Cierp1enie - Ty się nic nie bój na zapas. Cieszcie się spokojem i czasem tylko we dwoje. :kwiatek:
Nie dziwię się wcale, że można mieć wielką traumę po ciężkim porodznie SN. Każda jest inna i nie da się wrzucić do jednego worka wszystkich. Z tego, co kojarzę to kamka po cesarce była w lepszej formie, niż niektórzy po naturalnym.
hehe nam na szkole rodzenie puścili filmik z porodu, taki baaaardzo naturalistyczny 😉 niejeden tatuś na sali wyglądał blado 😉
A oglądacie na D.Travel w sobotę o 21😲0 o kobietach co nie wiedziały, że są w ciąży? Dopiero na porodówce się dowiadywały, że rodzą 😀
ile im to nerwów musiało zaoszczędzić...
Dziecko mojego znajomego rodziło się w domu (że tak powiem, niechcący) i wszystko fajnie, ale rzesza lekarzy, pielęgniarek, które przychodziły zobaczyć ten nowy cud natury był podobno nie do zniesienia. (to było jakieś 20 lat temu, więc chyba nie zdarzało się za często w domu). Podobno przez 3 dni do ich domu odbywały się wycieczki pod pretekstem kontroli. Oczywiście dziecko urodziło się bez położnej, pomagał tylko przerażony tatuś.
Ja też wczoraj na szkole miałam filmy z porodu tylko, że wodnego. Też taki chce 😜 Cierp1enie ja nie oglądałam, ale koleżanka oglądała i mówiła, że laskę brzuch zabolał, poleciała do wc okazało się, że rodzi i urodziła blizniaki 🤔wirek:
dempsey czemu się nie zdecydowałaś? Ja czuję, że jak wejdę do tej wody to wszystko ze mnie zejdzie i będzie mi lżej, aaaaa i jest jeszcze jeden duży plus porodu w wodzie: Mięśnie są rozluźnione i przy okazji krocze jest mięciutkie i się naciąga, a co za tym idzie jest małe prawdopodobieństwo nacinania 😅
hanoverka zestawialam sobie plusy i minusy wielokrotnie i minusów wyszło mi więcej głowne to: odległość do najblizszego ojomu noworodkowego ok. 40 min samochodem fatalną zapchaną drogą oraz kiepskie opinie nt. oddziału położniczego w Wołominie (o opiniach nt. samego szpitala nie mowiąc)
za to tam gdzie rodziłam (szpital Solec) spędziłam dużo czasu w wodzie podczas pierwszej fazy porodu (za pierwszym razem siedziałam w wannie, ale za bardzo mi to dobrze nie robiło, a za drugim razem błogosławiłam prysznic, prawie tam zaczełam II fazę)
edit: dla uścislenia - chodziło mi o to, ze ten szpital w Wołominie ma (miał? bo to się zmieniało) opcję porodu DO wody, czyli do końca siedzisz w wannie, przesz do wody. a opcję przesiadywania w wannie podczas I fazy porodu ma sporo szpitali. polecam!
U nas jest w szpitalu salka do porodu w wodzie... miałam rodzić w ten sposób ale nie wyszło, miałam tak potworne bóle krzyżowe ze mnie tam wsadzili ale nie pomagalo a ze mdlalam miedzy skurczami kazali mi wyjsc z tej wanny. Przy drugim dziecku rodziłam na stojąco tylko przy partych sie polozylam juz i powiem ze to byl najlepszy porod z calej trójki. Przy ostatnim byl mąż ze mna, podobno byl bardzo dzielny, ale nie pamietam bo odlatywałam i mi tlen podawali... Najfajniej urodziła moja ciocia... na stole w domu przy wieszaniu firanek 😁
cierp1enie, jeśli mogę ci coś szepnąć... pozycję sobie dobierzesz, jak już będzie w trakcie. Ja robiłam wszystko, żeby uniknąć bólu, włącznie z chodzeniem na czworaka....
Dokładnie, bo kazda kobieta jest inna, inaczej znosi ból... Kazde cialo jest inne... Więc najlepiej szukac odpowiedniej pozycji podczas... chociaz i tak nie ma pozycji - komfortowej 😁 Ale istnieje takie cuś jak znieczulenie zewnątrzoponowe - niestety u nas bylo niedostepne ale moze w innych szpitalach? Wiem ze w Bielsku jest klinika Esculap gdzie daja na życzenie i robia cc na życzenie, po dwoch dniach wypis do domu i opieka super po noć a warunki miodzio... ale niestety terminy trzeba sobie rezerwowac i nie zawsze jest pewnosc ze zdarzysz a kase wplacic trzeba 😜
Moi sąsiedzi dzisiaj powariowali 🤔wirek: Od 8 rano do teraz coraz to z innego piętra było słychac odkurzacz 🙄 Ledwo jeden skończył to inny zaczynał. Taaaa....Pana Boga za nóżki, a diabełka za różki 🙄
Łomatko, z tego wszystkiego zapomniałam, że nas też mogą wkrótce nawiedzić z kolędą 😵 mam tylko nadzieję, że przyjdzie jakiś normalny egzemplarz i nie będzie się nadmiernie ekscytował naszym ślubem na raty 😀iabeł:
u mnie księdza wykukałam jak byłam w terenie, że idzie naszą drogą zasypaną... Dogoniłam go konno a i mi stajnię poświęcił... 😅 Jak myślicie, mogę sprzedając źrebaka dodać atrybut `poświęcony przez proboszcza?`
Jestem po. Ksiądz fajny- ten sam co nam ślub dawał. Zażartował, że jego siostra miała termin porodu na 10 marca, a on sobie pomyślał, że dobrze by było, żeby urodziła w św.Józefa (czyli 19.03) i tak urodziła. Więc mnie powiedział, że dobrymi dniami na poród byłoby w św.Agnieszki lub św Pawła, czyli albo jutro albo w pon 😁 Zobaczymy na ile się to sprawdzi 😉