Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

muffinka masz racje w x raczka tylko w 1 strone przynajmniej tym modelu
galantova - super 🙂 poród świetny miałaś 🙂 coś podobnego do mnie.  😅 czekamy na zdjęcia



ja dodaję moją małą amazonkę z dziś 🙂
Cierp1enie śliczna Julianitta 😜 a ta kokarda-SZAŁ 😍

Laguna na śmierć zapomniałam 🙇 🙇 😡
Tu nie ma  🚫  bo tu są tez pogaduszki o wszystkim i niczym 😉 Prawda wawrek 😎?
prawda!

Ależ szybko tu piszecie 😀 Nie nadążam 😉

nie pisze tu i nie piszę...
bo nienadążam = kto co i ile urodził, kto w ciąży a kto planuje  😡

wstyd mi z tego powodu ;-)

3 miechy nieobecności na forum to jednak długo...

u mnie Wok rośnie, zapisałam go do 3 państwowych przedszkoli - nie wierzę jednak w cuda...
nasze Polaczkowo=państewko rzuca jak wiadomo dzieciatym kłody pod nogi...

w przedszkolu nr1, które wybrałam zeszłoroczna rekrutacja wyglądała tak:

= grupa 25 bachorów
= zgłoszeń 54

przyjęto 15 bachorów w ramach łączenia rodzin
przyjęto 4 bachory samotnych matek

zostało 6 miejsc... z tych 19 = wszyscy byli chłopakami wiec dobrano 6 dziewuch... z tych 54 zgłoszeń...
miło prawda??

na dodatek w okolicy NIE ma prywatnego przedszkola... bo dla mnie nie stanowi to problemu finansowego... ale lokalizacyjny...

po prostu MA-SA-KRA...
nic tylko rodzić dzieci w tym polaczkowie... państwo i tak Cie w d. wy...cha ;-)


z innej beki...
moją ciotkę, 2 dni temu zabrano na zawał w nocy = jako, żem jej jedyną rodziną (w sumie to obca osoba, ona rodziny żadnej nie ma)
latam między jej mieszkaniem, szpitalem, sklepami ... już sie boję jak wyjdzie - będę musiała jej jakąś opiekę zapewnić....  🙄 🙄
nie żebym się migała od tego = ale utrudnia to niezmiernie życie... latać 2x dziennie do szpitala... mając małe dziecko i mus by tego dzieciaka gdzieś komuś wcisnać bo na ojom dzieci nie wpuszczają...


no i dzisiaj po 3 miesiacach postanowiłam ODPALIĆ konia...
przyznam bez bicia  🤬 że nie jeździłam od stycznia...
mam nadzieje, ze koń mnie nie zabije...



co to znaczy "w ramach łączenia rodzin"? Czy nie ma jakichś zasad określających kolejność dzieci przyjmowanych do przedszkoli?
Zapewne to, że rodzeństwo dzieci już uczęszczających do danej placówki ma pierwszeństwo- to chyba praktyka stosowana w każdym przedszkolu. Tycjana chciałam zapisac do państwowego w 2007 roku- ale pani mnie ze śmiechem poinformowała, że ma listy owszem z wolnymi miejscami, ale dziecko mogłoby zacząć chodzić od 2012 roku 🤔 Naiwnie jeszcze spytałam o rezerwowe miejsca dla samotnych matek- tak, są- byłabym na 39 miejscu 🙄
Za to rok temu w tym samym przedszkolu zmuszono placówkę do utworzenia dodatkowych grup (chyba dołączono jeszcze jeden lokal), więc wszystkie dzieci zostały przyjęte. Na moim osiedlu jest 8 prywatnych przedszkoli, jedno państwowe- i w każdym są kolejki.
no to pięknie. Bardzo współczuję.
Fajna polityka prorodzinna... Mam przedszkole pod nosem (widzę z okna) i do tej pory oczywiste było dla mnie, że moje dziecko będzie tam chodziło. Ale jak teraz czytam, to chyba powinnam się tam wybrać w najbliższym czasie i zapytać np. o listę rezerwową... Bez sensu dowozić na drugi koniec miasta, dziecko się zaprzyjaźni a później wszystko szlag trafia, bo podstawówka już w innym towarzystwie.
ja chciałąm przywołac do tablicy
aniaagre która przed chwilą na PW przyznała mi sie że jest mamusią 4 miesiecznego maluszka 💃
a wiec Ania przedstawiaj sie :kwiatek:
dobra, dobra jestem🙂
Mam synka który ma 4 miesiące, nie chciał przez 10 godz wyjść sam więc mnie pocięli🙂
witam wszystkich🙂 może zacznę się troszkę odzywać🙂
Witamy 😉
🙂

takie pytanie historyczne: kiedy w Polsce zaczęto szerzej (tzn. nie w jakichś wyjątkowych przypadkach) wykonywać USG kobietom w ciąży? Np. Wasze mamy miały robione?
Nie, moja mama nie miała robione. Ani ze mną ani z siostrami (ja najmłodsza)
moja też nie. A jakoś to pytanie nie daje mi spokoju a wyszukanie w necie mi nie wychodzi...
Też szukałam w necie i też mi nie wychodzi 😉

edit: wyczytałam tylko że pierwsze badania usg ciąży wykonywano juz w latach 60-tych, ale....chyba nie standardowo skoro nasze mamy nie miały 😉
Moja mama miała robione USG w ciąży. A w ciąży była troszkę ponad 20 lat temu 😉
no to pięknie. Bardzo współczuję.
Fajna polityka prorodzinna... Mam przedszkole pod nosem (widzę z okna) i do tej pory oczywiste było dla mnie, że moje dziecko będzie tam chodziło. Ale jak teraz czytam, to chyba powinnam się tam wybrać w najbliższym czasie i zapytać np. o listę rezerwową... Bez sensu dowozić na drugi koniec miasta, dziecko się zaprzyjaźni a później wszystko szlag trafia, bo podstawówka już w innym towarzystwie.


ja tez to do którego zapisałam widzę z okna...
i nie ma to znaczenia...

"w ramach łączenia rodzin' = pierszeństwo mają dzieci, których rodzieństwo już chodzi - jest to logiczne, bo mając 2 dzieciory trudno wozić je do różnych przedszkoli...
no ale oczywiście denerwuje  😀iabeł:
Ja już po jeździe 🙂

laski pomóżcie :P podczas kłusowania czułam jakbym miała kamienie przymocowane do klatki piersiowej  😁 strasznie źle mi się przez to jeździło, czułam dyskomfort. Jaki polecacie biustonosz dla mam karmiących jeżdżących konno?
Witaj aniaagre 😅 Pisz jak najwięcej i jak najczęściej.
hej aniaagre
super ze się odzywasz Dodofon

ja z krótką relacja naszych przygód
z powodu głupiej drzazgi w pupie wylądowaliśmy z Polą najpierw pod skalpelem chirurga na izbie przyjęć (znieczulenie miejscowe, ale dziecko wyło przez cały 30min zabieg, pewnie ze strachu, ja z nią) a następnie... na kolejnej próbie wyjęcia cholernej drzazgi ale tym razem na bloku operacyjnym w pełnym znieczuleniu...
jeny było niefajnie.. głównie dlatego, że nie mogłam zostac z dzieckiem aż zaśnie tylko zabrali ją ode mnie wyjącą za takie wielkie drzwi. wytłumaczenie: nie mamy przystosowanej odpowiedniej sali operacyjnej

ale najlepsze jest to, że drzazga weszła między włokna mieśnia i ostatecznie nie została znaleziona i wyjęta. albo zropieje i wyjdzie albo zostanie forever. dziecko jej i tak nie czuło więc nie wiem co lepsze.
Pola od rana czuła się super, bryka lepiej niż przedtem, płacz tylko przy zmianie opatrunku

niezła była nocka przy łóżku dziecka (na przemyconym materacu na szczescie)
no i Jul z mężem spali w aucie pod bramą szpitala, mąż donosił go co 4h na mleko 😉
ogólnie ciekawe doświadczenia + trzy szwy na d.pie + drzazga jak była tak jest tylko nie wiadomo gdzie

oczywiście w porównaniu z przypadkami typowymi dla oddziału chirurgii ogólnej to był pikuś. ale jednak to dziecko, a z dziecmi wiadomo.
ja bałam sie narkozy okropnie.

i jeszcze jedna informacja od mamy która była tam z dwulatką: dziecko zgłaszało lekkie bóle brzucha. bez temp., miękki brzuch. ja bym chyba nie popędziła do chirurga, a ona tak. i mała wylądowała na stole - to był nietypowy wyrostek.

ech przygody przygody
pozdrawiamy i życzymy aby Was omijały takie atrakcje
kilka fot, pewnie znów dostane ostrzega za za duże foty, ale ja nie umiem zmniejszać ;-)

Jaca + jego pokój = że sie pochwalę ;-)
[img]http://img.photobucket.com/albums/v209/Alyz/pokojJacy.jpg?t=1269161988[/img]

[img]http://img.photobucket.com/albums/v209/Alyz/pokojjacy2.jpg?t=1269161870[/img]

[img]http://img.photobucket.com/albums/v209/Alyz/jacarewolwerowiec.jpg?t=1269161924[/img]
dempsey niezłe przeżycia, nie zazdroszczę. Skąd w ogóle ta drzazga? Swoją drogą to dziwne, że wpakowali jej ogólne znieczulenie 🤔
Dodo pokój wypasiony, szczególnie łożko. A kowboja strach się bać 😀
Cierp1enie, też miałam problem z jazdą po ciąży, bo piersi pełne i nie dość że bolało podczas kłusa to jeszcze wyskakiwały poza stanik 😡
A potem wpadłam na patent i zakładałam taki top ciasny dosyć i było lepiej, a teraz kupilam sobie sportowy stanik i zakładam na ten zwykły🙂 i jest ok, nawet poskakać można i nic się nie dzieje🙂
Ja to mam problem teraz gdyż od kwietnia zaczynam trenować z trenerem skoki a mam tylko tyle pokarmu, że wystarcza dla synka na bieżąco, ale już nie bardzo mogę ściągnąć żeby miał na później jak idę jeździć... Ostatnio miałam 3 dni super i kilka porcji zamroziła, ale w środę idę do lekarza na szczepienie z Kubusiem, więc chyba doradzę się jakie mleko kupić, żeby dawać dodatkowo....

Teraz z innej beczki🙂
Ogólnie to się bałam jak to będzie jak się brzdąc urodzi, czy dam radę ogarniać stajnię, dom i jeszcze jeździć i mieć sporo czasu dla synka🙂 ale mój cudowny mąż mi wiele pomaga i ułatwia🙂
A jak długo czekałyście po porodzie żeby wsiąść na konika??
Mój synuś z wczoraj🙂
aniaagre - witaj :*
synuś cudny 🙂
dziękuję za podpowiedzi. Wypróbuję coś na drugi raz, bo bardzo źle mi się jeździło i nawet traciłam przez to równowagę.

co do wsiadania ja wsiadłam po 4 tygodniach od porodu 🙂
Ja pokarmu mam dużo i odciągam 300ml-400ml  wtedy starcza małej na 2 karmienia, a ja z 3 godzinki spędzam w stajni 🙂
Mąż, rodzice i teściowie bardzo mi pomagają również. Bez ich pomocy na pewno jeszcze bym nie jeździła.
dzięki za miłe słowa  :kwiatek: Dziś mija tydzień odkąd jesteśmy w domu. Jest fajnie, mama sporo mi pomaga - bez niej dom zarósłby brudem a my padli z głodu, mąż niestety ma teraz gorący okres w pracy. Dajemy radę.

Laguna, myślę że pod koniec tygodnia zaczniemy wychodzić z domu, chyba że pogoda nam przeszkodzi. Już się nie mogę doczekać bo terenów spacerowych tu nie brakuje (mieszkam prawie przy samym Jeziorze Maltańskim).

Cierp1enie - super masz z tym wsiadaniem, ja będę musiała poczekać bo trochę mnie pocięli..

A oto Maja :

Ja po cesarce nie wytrzymałam nawet 3 tygodni.... wstyd się przyznać, ale wsiadłam najpierw na stępa, następnego dnia z kłusem, po tygodniu już miałam normalną jazdę z galopami🙂
i na szczęście wszystko ok, ale miałam pozwolenie ginekologa (fakt faktem na bardzo spokojny spacer, ale zawsze...)
jak tak widzę i czytam...
to powiem szczerze- nie zazdroszczę Wam takich małych dzieci... - znaczy niemowlaków...
dla mnie to był najgorszy okres w życiu... NIGDY WIĘCEJ!!
Dziękujemy Dodofon za słowa otuchy  😁
Ja się w sumie zastanawiam, jak to będzie, bo generalnie nie lubię dzieci. Mam nadzieję, że tylko cudzych  😁 Jak widzę zachwycone mamusie nad obsmarkanym i uwalonym jakimś papkowatym żarciem takim małym szczylem, to aż mi się niedobrze robi.
Może mi to przejdzie. Na razie nie rozczulam się nad każdym mijanym dzieckiem i nie zachwycają mnie niemowlęce tyłki w reklamach pieluch.
galantova śliczna Maja. Daj wiecej fotek 😉
pokemon miedzy mamusia a mamusia czasami morze roznicy....😀
dodo... swieta racja... swieta racja... dla mnie pierwsze trzy miesiace tez najgorsze... juz tylko czekam az maly pojdzie za raczke ze mna gdzies.....  😁

aniagree kiedy Twoj maly sie urodzil ? Cos prawie jak moj 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się