A ja mam od tygodnia takiego małego terrorystę że powoli wymiękam. Nagle z dnia na dzień Filipowi dobrze tylko na rękach. Nie posiedzi sam, nie poleży, nie pobawi się...koszmarek 😉 [/[b]quote] euforia oby juz kolki sie nie powtorzyly.... moj tez chce na rączkach ciagle, u mnie to moze jest tzw lęk separacyjny....albo chce tylko stac w łóżeczku czy przy meblach 😵 sił czasami juz brak a czasu by zrobic cokolwiek to jak na lekarstwo...
zainstalowałam Hani czopek , zanim zapięłam pieluszkę poszła pierwsza kupa ale okcja płaczu, stękania , prężenia nie ustała więc zainstalowałam drugi, po 3 min. "wypruła" nastęna wielka kupa z bąkami. Teraz Hania śpi :przytul: ,oby to już był koniec 🙄 .
Sytuacja już opanowana - dostaliśmy się w końcu do tego, do którego nie mogłam się dodzwonić. Z pewnymi oporami ze strony pacjenta, ale pozbyliśmy się grochu i już nic nam nie wyrośnie 😀
my_karen Piękny brzuszek. Ja się już przestaje dziwić, że mi nikt nie wierzy, że jestem w 8 miesiącu. Do 30 tygodnia mogłam brzuch spokojnie schować pod luźną koszulą. Chyba nie muszę się martwić rozmiarem brzucha...?
galop nie widzę zdjęcia (czy po prostu nie wiem jak? :oczy2🙂
Z historii rodzinnych wiem, że ja też miałam groszek w nosku, ale z czego pamiętam udało mi się go wydmuchać z pomocą rodziców 😉
Mam pytanko, jest sens kupowania ubranek w rozmiarze 56 czy od razu może kupować 62 i zawijać rękawki i tyle? Mam pełno używanych body w małych rozmiarach więc chyba nie ma sensu dokupywać?
Euforia, i jak maleńka pod wieczór? Spokoj? Odsypia? Trzymam kciuki, żeby juz bylo dobrze. Cierp1enie, biedni jestescie, wspolczuje 🙁 Atea, oj nie, naprawdę nie masz dużego brzucha, bardzo zgrabnie wygladasz 🙂 Mój jest juz chyba taki jak Twoj i rosnie w zastraszajacym tempie, w zeszłym tygodniu spokojnie kurtke jeszcze zapinalam, dzis juz myslalam, ze nie dam rady 😉 Lalena, no właśnie taki mialam plan, ale w te mrozy będzie cieżko z rozpieta kurtka, juz sie taka piekna wiosna robila i myslalam, ze po problemie bo rozepne i juz, a tu powtorka z zimy.. Najwyżej jakaś męża kurtke ukradne na chwile 😉
my_karen, moze sie uda z mezem w jedna kurtke? bedzie cieplo i przytulnie 🙂
atea, odnosnie ciuszkow dla bobaska kazdy ma jakas swoja opcje. ja niestety wybralam niewlasciwa- dalam sie podejsc mojemu chlopu, ktory jak chcialam cos kupic mowil, ze nie potrzeba, ze duzo ubranek dostaniemy od znajomych (w formie prezentow itd), od naszych mam itd. niby logiczne, ale... ciuchow dostalismy faktycznie sporo, ale kazdy przynosil cos w wiekszym rozmiarze 'bo dziecko i tak za chwile wyrosnie'. oczywiscie, ze logiczne 🙂 sama tak robilam jak musialam jakis dzieciowy prezent komus kupic 🙂 ale ostatecznie mialam pelne szuflady spodni, bluzek, pizam od rozm.62 w gore. Victor urodzil sie z 50cm, nie bylo mowy zeby zakladac mu body i pizamki rozm.62 🙂 nawet w tych kilku sztukach, ktore mialam z rozm.56 wygladal zalosnie wiec jeszcze bedac w szpitalu wyslalam chlopa (przyznal sie do pomylki! : )) po kilka body i pizam 54. i nie zaluje tych kilku euro, serio, no i przynajmniej nauczylam sie, ze w kwestii ubierania dziecka chlopu sie nie ufa w 100% 🙂
my_karen jest już lepiej ale dałam jej dzisiaj butle bo bałam się mojego mleka, teraz pod wieczór przystawiłam już do cyca. Teraz jedyny problem to taki, że dziecko strasznie chce zwiedzać pokój i trzeba z nią chodzić i wszystko pokazywać, jak się usiądzie to robi eehhhh i trzeba ruszać z kopyta. Całe szczęście tatuś zasuwa z nią. Wiem, że nie powinniśmy tak jej uczyć na rękach ale dzisiaj zrobię dla niej wszystko byle już nie płakała.
Małych ciuszków nie ma co mieć za dużo, ale kilka sztuk na pewno się przyda. Chyba, że dziecko będzie duże. Zapytaj lekarza na usg jak będziesz jakie mniej więcej duże jest dzieciątko.
Lalena, pomysl ciekawy 😁 i w sumie był wykonalny jeszcze z 2 miesiace temu (bo mąż ode mnie sporo wyższy i potężniejszy😉, ale teraz obawiam sie, ze moj przeogromny brzuch by nam popsul szyki 😉. My tez nadostawalismy mase ubranek, większośc właśnie 62 w gore, i mój mąż mial identyczne podejscie jak Twoj, Lalena 😉 Ja od poczatku nie chcialam wielkiej ilosci ubranek, wiec nie protestowalam specjalnie. Tylko ja wiedzialam, ze mam awaryjnie kilka (doslownie 4-5 sztuk) w mniejszym rozmiarze. I dokupilam jeszcze ślicznego bodziaka z konikami po drodze w rozm.54 - nie moglam sie powstrzymac 😉 I pewnie tak by zostalo, gdyby nie kolezanka, ktora wczoraj przywiozla nam wozek i opowiedziala jak to bylo z jej coreczka i ubrankami ( wlasnie tak jak w przypadku Laleny), jej córcia topiła sie nawet w rozm.56 i na szybko dokupywali mniejsze. Dlatego pewnie przy nastepnej okazji dokupimy kilka mniejszych ubranek 'na wszelki wypadek'. Ja mam z kolei inny problem z ciuszkami - dziewczyny powiedzcie jak to jest, czy w ciagu lata taki szkrab powinien miec na sobie cos z dlugim rekawem caly czas? bo sam bodziak to chyba za malo, prawda? 😡 ... pytam, bo praktycznie nie mam ubranek z dlugim rekawem i nie wiem, czy duzo mi tego bedzie potrzebne na lato...
Atea, brzuszek brzuszkowi nierowny, wcale nie musisz mieć wielkiego brzuchola w 8 miesiacu 😉 a skoro lekarz mowi, ze wszystko w porzadku, to sie ciesz, ze jest ciut mniejszy, bo moj zaczyna mi powoli dosc powaznie ograniczac ruchy, a lepiej juz nie bedzie 😉 Euforia, to sie ciesze, ze lepiej :kwiatek:
Horciakowa, Cierp1enie, Euforia, bardzo współczuję, zdrowia, i oby akcje się nie powtarzały.
Euforia, czy to nie Ty coś pisałaś o skazie białkowej i ruskich pierogach? Bo ktoś pisał na pewno, tyko nie pamiętam, kto.
ana, fajny fotel. Jak to?
Magdalena właśnie Ci miałam pisać czy masz izofix, bo jak tak to BeSafe wink
dzięki, tym bardziej się cieszę ze decyzja była trafna 😀
Nasza córka połknęła latem metalową kulkę średnicy około centymetra.... kiedy i jak wyszło? Tzn. czy było trudno się jej tej kulki pozbyć? Czy też jakąś inną drogą wyjmowaliście? Nie zazdroszczę...
albo poczekać aż zacznie kiełkować i pincetą go... Powinien wystrzelić. 😂 😂 😂
Magdalena tak ja ale pierogi byly w piątek na obiad , a z brzuszkiem zaczęły sie problemy w niedziele wieczorem. Skaza chba ujawniłaby si ę chyba wcześniej?
dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa o brzuchu i Michałku
wiecie co? mam wrażenie że od kilku dni ludzie jakoś inaczej na mnie patrzą. moze dlatego że się uśmiecham ciągle wkładam obcisłe bluzeczki podkreślające brzuch. dziś w laboratorium same ciepłe słowa usłyszałam. i niech mi ktoś powie że nastawienie nic nie moze zmienić...
[quote author=Euforia_80 link=topic=74.msg908098#msg908098 date=1298311805] Magdalena tak ja ale pierogi byly w piątek na obiad , a z brzuszkiem zaczęły sie problemy w niedziele wieczorem. Skaza chba ujawniłaby si ę chyba wcześniej? [/quote]
nie wiem 🙁 Zapytaj lekarza. Może Hania nie ma skazy, tylko jakiś rodzaj alergii lub nietolerancji? Ktoś wie, ile trwa strawienie posiłku? Jeśli około 2 doby - to w niedzielę te pierogi były w jelitkach, może tam jest jakiś problem i dlatego Hanię boli brzuszek? Może nie jedz już nic z mlekiem krowim, bo z tego, co opisujesz wynika, ze jednak Hani szkodzi. Tyl bardziej, że lekarz chyba tak zalecił.
[b]my_karen[/b], ja tez mialam doslownie 4 male body i moze ze 3 pizamki w rozm.54, ale to sie okazalo za malo niestety jak sie chlopakowi zdarzylo pluc, wymiotowac, czy pokichac obok pampersa 🙂 teraz przyjelam zasade- lepiej za duzo niz za malo, a nuz przyda sie nastepnemu dzidziowi 🙂 ale nie przesadzam, z cenami tez nie- ostatnio naprawde konkretnie mi szczeka opadla na widok kurteczki rozmiar moze 62, moze 68, ktora kosztowala 64euro! zwariowali!
Jake fajne z Was brzuchatki 😍 Też już bym chciała mieć ponownie taki brzuchol 🙂
Ja miałam od początku i ubranka 56 i 62. Niestety nawet te maleńkie okazały się za duże - po powrocie do domu uratowała mnie bratowa, bo poleciała do miasta i przyniosła całą reklamówkę ubranek w rozmiarze 50 🙂
Co do ilości to z kolei kuzynka dała mi dobrą radę - lepiej mieć więcej sztuk niż 4-5 jak to wszędzie polecają. Przeważnie tych ubranek nie pierzecie razem ze swoimi, a 4-5 bodziaków i śpiochów nie włożycie samych do pralki 🙂
ja startowałam chyba z 3 ubrankami 58 (były w sam raz, bo Julka miała 56 cm przy porodzie) - po pierwszej nocy w szpitalu okazało się ze chcemy więcej - M. zakupił, wyprał i przywiózł. Później dostaliśmy masę prezentów od znajomych. Jeśli dziecko jest duże, to błyskawicznie wyrasta z tych 56. 62 używaliśmy chyba a miesiąc (aż), też szybko wyrosła. Każdego rozmiaru miałam 8-10 kompletów, żeby prać max. raz w tygodniu. Ale tych początkowych myślę, że 5-6 by styknęło.
Euforia_80, wspolczuje bo wiem co to jest. Bobas potrafi 3 dni kupy nie robic, wtedy dostaje pol czopka i zawsze jest efekt, do tego zmienilam espumisan na infacol i wydaje mi sie, ze jest bardziej skuteczny,a pol godziny przed karmieniem dajemu pic herbatke z kopru albo anyzu bo ten dziala lepiej ale jest nie dobry. Jak tylko zaczyna sie prezyc to na brzuszek laduje zaraz cieply oklad z ktorym Jasiek momentalnie zasypia, a dzisiaj sam walnal kupe bez wspomagaczy i odpukac w niemalowane jest lepiej z brzuchem no i od wczoraj karmimy sie butelka dr. Browns, co nie obylo sie bez focha bo mleczko ciurka jednak wolniej🙂
galop, jaki zgrabny brzuszek.
Atea, ja sie strasznie balam ze bede miala za malo ubranek a tu okazalo sie ze w polowie nie byl nawet ubrany bo mam swoje ulubione ciuszki w ktore najwygodniej jest Bobasa zapeklowac zeby nie bylo gimnastyki przy przewijaniu. Co do rozmiarow to zawsze sprawdzaj bo ja dostalam ubranka 56 w ktorych jeszcze sie topi a mam tez takie 62 ktore sa juz za male....
No nie na brzuchu, ale kładzenie na brzuchu chyba temu sprzyja? To tak jak dziecko i gotująca woda na kuchence. Teoretycznie nie musi ściągnąć garnka na siebie, ale przecież może. Więc w związku z tym, że nie musi to chyba nikt rozsądny nie zostawi dziecka w kuchni z tym garnkiem? No to tak samo będzie z tym spaniem. Moim przynajmniej zdaniem.
nie za bardzo rozumiem. Czyli nie kladzione na brzuchu?
Cierp1enie-czyli nie wolno Wam wychodzic na dwor jak mala bierze abtybiotyk 😲 ?
a u mnie pałka sie przegła.... poszłam z dzieckiem do szpitala przez co nie pojechalam na Targi na weekend w delegacje. Pretensje pod niebo o chyba juz nie mam gdzie wracac 😕 ehhh nie ma to jak zostac z kredytem na mieskzanie, dlugami, bez pracy z ciagle chorym Piotrusiem 😕
Zairka, możesz się obrazić na mnie, ale chyba najwyższa pora u ciebie na pewne przemyślenia i jakieś DZIAŁANIA.. Dziecko choruje nie od dzisiaj, nie od wczoraj, może w końcu go dobrze zdiagnozujcie? Co chwilę chory, chodzi do żłobka- prawdziwej wylęgarni infekcji, jak ma słabą odporność, to co się dziwić, że łapie infekcje jedna za drugą? Szczerze jesteś zaskoczona? Ja nie. Już nie wspominając o aspektach psychologicznych w zachowaniu Piotrusia, które się niestety u was pojawiły. Pomyślałabym na twoim miejscu zwyczajnie o opiekunce w domu. Naprawdę mąż nie mógł w weekend zabrać dziecka do szpitala? Rodzice? Wiadomo, że dziecko ważniejsze, ale praca też jest ważna.. swoją drogą nie wyobrażam sobie swojej szefowej robiącej mi wyrzuty, że z dzieckiem do szpitala pojechałam 🤔 Mam wrażenie, że macie po prostu niepoukładanych kilka spraw i stąd ciągle się piętrzą problemy.. Sama wiem jak jest ciężko być z dzieckiem, pracować, mieć czas na konia, na przyjemności- a jestem sama. Myślę, że przy wsparciu męża uda wam się w końcu coś zdziałać i mocno trzymam kciuki :kwiatek:
masz racje spraw niepokuladanych jest milion... jezeli chodzi o ten week niebyło możliwosci zeby został z nim ktokolwiek inny niz ja.... Sprawa jest mega patowa i skomplikowana... ale to nie jest miejsce zeby dzielic sie takimi sprawami 🙄 Mąż? pracuje od 5.30-18, 6 dni w tygodniu... wiec pomoc z jego strony mocno skromna....przewaznie wraca przemeczony je cos i pada na łóżko 🤔 jezeli chodzi o konia...widze ja raz na tydzien albo dwa, a przyjemnosci poza koniem =0 😉 czuje że problemy wszelakie przerosły nas i już tylko kotłujemy sie i motamy w całej sytuacji 🙁 Ja sie nie obrażam! Co gorsze wiem ze masz racje!!! Ale naprawde nie daje rady tego wszytskiego poukładac i wybrnąć z problemów :kwiatek:
Rodzice mogą wam jakoś pomóc? Moze da radę jakoś ich umawiać, żeby zostawali z młodym..? Przynajmniej na czas kiedy się wyleczy lub, optymistyczna wersja, kiedy będzie gotowy na przedszkole..? Ciężko coś poradzić, ale wyjście zawsze jest, najgorzej tylko uświadomić sobie problem i podjąć decyzję- później się naprawdę prawie samo układa. Wierzę w ciebie, poradzisz sobie :kwiatek: Najważniejsze, żeby w końcu Piotrusia udało się porządnie wyleczyć, a potem dobrze zahartować- jak to znowu górne drogi oddechowe, to może pomyślcie o sanatorium w górach? W Rabce jest podobno fajny ośrodek, robią dzieciaczkom inhalacje etc.
zen widzisz problem genralnie jest taki że górne drogi oddechowe już praktycznie przeszły. Dostał lek na astme Singulair 4, i wszystko było super. Chodził do żłobka i nie było problemów do czasu jak jego ulubiony kolega przyniósł grype jelitową. 🙄 2 tyg. siedzenia w domu i od mojej mamy zaraził sie zapaleniem oskrzeli, dali mu szanse bez antybiotyku ale poszło na płuca 🙄
Najgorsze jest to że te problemy sie nawarstwiaja i tylko pogrążają nas wtym nieładzie. Naprawde ejstyem juz wszytskim tak strasznie z mężem zmęczona. Brak czasu dla siebie, jak mam wolne to z pietruvha w domu siedzimy bo jest chory. Tu tez sie koło zamyka że on praktycznie przez te choroby na dwór nie wychodzi, nie ma jak łapać odporności. Piotruś jeszcze niebył zaszczepiony na tą szczepionke co robia w wieku 1 roku, bo od kad go skonczył nie było okresu zebyniebył przez 2 tyg albo bez kataru albo niebył po antybiotyku.
To jest okropne uczucie, kiedy chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej a zawsze jest źle!!!