Z małym wszystko b dobrze, waga 2,5 kg 😂 Trochu ja zaniemogłam ale już jestem wśród żywych. Nigdy więcej szpitala, nastepny raz to ide rodzić i uciekam po 2 dniach 😉
Vill - jak dobrze, że jesteś i wszystko już ok 🙂 też swój pobyt w szpitalu uważam za koszmarny i też zamierzam urodzić i szybko uciekać do domku 😁. (oby tak było )
Kamkaz - dokładnie 🙂 Nie dość, że ten sam termin porodu to obydwie mamy dziewczynki 🙂 😅 zdaj wizytę jak było u lekarza.
Dziękuję wszystkim :kwiatek: Jak zeskanuję to wrzucę zdjęcia z 4D.
Gdy poinformowałam rodzinkę to wszyscy stwierdzili, że mój kuzyn (jego żona jest w 17 tyg ciąży) powinien teraz mieć chłopca. Bo wyobraźcie sobie, że przez ostatnie 3 pokolenia w rodzinie od strony mojej mamy jest tylko 2 mężczyzn/chłopców. Tak to same baby. Moja mama ma 2 siostry i brata. Ich dzieci tą łacznie (wliczając mnie) 7 dziewczyn i 1 chłopak. No i narazie wśród dzieci kuzynowstwa 2 dziewczynki 😁 Moglibyśmy założyć własną partię feministyczną 😉
Ulżyło mi, że wg USG wszystko jest ok. Na badaniu posprawdzali wszystko: kręgosłup, kości kończyn górnych i dolnych (nawet policzyli czy są wszystkie paluszki 😉 ), ukształtowanie czaszki, budowę mózgu i jego pnia, serduszko i łuk aorty, płuca, pęcherz, nerki, sprawdzili czy sa w obu oczkach soczewki, czy nie ma rozszczepu podniebienia itp. Była to droga przyjemność, ale ciesze się, ze się zdecydowałam iść na to badanie. Bo jest bardziej szczegółowe i więcej na nim można rzeczy ocenić niż na zwykłym USG. Poza tym w tej przychodni mają osobny ekran dla lekarza (taki standardowo nad aparatem, na wózku) i osobną ogromną plazmę dla rodziców. Tak więc wszystko sobie oglądałam w czasie badania komfortowo na ogromnym telewizorze w kolorze.
[quote author=vill_18 link=topic=74.msg350952#msg350952 date=1255001036] Jestem, żyje 🙂
Z małym wszystko b dobrze, waga 2,5 kg 😂 Trochu ja zaniemogłam ale już jestem wśród żywych. Nigdy więcej szpitala, nastepny raz to ide rodzić i uciekam po 2 dniach 😉 [/quote] Vill - jak dobrze, że jesteś i wszystko już ok 🙂 też swój pobyt w szpitalu uważam za koszmarny i też zamierzam urodzić i szybko uciekać do domku 😁. (oby tak było )
i tego sie baby trzymajcie...... nam nie jest jak widać dane właśnie wróciłam od lekarza z wyrokiem.... Mały ma mocna anemie, i ta bilirubina, do tego w nocy ulewał po każdym jedzeniu i kupe musieliśmy pomagc mu robic.... Czekam tylko na męża i Piotrus KUR.... znowu do szpitala 😕 😕 😕 😕 Mam już dośc 2 tygodnie w szpitalu, 3 tygodnie w domu i od nowa...piekny prezent n nasze 5 tygodni na swiecie 😕 😕
Zairka- trzymaj się :kwiatek: Czasami taki poczatek życia nie oznacza, że dziecko będzie cały czas chorowite.
Ja się urodziłam ponad miesiąc przed terminem (dokładnie 5 tyg i 2 dni przed), z bardzo ciężką żółtaczką, niewydolnością krążeniowo-oddechową i podejrzeniem porażenia mózgowego. Pierwsze 4 msce życia spędziłam w szpitalu z małymi epizodami w domu. Ale jak mnie wtedy "postawili na nogi" to byłam potem najzdrowszym dzieckiem w rodzinie. Nigdy powaznie nie chorowałam, ominęly mnie wszystkie choroby okresu dziecięcego (nie miałam ani ospy, ani świnki ani innych tego typu chorób nawet gdy były ich epidemie w przedszkolu lub szkole), miałam zawsze wysoką odporność (nigdy w życiu nie przeszłam grypy, anginy, zapalenia oskrzeli, płuc ani innych tego typu "atrakcji"😉, rzadko się przeziębiałam, a teraz w ciązy mam pierwszy raz w życiu wyniki badań (krwi) które nie mieściłyby się idealnie w normie.
Tak więc głowa do góry. Szybko przejdzie i może Piotruś będzie potem widywał tylko p.doktora przy okazji wizyt kontrolnych i szczepień. CZego Ci i wszystkim naszym pociechom serdecznie życzę :kwiatek:
zairka wspolczuje tego powrotu do szpitala... sama pamietam jak ryczalam na neonatologii przy lozeczku tygodniowego zazolconego Julka (i ryczalam jak Pola w domu pytala mnie w progu: A dzidzia..?) ale dacie rade, zobaczysz, ze niedlugo zupelnie o tym zapomnisz
a ja dzisiaj nie moglam Poli z przedszkola wyciagnac 😲 chyba bedzie jednak full opcja a nie 5h.... dopiero odpuscila jak dzieci zaczely wychodzic i nie dosc ze pozarla tam 3 posilki to jeszcze spala 1,5h na drzemce. cos podobnego, moja malutka dziewczynka...
Zairka trzymaj się! Laguna a u nas zupełnie odwrotnie. Sami chłopcy w rodzinie. Nas było 3, i obie moje siostry mają po dwóch chłopców. U siostry ciotecznej też dwóch chłopców, u brata ciotecznego też chłopak. Wszyscy marzą o dziewczynce i liczą na mnie. Ile takie usg kosztuje?Pytam z ciekawości 😉
Zairka - trzymaj się :kwiatek: Współczuję bardzo, biedny Piotrulek 😕
Dempsey - masz przedszkolaka pierwsza klasa! Zupełnie jak Igor, który popłakał mi się po obiedzie w szatni, że nie zdążył się pobawić 😉 I też śpi w przedszkolu - on, który w domu od ponad roku nie zasnął w południe 🤔 Ale nas zaskakują te nasze bąki 😅
Ktoś pytał o Mei Taia - nosimy, używamy, jest boski i cudowny!! 😍
ja juz po wizycie kolejnej po trzech tygodniach nawet nie mialam badania glebszego 👀
Kolejna wizyta juz za tydzien :P Lekarz powiedzial, ze mam wysoko macicie, cokolwiek to znaczy, dlatego nie jestem do przodu... A dziecka slyszalam tylko bicie serca... ehh i do domu 😁
Laguna, za każdym razem gdy czytam ten wątek i piszesz o swoim maleństwie, to łezka mi się z radości kręci w oku. Tyle czasu czekałaś, a już nie długo Zosia się pojawi po tej stronie. 💃 Z innymi sprawami, też się układa o ile się nie mylę. Jak widać po Twoim przykładzie nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
vill - jakos nie napisalam ze tez sie ciesze ze wrocilas i wszystko dobrze 🙂 Laguna Zosia bardzo bardzo ladne imie! (Zofia to moja mlodsza kuzynka oraz obie sp. Babcie)
ana, zebys wiedziala jakie ja rozterki przezywam dzis caly wieczor :emot4: najpierw sie ucieszylam, ze pewna siebie, ze bez problemu, ze wygoda itp. potem..... zaczelam miec watpliwosci. a teraz jestem prawie pewna, ze jutro ustale z powrotem takie warunki jak poprzednio: o 13 po obiadku przed lezakowaniem zabieram do domu i spi u nas.
jest taka mala. caly dzien i wiekszosc posilkow poza domem. kuchnia jest tam domowa i od serca, ale.. duzo rzeczy jakich ja nie uzywam (mleko krowie, biala maka i cukier, duzo miesa). po calym dniu Pola zjadla "u mnie" tylko kanapke wieczorem. to za malo - ja jeszcze chce panowac nad jej jadlospisem. poza tym ona sie jeszcze nabedzie poza domem od 8 do 17 - to doroslejsze przedszkole 4-6 lat, a potem pewnie juz w gimnazjum bedzie na cale dnie znikac. i ostatnie - i ja i maz mamy wolne godziny pracy. do tego babcia jest blisko. druga babcia zabiera na caly dzien co sobote/niedziele. naprawde nie musimy jej wysylac na tak dlugo. a zawsze moge zwiekszyc jej ilosc godzin jak poczuje ze nie wyrabiam. za malo mam mojego dziecka. uff wypisalam to Wam i przeczytalam i czuje ze tak chce zrobic. jedynie mi glupio bedzie ja wyciagac na sile. o matko jak ja to komplikuje 👀
Trafiłam do domu..... myslalam ze nie wyjde od niego 😕 powiem wam ze serce mi pęka tym bardziej ze na razie nie wiadomo skad ta bilirubina i czego można sie spodziewać.... znowu pobierali mu krew na jakies b. dokladne wyniki i płakał w niebo glosy, znowu ma wenflon wbity, zrobili mu wymazy z noska i z gardla, podłączyli pod kroplówke, przyczepili woreczek do nasikania na posiew zeby byl szybciej 🙁 Jutro przed 10 ma byc pediatra i jutro ma tez wizyte laryngologa..... powiem wam że pozabijam lekarzy w szpitalu w ktorym rodziłam jezeli sie okaze ze nie doleczyli małemu tych zapaleń i po prostu po skończonym antybiotyku puscili do domu, a jest to bardzo mozliwe po wypuscili nas bez powtornej kontorli laryngologa 🤔 nie mam juz sil, serce mi pekło jak weszlam do domu od progu poczułam zapach swiezo upranych ciuszków a w pokoiku zastalam puste lozeczko 😕 😕 😕
Dempsey - masz super sytuację i oczywiście, że zabieraj Polę, jeśli czujesz, że tak jest lepiej. Na szczęście w tym okresie zapłacze, że ją zabierasz i za sekundę zapomni, a co obiadek zje z Wami, to zje 😉 Jeszcze zdąży się nachodzić na "pełen etat" Ja mogę młodego zabierać dopiero po pracy, czyli po obiadku przedszkolnym o 13 - więc pozostaje tylko kwestia zabawy z dzieciakami i o to prosił - no i wraca do domu o 14.30-15.00 zadowolony jak bąk, a ja wyrzuty mam również
Zairka trzymaj się biedaczko, jednak was zamknęli masakra 🙁 . Ale porobią mu wszystkie badania i może do czegoś dojdą - to dobrze, lepiej niż byś się miała w domu męczyć, sama nie wiedząc z czym. Może już niedługo wyjdziecie na prostą :przytul:. A jaki był konkretnie powód szpitala - bilirubina (bo nas z taką nie zamykali..), anemia, czy ogólnie obserwacja i badania? Jeszcze dodam pewnie nie pierwszy raz, że to jest jakieś nieporozumienie żeby z takim malutkim bamberkiem nie mogła matka w szpitalu być 😤 😤
No właśnie ta dieta żłobkowa/przedszkolna to mocno taka mleczno-bułczano-mączna jest.. Niby dostosowana do małych dzieci, ale czy ja wiem..
Laguna fajnie że wszystko ok i fajnie że dziewuszka 🙂
Zairka wiem co czujesz, bo sam to przeżywałem. Widok pustego łóżeczka i cisza w domu to masakra. Trzymaj się dzielnie. Mały jest w dobrych rękach i szybko wróci do Ciebie. Głowa do góry 🙂
Zairka trzymaj sie mocno. Na pocieszenie pierwsze trzy miesiace zycia Tymka przepłakałam ( był chudy jak kurczak i nie przybierał na wadze i nikt nie wiedział dlaczego) Teraz jest zdrowym wielkim, małym mezczyzną. Także dla młodej mamy takie rzeczy to koszmar, ale napewno wszystko bedzie dobrze .
Muffinka- w Poznaniu są dwa takie aparaty z "kinem" dla rodziców 😉 W jednym koszt 150 zł w drugim 200 zł. Badanie trwało grubo ponad 20 min, bo jest bardzo szczegółowe.
Yegua- jest na pewno lepiej niż było. Z bankiem w sprawie kredytu się dogadałam. Jestem już po umowie warunkowej sprzedaży ziemi. Najpóźniej w poniedziałek powinna przyjść odpowiedź agencji i wtedy podpisuję akt przeniesienia własności i spłacam kredyt 😅 Odzyskaliśmy moje mieszkanie i od miesiąca już w nim urzędujemy. Choć spłukani na dizeń dzisiejszy do zera (musieliśmy wyłożyć wszystkie nasze oszczędności jako wkład własny mieszkania). Zostało mi jeszcze 2 ha ziemi z budynkami, które nadal próbuję sprzedać, aby teraz już z "bycia na zero" wyjść na plusie.
Zaczęłam tez kombinować co dalej robić z moim życiem. Ostatnie prawie 3 lata luzakowałam, ale już nie chcę do tego wracać (choć zaczyna mi tego brakować 🤔wirek: ). Ponieważ mam zrobiony kurs i szkolenie na audytora i na systemy ISO, do tego mam 3 letnie doświadczenie zawodowe w sprzedaży i pracy biurowej mam ambitny plan 😎 Po porodzie chcę zrobić zaocznie podyplomowe studia z zakresu finansów i księgowości. Zobaczymy czy uda mi się pogodzić weekendowe studiowanie z byciem mamą 🙄
Zairka wiem dokladnie co czujesz,ja sie zalamywalam bo w dodatku Bianka lezala w inkubatorze i nawet dotykac jej nie moglam 🙂 .Jak juz mozna bylo wziac na rece to jeszcze tydzien tam byla,a ja calymi dniami sie dzialam z nia wtulona 🙂 .Ale teraz wszystko jest dobrze,wiem ze dzieki temu wszystko zostalo sprawdzone a dla niej zrobione co najlepsze.Ja wiem,ze nic nie jest w stanie Cie pocieszyc,ale musisz byc silna zeby chodzic usmiechnieta do szpitala,dzieci to czuja i zdrowieja 🙂 Laguna ja tez pamietam jak pisalismy Ci wszyscy o tym zeby wierzyc itd i zbac jak sie potwierdzilo!!!! Zosia piekne imie 🙂
dziś malutki Staś był na pobraniu krwi i jestem mega wkurzona!!!!te porąbane pielęgniarki nawet się nie pofatygowały ukłuć maleństwo w rączkę bo i poco lepiej jak się dziabnie igła 2 razy w główkę,bo bardziej widać żyły!!!tak mnie rozdrażniły że cała chodzę a i nie pozwolili mi wejść na oddział ani do gabinetu gdzie pobierali krew szczyt wszystkiego,ale słyszałam jak płacze-a moje serce razem z nim.... denerwuję się strasznie ciekawe jaki poziom bilirubiny ma w 2dobieżycia miał 19,2 aż i to była żółtaczka patologiczna a jak wychodziliśmy to 13,4 ale był po ciągłej fototerapi nie umiał ssać piersi odciągałam laktatorem ale teraz to już koniec pokarmu....jak ja się martwię!!!!Boże aby nie był poziom wysoki bo wrócimy do szpitala,a ja już nie chcę i mam nadzieje że teraz to już wrócę jak będę za jakiś czas rodziła 2 dziecko (ale to już tylko na 2 dni poród i do domu:-)))czasami zazdroszczę tym kobieta co mają zdrowe dzieci nic się nie dzieje i w 2dobie wychodzą do domku (zazwyczaj tak jest jak rodziny wielodzietne dzieci rosną zdrowe- jestem dziś niepocieszona:-((((
olcia- często niemowlakom pobieraja z główki.... i zawsze płaczą..🙁
forumowe Mamuski spotkałyscie sie z takimi objawami: u obu moich Bab: siusianie co 5 min- parcie na pęcherz, nie zawsze sikaja, a jezeli to moze tak z 5 ml. To w dzien w przeedszkolu. W domu- sikanie wraca do normy, od czasu do czasu ''przypominają '' sobie i tez jakos tak mało sikają... szczególnie przed spaniem.
Gorączki nie ma, apetyt jest, funkcjonują normalnie, na nocnikach przy tym nie marudzą- chyba nie boli... Jutro rano łapię mocz i pędze do laboratorium...
Moje przeczucie to- przeziębiony pęcherz moze..., jakas bakteria wywołałaby podwyzszoną temp. Ale tak na raz u obu? Lekarz twierdzi ze moze to stresowe w przedszkolu i zapisał Furagin...
Dziwne- w przedszkolu zdarzało im się czasem si ę ''zabawic'' i do łazienki leciały .. za późno. Ale nie były za to jakos skrzyczane... Czy to moze siedziec w psychice i tak sie objawiac?
Dziękujemy wszytskim, to jest cholernie trudne dla rodziców 😕 :kwiatek:
wpadłam właśnie na chwile do domu żeby coś zjeśc i psa wyprowadzić... jestem gorzej niz wkurzona ❗ ❗ ❗ Wszystko zaczyna układać sie w całość 🙁 Młody miał zapalenie ucha i gardla, dostawał 7 dni antybiotyki i wypuscili nas do domu... tyle ze po skończeniu antybiotyku juz nie zbadał go laryngolog tylko pediatra. Najprawdopodobniej tylko mu zaleczyli a nie wyleczyli, w każdym badz razie uszka są ładne ale gardelko straszne 🙁 Zapalenie gardla, przy tym nosek w środku zaczerwieniony i obrzęknięty, katarek ropny. Pediatra mi dzisiaj tłumaczył że od długo utrzymującej sie infekcji może ( nie musi) bys właśnie ta anemia i podwyższona cały czas bilirubina. Lekarz powiedział ze ta bilirubina by sie nie przejmował za to niedokrwistość ma coraz większa i nie obejdzie sie bez leków na to. Tak wiec leży pod kroplówką zbijającą bilirubine, dostaje antybiotyki jeszcze nie wiadomo kiedy wyjdzie. Resztę badan będzie mial dopiero w poniedzialek i w poniedzialek- wtorek bede wiedziała cos więcej... nienawidzę weekendów w szpitalach ( dla mnie tu akurat nie powinno byc weekendow). Do tego wykryli szmery w sercu ( ja tez je mam) 🙄, i cos tam z bioderkami że musimy jeszcze pieluche tetrową wkładac na pampersa 👀 ktoś wiec o co chodzi, i dlaczego tak?? 👀 Czekam na męza i lecimy z powrotem do Piotrusia 💘
Olcia ja tez straciłam pokarm po 3 tygodniach z tym że przez pierwszy tydzien mały był dokarmiany sztucznie. Jeżeli chodzi o bilirubine to moja koleżanka rodzila 3 dni po mnie jej maly mial 21 poziom bilirubiny grozila mu transfuzja, podlaczyli go pod kroplowke lezal przez 2 dni pod lampami dokarmiali go tylko sztucznym pokarmem, Magdzie kazali ściągać i wylewać. Okazało sie że mial zapalenie uszka. Dostawal antybiotyki przez 5 dni wypisali do domu z bilirubina 14,7 (moj nawet tak wysokiej nie mial), pisala do ze wszytsko ok a bilirubina w 3-4 tygodniu wynosila 2,2 tak że mysle ze bedzie dobrze :kwiatek: [/b]
olcia, Poli tez pobierali z lepetyny, jak sie nie mogli przez godzine wbic w zadna z raczek. dziecko wylo, ale powiedzialy mi ze akurat z zyly na glowie jest latwiej i mniej bolesnie. a ze wyglada jak wyglada... dlatego tez rodzice tak reaguja. sama tak reagowalam.
dziewczyny jesli ktoras z Was chcialaby wrocic do karmienia naturalnego (a jest to jak najbardziej mozliwe, zwlaszcza gdy minelo niewiele czasu od porodu!) to skontaktujcie sie z dobra poradnia laktacyjna. dobry doradca laktacyjny moze bardzo pomoc i dziecku i mamie.
znalazlam ulubiony moj filmik z Pola 😅. jest sprzed roku, mala musialam miec ok. 14 mcy. pekam ze smiechu jak go ogladam. przyjrzyjcie sie psu 😁 - zaznaczam ze pies jest prawie slepy ze starosci i jak widac bardzo lakomy 😉
eh ile to czasu minelo. teraz moje dziecko gada jak najete. z dzisiaj np: "tata, rob tygrysa. tata, tygrysa! tata! MYK MYK!" oraz dialog z cyklu dlaczego: "a co to?" - tarcza szlifierska. "a dlaczego sli..slifierska?" 😀