Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Dzionka, "pit stop"  😂 Super scenki rodzajowe, haha! A Sara na zdjęciu "ćwiczymy przed Rio" jaka dorosła, minę ma już dużego łobuza.

Moje dziecię kończy dziś dwa latka! Ale to zleciało... Oglądam zdjecia z 2014 i nie mogę uwierzyć, że była taka maleńka, że była w brzuchu i ja ją urodziłam...


Osiągnęła pewną samodzielność, łobuzem jest strasznym i małym kaskaderem takoż, ma charakterek, odziedziczyła po nas nasze najlepsze, ale i te mniej ulubione cechy 😉 , jest bardzo towarzyska i chętnie nawiązuje kontakt z dziećmi. Ma swój "rejon" na podwórku, ma swoją ukochaną starszą koleżankę, która jest jej bodyguardem i pilnuje, aby nikt Lince nie zabierał zabawek  😜 Zdecydowanie nie jest to już bobas, tylko Osoba.
Imprezka wczoraj udana, poszliśmy z dziadkami do naleśnikarni, Kalina żarła kapustę i cebulę (!), potem w domu był tort i góóóóra prezentów. Drewnianą stajnię przyniosła sobie do łóżka i z nią zasnęła...







Koniec spamu, dziękuję za uwagę  😁
maleństwo, Kalinka Kalinką, już jej życzyłam na fejsie wszystkiego co najlepsze, ale... JAKĄ TY MASZ FIGURĘ! I dlaczego tak rzadko nosisz ciuchy, które ją ujawniają ;P? Wow wow 🙂 No i piękna Kalinka, a drewnianej stajni sama zazdroszczę 😁 Co to za drugi fajny maluch?

Lotnaa to czekam na fotkę nowej chusty. A ja dzisiaj miałam macać Kolory Życia od koleżanki, ale jej synek (w wieku Sary) zafundował jej z deka masakryczną noc (jak dobrze, że nie tylko moje 5-miesięczne dziecko nie przesypia nocy a nawet nie jest blisko) i chyba nic z tego :/
Dzionka, fą fą fą, zaczerwieniłam się. Nie noszę, bo na co dzień nie mam okazji. Do pracy się wylaszczam, ale tam nikt mi nie robi zdjęć. Dziękuję za życzenia i komplementy. Nieskromnie - wyszła mi córka (nomen omen).
Druga dzidzia to Zuzia, ma 16 miesięcy i jest naszą przyszłą sąsiadką, a jej mama pracuje z Kamilem w sądzie. Harda mał kobietka, ale bawiły się fajnie, może będą psiapsióły zza płota 🙂
maleństwo,  obie wygladacie super! Ale Ty, naprawdę zgadzam się z Dzionka! "Wow" mamuśka!  😉
I wszystkiego najlepszego dla Kalinki!!

maleństwo buziak dla Kalinki 🙂 Mili 29 lipca skończy 22 miesiące więc urodziny za 2 miesiące nas również czekają.
Takie kochające zwierzaki to moje dziecko. Najukochańsze są dla niej koty i konie. 
W ostatnim tygodniu niesamowicie poszerzył swój repertuar piosenkowy. Śpiewa już kilka prostych piosenek. Do "wlazł kotek" doszła też m.in. piosenka o babci i gąskach, "Stary niedźwiedź". I już słyszę, że ma słuch muzyczny i dobre poczucie rytmu i melodii.

Ma ostatnio taki fazy "niegrzeczności" że ciśnienie mi skacze jak na to patrzę. Taki mały nicpoń totalny.

Dojechaliśmy dziś o 3.00 do domu. Nad morzem było super. Cały tydzień pogody cudownej. Teraz szurpeta śpi.

Zaobserwowałam że jakby Mili puścić brzegiem morza to by dobiegła z Mrzeżyna do Pobierowa, lub w drugą stronę do Kołobrzegu bez zadyszki. Nosz tyle energii! A chwyć ją przy tym za rękę to cie opierdzieli że hej. Siama Mili!
maleństwo, wyglądasz super!!! 😀

ps. czy któraś z Was (z tych nieszczęśniczek, które się borykały z cukrami i glukometrami w ciąży :hihi🙂 miała taką sytuację, że im bliżej porodu tym ta ciążowa cukrzyca odpuszczała? Ja aktualnie mam większy problem z podbiciem ich do góry, mam za małe wyniki i muszę łamać dietę by dobić do górnych granic norm  😵 spada mi ten cukier w ciągu dnia poniżej normy na czczo (np. 2 godz po jedzeniu) 🙄 Oszaleć można...  🤔wirek:

Diakonka, przykre z tą Nelką i Krzysiem. Szczególnie, że już długo trwa. Masz jakąś teorię z czego to wynika? Poszukam Wrap you... dzięki

Najpierw miałam teorie, ze faworyzuje Teosia, ale to nie jest jednak prawda, tzn Krzyś lepiej sie z nim rozumie, ale nie moge powiedzieć, zeby go faworyzował, stara sie równomiernie rozdzielać uwagę, choc w praktyce , z racji tego, ze Nela woli kogoś innego, zajmuje sie wiecej Teosiem i troche kolo sie zamyka. Druga moja teoria jest taka, ze ona jest totalnie we mnie zakochana, doskonale sie rozumiemy, wyczuwamy i Krzysia traktuje troche jak rywala. Ale ta teoria nie bardzo pasuje do sytuacji, gdy mnie nie ma, a ona wybiera np któregoś z dziadków.

malenstwo juz pisałam smsa, ale jeszcze tu, sto lat dla ślicznej Kalinki, no i tez dołączam do zachwytów nad Twoja figura 😍

efka ja tez pod koniec ciazy miewałam za niski cukier, głownie nad ranem, w nocy cos przekąszałam i było ok. I tez zauważyłam, ze pod koniec ciazy mniej mi skacze do góry.

Ciekawe czy w tej ciazy powtórzy sie cukrzyca i cholestaza, której sie strasznie boje:/

Ja brzuszkowych zdjec za bardzo nie mam, w ogole nie zrobiliśmy jeszcze "comimg out" przed znajomymi, oprocz tych, ktorzy u nas byli tydzien temu.
Ciekawa jestem min niektórych  w weekend, zwłaszcza mojej psiapsioly z szalonych lat młodości, bo szalona ciężarówka jedzie na Audioriver!!! 😅 Kupiliśmy juz hotel i bilety dawno temu i w sumie nie widze powodu, zeby nie jechac🙂 Najwyżej bede wracać troche wcześniej do hotelu, niż o 6 rano, jak to zawsze bywało 😀iabeł:

malenstwo Sto lat dla Kalinki i dla ciebie z Kalinka! 😉 😉 Prawda, ze to byl niezwykly dzien te 2 lata temu! Kolezanka ze zdjecia jaka wlosiata!Normalnie zazdraszczam przy moim wzglednym lysolu. Przepieknie tez wygladasz  :kwiatek:

Diakonka Pytalas kogos mundrego o wasza sytuacje? W sumie dziwne to, ale kto wie, co tam siedzi w glowie tych naszych maluchow. Mysle, ze twoj coming out bedzie niemal tematem roku wsrod twoich znajomych. Naprawde ciekawa jestem, jaki tym razem trafi sie wam egzemplarz.
maleństwo, sto lat dla Kaliszki!  💃
A Twoją figurę to już dawno temu chwaliłam, kiedy coś mówiłaś, że byś się w bikini bała pokazać  🤔wirek:
Dziękuję Wam bardzo, po prostu jest to idealna dla mnie sukienka. Ja zawsze chciałam mieć sylwetkę taką, hmm, elfią, zwiewną, dłuuuuugie nogi, długie ręce, wąskie ramionka. A mam szerokie bary i krótkie umięśnione nogi. Nie do końca to akceptuję, a na bikini to mój pociążowy brzuch raczej nie pozwala. A już poza wszystkim to ja jestem trochę taka wiktoriańska, pruderyjna i najchętniej to długa sukienka po szyję 😉

Ale to już mocny OT się zrobił, dziecko podziwiać, a nie starą matkę! 😉

edit. Pandurska, Zuzia już bardzo kudłata się urodziła. Też zazdroszczę, Kalina długo była łysol, do tej pory ma bardzo delikatne włoski i nadal ją czeszę tą szczotką dla niemwląt 😉
maleństwo - sto lat dla Kalinki  😅Matki nie da się nie podziwiać  🙂
Diakonka, ooo jedziesz na Audio? Ja też 🙂 Jak będziesz słyszała o kimś, kto ma na piątek 2 wolne miejsca w samochodzie i jedzie po 15 to mi napisz 😀
Nie nadrobię teraz wszystkiego ale maleństwo, wszystkiego naj naj naj dla Kalinki! Fajowo opisałaś to jak się zmieniła i zdjęcia jak zwykle wesołe i zauważyłam jeszcze butki Kaliny - Hania ma takie same, są świetne! Gdybym znalazła takie dorosłe, to chętnie bym sobie kupiła.
maleństwo, najlepszego dla Kalinki! Figurę masz super, zazdraszczam 🙂 Ja niestety  mam wystający daszek z brzuszka. Czuję niesprawiedliwość dziejową 😀

Dzionka, super fota promująca pogląd, że karmienie piersią jest ble i to całe "wywalanie oślinionego cyca" itp itd. hehe  jak na załączonym obrazku 😉 Ale kucanie pod koniem ze swoim skarbem przy cycuku, trzymając konia w ręku, delikatnie mówiąc lekko narusza moje poczucie BHP hihi W ogóle kucanie pod koniem narusza BHP, a już z dziecięciem i to jeszcze unieruchomiona przez chwyt za brodawkę - no już widzę, jak rączo odskakujesz, kiedy Dzionek się płoszy np. 😉 Czego oczywiście nie życzę...
Diakonka, no to może to jest normalne... bo ja już zgłupiałam 🙂
maleństwo, podziwiam, ale jak matka taka laska, to ciężko nie skomentować 😉
Diakonka, no właśnie mam trochę podobne z Sarą. Ale już nie chce mi się o tym nawet pisać, doła mam dzisiaj po prostu.

kenna, to tylko zdjęcie, 30 sekund...
Dzionka, Właśnie chciałam skomentować, że pewnie tylko na chwilę zapozowałaś do zdjęcia, a w razie czego puściłabyś po prostu wodze. Nie dajmy się zwariować 😉
Dzięki raz jeszcze!

efka, brzuchola pokazuj!

Kurczak, sandałki dostał od dziadka na urodziny i od wczoraj lata tylko w nich. Są super i dużo lepiej w nich stawia nogi niż w sandałch Befado, które kupiłam i strasznie jej lecą stopy do środka.
Nie no pewnie, piszę lekko żartobliwie, bo widzę, że Dzionka ma inne podejście do tematu i nic mi do tego. Ale mi się czerwona lampka zapala i po prostu mam taki "musik" o tym napisać 🙂

A przed chwilą na fejsiku widzę post Maleństwa ze zdjęciem usg maluszka i tytułem "2" 😀 Wiecie, co pomyślałam? Że obieszcza światu, że number TWO nadchodzi  😀 A to chodziło o drugie urodziny Kaliszka  😁
efka, 🙂

kenna, podejście mam takie samo jak Ty pewnie, dlatego Sara trzyma się z daleka od Dzionka. Zdjęcie zostało zrobione dla jaj, mąż go trzymał do końca mojego karmienia w bezpiecznej odległości. A z maleństwem i nr 2 miałam to samo, co zresztą napisałam pod zdjęciem na fb 🙂
maleństwo, najbardziej aktualne zdjęcie brzucha mam z koniem  😁 😁 😁
Wybaczcie, że ucięte ale minę mam niewyjściową  😂

Brzuchol zacny!

No masa osób tak to odczytała, a mi po prostu fb umieszcza przy tytule posta z bloga pierwsze zdjęcie z tegoż posta.
Eee tam. Ciążę nr dwa obwieściłaby tv, a nie jakiś tam wsiurski blog 😉
efka ja się Ciebie o samopoczucie pytam a Ty mi smutny esej o koniach piszesz  😂  😁  podziwiam! bo ja pod koniec to już tylko o czynszu za boks myślałam.

maleństwo dużo zdrowia i uśmiechu dla Kalinki! Również dołączam się do ohów i ahów nad Twoją figurą, nie wiem jak wyglądałaś wcześniej, więc nie mam punktu odniesienia ale obecnie jest rewelacja!

Dzionka ostatnio karmiłam na schodkach do wsiadania na konia i już myślałam, że robię się coraz bardziej hmm 'elastyczna' ale Twój bufet na kucaka w tej trawie bije wszystko na głowę hahahha 👍

mam pytanie odnośnie karmienia 'mieszanego' ? Chodzi mi o to, że niekoniecznie chcę już odciągać mleko ponieważ odnoszę wrażenie, że tym sposobem nigdy się już nie pozbędę wkładek laktacyjnych  🙁 (CHYBA ŻE SIĘ MYLĘ TO MNIE NAPROSTUJCIE, BŁAGAM) a, że moja siostra często porywa Zosię na spacery i w większości przypadków w czasie jego trwania domaga się posiłku to pomyślałam, żeby swój mrożony zapas zastąpić mm. Pytanie jak to wpłynie i czy w ogóle na układ trawienny? Czy bezpieczny jest taki nieregularny fisz masz? Ew. jakieś inne porady  ❓

maleństwo, jeśli zdecydujesz się na drugie, to wróżę Ci kilka stron gratulacji 😉
falletta, samopoczucie jest jak najbardziej zacne 🙂 ja wiem czy smutny esej? 😀 życiowy taki hehe
falletta, spokojnie, dzidzia maciupka, mleczarnia jeszcze Ci się ureguluje i pożegnasz wkładki (jeśli jednak pistanowisz tylko kp oczywiście).
Wczeaniej wyglądałm raczej tak samo, tylko minus kilka lat 😉

yegua, kurczę, poczułam się gwiazdą 😀
Ale kucanie pod koniem ze swoim skarbem przy cycuku, trzymając konia w ręku, delikatnie mówiąc lekko narusza moje poczucie BHP hihi W ogóle kucanie pod koniem narusza BHP, a już z dziecięciem i to jeszcze unieruchomiona przez chwyt za brodawkę - no już widzę, jak rączo odskakujesz, kiedy Dzionek się płoszy np. 😉 Czego oczywiście nie życzę...

Nie chciałam nic mówić, ale skoro zaczęłaś kenna, to pociągnę.
Ten obrazek, mimo iż przesłodki, zapala moje wszystkie lampki BHP.
Dzionx, Ty wiesz, że I love you i w ogóle... No ale kurde, mówię co myślę. :kwiatek: Gdybyś była osobą mi obojętną, to bym nie powiedziała.
Nie mam w zwyczaju dawać nieproszonych rad, ale... małe dziecko to jest sprawa wagi państwowej. 😉

Pracuję z końmi dzień w dzień, od 15 lat, z przerwami. Przerwa była, teraz znów. Mam półkolonie, dzieci mi włażą pod konie, drę na nie mordę 128 razy dziennie, żeby tego nie robiły... Jestem bardzo na bieżąco.
Jest lato.
Są robale.
Niech Ci jakiś skurwysyn użre Dziona w puzdo.
Dzion spokojny, kochany, znany... Nieważne.
Jak go coś użre, to może nagle tak odwinąć, tak skoczyć, że nie zdążysz wstać.
Gdybyś była w pozycji stojącej, to jeszcze pół biedy.
Siedzisz i nie masz szans uskoczyć.
Jestem na nie.  😤

Taka dobra rada. Proszę tego nie traktować jako złośliwość.  :kwiatek:
Swoje w życiu widziałam i nie chcę widzieć więcej.
Maleństwo czyli nieregularnie odciągając, laktacja tak czy siak mi się unormuje i przestanę przeciekać? Bo jeżeli tak i to tylko kwestia czasu to byłoby mega!  Wolę się przemeczyć i podawać własne zamiast mm. Ale obawiałam się, że przez romans z laktatorem już do końca kp będę zmuszona do zabezpieczenia się :p

A propo dzionkowego foto to ja myślę, że jak kolwiek ono 'razi' ze względów bhp to jest to tylko zdjęcie (perspektywa itp)  i ślepo ufam, że Dzionka jest na tyle odpowiedzialna, że zrobiła je w taki sposób, że nie naraziła ani siebie ani Sarenki na niespodziewany gniew Pana Dzionka  😉
falletta, ja karmilam tylko kp, bez odciagania laktatorem czy recznego ale bez wkladek nie ruszalam sie nigdzie, praktycznie przez cały okres karmienia 😉 Moze miedzy karmieniami nie leciało mi mleko samo z siebie (czasem jak mała płakała), ale karmiac zawsze leciało mi z drugiej piersi 😉 Więc to nie laktator może być winny 😉 A na razie, tak jak mówi maleństwo, daj sobie czas 🙂
Dzięki za komplementy  :kwiatek: faktycznie z chustowania mam super pamiątkę dzięki sesjom dla Natibaby 🙂 chciałam mieć podobną z kp i braliśmy udział w tej akcji promującej kp ale trafiłam na słabą fotografkę :p
A ciąża rzeczywiście znów łagodnie obchodzi się z moim ciałem choć przytyłam 9kg. Z tym, że zaczynałam z niedowagi więc finalnie przytyje więcej niż z G ważąc na koniec mniej 😉

Dzionka niestety przeprowadzamy się jeszcze dalej, do Grodziska Maz. Ale tym razem segment z ogródkiem. Mam dużą nadzieje, że ułatwi mi to życie z maluchami. Obecnego mieszkania w bloku na 6p z samolotami nad głową non stop mam serdecznie dosyć.

Maleństwo fiu fiu hot mama 😉

Falletta ja z moich 24msc karmienia jakieś 18msc nosiłam wkładki. Nigdy nie odciągałam bo nie mogłam udoić nawet 20ml 😉

Diakonka wiem co przechodzisz, my mieliśmy taką fazę przez miesiąc...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się