Nie myśl tak. Czasem się tak zdarza, może było chore, może nie w tej chwili. Ale przyjdzie czas. Znam przypadki beznadziejne gdzie tylko in vitro wchodziło w grę, a dzieci teraz na świecie, obyło się bez żadnych wspomagaczy.
Boże jakie tragedie, tuż przed świętami 🙁 Zabeczka17 przytulam, strasznie mi przykro 😕 mam nadzieję, że niebawem los się odmieni i wrócisz tu do nas Gunia92 trzymam kciuki za drugą fasolkę siostry!
Rany dziewczyny tak potwornie mi przykro 😕 Gunia- cały czas kciukam...
zabeczka, przesyłam Ci cała masę uścisków i tule tak mocno jak umiem. 🙁 wierze mocno se będzie Ci dane. Wracaj tu szybko, najlepiej sie z nami wcale nie żegnaj. będę myślec o Tobie każdego dnia.
zabeczka17, trzymaj sie. Wiem, ze Ci ciezko, ale pomysl, ze tak mialo byc, moze dzieciatko zle sie zagniezdzilo, moze jakas wada... Jeszcze tutaj wrocisz z radosnymi nowinami, czekamy.
Poniewaz Jeremi urodzil sie wczoraj 😉 (termin), wzielismy go do domu 💃 Szybko sie w jeden dzień ogarnelam po porodzie, co? 😁 Na razie nie ogarniam, mam w pokoju mega rozpi*dziel, i do tego chyba mam nawał (normalnie odciągam co 3h 120ml, teraz odciągnęłam 200, bo się zagapiłam :zemdlal🙂. Pierwsze karmienie w domu za nami, trwało z przerwami godzinę, ale wypił swoją porcję. Dam sobie dzień, dwa, aż się przyzwyczaję do niego w domu, poczuję się znów na pewnym gruncie i będę przystawiać do piersi 🙂 Stęka, brzuszek mu dokucza, szumiś w użyciu (Szafirowa :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek🙂, jak złapię oddech i powstawiam foty to rozpoznacie ciuszki :konik🙂 Nie wiem, jak przeżyję noc! Milan na razie mega się ucieszył na wieść, że Jeremi czeka na niego w domu, przebierał od wejścia nogami, a potem jak go zobaczył, to ...wystraszył się - "bo ja myślałem, że on będzie jednak trochę większy i że nie będzie tak piszczał" (akurat prężył się i pisnął dość mocno), ale potem po swojemu przemyślał, przetrawił i kilka razy podchodził z pytaniem, czy może go dotknąć, naznosił mu swoich zabawek i maskotek, pomógł mi (przyniósł kocyk i wyrzucił pieluszkę), a jak karmiłam to zaraz sam zawołał, że chce mleko 😀
Ja za to po połówkowym USG i wszystko jest dobrze. No i już na sto procent jest chłop 😅 Chyba czas zacząć przygodę ze sklepami i wszystko kupić. Jak o tym myślę, to już mi źle.. Jak wy przez to przeszłyście? Ja mam wrażenie, że tego jest tak dużo, że się pogubie 👀
Kenna wspaniale! 😅 ilekroć pisałam post do Ciebie to chciałam się spytać, kiedy planowane jest wyjście no i się doczekałam! Jeremek zrobił Wam piękny prezent 😍 koniecznie wrzuć jakieś jego fotki :kwiatek: Shantowa chyba mnie coś ominęło w tym wątku 👀 gratuluje! Co do wyprawki to najlepiej zrobić listę i rozeznanie co jest na serio niezbędne i ściśle się tego trzymać, albo dać się ponieść i stracić fortunę na milion zbędnych rzeczy 😁
amnestria, ano byliśmy, wypatrywałam białego futerka 😀
Muffinka, hihi dziękuję i będę pamiętać 😉 I fakt, miło się było pierwszy raz od dawna wbić w jeansy i umalować😀
kenna, o niee, z trudnem się nie poryczałam, bo czytałam mając Sarę na kolanach - gdyby nie to wyłabym na bank! Cudowne wieści!! Buziaki dla dzielnych braciszków! Btw nie chcesz paczki pampersów 0? Jak Ci się przydadzą to podrzuć na priv adres 🙂
zabeczka17, bardzo mi przykro 🙁 Ale tak jak dziewczyny mówią, jeszcze do nas wrócisz, jestem pewna. A teraz, widocznie tak natura chciała. Ściskam mocno.
kenna, aaaa! Aż się popłakałam! Cudownie! Strasznie się cieszę. Czekam na zdjęcia, jak się nieco ogarniecie. A jak to teraz wygląda pod kątem opieki? Tzn macie zaleconą jakąś rehabilitację czy coś, czy raczej tylko miłość i czas?
Dzionka, wyglądasz, jakbyś właśnie ze spa wróciła! Wózek wystrzałowy! A skąd Sarka ma taką fajną kurtkę?
Shantowa, tak naprawdę na początek nie potrzeba tak wielu rzeczy, zawsze można dokupić raz dwa. Łóżeczko, wózek, ciuszki, a reszta to jakieś pierdoły. Spokojnie 🙂
kenna cudowne wieści, wspaniale że jesteście już w domku 😍 Dzionka świetnie wyglądacie, Sara uśmiechnięta, no i ta słodka kurteczka 💘 Shantowa no to jesteśmy na zbliżonym etapie, większość zakupów też mam przed sobą, ale jestem już po dwóch zajęciach w szkole rodzenia i jakoś tak prostsze mi się to wydaje, położna objaśniła całą wyprawkę, torbę do porodu i faktycznie, jakoś dużo tego nie ma. Sklepy nas teraz zasypują masą gadżetów, które wcale niezbędne nie są 😀
Dzionka - nieprzyzwoite mieć taką figurę tydzień po porodzie :P
I to po drugim! Ile to ja się nasłuchałam, że po pierwszym to jak cię mogę, ale po drugiej ciaży to już jest masakra wrócić do formy... 😉 (zapewne tyle w tym prawdy, jak w tym, ze w drugą łatwiej zajść).