Lotnaa, oj drzemki nam się rozjechały ostatnio, raz jedna raz dwie. Ale jedną drzemkę Sara znosi bez problemu, nawet jak śpi godzinę to potem w dobrym humorze bawi się do wieczora. Tylko nie chciałabym żeby tak mało spała, więc staram się żeby 1 drzemka była dłuższa albo dokładam drugą i później idzie spać.
Fotę z pchaczem mam ze świąt, jak go dostała, tylko:
Gienia-Pigwa, ojacie, super 🙂 Zdawaj relację jak idzie adaptacja. Ale już duży!
Ja na zlot do szafirowej już umówiona, tylko czekamy na pogodę i ustalamy menu 😍
Edit: jeszcze jedno foto z cotygodniowego zlotu Lutówków 😂
Kurcze jednak powrót do pracy na pełny etat wymaga całkowitej reorganizacji. Tak jak jeszcze w pierwszym tygodniu byłam nawet bardziej wypoczęta niż po siedzeniu z małym tak teraz jest cięęężko. Do tego Misiak wrócił wczoraj do żłobka, niestety już na cały dzień, i przeżywa to mocno (no i ja z nim). 🙁 No i dopiero teraz znalazłam chwilę, żeby nadrobić wątek.
Dzionka co do drugiego - pracujemy nad tym 😁
Pandurska uwielbiam takie pierwsze kiteczki, ślicznie jej! 😍
Szafirowa niesamowity ten twój Jasiek, zawsze podziwiam takie fajne podejście do rodzeństwa 🙂
Slojma ale dzielna Vivi z tym pobieraniem krwi. Fajnie, że takiemu 2,5 latkowi można już coś wytłumaczyć, też się tego momentu nie mogę doczekać. U nas ostatnio histeria jest już przy zdejmowaniu bluzki do badania…
Kot 😂
A w temacie odpieluchowania (chociaż wszystko jeszcze przed nami) to stwierdziłam, że przed 18 miesiącem to nie będę nawet nocnika kupować, nie spieszy mi się i skoro większość dzieci dopiero po 2 roku dorasta do tego to po co go wcześniej tresować (tym bardziej, że w żłobku takich maluchów też jeszcze nie wysadzają). Za to teściowa ma straszne ciśnienie na to, od kilku tygodni twierdzi, że mały jak z nią jest to pokazuje jej, że chce do ubikacji, rozbiera go i „sadza” na wc – oczywiście nic z tego nie wynika, więc tylko się w duchu śmieję. Teraz jeszcze teść mi opowiada, że ich dwójka już po skończeniu roku została odpieluchowana, więc się da. Wychodzi na to, że pampersy nas rozleniwiają. 😁
Jasiek dzis stwierdzil kategorycznie, ze chcialby jeszcze jednego dzidziusia... Tylko takiegi, co spi i nie placze. Nie wiem co on bierze, ale z mama sie nie dzieli 😁 Ps. Jak to dobrze, ze to juz niemozliwe ;-)
Lotnaa, Grzesiek w środku ma taką minę, bo jest wszystkiemu winien! On krzyczał, więc Kuba się bał i płakał, a Sara empatycznie również w ryk, bo Kuba płacze 😀 Masakra!
dea, ojej, zdrówka 🙁
Grafi, noo to kibicuję 😀 A tematów żłobkowych nie zazdroszczę... Bardzo doceniam to, jaką mam pracę i okoliczności "przyrody", bo Sara się zupełnie do żłobka nie nadaje...
Pandurskadziekuje :kwiatek: Twoja coraz tez juz taka duza. Pamietam taka mała kruszynke a teraz. ..czas leci. Grafi- ja od zawsze duzo gadalam I gadam do dziecka o wszystkim. Pamietam zdania znajomych "Ona jest za mala i nie rozumie ". Ja jednak uparcie wierze, ze dzieciaki rozumieją bardzo duzo I potrzebuja wyjasnienia wielu rzeczy, bo kto jak nie my ma im pomóc zrozumiec swiat. Pobieranie krwi to moj maly sukces i utwierdzenie w przekonaniu, ze gadanie do takiego 1.5 latka ma sens. Dzionka - zdjecie drugie wymiata 🙂
slojma bardzo fajna postawa, ja w sumie też się staram mówić do małego i tłumaczyć bo zakładam, że nie wiem kiedy dokładnie dziecko może zacząć coś rozumieć i lepiej tłumaczyć od razu ale może jeszcze za mało (też nie lubię za dużo mówić w ogóle). Zobaczymy co z czasem przyjdzie, bo ogólnie Michaś jest bardzo kumaty, więc mam nadzieję, że załapie szybciej niż później.
A wspominałyście o mówieniu - pierwsze słowo małego (nie licząc "to"😉 to "auto", dopiero niedawno łaskawie zaczął mówić "tata", "mama" wyrywa mu się tylko w jakichś kryzysowych momentach bo na codzień ja też jestem "tata". 🤣
Slojma Prawda, ze duza? 😍 Cieszy mnie to niezmiernie! Opowiedz cos o tej gimnastyce i innych atrakcjach dla Vivi. Co robia dzieci na zajeciach i jak sie mloda odnajduje w sytuacji? Paulina jeszcze wydaje mi sie za malo kumata na takie atrakcje. Narazie trenuje z mama i tata elementy acrojogi i tlucze ze mna w pianino, co wrecz uwielbia! Nawet sobie podspiewuje do swoich akompaniamentow 😉
Grafi Wiesz co, ja tez nie jestem z tych na codzien duzo mowiacych osob i mialam na poczatku ogromna trudnosc, zeby zmusic sie do mowienia do Pauliny. Najgorsze jest to, ze nie mam pojecia, czy to cos daje, czy nie, bo feedback mam jeszcze mizerny. No oprocz opowiesci i piosenek w swoim jezyku plus pare wyrazow.
Gienia Daj koniecznie znac, jak przezylas dzisiejsza rozlake! Gabrysiowi pewnie to latalo, gorzej jest z mama 😎 Jak sobie przypomne, jak mnie pierwszy raz wyslali do domu i mialam GODZINE dla siebie..Kochana.. Nie wiedzialam gdzie sie podziac 😂
Pandurska, daje daje. Któregoś pięknego dnia Paulina się tak odezwie, ze Ci szczęka opadnie. I nie mówię tu o tym, że nagle, z dnia na dzień, otworzy paszczę i sypnie zdaniami wielokrotnie złożonymi (choć pewnie i takie dzieci się zdarzają). Ale nagle Ci uświadomi, ze przyswoiła to, co do niej mówiłaś. Albo nawet coś, co raz rzuciłaś od niechcenia. U nas też dłuuuugo feedback był mizerny. Nadal Kalina jest daleko w tyle w porównaniu np. z Milenką, Nelą czy Maćkiem deksterowej. Ale co dzień więcej i widzę, ze zostaje jej w łebku dużo.
malenstwo Oby! to znaczy mam szczera nadzieje, a z drugiej strony cieszylabym sie, gdyby nie kodowala sobie moich siarczystych przeklenstw w stresowych sytuacjach 😂
Wiecie, ze wychowalam jedzeniowego potwora? Moje dziecko zrobilo mi pare dni temu awanture, ze jej nie dalam kielkow na kanapke 😵 Poza tym wypija zielone smoothie duszkiem, a np. gardzi woda z sokiem i innymi niezdrowymi napojami.
malenstwo totalnie Ci wspolczuje z tym odcyckowywaniem, trzymam kciuki zeby poszlo gladko i szybko!
Moje dziecie bez cyca umie zyc bez problemu, ba, nawet bez mamy sobie radzi swietnie i potrafi zasnac na drzemki i na noc! Balam sie tego troche, ale praca zmusila do konfrontacji i poszlo gladko, chociaz juz przy mnie zachowuje sie tak, jakby jednak ja to kosztowalo i odreagowywuje stresy. Bardzo przezywa moje wychodzenie do pracy rano, jak mam wolne i wychodze chocby na chwile to placze bardzo. Ogolnie odreagowywuje na cycku takze dla mnie to dosc trudne jest jednak ( i sytuacja i odcyckowywanie). No i sama mam duzy problem, zeby ja ululac w dzien. Caly czas pilnuje, czy jestem....
Iga tez w jedzeniowego potwora sie zmienila - je takie ilosci i to co chwile, ze az nie wierze 😜
nerechta, eeej, ale ja już kiedyś pisałam - chyba nie ma co współczuć, jakbym była bardziej zawzięta/ zdesperowana, to bym ją odstawiła pewnie szybciej. A tak to sama nie bardzo chciałam, nie wiedziałam (i w sumie nadal nie bardzo wiem) jak, za wygodna jestem aby poświęcić mój sen na nocne histerie, bo nie ma cycka. Więc trochę mnie to męczy, ale nie na tyle, żeby współczuć, hihi 🙂
A z jedzeniem to chyba zapasy zimowe, moja też młóci równo.
Pandurska gimnastyko swietna sprawa. Zajecia dla jej grupy wiekowej 45 minut. Maja poczatkowo rozciaganie, a potem elementy akrobatyki na chwile obecna duzo zabaw. Np zabawy z szafa, pilka, obrecze przewroty etc. Ostatnio pani powiedziala mi ze chyba trzeba vivi przeniesc do starszej grup od 3 roku zycia bo jest duzo bardziej zaawansowana ruchowo i ona juz chetnie by robila piruety I inne akrobacje dlatego powazne o tym mysle. Co do baletu to tez rozciaganie, a potem elementy tanca, postawy. Na razie zabawa, chciaz widze ze slyszac muzyke zaczyna tanczyc na paluszkach i nasladuje niektore pozycje. Bardzo polecam zajecia dla jak najwczesniej. Ona je uwielbia I zawsze cieszy sie, ze idziemy. Jak dlugo bedzie chciala chodzic to zobaczymy. Fajnie ze Paulinka tak zdrowo wychowana, moim zdaniem to tylko dobry objaw 🙂 Vivi do niedawna pila tylko wode teraz czasem jakis swiezo wyciskany sok, soki kupcze etc nie chce nawet sprobowac. Na drugich urodzinach swojego kolegi 11 dni przed jej urodzinami, zjadla pierwszy raz kawalek ciasta czekoladowego. Fajnie bylo obserwowac jak dzieci znajomych pochlaniaja ciasto w ciagu 5 sekund, a Vivi sprobowala i oddala. Do tej pory nie przepada za slodkim, za to wczoraj wciagnela calego ogromnego brokula. Hehe w obecnych czasach to faktycznie cos mega dziwnego. Tak sobie mysle, ze mi z HNB wyrosla bardzo fajna mloda panienka. Dzis wjechala w swojego kolega hulajnoga. Nigdy jej nie zmuszalam do przepraszania I tego typu rzeczy, a ona sama z siebie przytulila go i dala buziaka w reke. Tak samo kwestie dzielenia nigdy jej nie zmuszam I widze ze sama chetnie daje swoje zabawki. Jest bardzo empatyczna i duma mnie rozpiera jak widze jak fajnie dorasta.
Pandurska,nerechta,maleństwo, pocieszające z tym jedzeniem! Może i moją kiedyś coś opęta i zacznie jeść 🙂
Ale muszę się pochwalić, bo dziś wróciłyśmy z kina (prawie 2h drzemki w chuście, bo dziś jedna tylko - moje plecy!!) i Sara była wyraźnie głodna a ja zamiast ją "normalnie" nakarmić to ją bach w krzesełko i bieluch na stół - normalnie zapiszczała na jego widok! I jadła tak, że się najadła a nie tylko spróbowała. 4h temu ostatnio karmiłam i się nie domaga, sama się bawi pierwszy raz od... 3 dni :> Jest super!
Ależ się obkupiłam w Nexcie na wyprzedaży, mogę nic nie kupować do lata 😍 No jakie oni mają piękne te rzeczy, aż się odechciewa kupować w innych sklepach!
oj z gadaniem, to jest masakra, chłonne te dzieci jak pampersy kurna. Gumowe ucho słyszy wszystko i zewsząd. Na pantofle mówi pafonie, ale gówniarz idealnie wyraźnie! Głupi głąb też wyraźnie....
Słuchają, słuchają. Myślę, że moje nawijanie też miało wpływ na to jak szybko i dobrze zaczęła gadać. A teraz 39,8 🙁 "mamusiuuu nie majtw sie, wkjótce będę zdjowa..."
To też nie zawsze tak działa. My bardzo dużo gadaliśmy, a Młoda dopiero teraz się rozkręca. My dużo szybciej gadaliśmy. Więc też różnie bywa.
edit. Dzionka, Sara jest zawsze szałowo ubrana! Bombowo. My zazwyczaj donaszamy po Zosi Lagunowej i obkupujemy w... Pepco :p Taki wypas to ma tylko od dziadków tatowych, którzy potrafią zostawić fortunę w Wójciku, Kalina ma kilkukrotnie droższą kurtkę na zim niż ja 😀
To na pewno jeden z czynników i gwarancji szybkiego mówienia nie ma, ale nie znam przypadku "ja to milczek, a on się sam sobą zajmował i nagle wyrecytował Inwokację" 😉
dzizas, tez sie musze zaczac hamowac, bo przeklenstwa czasem mi sie wymykaja.. jak dzisiaj, szlam z zakupow, Iga w wozku sie drze (chce na rece i d...pa) a wozek dostalam i do kitu jest, kola tylne niezwrotne i sie umordowalam... masakra po prostu, chcialam wywalic wozek razem z dzieckiem 🙄
Dziewczyny jak szukalyscie niani? Ile mw placicie/placilyscie (nie warszawskie ceny pls, raczej zasciankowe 😀 )? Kurde mam problem - zlobka w moim miescie nie ma, w okolicznych miastach sa ale do panstwowego w srodku roku nie ma szans sie dostac (pfff), prywatne tez ciezko... zostaje opiekunka ktorej nie moge znalezc. I kwestia wynagrodzenia - nosz kurde, jak sobie policze ok 10 zl za godzine, to za 2-3 dni w tyg bede placic opiekunce 2/3 mojej pensji! No jak to?! 🙄
nerechta Wiem, ze moja ciocia sie oglasza na jakis profesjonalnych portalach dla nian. A ceny tak jak mowisz. Niestety :/ Taniej mozesz chyba znalezc studentke, albo jakas babcie dorabiajaca do emerytury.
Dzionka Gdybym mogla pocieszyc siebie sprzed roku z tym jedzeniem Pauliny, to bym to zrobila i odstresowala. Nie moge tego zrealizowac, wiec pocieszam ciebie. U nas zmienilo sie o 180stopni. O Next mi nawet nie mow!!!! Od tego miesiaca intensywnie zainwestowalam w siebie i nie mam siana na piekne ciuchy.
Slojma Jak czytam o piruetach i bardziej uporzadkowanym ruchu dziecka, to mysle sobie, ze jeszcze dluuuga droga przed nami. Mam latajacego wszedzie, impulsywnego buszmena i nie widze jej stapajacej na paluszkach 😂
ner ja przez parę dni robiłam rozeznanie wśród niań, jak jeszcze myślałam, że będzie mi niezbędna. Zaczęłam od portalu niania.pl - może i można kogoś znaleźć ale trzeba mieć konto premium aby się skontaktować z potencjalnymi kandydatkami (opłata 59,90 zł na 2 tyg.). Później w ruch poszedł olx, gumtree - bardzo mało ofert i jakaś grupa na fb - spróbuj. Z polecenia miałam tylko tą moją sąsiadkę emerytkę, która kilka lat temu była moją nianią. Ale już pisałam, dlaczego brałam ją pod uwagę na samym końcu. Stety niestety oferty u osób, które w opisie wzbudzały moje zainteresowanie zaczynały się od 10zł/h, najczęściej była to stawka 15zł... z jednej strony rozumiem - to człowiek, który chce zarobić na swoje utrzymanie, opiekunka to odpowiedzialny zawód i powinien być dobrze płatny. Z drugiej zaś nachodzi wtedy refleksja ''gdzie sens, gdzie logika'', iść do pracy, tyrać, dziecię zostawiać z obcym, samemu paznokcie w tym czasie obgryzać a z wypłaty zostaje nie tyle ile byśmy oczekiwali. Ale! emerytki mają mniejszą stawkę, dziewczyny uczące się - dorabiające i kobiety z własnym przychówkiem, które sobie dorabiają przyjmując jeszcze jedno pod swój dach. Nikogo z rodziny nie dasz rady wkręcić? Jakąś dobrą sąsiadkę?
niestety.. moja tesciowa mieszka w tym samym miescie ale ma gdzies (wnusia fajna tylko na chwile i do chwalenia sie przed innymi), moja mama mieszka za daleko. Szukam wiec, jeszcze maz musi popytac bo to jego grunt. No nic, zobaczymy.
nerechta ja ma za 10zł Mam super Proboszcza i polecił mi super nianię 🙂 polecam niekonwencjonalne metody 🙂 po kontaktach z Paniami z doświadczeniem wybrałam Panią, która prowadzi dom i wychowała dwie córki i to był strzał w dychę
maleństwo, dziękuję 🙂 Nie ukrywam, że kręci mnie ta cała stylówa dziecięca 😀 A pepco nawet lubię, ale jednak trzeba trafić. Spodnie i kamizelki są super, ale bodziaki do chrzanu - same z siebie się prują, pff. No ale czego chcieć od bodziaka za 7,50 zł 😁
Pandurska, i bardzo słusznie, że w siebie zainwestowałaś! Ja się cieszę ostatnimi dwoma miesiącami zasiłku, potem bida!
nerechta - ja mam nianie z polecenia. Trafiłam za drugim razem. Pierwsza tez niby z polecenia a bylamkoszmarna. Za to ta moja corka polubila od poczatku. Bierze 8 zł / h. Z jednej strony daje to po kieszeni, ale jak tam postawic sie z drugiej strony to to jest jakies 1200/1300 zł. No moim zdaniem wcale nie tak duzo za tak odpowiedzialna i jakby nie patrzec wymagająca prace.