Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Myślicie, że ubranka w rozmiarze 56 wystarczą, czy kupować mniejsze? Zrobiłam dzisiaj remanent w stosie ubranek, który mam i guzik tam jest. Kupowałam np w czystym szlaeństwie rozmiar 80, bo mi się podobało  🙄
Dobra dobra nie róbcie ze mnie jakiegoś głupka. Wiem o co chodzi z tą mazią. Nie mówię o szorowaniu dziecka gąbką ile wlezie, a do tego uzywania szeregu kosmetyków. Mówię o delikatnej kąpieli w wodzie i to nie zadnej nasiadówie trwającej pół godziny! Nikt mi nie wciśnie kitu, że dopiero dwuletnie dziecko się brudzi. Niemowlaki się pocą i to mocno. Pod pachami zbiera się mnóstwo brudu, nie mówiąc juz o szyi, rączkach czy stopach. Codziennie jak kąpie jest tam mnóstwo brudu. Ciekawe, mam za miastowe poglądy, bo twierdzę, że niemowlaki się brudzą i do tego pocą! sic!
pokemon ja kupowałam na 56. I wszystko co spakowałam do szpitala jest właśnie na 56.  😉 jak się Mały urodzi większy lub mniejszy to będzie trzeba szybko coś z domu przywieźć. Lub kupić w szpitalnym kiosku 😉
Myślicie, że ubranka w rozmiarze 56 wystarczą, czy kupować mniejsze? Zrobiłam dzisiaj remanent w stosie ubranek, który mam i guzik tam jest. Kupowałam np w czystym szlaeństwie rozmiar 80, bo mi się podobało  🙄


ja kupowalam wieksze, bo np podwinac rekawek nie problem, a te maluchy rosna jak szalone... strasznie duze wydatki, jesli wymieniac ciuszki czesto
Racja, wydatki duże. Mnie ratują ciuszki po dzieciach sióstr. Kupiłam bardzo mało, tylko dlatego że nie mogłam się powstrzymać i chciałam aby chociaż w szpitalu Mały miał nowe ubranka 😎
Ale z drugiej strony tak sobie myslę - ja urodziłam się mając 51 cm. W sklepach są najczęściej ubranka na 56, potem już na 62. Gdyby mama ubierała mnie w 62 to bym się w tym po prostu utopiła.  😉
A moja siostrzenica - ta od uczulenia na Johnstona - urodzila sie niespodziewanie jako wielki byk  😎, 63cm i 5kg wiec moja siostra miala bol glowy z ubrankami jakie wziela do szpitala  🙄 🤣
No właśnie, z tym się nie trafi niestety. Na szczęście teraz nie ma problemu z szybkim kupieniem jakiegoś ubranka, wystarczy pierwszy lepszy sklep. Nie to co te 30 lat temu jak np ja sie rodziłam 😉
zamieściłam ogłoszenie w wątku ogłoszenia nie końskie:_))))
Muffinka,  u mnie w szpitalu dawali pieluszki , sprawdz jak u Ciebie😉. Chyba, ze wiesz, a ja nie doczytalam 🙂.

A.,  ja znam krotsze powiedzenie " Czeste mycie skraca zycie 😉 " Marta tez uczulona na Johnsona. Na Julii juz badziewia nie probowalam. Kapiele na poczatku wylacznie woda+ewentualnie emolient ( chyba tak to sie zwie, te wszystkie Balneum i Oilatum ? )  Czesto zdarzalo mi sie robic im dzien dziecka i przecierac tylko faldki szyjne, paszne i brzuszne. Zyja i nic im nie odpadlo 😉.
A ja mam szczescie dzisiaj i nieszczescie... Oficjalnie sie zareczylam i chcemy wziasc slub razem z chrzscinami (kolejny pretekst zeby szybko zrzucic kilogramy). A nieszczescie takie ze moja samica ktora jest ze mna juz 12 lat jest w stanie agonalnym, a liczylam na to, ze przy niej uczyla sie chodzic corka kolezanki i moje dziecko tak samo bedzie...a tu szanse marne...

A.,  ja znam krotsze powiedzenie " Czeste mycie skraca zycie 😉 "


Znasz krotsza wersje mojego powiedzenia  😎
repka, dzięki za glukozę  😉

Byliśmy wczoraj całą trójką na ślubie i weselu  😀 Raz nawet tańczyliśmy we trójką - z Julą na ramieniu .
Jula była bardzo dzielna i wcale nie płakała, miała tylko trudności z zaśnięciem przez hałas - ale na dworzu zasnęła bez problemu.

Ponieważ było co najmniej 5 par z małymi dziećmi, zorganizowano pokój do karmienia - rewelacyjny pomysł, bez niego nie wiem, jak bym dała radę. Ale jedna rzecz była zaskakująca i wkurzająca: wyobraźcie sobie taką scenkę:

w pokoju siedzą dwie dziewczyny, jedna ma sukienkę zsuniętą, druga zupełnie zdjęła - siedzi w rajstopach i staniku. Trzecia karmi na leżąco - oczywiście każda ma pierś na wierzchu. I nagle do pokoju wchodzi ojciec pana młodego wraz z innym gościem w podobnym wieku - bez pukania, bez żadnego przepraszam, czy można, itd - i rozpoczynają poszukiwania kartonu z wódką po całym pokoju. Później przekładają całość do kosza wiklinowego - uwaga - gdzie? Oczywiście na tym łóżku, na którym leży dziewczyna karmiąca.  🤔 🤔 🤔

Ostatnio mam coraz silniejsze wrażenie, że faceci - szczególnie ci trochę bardziej wiekowi - nie widzą poza czubek własnego nosa.
Ja do szpitala wziełam rozmiar 56, newborn ale rozmiarówka każdej firmy jest inna i tak w chwili obecnej Zuza ma na sobie bodziaka w rozmiarze 3-6 miesiąca. A z ciuszków które miałam w szpitalu juz wyrosła. A urodziła się mając 54cm.
Co do kąpania my kapiemy codziennie i Mała już tak sie przyzwyczaiła że bez kąpieli by raczej nie zasneła. Około 20 codziennie idzie wanienka w ruch a Zuzka lubi kapiel i widac że sprawia jej to przyemność. I nikt mi nie powie że takie małe dizeci się nie brudza czy nie pocą.
Co do mycia w szpitalu u nas po porodzie nie mysli tylko lekko wytarli a wykapali dopiero na następny dzień.
Magdalena straszne jest to co piszesz 🤔 Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, pewnie puściłabym okrutnie wulgarna wiązankę pełną jadu. Niektórzy ludzie są bez wyobraźni.

Odnośnie kąpania lub nie kąpania: Tak jak pisze aszka, kąpanie jest również rytuałem który jest bardzo pomocny w wyznaczeniu harmonogramu dnia.  Wydaje mi się, że dziecko powinno być od początku uczone życia w czystości, później będzie starsze i  będzie się kąpać raz na tydzień trzymając się powiedzenia ''częste mycie skraca życie''? Jest XXI wiek.
Pegasuska gratuluję zaręczyn. Niestety drugiej części Twojego posta jakoś nie zrozumiałam...

BASZNIA
u nas chyba nie dają skoro na liście rzeczy do szpitala są wyszczególnione - a pakowałam się z listą z mojego szpitala 😉

Magdalena może ci panowie byli po prostu pod wpływem alkoholu i nie myśleli że robią coś nie tak.

nam na szkole rodzenia mówili że w szpitalu kąpią dzieci od początku, potem też mówili o kapieli raczej na zasadzie rytuału. Szczególnie że jest duża część dzieci która to po prostu lubi i w wodzie się wręcz uspokaja.
Muffinka, może i tak, nie pomyślałam jako niepijąca. Ale jeden próbował zagajać do mnie, czy siostra męża to ma drugie dziecko, i cośtam - wydawał się być nie bardzo pijany. To jest mój sąsiad z góry i już kilkakrotnie miałam z nim małe spięcia, bo np. zaparkował swoje auto tak, że nie mogłam wyjechać ze swojego garażu, albo na dole klatki schodowej zaparkował wózek z marketu - żeby mu było łatwiej zakupy z auta dowozić 👀 - do przejścia jest całe 50 metrów. To był argument przeciw usunięciu, bo chciałam na dole parkować stelaż od wózka Juli.

Więc podtrzymuję - cholerny egoista...
[quote author=Muffinka link=topic=74.msg691264#msg691264 date=1283106537]
Pegasuska gratuluję zaręczyn. Niestety drugiej części Twojego posta jakoś nie zrozumiałam...

Chodzilo o mojego psa ktory niestety sie wykancza, a bardzo lubi dzieci, przy niej wychowywala sie corka mojej kolezanki, lapala ja za siersc podnosila sie i razem chodzily po pokoju, mala trzymajac sie psiego grzbietu i liczylam, ze moje dziecko tez bedzie wychowywac sie ze zwierzakiem...
Magdalena to faktycznie burak 😉

Pegasuska teraz rozumiem 😉 przykro, szkoda psiska 🙁
sluchajcie, czy was maluchy tez czasami tak kopia, ze az podskakujecie, ja czasami to az nie moge musze isc usiasc prosto bo az podskakuje, jak bym z dwururki od srodka dostawala...
Moje dziecko mi permanentnie wsadzało rękę w bok, tak wypychało macicę, że miałam wrażenie jakbym miala jej raczkę dokładnie nad biodrem siegająca aż na plecy. Nie było to miłe, próbowałam aż trochę jakby wypchnąć z powrotem. Czasem widziałam stopkę dokładnie na brzuchu - taka wypchnięta.
To sa takie słodkie chwile.. i takie ulotne, trzeba się nimi cieszyć na całego.
Moja córka dzisiaj rano powiedziała mi, że nie ma ochoty iść ze mną z psami, i że zostaje w domu w łóżku i chce ogladać bajkę i dodała, żebym nie brała śmieci ze sobą. Co za pomysły dwulatka!!  🤔
Pegasuska moje dziecię też czasem walnie mocnej aż mam wrażenie że przebije mi skórę na brzuchu. Ale to fajne jest 😍
Myślicie, że ubranka w rozmiarze 56 wystarczą
mnie nie wystarczyły, bo chociaż Maja urodziła się z wagą 3670 i dł. 54 , to jednak potem trochę spadła z wagi i w 56 się topiła. Przez pierwsze 2 tyg miałam 3 śpiochy i bodziaki 52.
Najdłużej do tej pory używałyśmy ciuszków 62. , ale rozmiarówka mocno zleży od firmy.

Pokemon - na allegro można zamówić fajne siedmiopaki z ang. mothercare. Jakimś cudem są tańsze niż sklepowe po przecenie  😲

Magdalena - jak jeszcze karmiłam to zawsze mnie wkurzało, kiedy ktoś wchodził niezapowiedziany. Ochrzaniłam parę razy i się zastanowili na drugi raz.

Co do kąpania, to na początku zdarzało się tak, że Maja nam zasnęła przed planowanym czasem kąpieli i dawaliśmy jej spokój, ale później wprowadziliśmy stałe rytuały. Pewnie zależy to od dzieci, ale u nas się sprawdza. Jak są stałe pory rozmaitych czynności, to nawet na wyjeździe jest jak w domu  😉

W weekend byliśmy na weselu kolegi, Maja trzeci raz w tym roku 🤣 (w tym jedno wesele...nasze własne)
Dziewczyny czy któraś z was miała cholestazę w ciąży?
Moje dziecko odkąd jestem na diecie cukrzycowej praktycznie przestało się ruszać. Kopnie ze dwa razy trzy razy na dzień i tyle. Muszę pogadać z lekarzem, czy to aby na pewno normalne. Przed tym wszystkim potrafiła takie hulańce odstawiać, że hej... Wczoraj zeżarłam czekoladowego wafelka, bo od rana nic nie czułam i dopiero po nim poczułam kilka wygibasów, a potem do wieczora nic. Wieczorem jeszcze dwa buty i od tej pory spokój.  😤
Pegasuska - gratulacje! i współczuję z powodu psa

ja miałam kilka rzeczy w rozmiarze 50 i używałam jakiś czas, bo Julcia urodziła się 53cm.  

co do kąpania - to my kąpiemy co drugi dzień, no chyba że jej się uleje mocno na szyjkę i zrobi kupkę kilka razy to kąpiemy również.
W upały kąpaliśmy codziennie.
Tomek tak lubi się kąpać, że nie zabrałabym mu tej przyjemności.
No i zawsze po kąpieli idzie do naszego łóżka i wyciąga łapki, żeby dostać butelkę.
Czasem się kąpiemy razem, ostatnio mieliśmy oboje bardzo brudne stopy od biegania po podwórku, więc wzięłam pumeks i pokazałam Tomkowi, jak się szoruje nóżki. To mi wyszorował moje z zachwytem!!

(Muffin, zapomniałam, sorry)
Muffinka - Laguna miała cholestazę.

w temacie kąpielowym - mój mąż kupił nam w prezencie na wyjście ze szpitala wiaderko do kąpania niemowlaków. na początku byłam sceptyczna, ale warto było się przekonać. Pomogło przezwyciężyć strach przed wodą, a teraz sprawdza się, gdy musimy uskutecznić szybką kąpiel bez zamaczania włosów. Poza tym łatwiej zapakować w podróż niż wanienkę.
znowu mam tu sporo do nadrobienia ale widzę , że poruszyłyście kilka fajnych i interesujących mnie tematów  🤣 ,

a ja muszę się pochwalić, że weselisko było bardzo udane . Oczywiście pojadłam no i potańczyłam  💃 , nie sądziłam że dam radę do 4 nad ranem na weselu wytrwać , a na poprawinach do 1 . Było super  😅 .

Dzisiaj mam wizytę u gina. trzymajcie kciuki żeby maleństwo pozwoliło nam się określić jeśli chodzi o płeć bo strasznie jestem ciekawa.
Co do płci kolegi, siostra w ubiegłym tygodniu urodziła synka , a do końca ciąży lekarz utrzymywał, że będzie dziewczynka  😁 .

edit:
ciężarówka w wersji weselnej  😁
Euforia laska z ciebie !

co do kopania to ja nie twierdze, ze jest to nie mile bo bardzo fajne uczucie, tylko zaczynam sie denerwowac czy moje dziecko jakiegos ADHD nie ma bo przeciez tak sie wierci ze i ja nie moge usiedziec na miejcu i to wlasciwie przez spora czesc dnia daje tak czadu dlatego zastanawialam sie czy to normalne.
majek nie ma problemu 😉

Galantova nie wiem czy Laguna się jeszcze w wątku pokazuje, ale nic to - zapytam przy okazji.

Euforia super wyglądasz.

A ja już mam taką piłeczkę 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się