Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Coś dla rozluźnienia:

klik
Coś dla rozluźnienia:

klik


nie zazdroszczę im ani trochę   😵 , tam chyba mogą liczyć na większe wsparcie niż my w naszym kraju.

Pok podawałaś do tej pory cokolwiek z butli?
Poki, a tylko Ty probujesz ja karmic z butelki czy Twoj maz moze tez probowal? bedziesz sie smiala pewnie, ale gdzies czytalam, ze dla niektorych dzieci kombinacja mama-cycek jest zbyt silne, przez co moze podswiadomie nie przyjmowac butelki- i dlatego przy przechodzeniu na butelke powinna to robic inna osoba. no wiadomo, ze nie jakas obca z ulicy wyrwana ale np. wlasnie pan tata...
pogadalm troche ze znajomą ( również nsza forumową), która studiuje psychologie (tyle ze nie kierunek psychologia dziecieca) i troszeczke mnie uspokoiła. Tak jak pisze aszhar,  on chce zwrócićna siebie uwage za wszelką cene. Nie wiem jak odebrałyście moje posty:  Piotrus nie podlatuje do siany i nie wali w nia glowa z calej sily zeby zrobic sobie krzywde, on tak reaguje jak cos nie idzie po jego mysli. Przykład:
Chce wziąćszklny przedmiot ja mówie " Piotruś nie wolno, jak zbijesz zrobisz sobie krzywde", ale on i tak wyciąga rączke i zaczyna marudzić. Mówie do niego raz jeszcze spokojnie że to nie dla dzieci. Po czym on zaczyna wymuszać, płacze- bezłzowo, drze sie w niebogłosy i wyciaga ręke. Jak mówie stanowczo "Piotruś, NIE!" i to działa na niego jak płachta na byka ryk, łzy i wtedy podchodzi do mojej nogi, do sciany, stokła czego kolwiek i uderza głową PRZEMYŚLANIE ( nie z całej siły jak w furii jakiejs) stosunkowo lekko o co sie da, widać że chamuje tą główke i robi to bardziej dla efektu niż żeby zrobic sobie krzywde.
Tu ja popełniam błąd, najzwyczajniej nie wiem jak sie zachować, czy udawać że nic sie nie dzieje (tak pewnie było by najskuteczniej -ale nie potrafie na to patrzec bezradnie), czy krzyknąć, czy przytulić. Za każdym razem gdy to powtarza zachowuje sie innaczej zeby zobaczyc czy cos poskutkuje, były takie momenty gdzie najnormalnie w świecie dałam  DU... i dałam mu to co chciał i ze łzami w oczach całowałm go po główce... to niestety jest cwany lis.
Niemniej jednak i tak skorzystam z usług psychologa dzieciecego jak tylko Pani wróci z urlopu, żeby powiedziała mi jak mam reagować, jak sie zachowywać w danych "ciężkich" sytuacjach.
Pozatym przy rozmowie wyszły rzeczy które dla mnie są zupełnie normalne i nie przypuszczałam że moga świadczyć o czymś niedobrym jak np.to że Piotruś duż grzebie w uszku, albo sie nim bawi - zawsze myślałam właśnie że to efekt tego że może go boleć, ale wole jednak żeby zobaczył to specjalista na wałesne oczy i powiedział mi czy sie martwic czy nie.
uwżam ze mocno przesadzacie...

Piotruś Zairki ma się okaleczać żeby być z mamą?
Dżizas  przecież to jakieś teorie rodem z kosmosu..
znam  2 letnie dziecko które będąc non stop z mamą w łóżeczku uderza głowa o ścianę rytmicznie i regularnie.

rzuciłyście się jak sępy na Zairke. podziwiam ją że tak spokojnie to wszystko na klatę bierze


Deb, też uważam że mocno przesadzone to jest
napisałam zairce, że jest świetną mamą i ma się nie zadręczać.

Moja Jula czasami siada przy ścianie i uderza głową  😲 do tego śmieje się przy tym, choć mówię, że tak nie wolno.



Zairka
- pisałaś, że jesteś pogodna i nawet zwariowana 🙂 i ja mam Cię za taką właśnie osobę. Do dziś mam w pamięci psa ubranego w owijki i czaprak a na nim Pietrucha  😍  😁 
Będzie dobrze, musisz mocno w to wierzyć.
Nie podawałam nic, właśnie podjęłam próby, żeby móc pojechać gdzieś na zakupy, czy chociażby do kina, albo sytuacja awaryjna w pracy...
Lalena spróbuję jeszcze w ten sposób, ale próbowała np moja mama, która z nią dużo przebywa i było to samo.

Próbowałam Medeli, TomeeTippee, Aventa (dwie różne) i jakiegoś zwykłego Nuka. Próbowałam na głodnego, na najedzonego, rano, wieczorem, w południe, w domu, w pracy  😵

Aaaaaaaaaa! Zapomniałam! O kąpieli 🙂 kupiłam taką gąbczastą podkładkę i Dzidziuś wczoraj był zadowolony 🙂 nawet się uśmiechał  😅
A używa(ła) któraś z Was butelek o bardzo pompatycznej nazwie closer to nature?

aszhar, Zairka z całego serducha życzę zdrowia Waszym maluchom no i Wam pogody ducha 🙂
poki, może masz jakiegoś znajomego Japończyka, niech Ci sprowadzi
majek , też miałam gdzieś to zdjęcie na starym komputerze. Czego to Chińczycy nie wymyślą, fajny patent 🙂

A ja właśnie wracam od lekarza. 34 tydzień, maleństwo waży już 2100 g i na 100% będzie dziewczynka.  😅

Nie zauważyłam, żebym rzuciła się na Zairkę jak sęp- i szczerze to dziwi mnie takie porównanie. To mamy sobie misiowac pisiować i ograniczyć wątek do postów 'Będzie dobrze!', 'Trzymaj się!', "Nie martw się, ułoży się'? 🙄 Jeśli tak, to ok, nie dzielmy się problemami, wstawiajmy tylko słit focie i cześć.

Wystarczy chwilę porozmawiać z psychologiem dziecięcym (lub mieć trochę intuicji i wyobraźni), żeby wiedzieć, że każdy akt samookaleczenia się dziecka JEST POWODEM DO NIEPOKOJU. Z takich samych powodów zwraca się w szkołach baczną uwagę na dzieci, które mają np. pocięte nadgarstki. Czy wtedy też rodzic nie powinien się przejmować? A co mam do żłobków? Ano nic. Uważam, że nie każde dziecko się nadaje do żłobka, nie każdy 3 latek do przedszkola. I nie każdy dorosły do życia w społeczeństwie. Trzeba tylko dobrze obserwować i uważnie wyciągać wnioski.
Zairka - ale to co opisujesz to wg. mnie nie samookaleczanie, ale zwykłe ""wymuszactwo"

może odwrócenie uwagi??

np. chce coś co jest nie dla niego, a Ty dajesz szybko cos bezpiecznego - co stoi obok = zobacz, to jest dopiero super rzecz, nie szklanka, ale ta drewniana łyżka, nie każdy może ją mieć,to bedzie nasza tajemnica... i dodam ci tajemniczy wałek do wałkowania podłogi...
Poki, nie wiem co jeszcze mozna wymyslic w kwestii tych butelek 🙂 mi w szpitalu polecano jeszcze ponizsze z Nuby jako te pierwsze, co prawda nie uzylam ich bo mam tylko te wieksze, ale moze Tobie by przypasowaly?  tzn. Agnieszce 🙂
wklejam link do jakiegos brytyjskiego sklepu, nie znalazlam nic polskiego, przepraszam

http://www.nuby-uk.com/shop/index.php?route=product/product&product_id=50

Atea, pewnie chodzi Ci o butelki tommee tippee closer to nature, jesli tak to my ich uzywamy i bardzo sobie chwalimy 🙂
Cierp1enie Piotrus tez tak robił 😉

Zen masz racje absolutna i jestem Ci wdzieczna za rady, nie uwazam ze akatujecie jak sepy. Tak jak pisałam wole tu napisać, poradzić się mądrzejszych i bardziej doswiadczonych :kwiatek: Gdybym chciala miskowania na pewno nie pisala bym takich rzeczy 😉

Dodofon Dobry pomysł, a jaki masz patent na to żebym mogła wkońcu iść po ludzku sie wysiusiać 😉 To jest dopiero histeria, jak tylko mama sie zamknie w toalecie 😁
zen, ale po Tobie wszyscy zaczęli rzucać "dobre rady".. i raczej to miałam na myśli
Deb- myślę, że nawet te "dobre rady" nie były ze złej woli. Sępy to jednak lekka przesada...

Ale fakt - Zairka -  👍 za cierpliwość.
eurydyka jak mam byc szczera to zabolał mnie tylko Twój wpis o tym że powinnam Grote wydzierzawic a nie stawiac jej nad dziecko😉
ale juz wszytsko wyjasnione :kwiatek:
Zairka, to się cieszę że mój Cię nie zabolał. Chciałam tylko zwrócić Twoją uwagę na pewne "dziwne" i "odległe" kwestie. Wzięcie takich przyczyn pod uwagę przecież nie kosztuje dużo (ok - wizyta u psychologa czy książka - możesz też poszukać w necie, jest masa informacji) - a jeśli się akurat okaże, że to Wam pomoże - to chyba warto zaryzykować?

Jeszcze chciałam odpisać:
Magdalena nie przypominam sobie żebym czytała Twoja wcześniejsza wypowiedź skierowaną do mnie, pewnie to jest przyczyną tego że nie zareagowałam.

np. tu pisałam http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,74.23190.html
prawdopodobnie zabrzmi dla Ciebie jak mega pomieszanie religii z psychologią, czy jeszcze innymi gorszymi rzeczami.

Zairka a ja jako jedna z niewielu powiem że nie ma się czym martwić jeżeli chodzi o autoagresywne zachowanie Twojego syna.
oczywiście aszhar. Jak większe dziecko przejawia autoagresję (np. tnie się, albo ćpa nałogowo) to też oczywiście się nie ma czym martwić - przecież rozładowuje tak nadmiar energii.

Koń który musi stać w boksie np z powodu rekonwalescencji nawet ten najspokojniejszy po pewnym czasie może rozwalić boks nie zważając na swoje okaleczenia bo gdzieś tą energię musi w końcu spalić.
Twój syn z powodu ciągłych przewlekłych i nawracających chorób duzo siedzi w domu i najzwyczajniej w świecie ewidentnie mu sie nudzi bo przecież ile można oglądać te same ściany bawić się non stop zabawkami. Autoagresja to nic więcej jak zwrócenie na siebie uwagi

A koń, który stoi w boksie i tka, też rozładowuje tak nadmiar energii? Bez złośliwości pytam.

Zgadzam się że autoagresja to próba zwrócenia uwagi. Może warto się zastanowić, dlaczego koń/dziecko tak bardzo (tzn. tak drastycznie) próbuje tę uwagę zwrócić? Może dlatego, że jest małym terrorystą i wymuszaczem (ktoś napisał), a może dlatego, że mu uwagi brakuje, i potrzebuje więcej?



Żeby już nie nudzić: Zairka - ja nie wiem, dlaczego Ty chorowałaś w dzieciństwie (ani co to ma wspólnego z Twoją mamą), w każdym razie musiało Cię to bardzo wymęczyć. Współczuję  🙁. To, ze inne dzieci nie chorują w żłobku (a przecież też chcą być z mamą) nie znaczy, że nie ma takich dzieci, które z tego powodu chorują. Człowiek to nie maszyna i każdy reaguje w sytuacji stresowej inaczej - i dla każdego co innego jest sytuacją stresową. (ale Jeśli Piotrek biega za Tobą do kibla - bo nie chce być sam przez 5 minut - to wydaje mi się, ze brak Twojej obecności raczej jest dla niego stresujący).
W każdym razie - cokolwiek zdecydujesz życzę, aby był to dla Was trafny i mądry wybór  :kwiatek:. Życzę dużo zdrowia.

A osobom, które nie widzą problemu gratuluję empatii i dobrego humoru.

Dodofon Dobry pomysł, a jaki masz patent na to żebym mogła wkońcu iść po ludzku sie wysiusiać 😉 To jest dopiero histeria, jak tylko mama sie zamknie w toalecie 😁


dzieci są niestety bardzo "zainteresowane" życiem kiblowym ;-) oddawanie moczu oraz robienie kupy bardzo je interesuje  😂 - ciekawe dlaczego?
myśle, zę do 18-stki mu przejdzie  🏇
kosteczka - gratulacje dziewuszki ja tak troszkę bym chciała dziewczynkę ( bo by była Antosia) a tak troszkę chłopca bo mała różnica wieku z Szymonem. A ty masz już chłopca czy dziewczynkę?
kosteczka, gratuluje coreczki🙂

Czy waszym dzieciom udaje sie tak skutecznie uspic tatusia 🙂
Nie zauważyłam, żebym rzuciła się na Zairkę jak sęp- i szczerze to dziwi mnie takie porównanie. To mamy sobie misiowac pisiować i ograniczyć wątek do postów 'Będzie dobrze!', 'Trzymaj się!', "Nie martw się, ułoży się'? 🙄 Jeśli tak, to ok, nie dzielmy się problemami, wstawiajmy tylko słit focie i cześć.



Taaaak, mamy! 😉 Zartuje oczywiscie i uprawiam straaaszna prywate, i absolutnie nie mam na mysli sytuacji z Zairka, tylko mi sie przypomnialo, ze jak napisalam, ze z dzieckiem bywa prze...ne to oohohohoho sie dzialo 😉. Nawet na PW 😉.

A seryjnie, Zairka, swietna jestes, ze wszystkiego sluchasz i nad wszystkim myslisz. Ja niestety nie mam zdania na tematy, ktore dziwczyny poruszyly, ale wierze, ze Ciebie poprowadzi intuicja i naprawde sie poprawi.

Pokemon, moje antybutelkowe dziecie zaakceptowalo dopiero takiego Nuka
http://www.babytop.pl/produkty/info/1265/-/-/NUK-Butelka-niebieska-Baby-Blue-FIRST-CHOICE---300-ml-ze-smoczkiem-lateksowym.html
przy czym przez cale butelkowe zycie wchodzil z gre tylko rozmiar 0 smoczka.
Pegasuska, panterka-23,  :kwiatek:
Mam już synka - 2 lata, roczną córeczkę i na weekendy przyjeżdża do nas synek męża - prawie 7 lat. Więc całkiem wesoła gromadka się uzbiera jak się kolejne maleństwo urodzi.

Moim maluchom też udaje się usypiać tatusia. Czasem kiedy zajmę się czymś mąż bierze dzieci na  pokoje, tak je potrafi zająć, że kiedy zachodzę na kontrolę to mężu śpi a dzieci rządzą. I o dziwo, jest cisza, spokój i maluchy się nie kłócą.

Ja poległam, medela nie, kubeczek dla niemowląt nie, inne butelki nie  🙁 co ja mam zrobić?



Czyli rozumieniem że ten ten kubeczek dla niemowląt też się nie sprawdził?!

HiHi No to witam w klubie - tylko cyś!
Ja próbowałam i avevta i tomeetipe - z rożnymi kombinacjami smoczków, rożnych niekapków - z miękkim ustnikiem, z twardym - próbowaliśmy na głodniaka, po cysiu przed cysiem, po kąpieli, i rano i w południe, i od taty, i od babci, i od mamy - wszyyyyyyystkie możliwe sposoby i kombinacje

Tyle że ja już miesiąc jestem w pracy - dziecko musi wytrzymać beze mnie 10 godzin  - Olo ma juz 7  miesięcy to dostaje od babci kaszkę, zupkę a mleko idzie tylko łyżeczką! ja karmię przed pracą a po pracy wracam do domu na złamanie karku bo dziecko juz wie ze o tej porze jest cys i wtedy nic innego nie wchodzi w grę!

Przez cały urlop to jet do 6 miesiąca nie było mowy o zostawieniu dziecka i wyjściu gdzieś na dłużnej - wcześniej bałam się podawać butle bo słyszałam o przypadkach że dziecko nie chce później do piersi wrócić (z butelki łatwiej sie pije)
Mój pediatra twierdził ze jak dziecko będzie głodne to sie przełamie do smoczka- jakoś nam sie nie udało i Łyżeczkujemy - tyle z mojego doświadczenia

Już właśnie pisałam Poki - moja siostra taka tylko cyckowa była, a moja mama jakoś dodatkowo miała nie za wiele mleka. I sister wyyyła dużo (do dziś jej zostało  😀iabeł🙂 zapewne się nie najadała. Cóż, w tamtych czasach moja mama nie miała do dyspozycji tylu wynalazków jak te kubeczki i różne butelki, więc bardzo szybko zaczęła karmienie łyżeczką - zupkami i kaszkami - gdzieś chyba od 3 miesiąca..

A jest jeszcze taki kubeczek z Lovi - taki gdzie płyn spływa brzeżkiem, nie ma żadnej końcówki. Może na tym po trochu by się uczyła spijać? Ale to pewnie troszkę większa być musi.


Zairka ale porozmawiać z psychologiem warto. Ja mam w przedszkolu i skorzystaliśmy przy napadach złości Kaziuta.
Niby nic się nie dowiedziałam nowego, ale pani utwierdziła mnie w przekonaniu że moje dziecko nie jest nienormalne 😀 Że to normalne na ten wiek, tylko wielu rodziców woli udawać i nie mówić o tym, żeby tylko wyjść kryształowo 😉 I fajnych parę rad dała.. Jakoś tak jak ktoś inny ci mówi takie rzeczy niby oczywiste to pomaga złapać dystans i spokój.
Zniknął artykuł z linku podanego przez wawrek...czy tylko mi nie działa?
Muffinka, mi sie pojawia komunikat, ze tresc artykulu chwilowo niedostepna. Szkoda, bo nie zdażyłam przeczytac.
Zairka, współczuję bardzo i trzymam za Was kciuki!
Pegasuska, wypasione zdjęcie 🙂
Liliana, jakie skupienie na twarzach 😀 btw tez bys sie z brzuszkiem mogla ujawnic 😉
kosteczka, gratuluję córeczki! 😅 Jak sie moje maleństwo w pn wreszcie nie ujawni to bede bardzo zła 😉
No właśnie mi też się taki komunikat pojawia.

Filip ze swoim osobistym (jednym z trzech) ochroniarzem 😉

Biedne to moje dziecko w takim razie....

Najbardziej podobały mi się "kilkumiesięczne noworodki"
Dziękuję wszystkim za rady. Kupiłam jeszcze nukową z kauczkowym smoczkiem i kubek niekapek. Poczytałam, że w tym wieku można próbować. A ten wiek - to proszę państwa - dzisiaj zaczynamy czwarty miesiąc  😅

Muffinka super zdjęcie. Pokażę małżowi  😁 bo u nas pod matą jest specjalny dywanik, do tego jest kładziony kocyk złożony pdwójnie. I to stęka, że dziecko marznie  😵 jest gorszy od mojej głupiej teściowej.
No chyba, że macie podłogówkę.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się