Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Ja dzieci na razie nie posiadam. Ale porównując wychowanie gwashowego dziecka z innymi, to stwierdziliśmy z mężem, że będziemy ich naśladować. W porównaniu z innymi wychodzą bardzo na plus 🙂 nie ma niepotrzebnego cackania, ale nie ma też olewania potrzeb małego rozbójnika 🙂 sporo naszych znajomych ma takich małych berbeci i mamy przekrój przez skrajne zachowania - od nakręcania filmu, gdzie dwulatka tańczy na dachu dżipa po prowadzenie dziecka na szelkach, bo raz się przewróciło...
Ojeja dzięki  😡
Vill - trzymaj się  :kwiatek:

Ja też byłam w szpitalu  🙁 2 dni :/ było koszmarnie...na szczęście wszystko już oki. 
vill trzymaj się będzie dobrze szybkiego powrotu do domku
Vill trzymaj sie@

Cierpienie, a Ty tez, kiedy teraz, niedawno ? Mam nadzieje, ze wszystko ok

Kamkaz - dzisiaj mnie wypisali..  na sali byłam z 3 dziewczynami co były na podtrzymaniu... przykro mi było patrzeć jak płaczą...zwłaszcza jedna dziś miała krwawienie na szczęście nie poroniła.
Jak również "posyłam" dziecko do przechowalni, tak tak jestem wyrodna matką.
Ja i wszystkie matki które znam, a które nie siedzą z dziećmi w domu (bo siedzą może ze dwie)
Jakoś po dzieciach tej traumy nie widać, a najbardziej niedojdowate są te które siedzią długo z babciami.


- nigdzie nie pisałam o przedszkolu jako przechowalni
- nie pisałam,że matki oddające dzieci do przedszkola w wieku 3 lat są wyrodne ( Kris poszedł do przedszkola dokładnie w wieku 3 lat- bo nie było innego wyjścia)
- najbardziej "niedojdowate" hmmm  bo mają opiekę ze strony babć  😵
Cierp1enie- co się stało? 🙁
strasznie mnie brzuch na dole bolał, miałam skurcze.. i od kilku dni nie czułam dziecka..
ale wszystko jest ok..
miałam KTG, morfologię, usg, normalne badanie ginekologiczne, badanie moczu i jeszcze tam jakieś.
vill - trzymaj się
cierp1enie - będzie ok, innej opcji nie ma
Nie padaj, Bogdanowa, bo faktem jest ze babcie dostają na lepetyne jak zostają babciami... oczywiscie nie mowie ze Twoja Mum tak ma 😉 Ale fakt faktem: moja tesciowa samotnie wychowala dwoje, nie certoląc sie, wymagając pomocy w domu itp ( musialo tak byc aby dom normalnie funkcjonowal z jednym rodzicem), a DOROSLEGO wnuka mieszkającego z nia tak nauczyla ze chlopak szklanki po sobie nie odniesie-normalnie niedojda calą gębą i to z winy tesciowki. Pamietam jak mial jakies12 lat to mu przypominala o siusiu przed pojsciem spac-nie zeby tego przypomnienia potrzebowal, nie nie. PO prostu uwazala go za wnusia malenkiego-gdzies nawet ogladalam program o tym, ze pewne instynkty sie wylaczaja, inne zalączają i babcia sie do WYCHOWYWANIA nie nadaje. Kolejny przyklad: wchodzę w niedziele po stajni do domu ( moja Mum ubierala laski) i widze Marte w krotkich spodenkach ( nie wiem jak u Was ale u mnie byla wichura i jakies 12 stopni). Pytam dlaczego ją tak ubrala. Odpowiedz: bo chciala!!
Bogdan wiem że nie pisałaś 🙂

a z babciami to z własnych i znajomych obserwacji tak mi wynika, przecież wiadomo że są wyjątki, mądre Babcie też istnieją (zazdroszczę).
a propos zazdrości... popatrzcie w czym moja Jaga będzie noszona za jakieś 2-3 miesiące

http://pogodzinach7.blox.pl/2009/10/Mei-Tai-95-znowu-konska-wersja-nosidla.html
Super Wawrek, sam projektowales ??

Ja chyba nie mysle, ze jestem fanem noszenia dziecka w chuscie/ Mei-Tai... I nie dlatego , ze mam ku temu jakies szczegolne powody, jakos bym sie czula ... hmm za bardzo zwiazana i za malo swobody, ale moze mi sie tylko tak wydaje... Choc nie powiem, czasami one tak ladnie wygladaja, ze kusza bardzo... :P
Kamkaz, ale to wlasnie daje swobode - masz dwie wolne rece, mozesz isc gdzie chcesz, nie przejmujesz sie ze nie ma podjazdu, ze za wasko dla wozka, ze wertepy itp, itd
No i dziecior czuje sie zaopiekowany, zatem siedzi grzecznie
Bogdan wiem że nie pisałaś 🙂

a z babciami to z własnych i znajomych obserwacji tak mi wynika, przecież wiadomo że są wyjątki, mądre Babcie też istnieją (zazdroszczę).

ideałem to ona nie jest, ale kto jest? Jest racjonalna, pamięta swoje błędy kiedy była młodą matką i potrafi się do nich przyznać. Dużo rozmawiamy  i potrafimy dojść do porozumienia ( nie zawsze tak było) i to jest ok.

Ana oczywiście jak tylko będą mury będzie gril  😀
Teraz właśnie zastanawiamy się czym pokryjemy dach. W piątek mam się stawic z konkretnymi wytycznymi. I sama jeszcze nie wiem!! Dachówka? Blacha? Łupek włóknocementowy- slicznie wygląda?
Ktoś ma jakieś doświadczenie w tej materii?
Chyba gont pasuje na taki dom, ewntualnie dachówka, blacha beee. Projekt super, podobałby się bardzo mojemu chłopu (bo ja bardziej wsiockie klimaty lubię 😉 ) więc mu nie pokażę, bo jeszcze nasz domek mu się przestanie podobać.

Apropos przedszkoli twoja Mama też jest przeciwniczką?

Kurczę ja okres przedszkola wspominam strasznie fajnie, wszystko pamiętam, a chodziłam od maluchów. Te nieskrępowane zabawy w grupie, mega wyobraźnia, oderwanie od rzeczywistości, pierwsze przyjaźnie, no i zabawy, teatrzyki, rytmiki itp.. Pamiętam jak się tym cieszyłam, rodzice byli zawsze jako opoka, miłość ale najważniejsze było poznawanie świata.  Szkoła jest już inna, tam wdrażają w schematy, obowiązki, taki matrix - znasz zasady i masz ich przestrzegać. Dzieci też już inne w tym wieku - schodzą na ziemię, ważne staje się przestrzeganie reguł, a jak nie to potrafią być bezlitosne.
M.in. też dlatego (wydaję mi się że) jestem za przedszkolem - dziecko idące od razu do szkoły może dostać nieźle po pupie.

Żłobek to rzeczywiście taka trochę przechowalnia, ale i opiekunka i babcia też nią jest, a te ciocie w żłobku są bardzo mądre i ciepłe i maja dużo doświadczenia.


Wawrek fajne to-to, ciekawe czy się sprawdzi. Biała, Ana używacie? Coraz więcej się widzi na ulicach, chociaż najczęściej chusty, MT jeszcze nie widziałam na żywo.

My dziś do kardiologa na kontrolę - echo i usg serca

wawrek, a mówią, że to kobiety chwalą się, żeby wzbudzić w innych zazdrość :P
Vill zdrówka, trzymaj się cieplutko!

Cierp1enie Tobie również zdrówka, co do rzeczy dla malucha - chętnie podaruję Ci paczkę jeśli chcesz. mam wszystko ponieważ mam odruch trzymania upchanych w szafach rzeczy które mogą sie przydać, dość to uciążliwe dla trzymania porządku. wiec jeżeli potrzebujesz czegoś napisz, mam ciuszki od najmniejszych do sporych, pieluchy tetrowe i flanele nawet nosidełko samochodowe i wózki. co zechcesz Ci podaruję

na parę dni z małą w szpitalu wylądowaliśmy a wy w tym czasie zapewniliście mi lekturę na godzinę czasu 😉

mała zakwalifikowała się do wszczepu jako jedna z pierwszych i to ogromny powód do radości ale wszczep za ok 1 miesiąc a tu jeszcze nam aparatów nie zrobili, pobrali zły wycisk z ucha i trzebabyło nową wkładkę robić.
bez nich się nie obejdzie - bo rehabilitacja przed wszczepem polega na bodźcowaniu uszków, nerwów i mózgu dźwiękami z aparatu a aparat za tydzień.
jakby tego było mało zaczynam mieć poważnego doła i problemy finansowe, martwię sie że nie uda mi się zapewnić jej takich i tyle rehabilitacji ile będzie trzeba. logopedie mamy za "darmo" - nauka mówienia z aparatem a później implantem i NFZ uważa że to dziecku wystarczy ale niestety opinie lekarzy i rodziców za implantowanych dzieci są zupełnie inne okazuje sie że słyszenie i rozrużnianie dźwiękó dla osoby głuchej to czarna magia jest i  zanim zaczniemy mówić trzeba wykupić sobie logorytmike i inne zajęcia - nauka słyszenia z aparatem przed wszczepem 2 godziny dziennie 5 x w tyg  i po wszczepie z implantem. i takie niby nie koszty ale byłyśmy teraz na tej hospitalizacji i za łóżko sobie zapłać, jedzienie - to norma ale żeby posiłki dla dziecka nie były przystosowane dla dzieci to masakra jakaś. wiec i dla Małej swoje jedzienie..
okazało się również że od ostatnich badań małej słuch się pogorszył jeszcze o 10 dcb co oznacza że zostały jej tzw resztkowe słyszenie w którym już nie wiele i aparaty mogą dlatego trzeba implantować jaknajprędzej.
chyba mam jakiś kryzys emocjonalny bo siedzę nic się nie dzieje w tej chwili stresującego a mi bąbel w żołądku rośnie.
budynio, ciężko cokolwiek napisać, ale trzymaj się dziewczyno! :przytul:
Pamiętaj, że jest nas dużo i jeśli tylko pozwolisz, to wspólnymi siłami napewno damy radę! Nie raz i nie dwa widać było, że potrafimy się skrzyknąć, więc pisz jeśli tylko czegoś potrzebujesz.
Edit.
A tak właściwie inaczej - pisz czego i ile konkretnie potrzeba. I jak to dostarczyć.
Budynio pewnie że pisz, a wiadomości chyba ogólnie są dobre - to że córeczka się zakwalifikowała na szybki wszczep implantu to chyba duży sukces  :kwiatek: trzymaj się, pisz nam tu wszystko i nie myśl za dużo  :przytul: :przytul:
Spotkanko super 🙂 Dzieciaki rewelacyjne a do tego pogoda nam super dopisała 🙂

Ana, Dodo, Basznia - podeślijcie mi swoje maile na PW to wyślę Wam zdjęcia 🙂

Jeśli chodzi o Adaśko Horciakowej obłędny - super grzeczniutkie dziecko - spokojniejszy był chyba tylko Jacol Dodo :cool🙂 Więc jak Horciakowa napisze, że Adaś żyć nie daje, to jej nie wierzcie 🤬
- to on po prostu wie jak się zachować w towarzystwie i stworzyć pozory grzecznego dziecka 🙂 W domu to nie usiedzi spokojnie, ciągle łazi, siada, wstaje, czołga się, przekręca - no po prostu sekundy nie usiedzi nieruchomo 🙂

halo - zazdroszczę samozaparcia. Ja niestety często się poddaję i biorę do łóżka albo po karmieniu zwycięża moje lenistwo i nie che mi się wyłazić spod kołderki, tym bardziej jak teraz jest tak zimno, brrrr

faktem jest ze babcie dostają na lepetyne jak zostają babciami...
- nie tylko babcie 🙂 Dziadkowie również. I to niezależnie od ilości wnuków. Mój ojciec np. ma takiego fioła na punkcie mojego syna - szóstego wnuka jak miał na punkcie pierwszej wnuczki. Normalnie robią z nim co chcę - np. wraca z pracy zmęczony to zamiast najpierw zjeść obiad i chwilę odpocząć to leci do dzieciaków, bo akurat któreś go woła, bo chce teraz natychmiast się z nim bawić. Dlatego ja już od dawna wychodzę z założenia, że od wychowywania są rodzice a dziadkowie od rozpieszczania 🙂 Całe szczęście obie babcie mam w miarę rozsądne 🙂

vill - trzymaj się, wszystko będzie dobrze  :kwiatek:

wawrek - śliczny 🙂

budynio - właśnie miałam pytać co tam u Was słychać 🙂 Super, że się zakwalifikowaliście  😅 Na pewno zdążycie ze wszystkim i pamiętaj, że masz w nas wsparcie  :przytul:
budynio- bardzo sie ciesze, ze macie tak bliski termin! mocno trzymam kciuki za was! naprawde, bardzo mocno ciesz sie z tego, ze tak szybko 'zostaniecie' zoperowani! trzymajcie sie cieplutko, uwazajcie na siebie- sciskam was goraco! :kwiatek:
o, ja wam jeszcze powiem co usłyszałam wczoraj wieczorem 😀
Kazio niby już spał sobie słodko, ale słyszę że jeszcze kręci się w łóżeczku i cośtam gada, nasłuchuję więc, a tu taki monolog:
-puk puk
- to tam?
- hipopam
- TO TAM?!
-HIPOPAM!
- puk, puk itd.."
Ale mieliśmy radochę z tego 😀
Ja mam już dość 😕 😕 zastanawiam sie kiedy będę mogła w pełni cieszyć sie z bycia mama a nie stresowac i denerwowac czy moim aniołkiem wszytsko ok 😕
Byliśmy u pediatry z wynikami.. i bilirubina za wysoka 7,12 a on ma juz prawie 5 tygodni wiec jest za stary na taki poziom
znowu pobierali mu krew na bilirubine i jakies proby wątrobowe 🤔 🤔 nie pamiętam cos z watrobą 🙄
no i dostalismy skierowanie do poradni (kolejnej) dzieci chorych.....ZAKAŹNIE 😕 i to mnie dobiło i zdołowało totalnie 😵
Niby tylko asekuracyjnie żeby już miejsce zarezerwowac i czekac w razie potrzeby ale i tak po prostu nóz w serce
do tego ma najprawdopodobniej skaze... jeszcze nie wiadomo moze to uczulenie na zmiane proszku ale moze byc tez od jedzonka
kazała kompać w Oilatum niczym innym i smarowac clobazą

NIECH MNIE KTOŚ PRZYTULI 😕
Zairka  :przytul: :przytul:
Cierp1enie, Vill - duzo zdrowka zycze!!!
budynio trzymaj sie cieplo i dawaj znac w razie co!
wawrek sliczny, ale mow co z dziewczynami!

A tak w ogole to zazdroszcze ostatniego spotkanka, ale moze nastepnym razem sie zalapie 😉
Zairka w pełni rozumiem Twoje stresy, mimo że u nas nikt sie nie spodziewał i po prostu spadł grom z jasnego nieba.
skazą - jeśli to to faktycznie to, nie przejmujsie w tak wczesnym wieku bo to przechodzi zazwyczaj - moja mała była cała zaropiała w krostach do trzeciego może czwartego miesiąca życia, wymiotowała moim mlekiem.. co tam wymiotowała chlustała na 2 metry! jak ją przestawiliśmy na sztuczne pięknie sie uspokoiło. teraz wcina kanapeczki z białym serkiem, jogurciki i zupki zabielane śmietaną i ma się świetnie 🙂 przytulam Cie b mocno!
Dworcika gwash Horciakowa dzięki ponownie dziewczyny.
zen ja też sie ciesze z tego terminu, po prostu wszystko mi sie na glowe zwlilo i czuje sie przytłoczona. dziękuje ze o nas myślisz,
wszystkim dziękuje ze o nas myślą.
zairka a w 2 dobie w szpitalu jaki miał poziom bilirubiny ja sie boję bo stas w piątek idzie na pobranie krwi w tym na bilirubine i nie wiem co będzie bo mój szkrab w 2 dobie miał 19,2  wiec bardzo wysoki poziom po fototerapi miał 13,4 i wypisali nas. a teraz po tym co napisała zairka troszkę się boje...
budynio - wal jak w dym do nas zawsze

moje kobiety jutro wychodzą do domu!!!!!!!!!!!!! 😍 😍 😍 😍
wawrek 😅
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się