Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Wiekszosc rzeczy pozalatwiala moja mama, bo ja to bym w grudniu na allegro kupowala🙂
Aneta śliczny ten mały berbeć 🙂

Muffinka ja bym Cię bardziej porównała do tej:


Jako, że o chudnięciu mowa - co Wy wiecie o tym moje drogie. Chudnie się podczas ciąży  😁 i to sporo. Po ostatnim miesiącu moja waga to -0,6 kg - czyli biorąc pod uwagę, że (przeczytałam w książce) dziecko + wody płodowe w tym okresie to +0,4 kg na tydzień, jestem ponad 2 do tyłu  😁 a przez całe życie się odchudzam  😁 a wystarczyło zajść w ciążę, rzygać do 7 miesiąca, a potem mieć cukrzycę. Aktualnie jestem +4,2 kg - zaczynając 8 miesiąc  😵 nawet lekarz się przeraził.

A co do kupowania  😍 no cóż, ja jako rasowy zakupoholik to mam dużo rzeczy od dawna.

Od piątku natomiast dwa dni leżałam plackiem, bo znowu  👿 stawiała mi się macica. I znowu groził mi szpital  😵  Ale na szczęście udało się bez większych problemów i dzisiaj już jest ok.
pokemon widzisz...czasem ciąża jest dobrym sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów 😉
A tak poważnie to dbaj o siebie.

Kiedyś gdzieś przeczytałam, co ile waży w ciąży:
3,5 kg - dziecko
3 kg - krew i dodatkowe płyny
2 kg - warstwa tłuszczu na pośladkach, biodrach i udach
1 kg - powiększona macica
1 kg - wody płodowe
1 kg - łożysko
Razem 12,5 kg

Więc wszystko pozostałe to tłuszcz 😉 Hmmm, jeśli po porodzie zejdzie mi te 12,5 kg to nie będzie tak tragicznie 😉
ja ma 8 kg do przodu od początku ciąży to chyba 🙄 jeszcze nie tak tragicznie, ile przybiera się w ostatnich 3 miesiącach tak z waszego doświadczenia?

Muffinka czy któraś z dziewczyn ma do Ciebie kontakt poza re-voltą ? No bo wiesz jak pójdziesz rodzić to będziemy umierać tu z ciekawości co u Ciebie  🤣
No właśnie Muffinka -popatrzyłam na Twój licznik i Ty już tak już, już.
Wydaje mi się Euforia, że chyba całkiem pozytywnie 🙂

A! I mam pytanie 🙂
Bo nie wiem, jak to się stało, ale w sklepach nie ma rozmiarów 58/60  😲 kupiłam jakiś czas temu coś 3/4 ubranka i teraz co chodzę po sklepach to 56 i potem od razu 62  😲 czy to jakaś ogólnopolska zmowa, czy coś mi umknęło?

No i jeszcze jedno. Po Waszych ostatnich rewelacjach na temat błyskawicznej zmiany płci dziecka w trakcie porodu kazałam sprawdzać lekarzowi do oporu w piątek, czy gdzieś się siuraczek nie zawinął. Ale moja nieprzyzwoicie perwersyjna laska wypięła swoją cipurajdę centralnie do sondy, żeby nikt nie miał jakiejkolwiek wątpliwości, że to dziewoja  💘
No tak normalnie to rozmiary idą co 6 cm 56-62-68-74-80-86-92-98-104(to Kazio)-110-116-122 i tak chyba do 152 cm 🙂

Ja natomiast obecnie zaraz zwariuję od "wolę z tatą" i "chcę do tatusia"  👀
Tatuś kochany, bo pozwala dużo, zabiera w różne miejsca, można poszaleć a mamusia to ta od szarej rzeczywistości i codziennych potrzeb - nuuda  😵

Muffinka ja czytałam kiedyś takie zestawienie i tam było że 8 kg waży wszystko a nie 12 😉
No właśnie nie do końca - bo mam ubranka na 58, 60 na 64, 66 też (to te co dostałam, nie kupowałam  😀 ) .
Czyli, jak się urodzi taki na 58, to ma wyglądać jak strach na wróble, bo ręce mu będą ginąć w za długich rękawach?

Moja książka:
dziecko 3,3
łożysko 0,6
płyn owodniowy 0,5
macica 1
powiększone piersi 0,5
woda tkankowa 3
krew matki pow. 1,2
zapasy tłuszczu i białka 1,9
czyli: 12 jednak.
Martwi mnie trochę fakt, że mam ostatnio smaki na słodki i szybko mogę doładować kg  😵

pokemon
  tylko nie wykup wszystkiego dla dziewczynek, zostaw coś dla nas  🤣

gwash jak znam mojego męża to u mnie będzie podobnie  , mama to ta zła tatuś super bo na wszystko pozwala 😁
pokemon ja też mam ubranka albo na 56 albo na 62 cm. Nie znalazłam w sklepach na 58-60. Fakt, że mało szukałam ale jakby były to by mi siew oczy rzuciły.

Euforia nie wiem czy z kącika dzieciowego ktoś ma do mnie tel, raczej nie. Spoza wątku o ciążach to na pewno tak 😉

Wolę myśleć że wszystko waży 12 kg, lepiej się z tym czuje stając na wadze 😎
Muffinka no to jakby coś to niech nas tu ktoś informuje na bieżąco  😉
Zawsze mogę którejś z was podać tel, nie ma problemu 😉

A ja jestem juz podekscytowana 😎 do terminu 17 dni a może uda się ciut wcześniej (oby nie później).  😉 Jutro mam wizytę u lekarza, zobaczę co mi powie po badaniu.
Tylko jedno mnie martwi - czy aby na pewno rozpoznam że to już 😁?
ja też chciałabym do 15 grudnia wypakować się , jak to jest w okresie świat ? Trochę się tego boję bo na święta chyba personel szpitala jest okrojony do minimum. Mam nadzieję, że  zdążę wyjść przed świętami  🙄 .
A na kiedy dokładnie masz termin?
Ja się rodziłam 21 grudnia, to były inne czasy ale nie było szans aby moja mama po takim porodzie jaki jej zafundowałam wyszła do Wigilii. Więc wypisała się na własne żądanie. Tylko że to z nią nie było dobrze , nie ze mną.
Muffinka, rozpakuj się już, bo codziennie wklikuję wątek i czekam na dobre nowiny 💃z rozmiarami nie ma co przesadzać, ja miałam sporo tych 56, 58 i ani jednego nie założyłam. Najlepsze były te 64, podwijałam rękawki i za 2 tygodnie idealnie pasowały 😉
zen też bym już chciała 😉
Muffinka termin mam na 15 grudzień
To jest duża szansa że się przed Świętami wyrobisz 😉
Ja tu się już zastanawiam co ze sobą zrobić - naszło mnie na sprzątanie, mam brudne okna a sił brak. Tylko chęci są. Jakieś ciśnienie mam że jak nie zrobię tego teraz to kiedy 😉
Teraz to się rozkoszuj ciszą i nicnierobieniem 🙂 wiem, wiem, ile można- ale po 2 tygodniach z noworodkiem oddałabym wiele za cały dzień tylko dla siebie i tylko ze sobą. I łózkiem 😁
Właśnie łóżko - co z tego że teraz mogę spać do oporu kiedy noce dla mnie są okropne. Ciągle sie budzę, pozycji znaleźć nie mogę, wstaję do kibla kilka razy. Niesprawiedliwe 😉 Ale nic to, nadrobię za jakieś kilka lat jak podchowam Juniora 😎
moja mała strasznie dzisiaj szaleje  🏇


szkoda, że nie można wypocząć i wyspać się na zaś  🤣
Melduje sie ze szpitala. Dzisiaj rano zlapalo mnie krwawienie 🙁 Wszastkie badania pozytywne, tylko ta krew lekarzy dziwi. Jestem jednak dobrej mysli i mam nadzieje, ze jutro mnie wypuszcza spowrotem do domu. Obym tylko lozka nie zabrudzila, bo wszystko tutaj az za biale, a kochany maz koszule mi przywioz, ktora ciagle mi sie podwija 😉
A ja bylam w niedziele na usg kontrolnym w szpitalu i wszystko jest oki. Lekarz badal serce,przeplyw krwi, mierzyl,wazyl i moj chlopak to kawal byka wazy juz prawie 600gram🙂

aketter trzymaj sie napewno wszystko jest dobrze.
dziewczyny, jak tak na szybko, niestety bez czytania od ostatniej wizyty.

czy znacie jakieś sposoby na zwalczenie choróbska? Mogą być drastyczne,byle dopuszczalne dla matki karmiącej...
Przeziębiłam się - lekarz stwierdził, ze to wirus i zapisał rutinoscorbin. Próbuję karmić piersią, ale żeby nie zakaszleć małej, karmię w maseczce... Mam już dość wszystkiego, płakać mi się chce...

Muffinka - ogromne dzięki za artykuł, powspominałam sobie
Magdalena, z mojego doświadczenia (jedno poważne przeziębienie z kilkumiesięczniakiem u piersi oraz angina z wysoką gorączką w 6mcu ciąży, podczas jednoczesnego karmienia piersią 1.5roczniaka)

- nie ma sensu maseczka, bo i tak wszystko przechodzi, ale dzieci przeważnie chorują lżej
- karm koniecznie: Twój organizm już wyprodukował przeciwciała i one już są w mleku. Właśnie dlatego Twoje dziecko wystartuje z lepszych pozycji niż Ty.
- dla mnie najlepsza była metoda "na poty": gorąca kąpiel, dwie szklanki gorącego naparu z lipy, z dodatkiem soku z malin, miodu i cytryny, wmuszone w siebie na siłę. Potem ubierasz się w piżamę, wchodzisz pod dwie kołdry. Po dwóch godzinach wychodzisz spod kołder, mokrą od potu piżamę zmieniasz na świeżą, ew. bierzesz szybki prysznic, wypijasz jeszcze jedną szklankę w\w naparu i rano powinno być dużo lepiej 🙂
Zdrówka!
dempsey dzięki!!  :kwiatek: Szczególnie to info o przeciwciałach w mleku działa budująco.

- maseczkę ściągam - utrudnia oddychanie, a so=koro i tak przejdzie... chociaż cholera że przejdzie
- piję herbę z malinami, ale bez miodu, bo alergia małej. Mleka z masłem i miodem też nie mogę. Na poty robię, zmieniam co 3h bo co tyle karmię - budzę się mokra. Tak od wtorku zeszłego, ale chyba za słabo działa. Słyszałam kiedyś o owijaniu się w folię przy metodzie "na poty" - wiecie coś o tym? Jem też cytrynę z cukrem, choruję nadal  😕

Może mogę coś jeszcze podziałać? Kurde...
Magdalena nie masz za co dziękować, ot taki sobie artykulik 😉
Zdrowiej!!!

aketter
jak tam dziś? Wszystko ok? Trzymam kciuki.
Magdalena wcale niekoniecznie przejdzie na Julę 😉 , ja chyba nigdy nie zaraziłam młodego przeziębieniem, a karmiłam go piersią tylko jakieś 2 miechy, do ok roku czasu nie chorował wcale, potem cośtam łapał i zazwyczaj to on zarażał innych  😀iabeł:
Zdrówka  :kwiatek:, dużo ludzi się poprzeziębiało przez tą ch.. pogodę :/


My za dwa tygodnie mamy ten wyczekany rezonans magnetyczny w znieczuleniu  👀, więc proszę trzymajcie kciuki żeby choróbska poszły precz, bo jak tylko coś będzie nie tak to znowu nas odroczą..  🙁 A czekamy od listopada 2009  😤


Aketter i Mufinnka idą łeb w łeb 🙂
Magdalena zdrówka!!!!!
aketter  trzymam kciuki!!!
Muffinka co do spania to ja jeszcze luzik,zero chodzenia do kibelka,cała noc przespana tylko koło 7 mały kopie i nie ma opcji żeby spać.
gwash prawie rok czekacie na badanie????  😲 koszmar jakiś.

Magda ja chodzę do kibelka od początku, tylko raz częściej, raz rzadziej 😉 a to że Mały kopie w nocy absolutnie mi nie przeszkadza, jestem taka padnięta że mnie to rusza 😉
Ano, bo nie mogli uruchomić nowej pracowni rezonansu od stycznia 2010 do sierpnia 2010 :/
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się