dempsey No niby tak (co do listu), ale ja jestem wyrodną matką 😀 Miłość - tak! Symbioza - nie! Ale autorkę rozumiem, bo to maleństwo jeszcze - jej córcia. Dziś doszłam do odkrywczego wniosku, że jednak wolę pomagać w historii czy chemii niż zmieniać pieluchy 🙂 Jednocześnie prawie się popłakałam (z żalu), gdy dziś Witek sam zdjął koszulkę - a przecież pomagania przy ubieraniu/rozbieraniu mam już szczerze dosyć. 🤔wirek: Cóż, matka to istota pełna paradoksów 🤣 A w życiu jest miejsce na wszystko - na wzniosłe uduchowienie i poetyckie nastroje i na irytację gdy kupa nie tam gdzie trzeba 🤔 I wściec się zdarzy i fruwać ze szczęścia. Tylko czas ciągle płynie (raczej zap*****la) - to jest absolutnie pewne.
i jeszcze w temacie pierwszej pomocy: tu,w zakladce RKO sa bardzo jasne i precyzyjne informacje
halo, no pewnie ze symbioza nie, ale.... ja patrze jeszcze z perspektywy brzucha, tzn. moje mlodsze jeszcze pare mcy temu doslownie bylo ze mna w symbiozie 😉 co do starszych - to zgadzam sie ze zdrowiej oddzielac. ale nie odtracac. i tez odczuwam takie paradoksy 😁
Lisowaczyk witaj 🙂 Chyba Ciebie pamiętam, ale przypomnij się i dawaj zdjęcia szkraba. z podpisu wygląda na przystojniaka 😉
Wawrek no Hemofer jest bee. ja stara baba byłam po nim nie do życia (biegunka/zatwardzenie, mdłości itp), a co dopiero mała Jagódka. Może spytajcie pediatrę o coś innego?
Zairka dobrze ze bilirubina spada, anemia też pewnie minie tylko to nie jest tak hop-siup. Czyli jednak ma skazę, widzisz przynajmniej już wszystko wiesz. Trzymaj się i obyście wyszli szybciutko 🙂 Pewnie zaraz będą krzyczeć, ale ja ci powiem że młody momentalnie przestał być żółty jak przestałam całkiem karmić piersią nawet dokarmiać 1-2 razy na dzień. Przestałam dlatego że się wypiął na cyca i pokarmu miałam szczątkowe ilości, ale fakt faktem że w ciągu dwóch dni dziecko definitywnie zmieniło kolor. Miał 2,5 miesiąca. No ale ty już nie karmisz, więc to nie ten model.
Dempsey, Halo dzięki za przemyślenia i list, mi już brakuje pewnych rzeczy, które przeminęły 😉 Taki charakterystyczny jest pierwszy rok życia dziecka, taki słodki. Podejrzewam że m.in. dlatego ludzie decydują się na drugie i kolejne dzieci hihi 🙂
Dempsey - list rewelacyjny 🙂 halo - pięknie napisane 🙂
Też mi już brakuje pewnych rzeczy. Czas tak niesamowicie szybko leci, tym bardziej jak ma się dzieci. To po nich najbardziej widać jak on ucieka. Jeszcze niedawno Młody był małym "warzywem" leżącym w łóżeczku lub w moich ramionach a teraz już staje podciągając się po szczebelkach kojca. Jeszcze niedawno leżał sobie spokojnie w łóżeczku ustawionym na najwyższym poziomie teraz już nie ma takiej opcji - łóżeczko zostało wczoraj maksymalnie obniżone. Z jednej strony strasznie cieszą jego postępy 😅 z drugiej już mi tęskno do tego malutkiego ciałka wtulonego we mnie 😡 Nadal jest zupełnie od nas uzależniony, ale to tak szybko minie...
Wstawiam fotkę wspólnego (mojego taty i mojego) dzieła: No i uwiecznione zmagania Młodego: -Wstanę, wstanę, uda mi się... -Mama patrz! Udało się!!!!
Horciakowa- wygląda na przerażonego 😁 Ale fajne kolorki. Takie wesołe.
A ja znowu przeziębiona 👿 Moja połówka się zaszczepiła na grype i drugi rok z rzędu sie po szczepieniu pochorowała 🙄 Tak więc wzięliśmy tymczasowy rozwód 😉 Tj on spał w sypialni a ja na kanapie, mial swoj kubek, duzo wietrzyłam dom, piłam soki i wit c. I dupa 🤬 I tak się zaraziłam 🙄 Na szczęście nie boli mnie gardło i nie mam goraczki. podłapałam tylko katar.
I nie mam jak wypoczac w domu, bo robotnicy ocieplaja blok i zagladaja mi co chwila przez okna do mieszkania 😁
Ja 5 dni temu wyszłam ze szpitala a dzisiaj mój mąż leży z gorączką ponad 38 stopni i wymiotuje. Powyrywam mu nogi jak bede musiała wrócić na patolgie 😤
Jan/Janek mi się podoba, ale mało jest tych "starych" imon które mi się podobają. Tyle że moim zdaniem wybierając imię powinno się brać przede wszystkim pod uwagę to jak ono brzmi razem z nazwiskiem. Mało osób o tym myśli, często krzywdząc dzieci niestety. Nasi znajomi nazwali teraz dzieciaczka Ignaś - imię mi akurat absolutnie nie pasi ale rozumiem że może się podobać - tylko że w połączeniu z ich nazwiskiem jak dla mnie niestety porażka.
Jasiek to jeszcze. Ale teraz co drugi to albo Franek albo Antek. A dziewczyny - to tylko czekam aż w końcu ktoś nazwie Tradycja, bo coraz bardziej wymyślne 😁
A czemu miałabym pytać? W moim otoczeniu Jagoda to rzadkie imię, znałam z widzenia tylko jedną Jagodę, ale nie uważam żeby to było jakieś straszne imię, z którego dzieciaki będą się nabijać 😉 Może jakbyś nazwał córę Żurawina albo Doda (tak, tak, jest takie imię) to bym zapytała 😉 W/w imiona to pierwsze lepsze z głowy 😉
Kochane przyszle chwilowo nie jezdzace konno mamy,mam dla Was pocieszenie 🙂 . Nie jezdzicie wiec nie spadacie 🙂 ja obilam sobie dzisiaj du.e i stracilam przytomnosc tak mnie Helio zalatwil 🙂 to tak dla tych co za konmi tesknia bardzo i dla tych co mysla ze w ciazy mozna spoko jezdzic.Stepowalam sobie spokojnie,az ktos wlaczyl wiertarke,siwy sie zerwal i nagle przed banda raptownie skrecil a mnie wyrzucilo z siodla przy tym jego skrecie.Walnelam o bande itd itd potem stracilam przytomnosc,mialam otwarte oczy i dostalam drgawek Trenerka o malo nie umarla ze strachu.Nic sie takiego nie zapowiadalo,on byl jak aniolek,ani nie bryknal ani nic innego,jedynie skrecil nagle 🙁
KarolaLiderowa, runęły fundamenty mojego końskiego świata 😉 Mam nadzieję że wszystko dobrze. Przebadałaś się porządnie?
JARA, jak dla mnie Twoje pytanie jest szalenie zaskakujące. I znajduję chyba tylko jedno wytłumaczenie - różnica pokoleń. Nie wiem ile masz lat ale dla mnie imiona Janek, Franek, Wojtek czy Zosia, Antonina to są imiona z pokolenia moich rodziców, cioć, wujów czy dziadków. Piękne imiona osadzone w tradycji. To chyba w latach 80-tych czyli gdy rodziło się moje pokolenie, młodzi "zbuntowani" rodzice nadawali oryginalnie brzmiące imiona jak Roksana, Diana, Adrian czy Blanka jakby chcąc wyrwać dziecko z szarej rzeczywistości imieniem rodem z telenoweli (mam nadzieję, że nikogo tu nie urażę - piszę między innymi na podstawie własnego imienia brzmiącego jak tytuł takowych 😉 ).
Mnie się wydaje, że JARA pyta dlaczego teraz rodzice swoim pociechom nadają takie imiona. Skończyły się Klaudie, Andżeliki itp. Od jakiegoś czasu rządzą Zosie, Marysie itp.
Bo właśnie tych Klaudii i Andżelik jest na pęczki. I to w pokoleniu dzisiejszych rodziców. Spowszechniały. Poza tym polskie nazwiska często z trudnością przyjmują "dziwne imiona". Tak jak wspomniała wcześniej Muffinka. Jeszcze -ski, ska, zwłaszcza te osadzone w historii jakoś sobie radzą (Kira Gałczyńska, Klemens Antoni Zamoyski) ale taka Wanda Kapusta czy Andżelika Fiksa są już trudne do przełknięcia.
Karola-trzym sie 😉, masz racje odnosząc to do przyszlych mamusiek, faktycznie tak to może wlasnie byc. Ja swoj najgorszy w skutkach upadek( pozostala mi po nim pamiątka w postaci krwiaka na kości miedniczej wielkości sporej sliwy) tez mialam w stepie, w terenie, przy spokojnym pierdupierdu z malzonkiem...az tu nagle chyc, lup i d..a sina...
Wawrek mam nadzieje,ze wszystko ok,widzisz mialam bezpiecznego fryza to zachcialo mi sie hiszpana 🙂 Basznia i wlasnie dlatego napisalam o swojej dzisiejszej przygodzie,dla przyszlych mam zastanawiajacych sie ze spacerki w siodle sa bezpieczne.Nigdy ale to nigdy nie wiadomo co odwali naszemu skarbowi,bo to sa wlasnie konie 🙂 . Nie spadlam od 5 lat i wcale za tym nie tesknilam 🙂 abre nie przebadalam sie 🙄 wrecz odwolalam karetke bo przyznam sie ze mysle ze zemdlalam ze strachu 🙂 i stresu.Wiem ze debil jestem ale mialam w glowie totalny misz masz.Ty sie nie smiej z mojego wpisu bo ja to tak ku przestrodze mamusiek co rozwazaja jazde w ciazy 😉 ,ja sie poobijalam i juz ale gdybym tak pier..la w ciazy to strach pomyslec 🙁
Jasiek to jeszcze. Ale teraz co drugi to albo Franek albo Antek. A dziewczyny - to tylko czekam aż w końcu ktoś nazwie Tradycja, bo coraz bardziej wymyślne 😁
Franka w zeszlym roku nianczylam 😉 Ale Jasiów to teraz po swiecie chodzi setki. Dziewczynki to z kolei Zosie albo Marysie.
Ot, moda taka - w latach 80/90 modne byly imiona "zagraniczne", teraz rodzime. Czekam az padnie na staroslowianskie - Gniewko, Mściwój, Dobromina...
KarolaLiderowa, ja się nie śmieję :P Tyle że w moich planach jest PRE jako grzeczny, kontaktowy koń... Zastanawiałam się nad kupnem Ibrisa (stanęło na aparacie foto za połowę ceny konia 😉 ech te priorytety) a młody był jednak nieco weselszy niż Helio. A głowę jednak przebadaj! Jeśli tylko wyjdą jakieś objawy leć do lekarza. U mnie się pokazały po niecałym tygodniu a męczyły pół roku.
Z dwojga złego wolę te normalne co Michały i Marciny. Bez urazy dla nikogo, ale ja wyrosłam wśród ludzi o imieniu Asia, Magda itd i według mnie karą jest mieć na imię Jadzia. Chociaż niektórzy potrafią naprawdę żyć w zgodzie ze swoim imieniem i wtedy.. coż akceptują i lubią je wszyscy. Moja bratanica ma na imię Zuzia, jedna Zuzia z pośród tysiąca Zuź. Zuzia, Zosia, Oliwka, Amelka, Marysia.. Dzieciaki są okrutne, ale jedno mnie pociesza, jest ogromne prawdopodobieństwo, że nie będzie jedynym Wieśkiem czy Ryśkiem w klasie.