dużo cierpliwości,miłości i zimnej krwi...i babcię,albo ojca dziecka - niech trzyma 🙂 ja szybko zatykałam cyckiem,przy dwóch pierwszych szczepieniach podziałało 🙂
Cierpienie, masz emlę? Jak nie, to poproś o receptę oraz o to, żeby pani pokazała gdzie nasmarować do następnego szczepienia 😉 Zobaczysz, że będzie szybko i pewnie prawie bez płaczu.
Liliana.Ishi, no cos troche daleko ode mnie... heh Cierp1enie, powodzenia mojemu sie upiekly jak dotad szczepienia na cztery miesiace, ale juz niedlugo....
[quote author=vill_18 link=topic=74.msg526970#msg526970 date=1269259202] Ja się obawiam też tego że będa krecic nosem że jeden chrzestny ma tylko cywilny slub a drugi żyje na kocią łape. Akurat chrzty będą tak jak mój brat przyleci do Polski, ale w mojej parafii sa jeszcze jakies przygotowania dla rodziców i chrzestnych w przed dzień
[/quote]
vill upewnij się może, jakie wymagania stawia parafia dla rodziców chrzestnych. Siostra męża poprosiła mnie o bycie matką chrzestną jej córki, i żeby to pozałatwiać, musiałam przejść przez piekło, tzn. najpierw dostarczyć odpis aktu chrztu, później zrobić bierzmowanie (a żeby zrobić musiałam skończyć specjalny kurs - 2 miesiące - zdać jakiśtam egzamin, iść do spowiedzi chyba 2 razy, odbyć bierzmowanie i dostarczyć świstek do parafii), później jeszcze wypełnić jakąś ankietę u księdza od chrztu.
To było dawno (ponad 5 late temu) i nie wiem, czy to ogólnopolska praktyka, ale wymagali więcej papierów niż później przy ślubie. Dowiedziałam się też, że Kościół stoi na stanowisku, jakoby rodzice chrzestni byli odpowiedzialni za grzechy dziecka, dopóki nie osiągnie pełnoletniości - dlatego tak ważne jest, aby ich wiara była silna i dawała gwarancję wychowania katolickiego dziecka. Moim zdaniem 🤔wirek:
Ten chrzestny bez ślubu kościelnego może mieć trudniej, bo na 100% pytali o stan cywilny - i wymagali odpowiedniego świstka
Magdalena to nie jest ogólnopolska praktyka. Jak rok temu zostałam poproszona o zostanie chrzestną, to przyniosłam tylko papierek z mojej parafii, że proboszcz potwierdza, że jestem osobą wierzącą i potwierdzenie, ze byłam u spowiedzi. Nawet nie chcieli zaświadczenia o tym, że byłam bierzmowana, pytania o stan cywilny nie było. Przed mszą jeszcze musiałam podpisać świstek jakiś - chyba dokumenty do ksiąg parafialnych 😉
To zależy od parafii, ja przed bierzmowaniem chodziłam 1,5 miesiąca (1 raz w tygodniu, na 45min) na przygotowania. poszłam do spowiedzi przed bierzmowaniem i przed chrztem, ale nikt nie chciał żadnego papierka. W tej samej parafii mojej byłej współlokatorce dzieciaka ochrzcić nie chcieli, bo rodzice nie mieli ślubu kościelnego, a cywilny. A spotkanie dla rodziców i chrzestnych jest takie informacyjne, co mają odpowiadać i żeby nie dawać dziecku na imię Esmeralda ;D
A ja miałam wczoraj USG i było widać mojego robaka. Robak, jak to robak, 3 milimetry i zero wyglądu na razie. 😁 Ale przedsionek i komora działają, więc wszystko idzie w dobrym kierunku. doktor się pyta, czy mąż chce pooglądać, a ja, że pewnie tak. No i doktor pokazuje mu, pokazuje, tu jest to, tu tamto. Mąż tonem bywalca USG - aha i aha. Wsiadamy do samochodu, a on - ja tam kur... nic nie widziałem 😁 Dzisiaj już mi się rzygać nie chce. Może się obędzie.
Tak czytam o Waszych chrzcinach - mi to wszystko jedno, ale mąż kościelny. Wlosy na glowie dęba stają, jak czytam o przedstawicielach naszego polskiego kościoła. Porażka totalna.
pokemon u mnie tez tak było tzn tatuś dziecka nic a nic na Usg nie widział 😉 Cierp1enie śliczna dziewczynka z Julki
U nas nie było żadnych problemów z chrztem.My nie małżeństwo ,świadkowie -matka ok,ojciec po rozwodzie.Od nikogo nie trzeba było żadnych papierków. Ale my chrzciliśmy w malutkim,drewnianym kościółku a już w kościele "obok" inny proboszcz,to wiem,że nie chciałby nam ochrzcić ani na takich świadków by się nie zgodził.Także co parafia to coś innego. "Nasz" proboszcz powiedział,że to nie "wina " dziecka,że rodzice żyją bez ślubu.I skoro uważamy ,że ślub nie jest nam potrzebny to dobrze,że chociaż chcieliśmy dzieci ochrzcić.
eh ja o malo nie musialam odwolywac chrzcin, bo zapomnialam o oswiadczeniu z rodzimej parafii, ze zezwala na chrzest w innej. dzien wczesniej mnie uswiadomil proboszcz-formalista... rano o 8 w dniu chrztu latalam z wielkim nerwem 😁 ale trafilam na ksiedza-luzaka, w moim wieku, ktory przerwal probe perkusji 😉 i na kolanie mi wypisal kwit i nie musialam odwolywac
ale ja zawsze na wielki bakier z dokumentami wszelkiej masci, nawet wlasnych dzieci.. (z tym, ze nie mam o to zalu do KK. w koncu reguly sa znane, a przymusu nie ma)
aha i tata chrzestny Julka tez na kocia lape zyje. ale jesli ktos taki ma podbity papier od spowiednika = ma rozgrzeszenie = nikogo to juz nie powinno obchodzic
Liliana- montuję pasami wg instrukcji naklejonej na foteliku, więc myśle, że jest ok. Z tym że to zdjecie było robione jeszcze przed dopięciem pasa. Sprawdzaliśmy- pasy na tyle dobrze trzymają, że fotelik jest bardzo stabilny. A żeby móc zamontować bazę trzeba mieć auto z systemem ISOFIX.
Cierp1enie- my wczoraj zaliczyliśmy szczepienie. Wrobiłam w to moją mamę 😀iabeł: Która się popłakała razem z małą. A ja potem pocieszyłam cycem 😉
u nas też nie ma żadnych karteczek, jedynie do spowiedzi dostaliśmy i tyle.
dempsey - dzięki 🙂 jak chcesz to też mogę Ci coś pokombinować 🙂
Laguna - my właśnie po szczepieniu...jej prawie się popłakałam. Mama się odwróciła, bo nie mogła patrzeć, a ja za to pocieszałam. Zapłaciliśmy 680zł kolejne mamy 4 maja.. brrr
Liliana- montuję pasami wg instrukcji naklejonej na foteliku, więc myśle, że jest ok. Z tym że to zdjecie było robione jeszcze przed dopięciem pasa. Sprawdzaliśmy- pasy na tyle dobrze trzymają, że fotelik jest bardzo stabilny. A żeby móc zamontować bazę trzeba mieć auto z systemem ISOFIX.
Baza pod fotelik a system ISOFIX to są dwie różne sprawy. Zwykłą bazę mocuje się pasami, a do niej wpina fotelik, a ISOFIX to baza ze specjalnym zamocowaniem i wtedy faktycznie auto musi mieć taką możliwość.
Ostatnie śnieżne kulki trzeba mamę dogonić 😀iabeł: I co ja teraz będę odśnieżać ??
Co do ilości niespożytej energii to doskonale Cię rozumiem Ktoś - to jest tak, że siedzimy w trójkę przy stole i jemy obiad po czym Nanka wstaje i mówi "A teraz ja pobiegam" i robi 15 okrążeń stołu 🤔 Zresztą ona rzadko chodzi..ona po prostu biega 🏇
rany ja też płakałam przy pierwszym Poli szczepieniu.. jeszcze w drodze do domu łykałam łzy 😁 a dziecko dawno już spało w chuście
ooo Kermit foty Nadii 🙂 superowe widzę że jak za rok uderzy znowu śnieg, to mozemy ze swoich córek zmontować niezłą ekipę odsniezającą.. Polka też się z łopatami nie rozstawała
To mój Tomek jednak dzielny jest. Zawsze tylko płakał przy wkłuwaniu, a jak pani doktor wyjmowała igłę, to już było wszystko spoko, przytulał się do mamy a zaraz już tylko czarował pielęgniarki.. Gorzej było z rota, bo on nie lubi jak mu coś do gęby pakują, jak nie jet głodny, na drugie poszliśmy na głodniaka.
Kermit... super pannica. Gdybym wcześniej wiedziała, że jest ktoś taki chętny na odśnieżanie.....
aza pod fotelik a system ISOFIX to są dwie różne sprawy. Zwykłą bazę mocuje się pasami, a do niej wpina fotelik, a ISOFIX to baza ze specjalnym zamocowaniem i wtedy faktycznie auto musi mieć taką możliwość.
Repka- Nie musisz mi tłumaczyć. Ale jak szukaliśmy bazy pod ten fotelik to były tylko te z systemem mocowania ISOFIX (czyli w wypadku Maxi-cosi jest to baza o nazwie EasyFix) i myślałam że te foteliki nie mają możliwości bazy mocowanej pasami. Ostatnio dopiero natrafiłam w necie na bazę EasyBase, więc pewnie niedługo do nas poleci. Póki co mocujemy wg intrukcji naklejonej na foteliku i jest bardzo stabilny (mąż testował 😉 )
Dempsey- też tak miałam. Jeszcze w domu przeżywałam te łzy podczas gdy Zosia już sobie z uśmiechcem "gadała" do zabawek na macie 😉
A ja już wszystko bym chciała wiedzieć - taka jestem 😉 Chciałabym już mieć wybrany szpital - a nie mam. Chciałabym już mieć wybrany fotelik i wózek - a nie mam i nawet nie wiem na co patrzeć i zwracać uwagę. Chciałabym już mieć wybrane imię a nie mam 😉 hihi Chciałabym już po prostu urodzić 😎