Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

dempsey - dodaj 🙂 ja na górze dodałam filmik z naturalnych porodów, ale jest wzruszający.

Laguna - no ja właśnie czasami też się czepiam o byle co 🙂 dobrze, że mój mąż to wytrzymuje 🙂  🙇

[b]Złota[/b] - to już chyba zdecyduję się na to nacięcie. Mama też mówi, że tak będzie lepiej i nawet ulgę poczuję.
Ja się czepiam od kilku dni. Zwalam to na stres przedporodowy😉
http://wiadomosci.onet.pl/2682,2114422,nastoletni_gwalciciel_odpowie_jak_dorosly,wydarzenie_lokalne.html  masakra...zgwałcił kobietę w 8 miesiącu i później ją skopał !

:bum:
no ja z tych porodów domowych to mam takie dwa:




i jeszcze klimat z zostawiania dzieci z tatą:
"Uff wyszła i powiedziała że wróci za trzy godziny.
Mineły juz trzy minuty..."
😁
😁

Ja w weekendy na zone reality oglądam jeszcze czasami historie porodów. Niby podnosi na duchu, bo wszystkie przeżywają 😉
Laguna - syndrom sterylnego gniazdka  😂

Cierp1enie - Ty się nic nie bój na zapas. Cieszcie się spokojem i czasem tylko we dwoje.  :kwiatek:

Nie dziwię się wcale, że można mieć wielką traumę po ciężkim porodznie SN. Każda jest inna i nie da się wrzucić do jednego worka wszystkich. Z tego, co kojarzę to kamka po cesarce była w lepszej formie, niż niektórzy po naturalnym.

hehe nam na szkole rodzenie puścili filmik z porodu, taki baaaardzo naturalistyczny 😉 niejeden tatuś na sali wyglądał blado 😉
A oglądacie na D.Travel w sobotę o 21😲0 o kobietach co nie wiedziały, że są w ciąży? Dopiero na porodówce się dowiadywały, że rodzą 😀
A oglądacie na D.Travel w sobotę o 21😲0 o kobietach co nie wiedziały, że są w ciąży? Dopiero na porodówce się dowiadywały, że rodzą 😀


ile im to nerwów musiało zaoszczędzić...

Dziecko mojego znajomego rodziło się w domu (że tak powiem, niechcący) i wszystko fajnie, ale rzesza lekarzy, pielęgniarek, które przychodziły zobaczyć ten nowy cud natury był podobno nie do zniesienia.  (to było jakieś 20 lat temu, więc chyba nie zdarzało się za często w domu). Podobno przez 3 dni do ich domu odbywały się wycieczki pod pretekstem kontroli.
Oczywiście dziecko urodziło się bez położnej, pomagał tylko przerażony tatuś.
Ja też wczoraj na szkole miałam filmy z porodu tylko, że wodnego. Też taki chce 😜
Cierp1enie  ja nie oglądałam, ale koleżanka oglądała i mówiła, że laskę brzuch zabolał, poleciała do wc okazało się, że rodzi i urodziła blizniaki 🤔wirek:
ja mam w Wolominie 5 min od siebie szpital, ktory oferuje porody w wodzie (na oddziale).
alez mnie kusilo. jednak sie nie zdecydowalam
dempsey czemu się nie zdecydowałaś? Ja czuję, że jak wejdę do tej wody to wszystko ze mnie zejdzie i będzie mi lżej, aaaaa i jest jeszcze jeden duży plus porodu w wodzie: Mięśnie są rozluźnione i przy okazji krocze jest mięciutkie i się naciąga, a co za tym idzie jest małe prawdopodobieństwo nacinania  😅
hanoverka zestawialam sobie plusy i minusy wielokrotnie i minusów wyszło mi więcej
głowne to: odległość do najblizszego ojomu noworodkowego ok. 40 min samochodem fatalną zapchaną drogą oraz kiepskie opinie nt. oddziału położniczego w Wołominie (o opiniach nt. samego szpitala nie mowiąc)

za to tam gdzie rodziłam (szpital Solec) spędziłam dużo czasu w wodzie podczas pierwszej fazy porodu (za pierwszym razem siedziałam w wannie, ale za bardzo mi to dobrze nie robiło, a za drugim razem błogosławiłam prysznic, prawie tam zaczełam II fazę)

edit: dla uścislenia -  chodziło mi o to, ze ten szpital w Wołominie ma (miał? bo to się zmieniało) opcję porodu DO wody, czyli do końca siedzisz w wannie, przesz do wody.
a opcję przesiadywania w wannie podczas I fazy porodu ma sporo szpitali. polecam!
m4jek - moja babcia 3 urodziła w domu 🙂 z pomocą gospodyń wiejskich 🙂 oczywiście wszystkie dzieci okazy zdrowia 🙂

hanoverka - no ja oglądałam już 2 razy... jak dla mnie to po prostu szok 🙂
w jednym odcinku są 4 takie kobiety.

też bym chciała w wodzie, ale u nas nie ma niestety.
U nas jest w szpitalu salka do porodu w wodzie... miałam rodzić w ten sposób ale nie wyszło, miałam tak potworne bóle krzyżowe  ze mnie tam wsadzili ale nie pomagalo a ze mdlalam miedzy skurczami kazali mi wyjsc z tej wanny. Przy drugim dziecku rodziłam na stojąco tylko przy partych sie polozylam juz i powiem ze to byl najlepszy porod z calej trójki. Przy ostatnim byl mąż ze mna, podobno byl bardzo dzielny, ale nie pamietam bo odlatywałam i mi tlen podawali... Najfajniej urodziła moja ciocia... na stole w domu przy wieszaniu firanek  😁
właśnie też myślałam o tym żeby rodzić na stojąco, albo na kucaka


tutaj pozycje porodowe
cierp1enie, jeśli mogę ci coś szepnąć... pozycję sobie dobierzesz, jak już będzie w trakcie.
Ja robiłam wszystko, żeby uniknąć bólu, włącznie z chodzeniem na czworaka....
Dokładnie, bo kazda kobieta jest inna, inaczej znosi ból... Kazde cialo jest inne... Więc najlepiej szukac odpowiedniej pozycji podczas... chociaz i tak nie ma pozycji - komfortowej  😁 Ale istnieje takie cuś jak znieczulenie zewnątrzoponowe - niestety u nas bylo niedostepne ale moze w innych szpitalach? Wiem ze w Bielsku jest klinika Esculap gdzie daja na życzenie i robia cc na życzenie, po dwoch dniach wypis do domu i opieka super po noć a warunki miodzio... ale niestety terminy trzeba sobie rezerwowac i  nie zawsze jest pewnosc ze zdarzysz a kase wplacic trzeba  😜
Dziewczyny, ale dzisiaj szalejecie z tempem pisania. Zostaję w tyle.

Czekam właśnie na księdza- mam dzisiaj kolędę
wszystko wyjdzie "w praniu"
Jak Was czytam to mam wrażenie jakbym sama zaraz miała rodzić 🤔wirek:
Zaraźliwe co? 😁
I to bardzo! Żebym tylko urojonej nie miała 😂
In. dawaj dawaj i urojona się przyda 🙂

Laguna
- uuu my jeszcze przed wizytą księdza 🙂 

m4jek - właśnie też o tym czytałam, że ciało mi wszystko podpowie. Tylko u nas nie można rodzić na stojąco, ani w pozycji dobranej, tylko na leżąco.
Moi sąsiedzi dzisiaj powariowali 🤔wirek:
Od 8 rano do teraz coraz to z innego piętra było słychac odkurzacz 🙄 Ledwo jeden skończył to inny zaczynał.
Taaaa....Pana Boga za nóżki, a diabełka za różki 🙄
Sąsiedzi boją się księdza 😀
In. dawaj dawaj i urojona się przyda 🙂


O nie, nie, ja jednak podziękuję, mam zdecydowanie dość historii ja+ciąża : P
Łomatko, z tego wszystkiego zapomniałam, że nas też mogą wkrótce nawiedzić z kolędą  😵
mam tylko nadzieję, że przyjdzie jakiś normalny egzemplarz i nie będzie się nadmiernie ekscytował naszym ślubem na raty  😀iabeł:
u mnie księdza wykukałam jak byłam w terenie, że idzie naszą drogą zasypaną...
Dogoniłam go konno a i mi stajnię poświęcił...  😅
Jak myślicie, mogę sprzedając źrebaka dodać atrybut `poświęcony przez proboszcza?`
m4jek ale jaja, cena zrebola na pewno wzrosnie  😁
Jestem po.
Ksiądz fajny- ten sam co nam ślub dawał.
Zażartował, że jego siostra miała termin porodu na 10 marca, a on sobie pomyślał, że dobrze by było, żeby urodziła w św.Józefa (czyli 19.03) i tak urodziła. Więc mnie powiedział, że dobrymi dniami na poród byłoby w św.Agnieszki lub św Pawła, czyli albo jutro albo w pon 😁 Zobaczymy na ile się to sprawdzi 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się