Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Moja Hania gdyby nie ta walka o kazda kupke czy baka zasypia sama w lozeczku, kilka razy probowalam jak nie miala tych problemow i dziecko po kilku minutaach lezenia i ogladania wzorow na firance samo zasypialo ale teraz jak jest taka marudna i widze, ze sie meczy biore na rece bo wiem, ze sama nie da rady zasnac.
Pokemon zawsze do usług 😀
Euforia chyba każde dziecko tak ma robienie kupy to wielka rzecz dla takiego maluszka. Mój się napina robi się czerwono buraczany na buźce. Stęka jęczy wierzga nogami wygina się w łuk. Czasem trwa to u niego 10 min a czasami i nawet 30 min. Ze dwa razy zdarzyło się że nawet butli nie zjadł bo złapało go w trakcie szamania.
Ale jak wszyscy zgodnie mówią to przejdzie a jak na prawdę nie masz mega gigantycznych kolek u Hani gdzie wyje ci od karmienia do karmienia to może wstrzymaj się z espumisanem wiesz im mniej chemii w tak mlodym wieku tym lepiej ale to me skromne zdanie takie
Atea, dempsey, pokemon, Muffinka,  dzieki dziewczyny 🙂 Magdalena, a wiesz, ze troche sie balam wstawiac, dziecko mokre, wilczur zebaty 😉

Konia gratuluje!! Tez mi kiedys malz sprawil taka NIESPODZIANKE-kocham ja do dzis 😉

O dolach nie gadam, miewam do dzis 😉 A juz wspomnienie o trzecim wywoluje we mnie niekontrolowana agresje 😉
Muffinka, a twoj tata nie jest aby pediatra? nie doradzi ci czegos? internetowe porady moga miec oplakane skutki. Mnie osobiscie wyglada to jakby Filip mial refluks. Pomaga trzymanie duzo w pionie, spanie na lekko pochylej powierzchni, a z lekow debridat. Ale pogadaj z lekarzem lepiej.
  🤔 ale jestem stara 🤔, właśnie kupuje tornister do szkoły Tymkowi na allegro
Wiecie co? Dzięki wam uświadomiłam sobie, że mnie też właściwie już od dłuższego czasu dopadł jakiś taki kryzys macierzyńsko-poporodowy. Faktycznie, odkąd urodziły się dzieci to nie mam czasu zrobić ze sobą porządku, a właściwie to mam go wiele i tylko wmawiam sobie, że go nie mam bo w rzeczywistości to zwykłe lenistwo jest. Teraz jak nigdy chodzę ubrana byle jak i wcale nie przeszkadza mi to, że jadę tak do sklepu czy gdzieś indziej, cały czas zarośnięta, nieumalowana, gdyby nie to, że trzeba od czasu do czasu posmarować dzieci, to nie pamiętała bym, kiedy ostatni raz dotykałam jakiegoś kremu czy balsamu. No i jeszcze można dodać, że na palcach jednej ręki można policzyć miejsca, w których nie ma tych paskudnych rozstępów  😵
Proponuję założyć jakiś klub.

A żeby tak na wieczór nie popaść w całkowitą depresję to dla rozluźnienia obiecane fotki moich pociech.
Moja Marta urodziła się dokładnie rok temu (15.01.2010) o 14.30, a Franek dwa lata i trzy dni temu (12.01.2009) o 23.30. Jak widać braciszek kocha siestrzyczkę aż za mocno  😀
kosteczka - wszystkiego naj naj dla synka i córci 🙂  :kwiatek:

ehh jakoś mi lepiej, jak przeczytałam że nie tylko ja mam takie zmartwienia 🙂 już się bałam, że coś ze mną nie tak 😀

Dodo - bardzo budują wypowiedź  :kwiatek:
kosteczka ale ekipa  😍
ech czasem myślę że moje też mogłyby mieć miedzy sobą 1 rok zamiast 2, wtedy może by sie jeszcze lepiej razem bawiły (nie żebym narzekała)
po raz kolejny szacun za decyzję o trzecim w tak szybkim tempie!


a jeszcze nawiązując do rozmów o usypianiach itp., powracających na tym wątku z pewną regularnością, to wkleję bliską mi stronę: http://www.przytulmniemamo.pl/ (zresztą pewnie już ktoś kiedyś tutaj to wklejał)
tet Filip ma refluks, ale bierze debridat już długo i pomagał. Teraz znów zaczęły się kłopoty z jedzeniem, ale on tak już raz miał. Kilka dni walki przy karmieniu i potem sie wszystko uspokoiło.

kosteczka fajne dzieciaczki 😉
Ja jeszcze nie przeczytałam, bo mi się nie chce otworzyć, muszę pokombinować  👿

BASZNIA im bardziej zębaty, tym lepszy  😁

No i - hit dnia  😅 pogoniłam teściową. Po kolejnej wypowiedzi, że dziecko płacze na mój widok i że jestem matką bez serca, powiedziałam tylko jedno zdanie - proszę wyjść, na co dowiedziałam się, że nie - bo to jest JEJ dziecko. Potem poleciała już po bandzie, dowiedziałam się, że jestem jebnięta, w tym domu boga nie ma  🙄 , że nie kocham dziecka i Łukasza, że obiadu jej nie zrobiłam (szczegół, że byłam w pracy), a w tym domu to syf, brud i ubóstwo (to chyba u siebie widziała). Dostali natychmiastową eksmisję. Nawet mąż mój stwierdził, że jego matce od... no odwaliło, powiedział trochę inaczej.
Moje dziecko tyle wczoraj płakało przez cały dzień, że makabra, tyle przez prawie dwa miesiące jej życia nie płakało, a wieczorem rozpłakała się histerycznie tak, że płakała 30 minut, jak nie lepiej i nic nie dawało rady. Naprawdę przykro było, jak Dzidziuś zawsze mega spokojny i radosny zamienia się w kupkę nieszczęścia.
Teściowa do mojego domu wstępu już nie ma.
Na odchodne płaczliwym głosem teść powiedział - biedna malutka, niech bóg ma cię w swojej opiece.  😵

Ja na razie depresji nie mam. Miałam parę dołków, głównie, gdy siedziałam ileś tam dni non stop w domu, ale przeszło, jak zaczęłam jeździć do pracy. U kosmetyczki zaiwtałam już kilka razy. Trochę mnie trafia szlag, że na konia jeszcze nie wsiadam, ale może wkrótce.
pokemon okropne. Ale może dobrze że tak się stało. Ty będziesz spokojniejsza kiedy nie ma teściowej więc i malutka będzie spokojniejsza.
pokemon, ja się wcalę nie dziwię, że mała płakała i była niespokojna, dzieci odczuwają nerwową atmosferę i się to na nich odbija. Wiem sama po sobie, do 3 miesiąca życia Franek był bardzo nerwowy i płaczliwy a ja razem, mieszkaliśmy w małym pokoju u moich rodziców. Mama ciągle się wtrącała, krzyczała i wiecznie się kłuciłyśmy, atmosfera była bardzo napięta więc dziecko strasznie emocjonalnie to odbierało. Aż w końcu powiedzieliśmy dość, wynieśliśmy się na swoje i dziecko odrazu zupełnie inne. Mamuśka widząc to stwierdziła, że chyna jednak potrafię zająć się dzieckiem  🙂 Więc wielki szacunek za to, że miałaś odwagę pogonić tą heterę.
Jak to dobrze, że moi teściowie wpadają raz na jakiś czas, od wielkiego święta, ale oczywiście bez wtrącenia swoich trzech groszy się nie obywa, ostatnio stwierdziła że wygląda u nas jak w oborze (bo brak świętych obrazków gdzie popadnie)  😁

po raz kolejny szacun za decyzję o trzecim w tak szybkim tempie!
Dziękuję dempsey  :kwiatek:, szkoda tylko że moja rodzicielka bardziej uważa to za głupotę niż coś niezwykłego 🙂

Cierp1enie , maluchy dziękują za życzenia.

Muffinka ,  :kwiatek:

A teraz lecę karmić moje pociechy bo już się wszystko pobudziło.
No właśnie kosteczka już widać różnicę - Dzidziuś obudził się z wielkim uśmiechem na twarzy 🙂 jedyne do tej pory dwa stęki były wydane w związku z tym, że matka za wolno wyjmowała cyca spod bluzki. Ale to stęki! Nie ryk! Ona biedna nawet jeść wczoraj nie chciała. I takie błędne koło się zrobiło...
Uffffff, ale już po wszystkim. I jestem zadowolona, że mój małż wiedział, gdzie jest jego miejsce.  👀

Euforia czy Ty jakoś się "leczysz"? Czy tylko małą faszerujesz? Pijesz Ty jakieś ziółka? Ja "walę" dwa razy dziennie, czasem trzy rumianek. Jak byłam u doktorki, to mi mówiła, żeby od tego zaczynać, jak są kolki/zatkania itp.
Pokemon masz koszmarną teściową, ale wygląda na to, że spławiłaś ją już na dobre- mam nadzieję! Dobrze że Twój mąż jest po Twojej stronie! Miejmy nadzieję, że Bóg wysłucha prośby teścia i mając ją w opiece nie dopuści teściów na odległość 5 km...
A wiecie co mnie zastanawia, jaką ja będe teściową  🙄  🤣 ?
Razem z przyjaciółką, także matką dwóch synów jedziemy po tych teściowych, że hej ( no tyle że one są naprawde  okropne  :marze🙂 i czasami małżonkowie przychylają sie do naszych opinii co nas oczywiście cieszy i wspiera w walce z czarownicami, które kochają swoich synusiów, a nas traktuja jak powietrze.

A jak moi kochani synkowie, których teraz noszę na rękach, podcieram tyłeczki, nie jem przez rok bo maja alergie, tyje w ciąży 30 kg, a później muszę to zrzucać  👿, kręgosłup od noszenia dzidziusiów w fotelikach do wymiany, powiedzą, że mi sie coś w głowie poprzestawiało  🤔wirek: na starość i będa mi tyłek ze swoją żoną obrabiać  🙄.

Czy faktycznie mi się nie poprzestawia  🙄, bo teraz twierdzę, ze bede najlepsza teściowa na świecie  🤣.
Na pewno nie będę czepiać sie bzdur i podchodzic z szacunkiem, ale jak mi naprawdę, naprawdę nie przypasuje któregoś żona bo np bedzie nosić futra  👿 i ubierać dzieciaki w nie, albo robic rzeczy które mi sie w głowie nie mieszczą ( np szczepić dzieciaki przed ukończeniem 1 roku życia  :lol🙂 to co mam zrobić?

Naprawdę czasami się nad tym zastanawiam ( dobre tyle,że mam jeszce co najmniej 12 lat spokoju).
Pok pilam herbatke fix na pokarm tam tez jest koper i jakies inne ziola ale odstawilam bo mnie w nocy pokarm zalewal, teraz pije koperkowa i rumiankowa.

Ostatni wieczor i noc byly spokojne, dzisiaj tez jest ok, a ja od wczoraj zmniejszylam ilosc podawanego espumisanu wiec moze kryzysowy moment minal. Zobaczymy co bedzie wieczorem, oby bylo ok.

Co do tesciowej to dobrze zrobilas  , twoj dom, twoje dziecko  😉
Jeszcze nie napisałam, bo byłam tak wściekła, że usiłowała mi wtedy wyrwać siłą (!!!!!!!!!!!!!)to biedne rozhisteryzowane dziecko z rąk, serio. Kompletna kretynka. Wtedy to mąż się też wkur...
Demon czytaj, czytaj, żebyś potem tak nie robiła.  😂
a ja dzisiaj pierwszy raz od narodzin Hani bylam u koni  😅 😅 😅 , wychodza na wybieg codziennie ale na lonzy pokazaly co potrafia. One zadowolone, wybrykane i ja szczesliwa bo sie z domu wyrwalam i w koncu ruszylam konskie tylki . Gdyby nie to, ze z pol roku nie jezdzone to pewno wsiadlabym dzisiaj na stepa ale jeszcze sie boje na takie rozbrykane potwory  🏇 .

Moje dziecko dzisiaj takie kochane i tak spokojnie spi, troszke sobie posteka ale bez wielkiego placzu i pisku, trzymajcie kciuki zeby tak juz zostalo.. AAAA i musze wam sie pochwalic , ze wczoraj moj dzidzius z usmiechem na buzce lezal w kapieli, zazwyczaj stresuje sie tym ale chyba powoli zaczyna odczuwac przyjemnosc tylko zawsze musi mi sie wysiusiac w recznik 😵.
[quote author=Euforia_80 link=topic=74.msg856412#msg856412 date=1295193615]
tylko zawsze musi mi sie wysiusiac w recznik 😵.
[/quote]
Siusianie w ręcznik to najlepsza rozrywka. Tudzież sranie po matce  😁
jeszcze nie oddala strzala w moim kierunku ale to pewno kwestia czasu bo sie tak nadstawiam  😁 ale w nocy na polspiaca (ja) przebieralam ja to mnie mega bakiem przestraszyla az sie maz zbudzil i smial sie ze mnie.
Euforia Pokemon co Wy tam wiecie o siusianiu 😀  Ja notorycznie jestem obsiusiana. Ale i tak nic nie przebije mega sika jak to mamusia pochyliła się oby obadac klejnoty rodzinne i dostała prosto po oku:P i czole. To się nazywa "mieć cela"
Powiedzcie mi dziewczyny jak to jest z tymi kaszkami dla dzieciaczków bo ja jakas niedoinformowana jestem. Menu Zuzy wygląda tak
Wieczorem o 20 cyc
rano 7 cyc
potem 9 troche kaszki ale to dosłownie 5-10 łyżeczek
troche cycka na popitkę
11 - zupka i cycek po
12-16 spacer i spanko
16 cyc
17 deserek
i 20 cyc no i kiedy ja mam jej te kaszki dawać wolę cycka zamiast kaszki.

No a na koniec kilka foteczek


pokemon, wow!! Szacun za odwage...Ja sie tez kilku milych rzeczy o sobie od tesciowej dowiedzialam, zrobilam jazde, ale sie na zawsze nie obrazila...jednak przyznaje, Ty to masz naprawde jeee.tych tesciow. Tekst tescia mnie powalil. Dzielna jestes, babo.
dziewczyny naprawdę dzieciaki Was olewają??
mnie nigdy chyba nie olał...
pamiętam tylko jedno- jeśli dziecko po zdjęciu ubrania (pieluchy) sika = znaczy, że jest za ciepło ubrane - przegrzewane - tak mi lekarka mówiła...
mnie nie olał - ale przebierając, przewijając, między nogi wkładałam tetrową pieluszkę "w razie co"


dziewczyny "dołujące" bądz średnio sie czujące= prawda taka, że chyba każda miała po porodzie większy bądz mniejszy dół, była nie raz wqrwiona na dziecko, wrzasnęła, chciała bachora za girę i o ścianę, trzaskała drzwiami żeby gada nie zatłuc jak sie darł kolejną noc z rzędu...
tylko ... to jest TABU = o tym sie nie mówi i nie pisze... i to jest to całe nakręcanie... bo żadna nie mówi, wiec każda myśli, że tylko ona ma mordercze instynkty i jej głupio jako pierwsza sie odezwać...
wszędzie trąbią ze dzidziuś to pachnie kwiatami jak sie zesra, śpi 24h na dobę i podaje śniadanie do łóżka...
a tu d.u.pa....
jak to mówią...
jak masz pszczoły - to masz miód
jak masz dziecko - to masz smród...

taki lajf...
pewnie Dodofon, że o tym się mniej pisze niż o różowych niuniusiach
ale z drugiej strony nie wpadajmy ze skrajności w skrajność
spektrum jest szerokie: jedna dziewczyna będzie miała doła i deprechę już od pierwszego tygodnia, a inna nie wytrzyma roku, żeby sobie kolejnego potomka nie trzasnąć 😉
a pomiędzy tymi przypadkami jest multum odcieni.
Tabu nie tabu, jak ja mowilam, ze rozowo nie jest, to sie nawet doczekalam na priva do innych uzytkowniczek obsmarowania, ze narzekam na dzieci to po co robilam-bo przeciez zycie z dzieckiem polega na wiecznym bananie w kierunku usmiechnietego brzdaca 😉. A tak bywa w nielicznych przypadkach 😉 Wiec laski, bywa ciezko, ale bywa i cudnie, trzeba tylko szukac sposobu, zeby sie jakos wyrwac, wypoczac, szukac pozytywow, przec do przodu 🙂.
Tabu nie tabu, jak ja mowilam, ze rozowo nie jest, to sie nawet doczekalam na priva do innych uzytkowniczek obsmarowania, ze narzekam na dzieci to po co robilam-bo przeciez zycie z dzieckiem polega na wiecznym bananie w kierunku usmiechnietego brzdaca 😉. A tak bywa w nielicznych przypadkach 😉 Wiec laski, bywa ciezko, ale bywa i cudnie, trzeba tylko szukac sposobu, zeby sie jakos wyrwac, wypoczac, szukac pozytywow, przec do przodu 🙂.


😂 😂czyżby III w drodze?? do parcia się przygotowujesz??  😂 😂
Dodofon, do przodu, a nie do dolu :P
jak ja mowilam, ze rozowo nie jest, to sie nawet doczekalam na priva do innych uzytkowniczek obsmarowania, ze narzekam na dzieci to po co robilam

🤔 🤔
dempsey, walnelas nieregulaminowego posta przeze mnie, czuje sie wyrozniona !! 😉

A propo ciekawostek- bo mi sie dempsia skojarzyla z blotem ( hihihi) dzisiaj moje dzieci bawily sie w blocie po kostki-dre sie- wyjdzcie z tego blota, juz sie nie macie gdzie bawis? Wiec grzecznie pomaszerowaly: na gnojownik!!!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się