Kolorwiatru- podziwiam, że sobie radzisz z taką gromadką.
Ushia- a od ilu lat jest geriavit? 😉
Querido- u mnie też przez lata była posucha, jeszcze w wieku 25 lat byłam pewna, że ja swojej połówki nie znajdę i zostanę stara panną. A prosze jak potem szybko poszło 😉 Tak więc nie mów hop- jutro może spotkasz kogoś odpowiedniego i z 1 dzieckiem się do 30-stki wyrobisz😉
hanoverka- nie panikuj :kwiatek: Wg książek o ciąży prawidłowym terminem (granicznym), kiedy dziecko ustawia się głową w dół jest 36-37 tydzień ciąży. Więc maluch może jeszcze u Ciebie się kilka razy obrócić. Zaczęłabym się martwić gdyby na msc przed porodem nadal nie była ustawiona prawidłowo. A tak ma jeszcze czas 😉 Moja Zocha całą ciążę była ustawiona poprzecznie i fiknęła głową w dół jakoś pomiędzy 33, a 36 tyg Laguna Dziękuję za słowa otuchy. Marzę o tym, żeby było tak jak napisałaś 😀 galantova- dziękujemy za kciukasy 😀 kolorwiatru- 👍 dla ciebie za taką gromadkę, twarda z ciebie babeczka 😀
hanoverka u mnie młody odwrócił sie dopiero kilka dni przed porodem czyli jakies dwa dni po terminie... tez mowili ze bedzie pośladkowy albo cesarka... a tu hop...
galantova - no, bo te nasze córki to robią nam psikusa 🙂 dobrze im u nas w brzuchu i za nic w świecie nie chcą wychodzić. Moja dzisiaj pół nocy miała DISCO 💃, a mówią, że przed porodem dzieci są spokojniejsze 🙂
kolorwiatru - dodaj zdjęcia dzieciaczków 🙂 5😲0 ranoo....o szok 🙂 wiem co to znaczy, bo teraz jak mąż idzie na 6😲0 do pracy to tak hałasuje, że jak się budzę to już nie mogę zasnąć, a to przecież środek nocy 🙂
A u nas kanał chorobowy- we wtorek miałam spotkanie z laryngologiem Tymka, wetem od psa i chiroterapeutą u Demona Tymek chory nie pójdzie do przedszkola aż do naszego wyjazdu na ferie. Pies chory dostaje lekarstwa ma piasek, naszczęście nie są to kamienie. Demon kulawy już 3 tydzień, Olga Kulesza po badaniu i masażu stwierdziła,że może to być miejscowe porażenie, bo kulawizna bardzo dziwna. A ja dzisiaj zaczynam się zle czuć i mam wrażenie,że Tymek mnie zaraził. No po prostu bosko. A na dokładke moja gin nie za bardzo chce mi zrobić CC.
kolorwiatru - faktycznie, ja to gapa jestem 🙂 cudowna trójeczka 🙂 Ja na razie myślę o dwójce, ale może kiedyś kto wie 🙂
demon - dużo zdrówka dla wszystkich ! :kwiatek: czasami tak jest "jak się wali to się wali wszystko" i u mnie zazwyczaj jest podobnie. Na szczęście zawsze wychodzi słońce. Więc życzę wiele słońca. Ps. a czemu zdecydowałaś się na cc?
A ja mam inną zagwostkę. Jak to jest z lataniem z dziećmi samolotem? Znajomi zaproponowali wycieczkę do nich do Londynu - póki Tomek jest na tyle mały, że można nosić w chuście. Oczywiście może nie teraz, ale na wiosnę czemu nie. No i się zastanawiam, czy samolotem, czy samochodem.
Jak widziałam dziewczyny po cc to mialam dosyc... chodziły zgiete w pół i mowily ze strasznie boli a ja dwie godziny po porodzi naturalnym pod prysznicem siedziałam... I błogosławiłam fakt ze moglam urodzic naturalnie mimo okropnych bóli
Tak samo jak po CC są dziewczyny, które przeżyły traumę przy porodzie SN. Moja koleżanka np. rodziła bardzo długo i cały czas były komplikacje, a lekarze nie chcieli zrobić jej cc, urodziła naturalnie, ale jej synek nie oddychał, musieli robić mu reanimację, ona zemdlała. Później położne były strasznie opryskliwe dla niej, przeżyła horror ona i jej rodzina. Teraz z synkiem już ponad 2 lata chodzi na rehabilitacje. Ona rodziła w tym szpitalu, co ja będę rodzić. Ordynator podobno straszna kosa, nie zezwala na CC. Za to moje inne koleżanki są zadowolone z tego szpitala i położnych. Mówią, że SN bolało, ale szybko się zapomina o bólu, później biegały po korytarzu gdzie po CC dziewczyny nie mogły się ruszyć.
Wiadomo ze zawsze mogą być komplikacje, ale po cc nie zawsze mleko od razu jest i wogole... Lepiej sie pomeczyc troche a potem oddać całą siebie malenstwu, niz sobie zapewnic komfort a potem miec problemy nawet zajsc do toalety, o zajeciu sie maluszkiem nie wspominając. Ja ze strachu co bedzie potem w toalecie nawet naciąć sie nie pozwoliłam 😁
Ja się boję dwóch rzeczy: jak zniosę ból i czy moja miednica jednak nie okaże się za mała (mam jakieś koszmarne wizje, że mała utknie w połowie drogi 😉 )
Po raz trzeci w ciągu ostatnich 10 dni sprzatam mieszkanie 🤔wirek:
Możesz powiedzieć że nie chcesz! Ja wrzeszczałam że mają mnie nie ciąć to straszyli że może pęknąć że to że tamto... to powiedziałam że jak pęknie to dopiero beda szyc a nie nacinac i i tak szyc... I powiedzieli że moja wola i wszystko bylo ok za kazdym razem... Myslisz ze kiedys nacinali kobiety? 🤔
ponoć nacięcie jest po to, że pęknięcia nie da się kontrolować - może być bardzo duże ale z drugiej strony, któraś dziewczyna pisała, że przy współpracy z położną da się urodzić bez nacięcia 😉
Podobno pęknięcia w stronę odbytu często się zdarzają [[a]]http://www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,377,P%C4%99kni%C4%99cie%20krocza%20podczas%20porodu[[a]]
Zaczęłam chudnąć.... W ciągu poprzednich wizyt waga mi spada. pewnie dlatego, że poschodziły mi obrzęki stóp i kostek oraz z powodu diety "cholestazowej"
Ja tez psychicznie mam "odchyły", ale zamiast płakać na wszystko się wściekam. Niestety obrywa się mojemu małżonkowi. A to że śniegu nawnosił, a to że szklanka stoi nie na tej półce co trzeba itp. Czyli takie pierdoły, które bym normalnie olała
ja nie jestem w ciązy i tez sie wsciekam sama sie zastanawiam czasami po co... no i właśnie to mnie zastanawia, boję się, że pęknę jak się nie zgodzę na nacięcie. Ciągle mnie to nurtuje.
W ogóle wczoraj ryczałam bez powodu. Jakoś smutno mi się zrobiło i zaczęłam płakać. Jak przestałam sama się zastanawiałam, co mnie opętało.
naciecie to juz mały pikus- lepiej naciac niz pęknąć
szycie nie nalezy do przyjemnosci- ale lepiej zszywac kontrolowane nacięcie niż niekontrolowane pęknięcie
dziewczyny mi na lęki i strachy okołoporodowe pomagały filmiki o naturalnych porodach w domu nie odważyłam się z kilku powodów, ale byl moment że zafascynował mnie taki motyw jak ktoś chce to podeślę linki albo można tu wstawic, nie wiem..