kupiłabym jej zwykłą piżamkę, ale Łobuziak zdejmie sobie skarpetki. może jej te rajstopki nie przeszkadzają skoro z nimi nie walczy, a ja się niepotrzebnie martwię, ale taka już jestem, chyba z całej volty największy zamartwiciel o wszystko...
tak z innej beczki: czy po 3 latach niejeżdżenia jeszcze się coś potrafi?
galop Aż tak długiej przerwy ciągiem nie miałam, ale czasem jest nawet tak, że te pierwsze jazdy (bólu później nie licząc 🙁) są lepsze i milsze, bo ciało zapomina "złe" nawyki. A reszta - to jak jazda na rowerze 🙂
Liliana No przesłodziak! Taki rozczulający jest, słodki. Wszystkiego najlepszego!
http://www.makemebabies.com/ Śmieszna stronka, bawiłam się wczoraj przez pół wieczora🙂 Na podstawie zdjęć rodziców można zobaczyć jak będzie wyglądało dziecko - to oczywiście tylko zabawa 😉
czyli jednak takie badanie to norma, więc ok, odpuszczam trochę.
W moim przypadku nie chodzi nawet o to, że to trochę bolesne i nieprzyjemne, bo dość dobrze radzę sobie z bólem, ale o to, żeby nie było to w żadnym wypadku przymusowym przyspieszaniem porodu - nie zależy mi na żadnej stymulacji, która mogłaby wywołać przedwczesną niż naturalna akcję porodową. Chciałabym, żeby wszystko odbyło się zgodnie z tym, co mój organizm sam uzna za stosowne, gdy się do tego przygotuje i będzie to jego optimum, a nie nikogo innego.
Vill jest juz od wczoraj w domku, zaliczyli pierwsza kapiel, niestety spalił ie komp i nie moga sie z nami przywitac 🙁 Laguna ja mam zdjecie małego Vill ale nie moge z komorki na kompa przezucic bo gdzies mi kabel wsiorbało 😵
Edytka, miałam to samo 🙂 W jednym czasie urodziłam z kilkoma koleżankami.. Wszyscy się pytali co to za impreza była i dlaczego nie byli zaproszeni 😁
Śliczny uszak 😀 (cały w reklamach)
PS. Ja już wiem, dlaczego większość czapeczek i kapturków ma uszka. Po tym, jak chciałam zdjęć Pomidorkowi czapeczkę bez uszków za czapeczkę... Darł się wniebogłosy, bo oczywiście pociągnęłam go za włosy 😀iabeł:
może to głupie pytanie, ale czy jeżdżąc już jako Mamy nie obawiałyście się, że może tfutfu coś się stać, typu ręka noga i co wtedy? ja się boję i dlatego nie wiem czy mam jechać.... z jednej stroby bym chciała a z drugiej mam wyrzuty sumienia...
Jak wsiadasz do auta, czy choćby będziesz szła zimą na zakupy i chodnik będzie oblodzony, w domu też mżesz ze schodów spaść.... zawsze się coś moze stać, i pewnie niejdan mama sobie w takiej sytuacji świetnie poradziła. Więc nie ma co się martwić na zapas, a odrobina jazdy na pewno poprawi ci humor 🙂
galop odkąd jestem mamą jeżdżę zawsze w kasku,dużo ostrożniej niż dawniej i tylko na swoich koniach 😉 Wiem,że jak ma się cos stać to i tak się stanie ale na pewno stwarzam dużo mniej sytuacji do tego niż dawniej.I postanowiłam (przynajmniej jak na razie) skończyć z zajeżdżaniem młodych ale na pewno nie zrezygnowałabym z jazdy całkiem. Młody Vill słodki i wcale nie wyglada na takiego olbrzyma Liliana.Ishi wszystkiego najlepszego dla Młodego,śliczny chłopczyk
galop: miałam kilkuletnią przerwę w jazdach jako dzieciak. Wsiadłam na konia i pojechałam w normalny teren z galopami jakbym nigdy z konia nie zsiadała. Tego się nie zapomina. Ale odkąd mam Julkę do jazd nie chcę wracać, to znaczy nie mówię o takiej rekreacji, ale do wyścigów na pewno nie.
Vill: śliczny synek. Życzę Wam dużo szczęścia razem.
Majek: w życiu nie pomyślałabym, że te uszki są do tego. Julkę wiecznie ciągam za kudły ściągając jej czapkę, na szczęście nie obraża się za to na mnie 😀
Witajcie 😜 Żyje, ledwo bo ledwo ale jesteśmy juz od wczoraj w domku i poznajemy się. Cesarka była dla mnie zaskoczeniem (chociaż nie bardzo), po usłyszeniu ze waga moze być 4,5 kg dostałam ciśnienia ale jak usłyszłam 4800 to był dla mnie szok! Słyszałam rozmowe lekarzy podczas cesarki że mały by stanął głową w kanale rodnym i skichała bym się wiec jestem wdzieczna lekarce kra w 2 minuty zdecydowała o cesarce a nie czekała aż dostane skurczy.Staram się karmic piersią ale średnio mi idzie, nie daje go rady wykarmic jeszcze, chociaż lewy cycek mi rozsadza 🙁 Tyle na szybko
Vill gratulacje i jak najcześciej karm- a będzie dobrze
No i ja zrobiłam teścik i wyszły mi dwie grube krechy 🏇, także Tymon będzie miał rodzeństwo. W piątek miałam ostatni trening i zrobiłam sobie film, który teraz będe wałkować wieczorami zamiast jezdzić. No i zamieniam siodło na carrot sticka 😀 na najbliższe pare miesięcy.
vill, wreszcie. 😜 Doczekać się nie mogłam. Serdeczne gratulacje jeszcze raz. Śliczna dziecinka. No to teraz się zacznie. Do tej pory, to była kaszka z mleczkiem. A teraz stłałaś się mamą "pełną gębą". I dobrze, ze miałaś CC, przynajmniej się nie namęczyłaś.
liliana, śliczne fotki. Widać, że jesteś szczęśliwa. A tata.. no no , niczego sobie. 😉 Wszystkiego co najlepsze od nas dla Was. :kwiatek:
Pewnie przy tych reelacjach powyżej, to mój posty gdzieś zginie, albo przynajmniej będzie wyglądał blado, ale napiszę. Moje dziecko dzisiaj usypiało przez ponad godzinę a wszystkeimu winne okulary przeciwsłoneczne. Znalazła je po kąpieli , jak wycierałam ręcznikiem a ona sperała po połkach i szafkach w łazience. No i się zaczęła zabawa. Oj, jaki ubaw... normalnie po pachy. Tylko nie dla mnie. Stanęło na tym, że karmienie na dobranoc było z okularami na nosie i tak zasnęła.
demon, superaśnie! Cudnie po prostu! PRzyjmij moje najserdeczniejsze gratulacje. 😜
A ja przyznam się, że dzisiaj mieliśmy nieprzyjemny wypadek. Musiałam umyć Tomka w umywalce i w trakcie przekręcił sobie ten dżinks od kranu i puścił na siebie wrzątek. Pisk był niesamowity a ja nie wiedziałam, co się dzieje przez 2 sekundy.... Bidny był strasznie, na szczęście nic się nie stało, ale ta woda to naprawdę wrzątek... Rety jeszcze godzinę mną telepało...