc nie martwiłabym się tym, że wyrośnie z niego. W temacie laptopów - polecam kolorowego (np. różowego) netbooka. Sama mam już 3-ci rok i super się z niego korzysta. Mniejsza klawiatura nie przeszkodziła mi w pisaniu pracy dyplomowej, więc tym bardziej dziecku będzie wygodnie. Jeśli chodzi o cenę to będzie niewiele więcej niż 1000. http://cenowarka.pl/eu/a582434.html
Drogie Mamy i Tato, z głowy wyleciała mi dzisiejsza impreza. Mianowicie roczek córki koleżanki. Co można dać takiemu dziecku na roczek? Czy kolejną zabawkę, ciuszek? Może macie coś pomysłowego? Dziecku niczego nie brakuje. Bardzo proszę o jakieś sugestie.
CuLuLa - ładny komplet miseczka/talerzyk/kubeczek do jedzenia dla szkraba, albo jakiś ciuszek, np. z fajnym napisem. 
galantova, bardzo dziękuję za odpowiedź, przekaże mamie jak wróci 🙂 :kwiatek:
dziękuję galantova.
Wymyśliłam skonstruowanie zestawu małej plażowiczki (w czerwcu rodzice z córką jadą na pierwsze wspólne wakacje nad  morze). Kupię wiadereczko z akcesoriami, ręczniczek plażowy lub szlafroczek no i jeśli znajdę to jakąś czapeczkę ochraniającą główkę. Dobry pomysł?
pokemon ja gotuję warzywa najczęściej na parze (czasem w wodzie), na miękko. Potem rozgniatam blenderem. Bez wywaru oczywiście. Robi się fajna papka. Filip teraz najczęściej dostaje marchewkę, ziemniaka, brokuła i czasem troszkę buraczka. Próbowałam też już dodawać trochę pietruszki. Na razie jemy tylko takie warzywa.
A pierwsza "zupka" była tylko z marchewki, potem dodałam ziemniaka. Ale można też dać odrobinę ryżu. Ja nie daję bo konsystencja zupki robi się lekko "lepka" a taka Filipowi nie odpowiada.


edit: a moje dziecię kończy dziś 6 miesięcy 😅
Pokemon ja dziś też postanowiłam sama coś ugotować mlodziakowi. W skład zupki wchodzi marchew poł ziemniaczka i ćwiartka malego jabłuszka potem w ruch blender pojdzie i zobaczymy jakie będą skutki jak już młodziak to zje 😁
Muffinka ale ten czas leci nieubłaganie pol roku to juz poważny wiek całusy dla Filipka

Ps.
Kubek chyba docenił zdolności kulinarne mamy i zjadł zupcie aż mu się uszy trzęsły😀
Dzięki  :kwiatek:
To ja chyba spróbuję sama gotować. Postanowiłam (pomimo lekarskich zaleceń) poczekać jednak z tym dodawaniem nowych rzeczy. Tylko, jak myślicie - 29 kwietnia wyjeżdżamy i chciałabym, żeby Bestia wtedy już wcinała obiadki - ile czasu przed zacząć? Dwa tygodnie wystarczy, jakby się miało coś dziać?

Muffinka oj leci ten czas, leci  😵
Pokemon spokojnie 2 tyg wystarczą
Mi też się wydaje że 2 tyg wystarczą. O ile nie chcesz oczywiście wprowadzać jakiegoś ogromu nowych warzyw🙂
Jedziecie za granicę? Planujesz zrobić sobie zupki w odmu i zabrać ze sobą? Ja teraz na Święta chce tak zrobić, tylko zastanawiam się czy potem te słoiczki po prostu zawekować? Chyba tak zrobię...

Oj czas leci🙂

edit: moja półroczna zapluta pyza 😉



edit2: swoją drogą on właśnie na niektórych fotkach wygląda jak pyza, a jest w dolnej granicy normy wagowej. Moje dziecko nie je. Zupkę zjada ale mleka nie chce, ani kaszy. Koszmarek. Czasem mam dość karmienia bo wrzask jest i plucie i rzucanie się, a przecież jednak coś powinien zjeść.
aszhar , a nie mówiłam, że na to danie aż się uszy trzęsą 🙂 Podałaś razem z tym "soczkiem", w którym się gotowało? Ja tak dawałam, zupka była wtedy bardziej mokra.

CuLuLa, myślę, że skoro mała już wszystko ma, to taki zestaw małej plażowiczki jest całkiem praktycznym pomysłem. Ja bym dorzuciła jeszcze jakieś kółko/rękawki, albo innego stwora do pływania.

Muffinka , jeżeli dziecko jest zdrowe i mieści się we wszystkich normach to ja bym się nie przejmowała tym, że nie chce jeść czy mało je. Najgorsze jest takie karmienie dziecka na siłę. Jak zgłodnieje, sam się upomni o jedzenie. U mnie to skutkuje, nie ma jedzenia na siłę, nie chcą jeść to nie.

Oj, czas naprawdę szybko leci. Dziś kupowałam trochę ciuszków dla małej... że Marta jeszcze jakiś czas temu była taka malutka. Z resztą, pomimo tego, że ma już rok i 2 miesiące cały czas wydaje mi się malutka.
kosteczka owszem ogólnie wywaru odlałam sobie 100 ml do tego odcedziłam wszystkie składniki i wszystko zmiksowałam.
ps. nawet ja zasmakowałam w tej zupce czego nie można powiedzieć o zupkach ze sloiczka. Jak próbowałam to aż mnie mdlilo
kosteczka ja nie karmię na siłę. Zresztą na siłę nie da się go nakarmić.
Muffinka, pozdrowienia dla Filipa jak ten czas szybko leci nawet sie czlowiek nie moze zaorietowac...

Moje dziecko tez przestalo jesc ogolnie jedzenie mleka zajmuje mu godzine...
CuLuLa - zestaw plażowy jest genialny 🙂 są fajne stroje kąpielowe z my little pony na allegro 😉

Trzymajcie kciuki za nas, bo w nadchodzącym tygodniu chcę się przekonać jak się mają nasze nietolerancje pokarmowe..Mam taką cichą nadzieję, że chociaż z jednej wyrosła, tylko ciekawe która "lepsza"  😁 Na razie jesteśmy na diecie bezlaktozowej i bezmlecznej.
jeśli chodzi o gotowanie dla dziecka to ja jestem absolutną fanką thermomixa.
kupiłam jak Michał był mały i zwrócił mi się szybko bo słoiczki cholernie drogie. zakładając że jadł dziennie porcję obiadku odpowiadająca słoiczkowi za 3,50 i taką samą porcję deseru dziennie oszczędzałam 7 zł.

wrzucałam do niego warzywa i pierś z kurczaka. lekko rozdrabniałam, dodawałam odrobinę wody i gotowałam 10 minut. po 10 minutach miksowałam.
Michał uwielbiał te obiadki. mroziłam sobie w pojemniczkach różne dania.

podobnie z owocami. przygotowanie deseru trwało 3 minuty...
Oj tak - thermomix jest rewelacyjny. Moi rodzice mają i jak mieszkałam z nim i to używałam go prawie codziennie do różnych rzeczy. No ale teraz na razie mogę sobie o nim tylko pomarzyć.
rata za termomix wynosiła 190 zł 🙂  to 55 słoiczków miesięcznie 😉 licząc 2 słoiczki na dzień zwracał mi się bardzo szybko 😉
a przeciez wykorzystywałam go nie tylko do dań dla Misia.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się