Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

wg mnie takie kremy to pic na wode fotomontaz..
kolezanka polazila na serie zabiegow w jakims skafandrze i naprawde widac efekty! a druga znajoma wlasnie skonczyla pierwsza serie zbijajaca tluszcz- ale to sa dosyc bolesne zastrzyki co 1 cm w brzuchol, ktore 'rozbijaja' tluszczyk. trzeba juz przejsc badania m.in. watroby. i nie dac sie namowic na zadne wstrzykiwanie dziwow z roznych wysp, tylko normalny lek.
w wawie dysponuje namiarem na profi zaklad.

ja jednak staromodna- silownia, basen, konie, mniej zrec 😉
galop - te kremy sa bardzo dobre

efekty są - naprawdę - może nie schudnięcia, ale gładkości itd.

sa jednek ich DWIE wersje - zielone/białe itd - chłodza i CZERWONE - jezu.... nigdy wiecej - na maxa rozgrzewają.... jakby skóra paliła!!
dodo czyli te zielone , tak?

zen na koniach nie jeżdżę  🙁, trochę ćwiczę w domku, ale w domku to jakoś nie chce się samej. może pomyślę o siłowni. moj M. chodzi dwa razy w tyg woeczorekim. Może by ktoś przyszedł posiedzieć do Małej to byśmy poszli razem. Tylko najgorzej, że jak ona się przebudzi to nikogo poza mna nie akceptuje .... a 20 to pora kiedy ona juz spi 🙂 - tak dempsey, ale o polnocy juz się budzi, a tak od 3-4tej spi z nami w łóżku, bop też się budzi a ja jestem za bardzo zmeczona, żeby odłożyc ją do łóżeczka... 🙂 Ale sie przyzwyczaiłam 🙂 i kocham to moje życie, może mniej łatwe, ale piękniejsze niż w najpiękniejszych snach  😍
zielone, białe i niebieskie chyba sa...

generalnie CHŁODZACE!!
kremy wyszczuplające i inne tego rodzaju kosmetyki są świetne. Po prostu rewelacyjne!!! Są absolutnie 100% gwarancją wyszczuplenia .... PORTFELA I nieczego więcej.  😂

Galopiku, jak jesteś zdesperowana, to zacznij ćwiczyć, biegaj i skonsoliduj dietę, nie wyłączając słodyczy, bo jak wyłaczysz kompletnie, to bedziesz się frustrować, i będzie to miało gorszy skutek niż krągłości. 🙂

biała, co do Tracy Hogg, pamiętaj, ze ta książka, jak każda inna to tylko z grubsza rzecz ujmując ogólny przewodnik i instruktaż dla tych , co to kompletnie nei kaman coi to dziecko. Wszystko trzeba czytać - tylko trzeba wybierać to co jest dla nas - do nas się stosuje i jes todpowiednie, a nie wszystko jak leci. Mnie ta ksiażka pomogła w tym, że zwróciła moją uwagę na to, zeby dać naturze wzic górę nad rozumowaniem jesli chodzi o obserwacje dziecka, jego odruchy, emocje i znaki jakie mi wysyła. I bardzo dobrze się sprawdziła. Pamiętam, że były tam fragmenty, których zamieszczenia i istnienia w tej ksiażce po prostu nie mogąłm zrozumieć, jak można nie widizec tego, że dziekco ma dosyć bycia w hałasie i wśród dużej grupy ludzi - dla mnie to było oczywiste... to chyba trochę tak jak z instrukcja obsługi dziecka dla Amerykanów - kiedys któraś z nas wstawiła to, jeszcze na starej volcie.

A dzisiaj padła - nakarmiłam, pobawiłam się, poszalałyśmy na łózku, podarła się w niebogłosy, zsikała w moje łóżko (dzięki Bogu mam materac podkładowy, któy można prać), po czym włożyłam do łóżeczka i bawiła się ksiażeczkami, w końcu znużona padła twarzą w te ksiazeczki i zasneła. Nawet nie wiedizałam kiedy, bo porzadkowałam szafę w przedpokoju. Wchodzę, a tu leży zwłok z dupką do góry i główką w książce.  😍
a co myslicie o tym, żeby jeść normalnie, ale np od 18-19 już nic? no i ćwiczyć troszku.
w sumie ja jeszcze karmię, ale myslę, że coś takiego to nie zaszkodzi, zwlaszcza, że moje mleko Mała uwilebia, ale to taka juz chyba bardziej przyjemność dla niej niż wielka waretość odżywcza. Mała jest też na bebilonie3. jak myslicie? głosy rozsądku moje kochane? 🙂
no to podstawa. Moze nie katuj sie od 18.00. Zalezy o ktorej chodzisz spac, ale minimum 3h przed snem - 0 jedzenia - jakiegokolwiek. Za to rano - wtedy kiedy człowiek zazwyczaj nie ma czasu, apetytu, i tylko nieprzepartą ochotę na kawkę- wtedy trzeba zeżreć duż sycące węglowodanowe  sniadanie.  😵 Czemu na jasna cholerę ten świat jest taki popieprzony.... Nie można by bło zjeśc na noc a w dizeń niec - i wtdy by się chudło? .....  🙄
galop- ja mysle, ze przede wszystkim regularne jedzenie o stalych porach. malo- a np. co 3 godziny. ja do tego jeszcze nie lacze np. ziemniakow, makaronu, ryzu z miesami. uwielbiam jedzenie na parze, nienawidze cwiczyc- ale sie zmuszam. ostatnio sie zaniedbalam z cwiczeniami, ale zamierzam sie bardziej przylozyc 😉

cisawa- tez bym tak chciala..ja rano moge nie jesc, zreszta czesto sie lapalam ok. 16 ze jeszcze nic nie jadlam 😲 teraz juz  sie pilnuje i waga sama spada 👍
ja też lubie na parze.

cisawa ja to muszę zjeść konkretne sniadanie, nie chodzi tu o ilośc ale normalne np. kawałek chleba z serkiem albo wędliną a nie np jogurt. jogurt może byc potem, jak tak nie zrobię to boli mnie glowa do samego wieczora....  🙄
galop, powiem szczerze, że jak wstaję to jestem głodna- a to się bierze stad, ze wieczorem nawpycham się kaszy mannej, ba jak gotuję dla A, to zostaje i sama zjadam ze smakiem. I wtedy, rano chętnie bym coś zjadła nawet czasem, ale nie mam czasu, a jak wypiję kawę - to już umarł w butach - odechciewa mi się kompletnie jeść. I już nie jem przez 3 - 4h. a to najgorzej. Nie mówię o wadze, bo pewnie tutaj to niejedna by chciała byc takim kościotrupem jak ja teraz, ale o tym co się de facto dzieje z moim żołądkiem i organizmem. Teraz chociaż zmądrzałam i zjadam zupę i jakieś konkretne posiłki a nie tylko słodkie i co popadnie. No i nastawiłam sobie budzik na 20.00 żeby brac suplement witaminowy, bo jestem na skraju....

Ach, przypomniało mi się... powiedzcie mi, czy nie zdarzyło się Wam, dizewczyny, ze bołały was ręce, ale nie w nadgarstkach, tylko te przyczepy i wiezadła w okolicach łokcia. Bo mnie nasuwa już 3ci miesiąc. Od noszenia A. A przeciez wcale jej dużo nie noszę. Nie mam pojęcia co to, od czego i czym to cholerstwo utłuc.
Mnie tegoroczne wirusy po prostu dobijają! Zastałam w przychodni p. przedszkolankę: chora pierwszy raz od - 16 lat! Mały zaraża się w przedszkolu, ja od niego, poprawiają starsze ze szkoły - i tak w kółko. Ale poczytać i popisać jest czas - na więcej siły nie mam.
cisawa Może dopadło Cię coś w rodzaju "łokcia tenisisty"? Jeśli nie odciążysz ręki, to z rehabilitacją może być kłopot 🙁 Może tylko zwykłe przeforsowanie.
galopNa brzuch znam jedno świetne ćwiczenie, nie zajmuje czasu, nie trzeba wysiłku, tylko regularności: kładziesz się na plecach np. na dywanie, podciągasz pięty do pośladków (ile da radę), krzyżujesz ramiona (dłonie na barkach) i powolutku próbujesz usiąść - póki stopy się nie oderwą. Powtarzasz kilka razy. Ćwiczysz codziennie, wychodzi coraz lepiej, brzuch się ślicznie kształtuje. Polecam.
Dzień dobry.

U nas nocka całkiem, całkiem. Pobudki co 3 godziny, godzina na cycolenie i zostają 2 godziny na sen. Nad ranem już zaczęła grymasić to Jarka wysłałam, żeby ją utulił. Teraz znów cyc, ale oczki otwarte, to już chyba spać nie będzie.

Jak ją przystawiam do cyca to mała się odpycha i złości. Zasłania rączkami, jakby się broniła. Myślę, że to mleko za szybko leci i ona się stresuje.


A ja jestem jakiś ewenement. Mam nadzieję, że nie zrzucę całej wagi z ciąży i zostanie mi choć z 5 kilo na plusie. Wszyscy mi mówią, że lepiej teraz wyglądam. Już nie sama skóra i kości.
Biała - albo spróbuj karmic "pod górke" - czyli tak, zeby buzia małej była nad sutkiem - wtedy grawitacja nie wspomaga sikania mlekiem
albo to chwila na smoka - bo chce sobie pocyckac w spokoju a nie jesc 🙂
No tak staram się ją karmić, układam albo całkiem pionowo albo nade mną. A smoka nie chce. Mam ze 3 różne rodzaje, chyba znów sprubuję.
a poza tym dobrze sie czuje? bo problemy z przelykaniem czesto swiadcza tez o zapaleniu ucha, ale jak ogolnie jest zadowolona z zycia, to nie to 🙂
biała, to może też być tak, ze zanim mleko zacznie lecieć, to ona sięzłości że nie ma. Spróbuj, zanim ja dostawisz, pobudzic laktację - reęką czy laktatorem, wszystko jedno - to ponoć częste - taka niecierpliwość i potem zniechęcenie, a w rezultacie złość. No i koniecznie karm w pozucji zblizonej do pionu, bo będzie się zachłystywać,a  to nic przyjemnego dla dziecka.

halo, no właśnie ktoś mi już coś o tym wspominał, ale dokładnie nie wiem o co chodzi, musze gdizes się dowiedzieć. TYak czy inaczej już nei nosze A na tym ramieniu i też nie nosze torby na tym ramieniu - przynajmniej się staram. Boli tylko w określonych momentach,czyli przy określonych ruchach ręką, no i jak się budże rano - czyli po odpoczynku, i wykonam jakiś ruch ręką to rwie jak jasny gwint.  🙁
kurczę, tylko wiesz, jak to jest, zawsze coś sie zdarzy ze skrzatem, zę musisz zareagować o obciażyć mięśnie.  🙄
justy - doraznie to wcierki na cieplo i dalej ograniczac niepozadane ruchy
ushia, ha! święte słowa - tylko czasu brak... czasem staram się przynajmniej smarować czymś lekko rozgrzewającym albo przynajmniej żelem ze środkiem przeciwbólowym. No i tak jak mówisz... ograniczać. Sam ból jest już chyba czerwonym światłem dla organizmu, że danego ruchu nie należy robić. Nie wiem jakie sa konsekwencje tego "łokcia", bo te argumenty też może mi przemówią do rozsądku.
zmiany zwyrodnieniowe, w zaleznosci od tego co tam faktycznie boli prowadzace do niezdolnosci podania reki czu uniesienia szklanki
jak zaczyna bolec, to zakladaj chociaz temblak, czy opaske, zeby przynajmniej czesciowo unieruchomic
a w ogole, to wiesz, ze lokiec tenisisty ma zrodlo w przeciazeniu nadgarstka?
bo jest to zapalenie przyczepu miesni prostujacych palce i nadgarstek, stad skutkiem jest ograniczenie funkcjonalnosci duzo nizej niz boli
Wcisnęłam jej smoczek. Miałam ze 3 różne i jeden rodzaj ssie. Już wymiękam. Od 6 rano mała nie śpi tylko wisi na cycu. I większą część czasu tylkoZobaczymy, czy ze smokiem będzie lepiej.

I pytanie. Mam jedne smoczki takie jak kiedyś były, z takiej żółtej gumy. I one jej pasują, ale ta otoczka wkoło jest tak duża, że nosek przykrywa jak mała ssie. To może ją przydusić, prawda?
nie przydusi, choc pewnie wygodniej jej bedzie z takim z wycieciem na nosek

czyli jak wiekszosc cycowych dzieci woli kauczukowe - te biale, silikonowe sa twardsze
ushia: lejesz miód na moje serce. Czyli moje dziecko nadal jest cycofonem tylko, a nie jakimś ewenementem 😀

A teraz pytanie laika. Jak dawać smoczek? Kiedy będę wiedziała, że mała już najedzona, a jedynie chce ssać? Albo że chce tylko ssać, a nie jeść? Dawać zanim zaśnie? Jak jest grzeczna czy dopiero jak płacze? W sumie Julka mało płacze, bo jak tylko zaczyna stękać to już ma cyca w buzi i ssie 😀
"na zapas" nie dawaj, bo po co
na razie faktycznie ciamka kiedy tylko moze, ale juz za chwileczke zobaczysz, ze nie zawsze chce jesc
czyli dawaj kiedy zaczyna ssac, ale zaraz wypluwa i marudzi albo kiedy pojadla i zaczyna sie bawic - czyli ssie płytko, nie widac ruchow policzkow az po uszka, tylko takie szybkie "pyk-pyk-pyk-pyk"
ona sie tez szybciutko nauczy i zobaczysz, ze jak dasz smoka kiedy bedzie glodna to sie obrazi i wypluje 🙂
na czuja wszystko, na czuja 😉


swoja droga, Twoje dziecię jest wg mnie typowym przedstawicielem ssaków, moze dlatego, ze moi obydwaj tez byli "wiszacy" - ale za to nie wiedzialam co to jest placzace dziecko, moglam wyjsc gdzie chcialam i kiedy chcialam (żarcie zabierao sie ze mna 😉)
a jakby mala jednak nie chciala smoka to tez sie nie przejmuj,co ssak to obyczaj 😉
Dlugo mnie tu nie bylo. ledwo przebrnelam przez watki, tyle tego sie nazbieralo 😀


biala radzisz sobie swietnie, dzielna mama z Ciebie :kwiatek: a Julcia to istnty Janioł 💘 Moj maly wisial ciagle przy cycu, nawet nie moglam sie spokojnie wysikac,bo zaraz sie wydzieral. Byl spragniony mojej obecnosci a w zasadzie to cycka, mial problemy ze ssaniem, a okazalo sie ze bolal go brzuszek, bo ma refluks i pokarm mu wracal do przelyku. NIe karmilam go dlugo,zaledwie 3tyg.bardzo tego zaluje...  Ale tez, doskonale pamietam jak dostal butle, i stal sie cud 😲 Wrzaskun spal 7godz! chodzilam  👀 i sprawdzalam czy oddycha 😜. Dalam sie wkrecic w zapiski 😁 ile je i o ktorej 😂 jakie kupy i lie, jakie lekarstwa i jaka reakcja po nich  😵 Matko jedyna!!! jak sobie to wszystko przypomne to nie wiem czy smiac sie, czy plakac 😜
Szkoda ze wtedy nie wiedzialam o tym forum, zycie by bylo latwiejsze

cisawa kloszardzi to nieraz maja wiecej oglady niz nie jeden"normalny" facet. Duzo poruszam sie komunikacja miejska i to "oni' pomagaja mi wniesc wozek do tramwaju czy autobusu, i to sami proponuja pomoc  🙂 a tkz eleganci to udaja,ze mnie nie wdza  🤦

nie pamietam kto pytal, o kremy wyszczuplajace. no coz, cudow nie ma. Ewelaine niezle ujedrniaja i wygladzaja skore, lecz od nich nie wyszczuplejesz 😉 Nie polecam Vichy, dziala jedynie gdy  smaruje sie nim dzien w dzien. Jezeli zrobi sie przerwe to poprzedni stan skory wraca 🤔. Polecam moj wynalazek  🤣 nadaje sie do calego ciala, niezle ujedrnia,wyszczupla pilinguje.
Zaparzamy sypana kawe(tak z pol kubka) w malej ilosci wody. Dodajemy torebke imbiru i jedna dwie lyzki oliwy z oliwek. Mozemy sie tym nasmarowac pilingujac odrazu cialo. Owijamy sie folia sporzywcza i kladziemy  pod kocyk na 15-20min relaks 😁 Splukujemy sie koniecznie letnia wrecz zimna woda. Imbir dziala rozgrzewajaco, kofeina spala tluszczyk,a oliwa nawilza. do tego robi sie szczypanki i efekt 100%

Nadal mam problem ze zdrowiem Aleksa,  zapalenie oskrzeli ciagnie sie 2gi tydz, nie dzialal na niego lek przepisany od pediatry(kolejny antybiotyk, zastanawiam sie czy Aleks bedzie mial ladne zeby...)
Teraz dostaje sterydy do inbulizacji, juz na wlasna reke pruboje cos wymyslic, bo lekarze za myslenie sie nie biora. Maly jest w kiepskim stanie, bral duzo antybiotykow i bym chciala przeleczyc go domiesniowo oszczedzajac jego zoladek,ktory zreszta jest w oplakanym stanie. do tego 'chyba zabkuje' slini sie strasznie, wyjcuje tez strasznie 🤔wirek: i do tego namietnie grzebie w japie tym co sie pod reke nawinie 😵 moze ktoras z Was ma spsob na zabkowanie,gryzaki nie dzialaja a zele z lidokaina odpadaja.
Co do smoków: Pola była z tych co sprawnie lączyła ssanie mleka ze ssaniem smoka ale wiem że zdarzają się przypadki gdy ssanie smoczka uspokajacza zaburza mechanizm ssania piersi i zaczynają się cyrki z niedojadaniem, wrzaskami i  kończy sie na butelce. dlatego ja traktowałam smoczek podejrzliwie i  podawałam jak musiałam, głównie do uśnięcia, im starsza tym rzadziej. a i tak plunęła nim sama jak miała 10 mcy i od tej pory tematu niet. więc trafiłam na amatorkę ssania ale nie amatorkę smoczków. co mnie cieszy w sumie.

he ciekawe jak będzie z moim drugim egzemplarzem? ciągle mnie to ciekawi na ile będzie inny niż Pola?

Ruda, to nieźle małego faszerują antybolami.. hmm to ma wpływ nie tylko na zeby. słuchaj a pediatra robi mu antybiogramy czy strzela na ślepo?
ja znając siebie to bym się równolegle zaczęła konsultować z jakimś homeo lekarzem, żeby podejść do problemu z drugiej stony. ale wiem że to kontrowersyjne, a poza tym u was to kłopoty z tych bardziej poważnych.. trudno doradzać ale osobiście bym sprawdziła.
dempsey dla mnie nie ma kontrowejsyjnych rozwiazan jezeli chodzi o zdrowie malego, homeopata jest juz namierzony. Czekam jak sie A polepszy, i bedziemy mogli sie tam wybrac. Swoja droga to sie ceni, wizyta kosztuje 90zl  😵 ale moze ja sie nie znam...


SMOCZEK!!!- to cudowny wynalazek!!! ja sie ciesze,ze maly go chce 😁 inaczej bym oszalala 🤔wirek: . A woli te z kauczuku. Na poczatku sprawdzil sie chico uspakajajacy w ksztalcie kropli, teraz to juz nie wybrzydza 😁

Dziewczyny, pomozcie! zabkowanie-co robic by nie wyjcowal 😜
nic nie zrobisz, ruda. To musi po prostu przejść. Nie ma na to rady. Możesz od czasu do czasu dac czopek z nurofenu na przykład, ale a la long to się nie da. Zależy też od tego jak dziecko przechodzi ząbkowanie, rzadko chyba, zdarzają sie dzieci, które ząbkują non stop kolor. To się przejawia falami. U A to był weekend z koszmaru z ulicy wiązów kiedyś i noc i dzień. Potem był spokó przez 2 tygodnie, potem jeden dizeń szaleństwa i tak jakoś szło. ALe najgorsze są cvhyba te jedynki. Potem juz chyba AŻ TAK strasznie dizecka nie boli. A dosyć łagodnie i tak przechodzi jak słysże i widze inne dzieci. Drapie się i ciagnie za uszy i gryzie wszystko, najlepiej gryzie się kolano mamy.  😜 Może spróbuj zamrazać gryzaki i dawać mu takie zimne. Dziewczyny pewnie dadza Ci jeszcze parę sposobów. A jednak najbardizej sobie ceniła moją pomoc w najgorszych momentach bólu w postaci CYCA. Więc u Ciebie to może po  prostu go przytulaj dużo więcej i spróbuj zajmoac milionem rzeczy...

O okci u tenisisty już rozmawiałam z sąsiadką - trenerką tenisa, ha! Nie ma złotego cudownego środka. Trzeb apo  prostu nei nadwerężać. Kurczę, cżłowiek to by chciał zjeśc ciastko i mieć ciastko czasem.  🙁 A żyć trzeba, nosić małą, zakupy, wanna, pieluchy, szkoła, wszystko.
ruda: to chyba fatum voltowych dzieci, że one wszystkie takie przyssane 😀 Może koniarskie mamy mają słodsze mleczko?

Moje pospało trochę na spacerze, choć płytko i po spacerze cyc i spała dobre 3 godziny. Z przerwami na chrząkania, ale dawała się uspokoić. Kupiłam też dziś specjalny kocyk do zawijania (suszy się uprany) i zwykłą wanienkę. Jak pępek dobrze wyschnie to spróbuję ją kąpać brzuszkiem do dołu jak Mac Różyczkę, bo u nas też cała wieś słyszy jak jest pora kąpania u nas.

Karola: kiedyś pytałaś o tę wannę z hamakiem. To jest dobra rzecz na pierwsze dni, jak się nie ma wprawy w trzymaniu maleństwa w wodzie. Ale my po 2 tygodniach już kupujemy zwykłą wannę. Może Julka cała zamoczona lepiej będzie znosić kąpiele.
biała, coś Ci powiem, ja A kąpałam brzuchem do dołu od samego poczatku, chyba po dwóch czy trzech pierwszych kapielach się przerzuciłam. A zdecydowanie wolała te pozycję. Nie przejmuj się tym pępkiem, przecież on już odpadł, a na dodatek, przeciez nei trzymasz małej pół godziny aż się pomarszczy jak suszona śliwka, tylko kilka minut max.  😉 Na pewno Ci położne pokazały ten bezpieczny chwyt, zawsze go używaj, to wtedy sprawnie, pewnie i szybko ja wykąpiesz.
Nie pokazały 🙁 Da się jakoś wytłumaczyć opisowo jak trzymać? Plzz.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się