dzisiaj moje dzieci bawily sie w blocie po kostki-dre sie- wyjdzcie z tego blota, juz sie nie macie gdzie bawis? Wiec grzecznie pomaszerowaly: na gnojownik!!!
ten tekst rządzi!
(a miło mi że z błotem 😁 to się nawet zgadza ostatnio 😉)
Mój synu jak był mały to nie mnie, a w pięknym stylu olał sam siebie. Akurat mu się tak sisorek pięknie ustawił, że szkrab nalał sobie do otwartej buzi. Śmiechu przy tym mieliśmy z mężem co nie miara. Drugim razem babusia za bardzo dogryzała mamusi, to się przewijany na łóżku dzieciaczek zemścił za mamusię i nalał babusi centralnie na leżący obok telefonik. 😁 We mnie córa trafiła raz taką piękną, rzadką, żółciutką kupką. Oberwałam ja, kawał pięknej, bieluśkiej ściany i szafa naprzeciw przewijaka. Z czego mnie oberwało się najmniej niestety, bo już wolała bym ja się później przebierać niż odnawiać ścianę.
Dodofon , brutalne, ale niestety taka prawda. Dlatego najlepsze są dzieci cudze, nacieszysz się 5 minut i jak coś nie tak to oddajesz mamusi 🙂
wyjdzcie z tego blota, juz sie nie macie gdzie bawis? Wiec grzecznie pomaszerowaly: na gnojownik!!! 😂 Fantazja i pomysłowość dzieci nie mają granic.
[quote author=BASZNIA link=topic=74.msg856794#msg856794 date=1295204446] jak ja mowilam, ze rozowo nie jest, to sie nawet doczekalam na priva do innych uzytkowniczek obsmarowania, ze narzekam na dzieci to po co robilam
🤔 🤔 [/quote]
O dobre, ja też kiedyś dostałam kilka PW jak pisałam, że nie dawałam czasem rady spokojnie się umyć i bywały takie dni, że zwyczajnie nie miałam mozliwości zostawić ssaka na dłużej niż kilka chwil samego. Przecież powinnam mieć full czasu na wszystko, łącznie z perfekcyjnym makijażem 😁
Ale w sumie wpadam pojęczeć- skończyły mi się pomysły skąd u Tycjana w sumie ciągły kaszel..nie jest to alergiczny objaw, tylko jakby non stop infekcyjny, który słabnie na kilka dni- i znowu powraca 😵 Nie towarzyszy mu nic poza lekkim katarem, bezbarwnym, wodnistym. I tak kur*a całą zimę......dzisiaj znowu kaszle, leci mu z nosa, ale poza tym wszystkie funkcje 4 latka aktywne. Nie faszeruję go specjalnie witaminami, ale prowadzimy w miarę zdrwoy tryb życia, sensownie się odżywiamy, sporo jesteśmy na dworze.. Tycjan jako jedyne dziecko w grupie paraduje dzień w dzień w koszulce z krótkim rękawem, ku zdziwieniu ogółu, bo to..dziecko. No fajnie, ale to chyba nie powód żeby z niego piecucha zrobić, jest zdecydowanie typem zimnolubnym. Tylko ten kaszel jest dla mnie niezrozumiały.... 🙁
Zen, A moze to od wilgotnosci powoetrza teraz? Jak ma jakas flegme zalegla w plucach to przy takij pogodzie bardziej sie ona odkleja i moze pokasluje... A jak duzy mroz i sucho to tez kaszle?
Dziewczynki wiem, że powinno być w ogłoszeniach, ale tutaj jest szansa że ktoś bardziej w temacie to przeczyta. Potrzebuję wózek najlepiej 3 częsciowy, model i marka obojętny byle w dobrym stanie, może któraś z Was ma pojazd na zbyciu, albo możecie mi coś z własnego doświadczenia polecić, bo tyle tego w sklepach, że sama już nie wiem... POMOCY
Crazy, a wiesz że faktycznie nasilają się objawy kaszlowe przy takim syfie wilgotnym? W najgorszy mróz pokasływał tylko na zmianę temperatury, czyli jak wracał z dworu do domu i na odwrót.
No dobra to jestem 🙂 i dzisiaj w wielkim skrocie: godzinka 8:30 ruszyla oksytocyna w konskiej dawce bo postanowilam nie poddac sie temu szatanskiemu wynalazkowi- rozwarcie 4 cm, polezalam, pogadalam przez telefon, zostalam przegnana na pilke, potem poszlam na 40 minutowe zeslanie na pod prysznic skad nie chcialam im wylezc, wiez zostalam wyciagnieta sila🙂 po badaniu rozwarcie 7cm i postanowili przebic mi pecherz przy czy ja juz przezornie prosilam o znieczulenie, przebili pecherz, dostalam skurcze - moze z 5 bolesnych, znieczulenie juz lecialo, wiec znowu sobie odpoczywalam gawedzac z kolezanka ktora ze mna rodzila, nastepnie przyszla przemila pani studentka sprawdzic jak postepuje akcja i z panika w oczach pobiegla po polozna bo jak sie okazalo widac juz glowke i jest 10cm rozwarcia (szkoda, ze nikt mi nie powiedzial jakie to uczucie powinno byc jak wychodzi glowka to moze bym sie skapnela a tak to myslalam ze do toalety musze) no wiec zlecieli sie wszyscy i kazali mi przec ale doktor tak fajnie krzyczal zebym parla ze ja nie moglam bo mi sie smiac chcialo i tak to na swiat przyszedl Jasio. Gosciu jest narazie smieszny jje, wydala i spi, czasami polampi sie na otoczenie i tyle, narazie ogarniam co Koles sobie zyczy wiec zle nie jest. W szpitalu spedzilismy dluzej bo wpierw mial podniesione bialko - jak sie okazalo z powodu uszkodzonego przy porodzie obojczyka a jak przeszlo to to wyszlo podejrzenie zoltaczki ale w rezultacie w dniu dzisiejszym wrocilismy do domu🙂 Z karmieniem jest troche kicha bo zezarl mi brodawki tak, ze mam jeden wielki strup, nie mogl chwycic calej brodawki bo mam duze wiec odciagam pokarm i karmie butla, a odciagac musze co 3 godziny bo inaczej cycki by mi wybuchly jak wukan... a tak swoja droga ile ml taki noworod powinien zjesc za jednym zamachem.... ano i mamy caly czas jakies luzne kupy i dzisiaj dzidzius postanowil rzygnac niestety juz w domu i nie wiem od czego... a zdjecia wstawie jutro jak sie troche ogarne.
Zairka, moja mama twierdz ze rzygnal ale ja nie wiem bo jak dla mnie to bylo plynne a on sie chybaza duzo najadl...a z obojczykiem to poprostu musimy uwazac i mamy skierowanie do chirurga, generalni byl opuchnity. Chaff, dziala z tym ze oni przy rozwarciu wiekszym jak 4-5cm daja juz niechetnie ja bylam dosc przekonujaca...
Pegasuska jeszcze raz gratulacje A to że sobie rzyga to norma bo nadal sie dzieciątko z wód płodowych oczyszcza. A co do karmienia jest zasada że dziecko je o 10 ml mniej niż ma dni czyli np. jeżeli ma sześć dni je 50 ml jeżeli siedem 60ml tak do dnia 10. Potem sie normuje czyli pownien jesc mniej wiecej 90 ml na jedno karmienie ale to tylko sa zasady od ktorych dzieci odbiegają więc niech je ile mu wygodnie. a co do kupy luzne tzn?? pływające że ci się z pieluchy wylewa czy luzne tak jak byś musztarde na pieluche wylala ( wiem wiem dziwne mam opisy sytuacyjne ) bo jeżeli to drugie to kupa tez jak najbardziej prawilna A co do karmienia może spróbuj jakieś nakladki na brodawki bo szkoda by było żeby Jasio później cyca niechętnie brał wszakże z butli leci łatwiej Czekam z niecierpliwością na foty 👀
BASZNIA nie dośc, że dzieci szczujesz psami, to jeszcze w kupach biedne dzieci się muszą bawić. 😁 Pegasuska kup sobie motylki! Tylko, żeby nie było za późno! Ja się zaopatrzyłam w nie już chyba trzeciego dnia w szpitalu, gdy mała zgryzła mi jednego cycka straszliwie. Dwa dni, zagoił się i teraz jest już super.
IDodofon napisała szczerą prawdę. Na pewno każda z nas miała tak, że patrzyła skrzywiona w kierunku drącego się noworoda, sycząc - bo kupimy wycieczkę do "szarmelszejku" i pójdziemy nurkować. Jeżeli twierdzi inaczej, no cóż...
Ale - dalej nie rozumiem co to znaczy nie mieć czasu przy dziecku umyć swojej głowy 😁 Pamiętacie, jak się dziwiłam? Dalej się dziwię. Dzidziuś do tatusia, a ja do wanny. Ale nie dziwię się natomiast, jak można płakać przy swoim szczepionym dziecku. Jak byłam w przychodni zapisywać Dzidziusia, to przykro mi było słuchać, jak cudze dzieci płaczą. Więc z moim idzie tatuś 😡
Zen - wygląda mi to na katar/kaszel alergiczny - zwłaszcza ta przezroczysta wydzielina. Robiłaś Tycjanowi testy? Przy czym - wcale nie musi być wziewna, chociaż może na grzyby/pleśnie. U Adasia, po roku kataru non stop (tydzień, dwa katar, przerwa tydzień, katar....) i zaflegmionych oskrzeli odkryliśmy razem z lekarzem alergię na czekoladę (której nie jadł codziennie, czasem kilka dni, potem przerwa, bo słodyczy w domu nie trzymam i potem znów). Testów jeszcze nie miał, ale po odstawieniu czekolady ponad miesiąc temu katar ustąpił na 3 dzień, kaszel zaraz po nim. I do dziś szczęśliwie nie ma nic - i to jest stan, powiedziałabym, po raz pierwszy od blisko roku......I rzeczywiście jest tak, że katar/kaszel nie musi być objawem alergii wziewnej, jak najbardziej może być objawem pokarmowej.
zen, tez obstawiam alergię;] cierpimy z koniem na to samo;] ja ostatnie kilka dni znów ostro na wziewach, z nosa woda leci - wczoraj np. elegancka reakcja krzyżowa, wczoraj akurat po porto;] wszystko pozostałe ok
A ja mam takie przeziębienie, że chyba się skończę. Na oczy nie widzę i zasmarkana jestem na amen. Idę do lekarza, bo nie wiem czym się mogę wspomagać, a czym nie.
Pegasuska Gratulacje!!!Ok życzę wszystkim zdrowych maluszków i jadę do szpitala się ciąć,Mam nadzieję,że następnym razem jak tu zawitam zobaczę kilka fajnych fotek waszych pociech 😀 Pozdrawiam
Atea hmmm pocieszającego no cóż małe dzieci nie dają spać duże nie daja żyć ot takie powiedzonko ostatnio usłyszałam. Wiesz kiedy pojawia sie w końcu malenstwo na świecie świat zmiena się o 180 stopni. Ja przez pierwsze trzy tyg po porodzie nawet miałam problemy żeby się pójść wykąpać po prostu nie miałam siły było mi wszystko obojętne jak wygladam w czym chodze co jem i czy w ogole jem. Pomoc mojej mamy i męża no cóż bezcenne. Ja zajmowałam się Kubą a moja mama i mąż mną. Ale kiedyś stanełam w łazience przed lustrem i powiedziałam DOŚĆ ubrałam się uczesałam dwa dni później byłam u fryzjera. Teraz kiedy glut ma już dwa miechy z hakiem każda moja minuta jest wygospodarowana tak żeby znaleźć czas dla siebie na drobne przyjemności zdrzemnąć sie samej wyjść na zakupy do stajni lub gdziekolwiek ( wtedy mąż dzielnie sprawuje opiekę nad młodym ) po prostu rytm dnia mam ustabilizowany i wiem co kiedy mogę zrobić. Teraz siedzę przed kompem bo młodzieniec ma drzemkę u mnie w łóżku tak się nauczył że po karmieniu o 8😲0 jeszcze w wyrku rodziców może rozkoszować się spaniem i wiem że mam spokój do następnego karmienia mniej więcej do 11 potem będzie spacer a wieczorem kiedy tata przyjdzie z pracy mama wybierze się pobuszować po sklepach.
Dzieki, dziewczyny, za mile slowa-matka wyrodna, ale dzieci faktycznie usluchane, hahahahaha!! Dempsey, nie tylko z blotem, takze z baranicami, zdrowa zywnoscia, orezem, zbrojami i wieloma innymi, wiec kojarzysz mi sie NIEUSTANNIE 😉😉😉
Zen chyba alergia, i to mozliwe ze na plesnie-tes posiadam-jako jedyna, chyba jest czesta.
może któraś z Was ma pojazd na zbyciu A dla dziewczynki czy dla chłopca? Bo jeżeli po USG okaże się, że u mnie chłopiec to będę miała śliczny wózek dla dziewczynki (różowo-jasnozielono-żółty) w bardzo dobrym stanie, bo moja córa jak już na nogi poszła to wózek będzie już zbędny.
Pegasuska, przezabawny opis całej sytuacji, też bym chciała tak rodzić. I jeszcze raz gratuluję malucha!! :kwiatek:
Muffinka- Pia wszysto co ma w rece do buzi wklada. Jak nie ma nic to wlasna raczke tez fajnie pociamkac 😉 Mam zdjecie z usg jak Pijanka wlasnie cala piesc sobie do buzki wpakowala 🙂