Gwash no własnie o to mi chodzi 😉, że istnieje świadomość,że Kubuś nie jest najzdrowsza rzeczą i należy ją ograniczać,a nie zakazać mimo iz nic złego na etykecie wypisanego nie ma 😉, a dosładzany jest syropem glukozowo- fruktozowym. Przecież ja Tymkowi z rąk nie wyrywam jakiegoś jupika na przyjęciu urodzinowym, dostaje lańsko w dopiero w domu za brak samodyscypliny.
Jak pisałam ja mam pierdolca i kupuje sprawdzone produkty. Czas straciłam tylko na początku, na znalezienie uczciwych sprzedawców, zebym własnie była pewna 😉, choć oczywiscie nikogo za reke nie trzrymam, ale wiecie one po prostu maja inny smak i wyglad ( szczególnie różnica widoczno- smakowa jest w cukinii) .
Co do chorowania alergicznego moich dzieciaków to nie jest sprawką tego co jedzą ( Tymek od początku na eko= produktach) tylko raczej moja wina, obciążenia mojego organizmu( w skrócie- mój pierwszy zawód to konserwator zabytków - duzo nawdychanej chemii,wiele lat temu :mad🙂 Co do jedzenia w przedszkolu no trudno, ale w domu je zdrowo, a nie dopycham go bo i tak jest już stracony. Może i hormonów sie nie podaje, ale już modyfikowane genetycznie, a i owszem.
Pegasuska - wszystkiego naj, naj i ogromniaste gratulacje 💃
gwash - ten akurat ma siodełko od 31-39cm, więc z pieluchą powinien być akurat na teraz. Większy był od 37 to jeszcze za duży na Adaśka. A ten model tak się nam spodobał, szczególnie mężowi, że powiedział "ten, albo żaden" 😜
majek - właśnie to miałam na myśli (o tych certyfikatach) pisząc o spotkaniu eko gospodarza 😀
A ja wiem z racji zawodu jakie sa produkty uboczne metod uzdatniania wody i nie pije wody z kranu 😉 Na pewno nie dalabym takiej wody dziecku ani kobiecie ciezarnej.. Jemy tylko zywnosc ekologiczna i mam nadzije, ze w Polsce tez powstana wielkie supermarkety tylko z taka zywnoscia, gdzie jest taki sam wybor jak w normalnych sklepach i wszytko jest eko. W Polsce nie chce mi sie polowac na zgnile eko pomidory, wiec odpuszczam.. Kupuje tylko mleko, maslo, twarog, a i tak czasami sa zepsute 🤔 No i kupuje namietnie nieslodzonego Kubusia i bobofruty dla siebie 😍 Ishan za tym nie przepada 😉 Nie rozumiem nagonki na eko produkty i pytan z serii : skad bierzecie kase 😲
Pegasuska wielkie gratulacje ! 🙂 Juz nie moge sie doczekac kiedy ja bede miala znowu takiego maluszka..
Pokemon, ja nie bylam na diecie, jadlam co popadlo, dziecko mialo kolki w wieku 6-8 tygodni, nie zmienilam nic w diecie, tzn nadal jadlam co popadlo, a kolki przeszly i nie pojawily sie juz nigdy. Ale bardzo duzo czasu nosilam go w chuscie, brzuch do brzuchja, mysle, ze to eliminowalo kolki.
Wlasnie sie dowiedzialam, ze 22.01 oficjalnie Pijanka bedzie miala "nowa" babcie! 37-letnia 😎! Prosto z Filipin do nas przyleciala 🙂 Tesciu powtornie sie zeni 🙂
Pegasuska gratulacje, śliczne imię! Zazdroszczę, że mały jest już z Tobą i do tego po tak przyjemnym porodzie 😉 Wracaj szybko i referuj!
Jeśli chodzi o żywność mojego dziecka to moi teściowie mają przydomowy ogródek pielęgnowany przez pradziadków mojego maleństwa. Do tego mleko prosto od krowy i tym samym wszystkie jego przetwory (jeszcze mam wgląd na to co ta krowa zjada, co więcej, mogę o tym decydować 😉). Uważam, że mam szczęście, ale gdybym nie miała dostępu do takiej żywności to w miarę możliwości kupowałabym jak najlepsze odpowiedniki w sklepach, więc doskonale was rozumiem. Ja po raz kolejny uważam, że pomiędzy waszymi wypowiedziami przydałby się większy balans, nie popadajmy w skrajności. Owszem, będę dziecku dawać co będę miała najlepsze (a nakład pieniężny na to będzie znikomy) jednocześnie nie panikując widząc małego z Kubusiem, czy wyrywając mu z ręki zbyt 'prostą' marchewkę 😉
Zairka zrobiłam sobie przez Ciebie rachunek sumienia żywności zakazanej w ciąży i się przestraszyłam 👀
Unicorna, co by pajac (chyba należy mu się gorsze określenie...) nie robił, czy będziecie razem, czy nie itd. - to jest jego dziecko, chce czy nie, i tak musi wziąć za nie pewną odpowiedzialność. Dobrze, że masz oparcie w rodzinie, sama też na pewno byś sobie radę dała, ale tak z góry bym faceta z odpowiedzialności nie zwalniała, jak sugerowaliby może zwolennicy opcji unoszenia się honorem.
unicorna też absolutnie jestem zdania, że czy będziecie razem czy nie, to nadal jego dziecko. Musi wziąć za nie odpowiedzialność i już. Bocian dziecka nie przyniósł.
Pegasuska, ales sobie chlopisko wyhodowala! 🙂 WIELKIE gratulacje! :kwiatek:
Euforia, my mamy taka karuzele z fisher price rainforest czy cus, Victor gapi sie w nia (albo raczej sledzi ruch tych bestyjek) z wielkim zainteresowaniem... mnie od tych melodyjek natomiast biora nudnosci, ale czego sie nie robi dla dziecka... 🙂(
Pasteryzowane zarcie moze stac na polce ciut dluzej niz kubus, moje powidla sprzed 3 lat maja sie swietnie...
A w ogole choc sama jestem eko- bo mam taka mozliwosc, to uwazam, ze spece od marketingu jakby g... okrecili w odpowiedni papierek i dowiedli mamom/wlascicielom psow/kotow ze to nowa idealna pozywka to by sie sprzedalo. Wode uwazam za przesade, w koncu w kranie trucizna nie plynie..aczkolwiek sama dawalam zywca, bo lalam od razu do butelki-wygodniej mi bylo, i podgrzewalam w mikrofali-tak tak 😉 !
A ogolnie MOIM ZDANIEM zaden pierdolec dobry nie jest, ale niech kazdy robi co chce, nie chce tylko slyszec od nikogo, ze o dzieci nie dbam, bo woda nie ma odpowiedniego znaczka. NIE PIJE DO NIKOGO, tak ogolnie mysle 🙂.
Sznurka, ja moje karmie biedronkowa karma...psiczce ONce w wieku 10 miesiecy brakowalo 4 kg do wzorca rasy samca 😉, ale gruba nie jest, zastrzegam-dobrze na tym syfie po prostu wyrosla 😉.
A ja 29-go idę podziwiać potomka koleżanki. Nie znam się na dzieciach - co kupić na prezent? Małego i niekłopotliwego? Ciuszek? Zabawkę? [/quote] a ile toto ma? Ja - gdybym mogła wybierać - to wolałabym ciuszek dla takiego malutkiego, poniżej 5-6 mies (nawet trochę za duży) - a dla większego jakąś zabawkę.
Pegazuska gratulacje! Jasieńku, witamy na tym świecie.
Moim zdaniem, jeżeli dziecko jest zdrowe powinno próbować jak najróżnorodniejszych potraw, smaków, aby mogło przyzwyczaić siebie i swój organizm do różnych nowości. Może właśnie tak duża ilość alergii bieże się właśnie ze zbyt "sterylnych" warunków i diety skąpej w różnorodne składniki?
[quote author=Zairka link=topic=74.msg849748#msg849748 date=1294842754] Nie rozumiem dlaczego robisz duże oczy?
ze zdziwienia. [/quote]
A ja (i chyba nie tylko ja) zrobiłam takie duże oczy na wieść, że poisz dziecko Bebilonem czy Bebikiem (sorry ale nie pamiętam a nie znama się na sztucznych mlekach bo moje nie eko dziewczyny takich nie pijały) rozpuszczonym w większej niż zalecana przez producenta ilości wody bo boisz się, żeby nie było grube. Po czym w kilku postach było o tym, żeby broń Boże nie było za grube. Julka ma pół roczku, tak? W sam raz wiek na odchudzanie... Pewnie nie to było Twoją intencją, ale można to tak zinterpretować...
A tak dla rozluźnienia ale w temacie żywienia- moje panienki jako psie nianie
[quote author=demon link=topic=74.msg849777#msg849777 date=1294843620] Przecież ja Tymkowi z rąk nie wyrywam jakiegoś jupika na przyjęciu urodzinowym, dostaje lańsko w dopiero w domu za brak samodyscypliny.
Ty tak nie pisz, bo znowu Ciebie tym razem ktos od wermachtu zwyzywa 👀
[b]P [/quote]
No przepraszam, ale mysle, że w takiej sytuacji jestem w pełni usprawiedliwiona 😎
mac ale co mają sterylne warunki do eco żarcia i skąd pomysł na ubogość w róznorodne składniki 😲 🤔. Można mieć hopla takiego jak mam ja ( mnie autentycznie cieszy, że robie nalesniki z mąki razowej bio 🤔wirek:, ale za to mam głęboko w nosie kolor wyściółki gondolki, choc wiem,że może nie powinnam 🤔 :icon_redface🙂, albo kompletnie olewać to co wkłada sie do buzi( choc moze jednak nie koniecznie :cool🙂 każdy robi co chce i to jego prawo. Jedni lubia przeginać tak jak ja, a inni nie. Ale chyba nikt nie bedzie dyskutował z faktem, ze takie żarcie jest po prostu zdrowsze niz zakupy w Biedronce 👿. Czy jednak ktoś będzie 😎 ?
A ja (i chyba nie tylko ja) zrobiłam takie duże oczy na wieść, że poisz dziecko Bebilonem czy Bebikiem (sorry ale nie pamiętam a nie znama się na sztucznych mlekach bo moje nie eko dziewczyny takich nie pijały) rozpuszczonym w większej niż zalecana przez producenta ilości wody bo boisz się, żeby nie było grube. Po czym w kilku postach było o tym, żeby broń Boże nie było za grube. Julka ma pół roczku, tak? W sam raz wiek na odchudzanie... Pewnie nie to było Twoją intencją, ale można to tak zinterpretować...
Bebilonem, i bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi - napisałam, bo nie wiem, czy dobrze robię - i chętnie zmienię sposób działania, jak mi tylko ktoś powie, że robię bez sensu. I poda jakieś argumenty.
Z rozrzedzaniem mleka robiłam tak: dostawała mleko normalne, wg. zaleceń producenta jako posiłek. Poza tym dostawała też zupkę (zblendowane warzywa i mięso) jako obiad i kaszkę jako kolację. Obiadek jadła do oporu, tzn. karmiłam do momentu, aż już nie chciała jeść (wciąga około 150-200 ml na raz) - ale marudziła o coś do popicia, stąd wzięły się moje pytania - bo skoro chciała popić, to wydawało mi się że danie jej "pełnego" Bebilonu (z tłuszczem i kaloriami) jest bez sensu. Zwykłej wody nie chciała, więc próbowałam wypośrodkować i dodać Bebilonu "dla smaku".
Absolutnie nie chciałam i nie chcę odchudzać dziecka. Nie chciałam tylko napychać jej posiłkiem zamiast czymś do picia.
A po lekturze kilku ostatnich stron (dziękuję wszystkim :kwiatek🙂 kupiłam wodę Żywiec i ugotowałam kompot z jabłek. Bebilonu już nie rozcieńczam 😉
Demon, sterylne było w cudzysłowiu, brakuje mi słowa... Chodzi mi o usilne ochranianie dzieci przed wszystkim co ma opinię niezdrowego, brudnego, nie wiem, całym "złem" cywilizowanego świata: słodycze, McDonald, jabłka czy marchewki ze zwykłego sklepu, mleko od krowy, teraz rzeczy, które akurat na tym forum nie mają miejsca, ale piszę ogólnie- zwierzęta, brak spacerów w zimie, trochę kurzu na podlodze, przedszkola czy żłobki. Moze nie umiem wyrazić, nie twierdzę, że żywność eko jest nudna i monotematyczna, chodzi mi raczej o to, że warto konfrontować organizm z różnym substancjami także tymi nie eko, aby napotkawszy takie gdzieś tam po latach samych "zdrowych" produktów nie doznał "szoku". I oczywiście nic na siłę, wszystko w ramach rozsądku, bez przegięć w żadną ze stron 😉. Oczywiście jak pisałam myślę o dzieciakach zdrowych, bo jeżeli są wskazania do diety no to siła wyższa. Nie wiem czy teraz jaśniej napisałam o ci mi chodzi? EDIT uzupełnienie