Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym


Muffinka - nie pocieszę Cię, ale u nas kaszka nie działała 🙁 nawet bardzo gęsta - tak czy tak się budził. Możliwe jednak, że będzie jak u Zen, trzymam za to kciuki 🙂
Jak zaczęłam oduczać go pobudek na jedzenie to podawałam w nocy coraz bardziej rozcieńczone mleko. Do samej wody nie udało nam się dojść, bo był ryk, ale wystarczyła, że na całą butlę było pół łyżeczki mleka to już był spokój, robił kilka łyków i spał dalej, aż w końcu wystarczyło samo włożenie smoka do paszczy 🙂

Horciakowa, w jakim wieku zaczęłaś tak dawać rozwodnione mleko? Na Jukę tez kaszka nie działa, chciałabym Twojej metody spróbować...
A doczytałam zen o mleku - dziewczyny, jest jakiś "złoty sposób" na niebudzenie się w nocy?

Złota, współczuję, zdrowia!

aketter, gratulacje i super, że odpoczniesz  🙂 Pia przepiękna!

repka, ja się nie znam i być może po prostu Oskar tak ma - napiszę jak robiłam z Julką, teraz to żywe srebro, ale nie wiem, ile w tym "winy" genów, a ile "treningu" - zawsze ją kładłam na twardym, zwykle na podłodze przykrytej kocykiem, albo na macie - i leżała tam w zasadzie cały czas. Robiłam tak od ok. 3 miesiąca, jak tylko zaczęła próbować się przekręcać. Na miękkim dzieciom jest trudniej ćwiczyć. I Julka tak sobie leżała, albo bawiła się sama, albo mnie wołała i wtedy siedziałam przy niej i bawiłyśmy się razem. Bardzo szybko zaczęła pełzać, po ok. miesiącu raczkowała, a teraz wstaje i próbuje chodzić trzymając się przedmiotów.
Czytałam gdzieś, że dzieci trzymane w leżaczkach/wózkach/łóżeczkach itp wolniej zaczynają łazić, bo nie mają dużo okazji, żeby ćwiczyć. Brzmiało rozsądnie  😉

Poza tym doszłam do wniosku, że ciągłe organizowanie Julce czasu i przestrzeni zrobi jej niedobrze na psychikę, więc ją kładłam (byłam w zasięgu wzroku i słuchu) - a ona robiła, co chciała - podchodziłam, jak mnie "zawołała".
Teraz ma prawie 8 miesięcy i biega na czworakach (serio, zgroza  😀iabeł: ), łazi za mną wszędzie, wspina się po moich nogach, po meblach - ale tak jak napisałam, trudno mi powiedzieć, czy to przez to kładzenie na podłodze. Ale może spróbuj tego, teoretycznie powinno pomóc.

Moja córcia też uwielbia wcinać piąstki a szczegolnie jak zaczyna dokazywać glodek.Na brzuszku tez bardzo lubi leżeć,a szczególnie u tatusia bo ma duuuuzy 😁


moja wcina jak leży na brzuszku, w innych okolicznościach jeszcze nie zaobserwowałam ale łapki kręcą się juź w okolicy buziala.


edit:
Mogę was zasypać zdjęciami??  🤣
Victor tez zjada lapki jak lezy na brzuchu, na poczatku myslalam, ze jest nie wiadomo jaki glodny i znowu mialam wizje utraty pokarmu i zaglodzonego dziecka- ale on tak robi czy glodny czy nie... chociaz tak naprawde to mam wrazenie, ze on jest non stop glodny ostatnio...
udalo mi sie wejsc w rytm usypiania go spacerem w ciagu dnia, to jedyna szansa dla niego i mnie na chwile odpoczynku...przedtem byl naprawde dramat, zrozumialam w lot wszystkie wczesniejsze wypowiedzi tych z Was, ktore nie mialy czasu umyc wlosow bo dziecko nie spalo... 🙂
w nocy mamy jeszcze problemy z zasypianiem- nie zasnie tak naprawde gleboko przed 24 🙁 budzi sie na jedzenie w zaleznosci od nastroju raz czy dwa, co doprowadza do starc pomiedzy mna a tesciowa- bo wg jej wiedzy dzieci, ktore waza juz 5kg przesypiaja cale noce i powinny miec ograniczone posilki do 5-6 w ciagu dnia, a my ciagle ciagniemy w okolicach 8.... ech, zycie....
Lalena ja karmie tyle ile dziecko potrzebuje i nie licze czy to 5 czy 8 razy, głodne to karmię i to wszystko. Przecież nie będziesz dziecka na głodzie trzymać.

i moja Hania w naszym wyrku


leżenie na brzuszku

i reszta



na spacerek

Ślicznotka 😍
Jaka ona słodka 😍
Euforia, sliczna jest! i masz racje oczywiscie- ja tez robie tak jak mi podpowiada rozum/serce, nie zamierzam porownywac mojego dziecka z jakimis normami, zwlaszcza, ze prowadzony wg tej mojej wizji rozwija sie super fajnie i jak zaczyna do mnie co rano gadac to jestem najszczesliwsza na swiecie 🙂
Euforia mina na brzuchu pt - co ja tu do cholery robię, no wypisz wymaluj moja  😁

Magdalena fajne rzeczy napisałaś. Bo ja to myślałam, że z Dzidziusiem trzeba siedzieć non stop, bo się poczuje osamotniony czy opuszczony, albo, że go w duchu wehrmachtowskim wychowuję. Jak dzisiaj leżała w wózku godzinę mechając sobie rękami nad głową i wkładając je do paszczęki, to miałam jakieś takie dziwne wrażenie, że ją zostawiłam w diabły i jestem wyrodna matka.
pokemon, ja jestem trochę spaczona, bo moja mama była nadobecna zawsze i wszędzie. Jestem (staram się być) na każde jej zawołanie czy kwęknięcie, ale chcę też jej dać swobodę, żeby umiała być sama ze sobą, nie chcę jej przytłoczyć swoją obecnością. Więc łazi sobie gdzie chce, ja chodzę za nią, a jak jest w bezpiecznym miejscu, np. w salonie, to ja jestem w kuchni lub pracowni - widzimy się i słyszymy. Jak tylko daje znać, ze mnie chce mieć bliżej, to jestem.
repka, sprobuj tez rozebrac go, gole dzieci chetniej sie bawia
Euforia fajna ta moja przyszła synowa 😉
Euforia fajna ta moja przyszła synowa 😉


miło nam bardzo, że przyszłej teściowej synowa podoba się  😉 , a tak na marginesie to stęskniłyśmy się z Hania za zdjęciami Filipka  🤣


Mam pytanie odnośnie uczuleń. Czy to coś co uczuliło Hanię (bo nie wiem co), po czym ja wysypało będzie już zawsze uczulać czy to minie z wiekiem?

pokemon a nie stęka i nie kwęka jakby jej się wielka krzywda działa i czekała aż się matka zlituje i odwróci dziecko na plecki? Moja dokładnie taka metodę stosuje, bierze mnie na litość, a jak to nie pomaga to wiadomo co dalej.....
Sliczne zdjecia maluszkow-jak z reklamy 🙂

Kermit, no wlasnie, moja mama jak usypia to imprezke robi 😉. A potem rano placz i zgrzytanie zebow, bo do przedszkola trza wstac 🙂.

Dziolchy, nikt nie chce tych bojowek do ciurania dla starszego brata??  152 rozmiar. Zlota, ushia 🙂? Chociaz nie wiem na jaki to wiek...
dziewczyny, pomocy...
co to znaczy "co łaska" za chrzest w kościele w Wawie (zwykły "osiedlowy", nie super-oblegany). Ile powinniśmy dać?
Nam ksiądz zrobił dokładny wywiad środowiskowy, odprowadził nas na parking i widząc samochód powiedział 'nooo, oczywiście chrzest co łaska, ale tak nie dają mniej jak 500zł' 😎 Chrzest w końcu był w innym kościele. Daliśmy chyba 200zł. W każdym razie mąż chciał dać 300, ja 200 i w końcu nie pamiętam ile włożyliśmy do koperty.. 🙂
Euforia piękna Haniusia 🙂
fajny wywiad  😲
nie bardzo lubię służbę naziemną, na szczęście ten nasz kościół jest w opcji light. Czyli 200 powinno być OK.

I poradźcie - co się daje na chrzest? Rodzina się dopytuje co nam potrzeba - ja w sumie poza fotelikiem do auta i krzesełkiem do karmienia nie mam potrzeb. Czy jest coś praktycznego, co mi się na pewno przyda, ale jeszcze o tym nie wiem, bo dziecko za małe? (O krzesełku pomyślałam dopiero z miesiąc temu, wcześniej jakoś mi nie przyszło do głowy...)
W ogóle tamten proboszcz (bo z nim mieliśmy przyjemność) był pokręcony. Jak zobaczył samochód, zaczął dopytywać a jakie koszty utrzymania, a jaki silnik, no szok 🤔 Mąż się zirytował i powiedział, że nie wie, bo to służbowy...

A myślałaś, żeby małej jakiś fundusz otworzyć? My mamy jeden i jak rodzina bardzo chce przy okazji jakiejś uroczystości coś dać a nie wie co, a właściwie Tycjan już ma wszystko, to mówimy o tym funduszu, że można mu dopłatę zrobić. Sprawdza się 🙂 Ze spraw materialnych to może jakiś fajny chodzik-pchacz? Ja lubię zabawki edukacyjne (no ok, nieedukacyjne też 😁 ) tej firmy: http://hbsklep.pl/ Może znajdziesz coś fajnego dla 'siebie'? 😉
Będzie synuś 😎 😍

ana gratulacje!!!
ana gratulacje 😅

Euforia -Hania sliczna  💘 normalnie jak bym widziala Bobasa rozfoczonego w moim wyrku  😜 zreszta wlasnie zrobil awanture w swoim lozeczku i teraz smacznie spi w moim 😵
ana, gratulacje!!! :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
dziękujemy  😉
ana gratuluję

Pegasuska
bo gdzie będzie lepiej jak nie w łóżku z mamusią  😉

a tak nawiązując do spania naszych pociech , ja kupowałam pościel hypoalergiczną, prałam w proszkach dla niemowląt tak jak i ubranka, a tu dzidziusie spią w naszej normalnej pościeli i jest ok.
Euforia specjalnie dla Ciebie Twój przyszły zięć....dumny w swoich pierwszych jeansach 😉

repka, sprobuj tez rozebrac go, gole dzieci chetniej sie bawia


Może to jest myśl.

fajny wywiad  😲
nie bardzo lubię służbę naziemną, na szczęście ten nasz kościół jest w opcji light. Czyli 200 powinno być OK.

I poradźcie - co się daje na chrzest? Rodzina się dopytuje co nam potrzeba - ja w sumie poza fotelikiem do auta i krzesełkiem do karmienia nie mam potrzeb. Czy jest coś praktycznego, co mi się na pewno przyda, ale jeszcze o tym nie wiem, bo dziecko za małe? (O krzesełku pomyślałam dopiero z miesiąc temu, wcześniej jakoś mi nie przyszło do głowy...)


Oskarek dostał łóżeczko turystyczne, huśtawkę, trochę ciuszków, trochę pieniędzy i takie typowe chrzcielne pamiątki.
ana, gratulacje!! 😅 To chyba jeszcze tylko ja zostałam do 'odkrycia plci' 😉
Euforia, Hania cudowna!! 💘
Muffinka, Filip jak zwykle wymiata 😀
Muffinka no to my już kilka sukieneczek mamy na lato, będzie się Hania stroić dla Filipka  😉 ,  a w jeansach Filip wygląda szałowo  🤣
my_karen dziękujemy  🤣
gwash z młodszym to robiłam tak jak BASZNIA pisała: do upadłego chwytałam i kładłam jak tylko się podniósł, bez dyskusji, tłumaczenia, jedynie tonem wyzbytym emocji powtarzałam, że teraz musi leżeć.  Natomiast moja starsza jest dużo krnąbrniejsza i przy takiej metodzie nakręcała się i wpadała w histerię. po prostu stosowałam metodę przytrzymywania na siłę  (ale nie do gleby- to był żart, tylko tylko do siebie), aż się dziecko uspokoi i rozluźni - na moją to bardzo dobrze działało.

Teraz nawet jak któreś jest wyspane w ciągu dnia to o 21 kładzie się o łóżka i bierze sobie zabawkę lub leży aż zaśnie - taki nasz rytuał od trzech lat.
Najgorszy jest początek, ale jak się konsekwentnie dąży do celu, bez względu na metodę jaką się użyje, to później o tej godzinie około łóżkowej dziecko się słania i samo zasypia. Nawet chciałam kilka razy zrobić odstępstwo, bo goście, święta, ale oni w okolicach 21 zmuszają mnie do położenia ich do łóżek  😀
Pijanka i Haneczka to po postu cukiereczki! Przesłodkie są! A Filipe jaki męski w swych dżinach!
Ana gratulacje!
Majek, Horcia ja też mam taki żerty model- Róża wciąga jak odkurzacz, obiad je trzy razy (swój, potam z Natalką jak wraca ze szkoły i dopycha moim jak wracam z pracy), serki to ukochana kolacja a dzień rozpoczyna pytaniem czy jest zupa 😀. Wogóle uwielbia zupy i ta potrawa u nas być musi zawsze bo dziecko jest nieszczęśliwe jak nie ma... Jakoś kiedyś tak wyszło, że zaplanowałam tylko drugie i mała ze trzy razy kazała sobie otwierać lodówkę i szykała zupy 😡. Przy tym apetycie ma koło 80 cm i 10,5 kg w wieku 2 lat 😁, nie pyatajcie o centyle 😁, bo mam je gdzieś 😂.
[b]Euforia- mała cudna, śliczniutka jest 🙂
Ana[/b]- no gratki kolejny facet w domu- ciesz się bo przez jakiś czas będziesz jedyną ukochaną kobietą  😍

U nas ułożyło się całkiem fajnie- Kris ma ferie i może zajmowac się Bodziem- który nie chodzi jeszcze do przedszkola, bo po tej całej chorobie i ospie, która panuje w przedszkolu lepiej aby został w domu. Dzisiaj starszy BRAT zabrał Młodego na spacer  🏇 nie spodziewałam się tego 🙂 serio...Młody stwierdził,że Krzysiek jest super bo pamięta drogę do domu i się nie zgubili,za to On jest super bo dobrze zna się na komputerach  😲
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się