Teraz ja potrzebuję porady, zdrowotnej. Pytanie do mam, które mają dzieci ze skłonnością do zapalenia cewki moczowej. Czy można zrobić posiew moczu bez skierowania? Przeraża mnie wizja: 1. Droga na skróty: dzień dobry, antybiotyk, do widzenia. 2. Droga przez mękę: wizyta 1 skierowanie na antybiogram, wizyta 2 lab i zlecenie badania, wizyta 3 z wynikiem po receptę na leki... Trzy dni z naginaniem czasoprzestrzeni... Chciałabym diagnostykę, ale pominąć (bezsensowną) wizytę 1. Mogę zapłacić, mniej mam czasu aktualnie niż pieniędzy, jeśli chodzi o takie kwoty... Tylko czy to się DA bez skierowania? Gdybym pobrała próbkę do jałowego pojemniczka i sama zawiozła do labu?
Dziewczyny my w domu, nie wiecie nawet jakie cyrki odwalałam w szpitalu aby nas w piątek wypuścili. 😕 Przede wszystkim dziękuję za gratulacje. :kwiatek: Ania czuje się dobrze, ma lekką żółtaczkę ale w granicach normy. Jestem w niej zakochana i to jest dla mnie wręcz kosmos! 😍 Urodziła sie z pięknymi czarnymi włoskami. Jak zaczarowany ołówek. Obecnie wali mi na psychę, przez to że muszę ją dopajać i kryzys laktacyjny wywołany przyjmowaniem kroplówek po porodzie i odebraniem córci na noc na oddział. Działy się cuda i dzieja cały czas. Ale staram sie ją mieć przy cycu nawet 3h żeby na nowo pobudzić produkcje. W szpitalu bardzo przeżyłam to ze po 6 h karmienia na zmianę mimo to była głodna i butla poszla w ruch. Wyłam jak pies. Teraz troche mi lzej ale, mam przeogromne wsparcie w mężu i tylko dlatego jeszcze jestem przy zdrowych zmysłach,a momentami jest ciężko- przez ból, ból krocza po nacieciu. Połóg przy tym to pikuś.
Zabeczka, pamiętaj, że noworodek ma prawo być przy piersi 24/7, nie jest (nie musi być) to oznaką głodu. Tak samo płacz. Jeśli masz możliwość, to wygodny fotel, łóżko, skóra do skóry, netflix, femaltiker i się tulcie. 🙂 Płacz i wiszenie na piersi nie muszą nic znaczyć, sprawdzaj wskaźniki skutecznego karmienia: siku (ilość mokrych pieluszek) i kupy, pobudzaj aktywne ssanie jeśli przysypia. Pamiętaj też że dziecko na piersi przybiera skokowo, nie warto ważyć codziennie. Dzienny przyrost podzielony z np 14 dni powinien wynosić około 26-31g/ dzień. Jeśli mimo wszystko wskaźniki efektywnego karmienia nie są spełnione (siku, kupy, przelykanie) i musisz dokarmiac- najlepiej Twoim mlekiem i nie butelką, ona u większości dzieci prędzej czy później powoduje odrzucenie piersi. Strzykawka, kubeczek, sns. Powodzenia! 🙂
kot, cudowne wieści i cudowna Królewna! Gratulacje zabeczka17, gratulacje! Taki noworodek je naparstek mleka. Może wisieć przy piersi non stop i ciumkac, wtedy najlepiej rozbuja laktację! Kiedyś Julie wstawiała super obrazek pokazujący ilościowo ile je maluszek.
A ja dzisiaj w nocy przeżyłam horror i osiwiałam. Moje dziecko przestało oddychać. Monitor oddechu mnie obudził, rzuciłam się do łóżeczka i jak lekko poszturchałam młodego to zaczął oddychać. Wzięłam go na ręce, zjadł i poszedł dalej spac oddychajac normalnie. Pewnie taki długi bezdech był. Ale nie wiem czy gdyby nie monitor to bym nieznalazla martwego dziecka... Oczywiście ja już nie spałam po takiej dawce adrenaliny.
I niech ktoś mi powie że monitor oddechu to zbędny gadżet...
Horsiaa ja p... współczuje emocji. W tej chwili przeglądam właśnie monitory oddechu. Czekam na luźną gotówke i zamawiam bez dwóch zdań. Póki co jestem na etapie, że młoda jest z nami i śpi w przenośnym łóżeczku w dużym pokoju. Wraz z Mężem wymieniamy się opieką itp itd.Ale wiem, że przyjdzie moment za chwilę i trzeba będzie ją poprostu odstawić do łożeczka w sypialni.
Robicie dzieciom profilaktyczne badania krwi? Moja obejrzała odcinek "było sobie życie" o białaczce i teraz mnie męczy, żeby iść na badania. Kojarzę, że jeden znajomy z roboty uratował córkę wczesnym rozpoznaniem białaczki na podstawie kontrolnej morfologii. Myślę tylko jak często to ma sens. Co rok? Co pół roku?
Robimy. Nasza pediatra jest mega dokładna ogólnie trochę nadgorliwa. Mieliśmy jedno jak był malutki(nie pamiętam dokładnie, ale nie był jeszcze mobilny) i teraz (14 miesięcy) mieliśmy kolejne. Sama nie wiem. Może to i dobrze, bo faktycznie w porę można coś wykryć.
[quote author=Gienia-Pigwa link=topic=74.msg2888812#msg2888812 date=1569145126] zabeczka dla takich dzieciaków co śpią przy rodzicach nadaje sie najlepiej snuza hero. Bez niej bym osiwiala. [/quote]
Gienia-Pigwa myślę że kupię coś na zasadzie aniołka. Ciągłe przepinanie będzie zbyt męczące.
Słuchajcie jestem strasznie przerazona tym macierzyństwem- połóg,krocze, boję się o dziecko, odbija mi się czkawką ten poród i to co się działo na miejscu 😕 😡. Mam nadzieję że to stan przejściowy? 🙇 Jutro wizyta położnej
Horsia współczuję:O Ja się schizuję bo młoda ostatni dużo śpi.. Może to ta żółtaczka... Niby budzi się na karmienie, uśmicha głuży, ale jakoś tak dziwnie echh. Ale byłą dziś u nas doradca chustonoszenia i powiedziała, że młoda wygląda na 3 nie na 2 miesiące, to chyba dobrze🙂
zabeczka, kot, gratulacje!!!! Horsia, współczuję przeżycia bardzo 🙁 zabeczka, trochę przechodzi z czasem (naprawdę po połogu świat wygląda lepiej!!! :hihi🙂, nam się zbliża roczek i już obsesyjnie nie chodzę sprawdzać czy dziecko na pewno oddycha jak śpi, tylko czasem mam odpał 😉 No i ja też przeżywałam bardzo pobyt w szpitalu i to, że moje dziecko niesłusznie dostało butlę, i że położne mnie ignorowały, choć moje dziecko miało problem z gazami i STRASZNIE płakało, po 2 dniach zlitowała się położna i od razu dziecko inne... Dopiero niedawno sobie to przeprocesowałam, bo długo to stało za mną cieniem i się obwiniałam, ale naprawdę duży krok ku równowadze psychicznej został wykonany, jak się zakończył połóg, trochę się nauczyłam własnego dziecka i pewniej stałam na nogach - baby blues odpuszcza 😉
Ja tylko wpadam pokazać moja już roczna córkę i znikam bo u nas dużo się dziej. Gratuluję dzieciaczkow, porodów i kibicuje po cichu każdej mamie z re-volty.
Ależ ja doceniam teraz mój szpital, że mi mimo CC dziecka nie zabrali, że butli nie dostała, jak zaczęłam jęczeć, że mi bardzo zależy na kp, tylko pokazali mi "strzykawką po palcu" - nawet była specjalna szuflada ze strzykawkami jednorazowymi do dokarmiania, butelki też były... Siostry córka też stamtąd (sn dla odmiany) i też karmiona już dwa lata, laktacja nie ucierpiała...
dea, no właśnie.. Albo jest przyjazny kp szpital, w którym personel pomaga zamiast przeszkadzać, albo ma się już odpowiednią wiedzę i nastawienie i wtedy nawet szpital który przeszkadza nie jest w stanie nic popsuć. Bardzo dużo zależy od personelu, szczególnie przy pierwszym dziecku, gdzie młoda mama jest zagubiona w nowej sytuacji 🙁