O 23.00 po walce zakonczonej cesarskim cieciem przyszla na swiat Zosia Lagunowa 🙂. 3600 gram szczescia .
Kurcze tak to napisałas, że ledwo ujrzałam 🙂 A to taki news, tyle emocji 🤣 Lagunie gratuluje, a Zosi wszystkiego dobrego na tym świecie życzę :kwiatek:
Jolaa 🙂 no przyszedł na mnie 🙂 ciekawe kiedy mała się zdecyduje 🙂 Mogłaby dziś, bo mąż ma wolne od pracy
zawsze się boję, że złapie mnie jak będzie w pracy. Pracuje od 6😲0 do 14😲0 i to prawie 1km pod ziemią ( jest górnikiem) więc jak mnie złapie w tych godzinach to teściu będzie musiała jechać na zakład pracy i dzwonić pod ziemię, a on będzie musiał czekać na najszybszy wyjazd na ziemie. Więc troszku mu zabierze to czasu.
A ja byłam wczoraj na 1 USG ( 12 tydzień) u Roszkowskiego, zbadał i mówi,ze wszystko w porządku, ale powiedział,ze stara już jestem i musze zrobić testy papp-a. Także czekam na wyniki mam nadzieje,że zaraz będą bo w piątek rano wyjeżdzamy na narty. Ja i czterech tatusiów, każdy po jednym dziecku także będzie wesoło.
Demon - to ten lekarz starej kobiety nie widział 🙂 Będzie dobrze 🙂
a to wkleję zdjęcie brzuszka przed samym wykluciem 🙂 fotka robiona wczoraj ( a może już dziś ) o 1😲0 w nocy, podczas mocnego dopingu dla Laguny 🙂 Nie śmiejcie się z mojego ubioru, byłam już w piżamce 🙂 i z tyłu sobie ją ściągam, by ładnie opięła brzuszek ( bo normalnie jest strasznie luźna )
(A propos - jedziemy dzisiaj do pracy, ja śpię na tylnym siedzeniu i nagle słyszę... Laguna się rozsypała.... Ja od razu pobudka, a to jakiś wypadek był i na poboczu stała... rozsypana Laguna)