Swoją drogą ceny szczepionek powalają. I ogólnie cała machina służby zdrowia mnie osobiście przeraża. Dobrze, że mam tatę pediatrę bo chyba tylko jemu ufałabym w ocenie zdrowia własnego dziecka.
Witam witam. Już jesteśmy w domku, przyleciałyśmy wczoraj w nocy. Urlop był wspaniały, w PL pogoda piękna, Julka była grzeczna i zadowolona ze wszystkiego, a ja sobie nieźle odpoczęłam. Dziś rozpakowywanie, jakieś zakupy, trochę chatę muszę ogarnąć, więc tylko wpadam się przywitać. Przepraszam, ale nie jestem w stanie nadrobić co u Was się działo przez ten czas.
Z nowości to moja córcia nauczyła się raczkować od swojej starszej kuzynki. Nieźle już zasuwa:
Ja tez już myśle o szczepieniach, ale nie dam sie zwariować.To ogromna machina.....
Weszłam dzisiaj do rosmana, kupiłam pare drobiazgów do pielęgnacji i ponad 70 zł, a jeszcze kilka rzeczy muszę dokupić.Dziecko puszcza mnie już z torbami... Cały dzień mnie tak boli brzuch i piecze że nie wiem co ze soba zrobić.
Gwash, Marta już chodzi do przedszkola...na początku miala problemy i dlatego wgryzlam sie w temat...nie wiem dlaczego piszą fachowcy że 4 lata to najlepszy wiek,ale faktycznie pedagodzy w przedszkolu tez mowią że 3 latki to socjalne jeszcze nie są...po rozpoznaniu tematu myslalam nad zabraniem marty z przedszkola, ale za radą wychowawcow zostawilam , żeby jej juz w glowie nie mieszac. Dlatego napisalam że za pozno sie tym ( wiekiem idealnym na rozpoczęcie przedszkola) zainteresowalam, gdybym wczesniej pomyslala i poczytala, nie puscilabym jej jeszcze w tym roku. Ona jest mega otwarta, wesola i rozgarnięta- aż momentami nieznośna i przemądrzala- więc sądzilam, że bedzie wszystko super, a na początku byl problem.
3 lata to za malo na przedszkole. Jak się tym tematem zainteresowalam to wychodzi na to ze wszyscy psychologowie są zgodni ze najlepszy wiek to 4 lata, moi pedagorzy w przedszkolu tez twierdzą ze wlasne dzieci przetrzymali by do 4 lat. To tak gwoli informacji, ja sama nie wpadlam na to zeby sie wczesniej wyedukowac na ten temat...
Basznia, a my o tym nie rozmawiałyśmy przypadkiem? 😀 Nie będę się wymądrzać w tej sprawie (pomimo ukończonych kierunkowych studiów- w tym zawodzie pracowałam zaledwie 4 miesiące 😉 ) jednakże miałam niejednokrotnie możliwość rozmawiania z praktykami (nauczyciele, psycholodzy), którzy dokładnie twierdzą tak jak Basznia pisze,że 3 latka to jeszcze za mało. Wiem,że mało która mama ma tą mozliwość dłużej być z dzieckiem- z przyczyn różnych. My mamy wielke szczęscie- moja mama- emerytowana nauczycielka przedszkola będzie mogła ( o ile nic złego się nie przytrafi) opiekować się Juniorem do 4 lat. Mamy świetne domowe przedszkole- zabawy edukacyjne, bajeczki, piosenki (choć mało bo Boguś nie lubi) i duuuużo cierpliwości ze strony babci.
hm ja tez w sumie doszlam do wniosku ze tak male dziecko posyla sie do grupy jedynie ze wzgledu na wlasne potrzeby, a nie dziecka... ale przyznam, ze Pola po kilku dniach zaczela pytac o przedszkole, o nowego kolege, opowiadac co tam pani Jadzia ugotowala itp. ogolnie lubi i chce tam zagladac
tylko ze u nas to docelowo 5h dziennie, a tak naprawde to do tej pory spedzila tam chyba 3,5 h jednym ciagiem. a i to sie zdarzylo ze trzy razy. co wiecej - to nie jest prawdziwe przedszkole, z takim typowym rejwachem, i kilkunastoma dziecmi w grupie. obecnie jest 3 (slownie troje) chetnych, bo placowka jest zupelnie nowa i otwarcie baaardzo sie przeciagnelo i malo kto ma taki luz, wiec ludzie poprzepisywali dzieci do innych. wiec na razie jest "u nas" wiecej obslugi niz dzieci - trzeba przyznac ze nie jest to typowa dla przedszkola sytuacja 😉
Nie kojarzę, Bogdan, czy rozmawialysmy wczesniej.A teraz juz nie ma sensu mieszac, jest coraz lepiej wiec koniec koncow bedzie ok. Dempsey, Twoje przedszkole nie ma najbardziej stresującego dzieci czynnika-ogromnej grupy i HALASU. Więc fajnie 🙂. A Marta tez caly czas opowiada o przedszkolu, recytuje, spiewa, tylko rano byl problem przy rozstaniu, no i nie chce zostawac po obiedzie.
A, mam dzisiaj wątpliwą przyjemnosc spania z Julią ponieważ zahaftowala lozeczko...i poniewaz nie lubię spania z dzieckiem , przyszla mi do glowy wredna odpowiedż na haslo " wspolniespiącego lobby " czyli stwierdzenia że tylko czlowiek wyrzuca mlode z gniazda...zdaje sie, ze tylko czlowiek podklada swoim mlodym pieluchy , a nie eksterminuje ich odchodów z gniazda tak jak np kotki ,se se se se 😀iabeł:. Eh, po prostu jestem niewyspana 😎.
he celnie o kotkach 😉 ale ja doprowadzilam do tego , ze jedno wspolspiace nie sika mi (prawie) do lozka. pracuje teraz nad drugim 😉
a tak naprawde, to chyba bardzo osobista sprawa - ktos moze to uwielbiac (ja) a ktos moze tego z rowna sila nie znosic i juz (swoja droga moja stryjeczna siostra zawsze mi wypomina, ze bedac w I ciazy, po lekturze roznych mundrych poradnikow, zarzekalam sie m.in. ze na pewno dziecko nie bedzie spac u nas w lozku, co to to nie 😎 i ile razy mi to wypomina, tyle razy sie tego wypieram jak sw.Piotr po trzykroc 😉 )
co do przedszkola, to niby fajnie - opieka indywidualna w cenie grupowej hehe. gorzej jak klienci nie naplyna, i pani zwinie interes, bo chyba Pola i kolega Kuba oraz niejaka Ola nie utrzymaja calego przedszkola 😁
Bogdan super uklad z babcia 🙂
budynio co u Was? jak infekcje - minely? daj cos znac
co do przedszkola, to niby fajnie - opieka indywidualna w cenie grupowej hehe. gorzej jak klienci nie naplyna, i pani zwinie interes, bo chyba Pola i kolega Kuba oraz niejaka Ola nie utrzymaja calego przedszkola 😁
no fakt, byle dali radę, bo teraz raczej zbyt wiele dzieci nie dojdzie...ale chyba sie z tym liczyli 😉
Wstalam polamana i niewyspana...Marta zawitala gdzes tam o 5, Julia skopywala mnie regularnie po twarzy, przykryc sie nie moglam bo ona nie lubi, a spala na srodku...Slodkie macierzynstwo 🙂
nie wiem dlaczego piszą fachowcy że 4 lata to najlepszy wiek,ale faktycznie pedagodzy w przedszkolu tez mowią że 3 latki to socjalne jeszcze nie są
Patrząc na realia jakie są w naszym kraju i to, że większość dzieci idzie do przedszkola w wieku 3, a nie 4 lat, świadomie posłałam Igora do przedszkola.Miałam przyjemność pracować i z 3-latkami i z 4-latkami. I uważam, że łatwiej jest zaaklimatyzować się w przedszkolu 3-latkowi, bo w tej grupie wszystkie dzieci (na początku) są spokojne, "wycofane" i nowe. Pracując z 4-latkami, które w większości chodziły do przedszkola już od roku jest totalnie inaczej - to mała dzicz 😎 I uwierzcie mi, że kilkoro dzieci, które doszły do tej grupy miało większe trudności z aklimatyzacją, niż miałyby rok wcześniej u 3-latków - to jest moje osobiste spostrzeżenie: dzieciaki bardzo szybko tworzą zwarte grupy, klany, kolegów, koleżanek i ciężko przyjmują "nowych". I taki 4-latek może i nie płacze (choć i takie się zdarzają), ale z pewnością w pierwszym okresie czuje się wyobcowany. Chociaż to pewnie też wszystko zależy od dziecka - są 3-latki, które nie dały rady w przedszkolu i rodzice po miesiącu, dwóch zabierali je do domu. Są takie, które czują się jak ryba w wodzie.... Igor miał kryzys 3 dnia, potem 10 dni spędził w domu chory. A potem pognał do przedszkola zachwycony i jak odebrałam go o 13.30 po obiedzie, to się popłakał, że nie zdążył się pobawić. I teraz odbieram go około 15 i jest super.
Witam, mało się odzywam, ale duzo czytam. Ja jestem za posyłaniem 3 - latków do przedszkola. Mam wrazenie,że jest to już wiek, kiedy dziecko potrzebuje kontaktu z rówieśnikami. W piaskownicy na podwórku, kiedy zdecydowana wiekszość 3 latków jest w przedszkolu, maluch moze miec kontakt tylko z młodszymi dziećmi. Oczywiscie moja obserwacja tylko na podstawie własnego dziecka, więc moze mylaca się. Tymek uwielbia bawić sie z dzieciakami i żadna opiekunka mu tego by nie zastapiła ( choc mielismy absolutnie genialna dziewczyne). 3- latek ma juz swoje zdanie i lubi się nim dzielić z rówiesnikami. Ja uwielbiam obserwować Tymka jak dyskutuje ze swoimi kolegami ile pozytywnej energii w to wkłada. Z osoba dorosła jest inaczej, bardziej słucha i jest "mniej samodzielny" w tej rozmowie. Kolega w tym samym wieku jest dla niego partnerem , młodsze dziecko słuchaczem. Ja posłałam Tymka do przedszkola w wieku 3 lat i nie uwazam, że to było za wczesnie. Oczywiście pierwsze 2 miesiace były rózne, ale nie dlatego,że przedszkole jest be, tylko był ze mna i z Iwona strasznie zwiazany.
Ana, dotknelas sedna problemu-realia są takie a nie inne i najczesciej 4-latek trafia do grupy zżytych ze soba od roku dzieciakow i jest mu trudno, bo to 3 latki po wychowawczym do przedszkola trafiają.
Ja tylko mowię co wyczytalam-praktycznie wszystkie publikacje byly zgodne , oczywiscie wskazywano na roznice osobnicze, no ale tak bylo napisane-najlepiej poslac 4-latka.
Marta chodzila do przedszkola 9 dni najpierw ( 2 ostatnie z usmiechem i radością ), potem byl tydzien przerwy, po ktorej byl znowu " początek" niestety, i dzis znowu jest 10 dzien chodzenia do przedszkola- i tez jest dobrze, wiec u nas jakiejs tragedii nie bylo. Iguś zostawal z opiekunką, może to jest metoda??W koncu to obca osoba i dziecko o tym wie. A generalnie najwiekszy problem mają rodzice 😎.
A ja jestem przeciwniczka przedszkola. A juz zlobek uwazam za zbrodnie Oczywiscie wiem, ze praca, ze realia, bla, bla, bla Co nie zmienia mojego zdania na ten temat - dziecko powinno byc pod opieka rodzicow i tyle. Kontakty z rowiesnikami mozna zalatwic niekoniecznie oddajac dziecko do przechowalni
Zeby byla jasnosc, bo zaraz coponiektore swietoniejebliwe sie rzuca z pazurami - wiem ze niektorzy dzieci do przedszkola/zlobka poslac MUSZA inni tylko chca - nic mi do tego, niech posylaja.
no co ty??? poznajesz mogę z czystym sumieniem polecić ❗ ❗ Tylko ja ściągnęłam moskitierę bo mnie denerwowała...a jak kupowałam pościel to ona najbardziej mi sie podobała 😁
UWAGA ❗ UWAGA ❗ musze sie pochwalić po pierwsze dzisiaj kończymy miesiąc.. i jak patrze na te pierwsze zdjęcia (m.in to 1 ktore wkleiłam) jaki on był maleńki 😲 😅 😅 Po drugie dzisiaj w nocy po raz 3 zostałam Ciocią 🏇 fajnie sie ułożyło moja siostra równo miesiąc po mnie urodziła...odkrywając tajemnice płci maleństwa 💃 💃 DZIEWCZYNKA 💃 JESTEM DZISIAJ NAJSZCZĘŚLIWSZA POD SŁOŃCEM 😜
czytam o przedszkolach... nie wiem, ale mi sie wydaje, że w wieku 3 lat przedszkole jak najbardziej sama nie chodziłam do przedszkola, ale dziecko swoje poślę jak najszybciej
life is brutal - dziecko musi sie nauczyć "przepychać" w życiu
Michala posłałam do zerówki.. a ma 5 lat. Zrobilam to tylko dlatego ze u nas jest tylko jedna grupa przedszkolna, w której są 3,4 i 5 latki. Julka z Kinga chodzą do przedszkola- nie moglam wysłac trójki dzieciaków do jednej sali. To juz ''mafia'' 🤣
Moje dziewczyny gdzie nie pójdą to są razem. Nie czują sie obco bo mają siebie. Ale bardzo czesto opowiadają o kolezankach, kolegach. Michał sie cieszy ze ejst w zerówce, i jest taki ''dorosły''.
Dodo- dokładnie- niech sie uczy zycia, bo potem to juz tylko mamusina kiecka zostanie i łzy w pierwszej klasie.
A propos- od tygodnia cała trójka choruje. Wkurza mnie to!!!!!! ze matka zabrala dziecko z przedszkola bo mialo goraczke- wysoką- a nastepnego dnia spokojnie je przyprowadza mówiąc ze ''wirus, juz mu przeszło''. Wykosiła tym pół grupy, a wirus kosi dalej... Co za durna głupota!!! Ja rozumiem ze musi do pracy- ale choroby trzeba przewidziec jakos.... 🤬
Ja chyba jestem dziwna, bo mnie kompletnie nie kręcą te wszystkie elementy wyposażenia dla dziecka. Mam zapas kocyków, prześcieradeł i pościeli jeszcze w których ja się chowałam, w ogóle mnie nie ciągnie do kupowania czegokolwiek. Ani pościeli, ani ubranek dla dziecka itp
Co nie oznacza, że nie oczekuje dziecka z wytęsknieniem 😉 Po prostu kompletnie mnie nie ogarnia chęć kupowania czegokolwiek.
Laguna ja mam tak samo, z tym ze mi nie przeszlo po dwojce 😉 jestem zakupoodporna (ale to dotyczy nie tylko dzieciowych rzeczy) Zairka gratulacje ciociu 🙂 fajnie ze trzymala w niepewnosci do konca, teraz raczej kazdy chce znac plec
ana - ja bardzo poprosze o przepis co robic zeby starsze nie zarazilo mlodszego Julek - trafiony, ja - trafiona, maz trafiony... 👿 z tym ze u nas wirus wiec na razie jedziemy na naturalsach + groprinosin, ponoc skuteczny na wirusy (ktory skorkowany kosztowal ponad 7 dych :zemdlal🙂
jeszcze co do przedszkoli i chorob : moja mama mnie nieco pocieszyla, potwierdzajac teorie ze nie ma reguly. otoz ja bylam bezskutecznie posylana do przedszkoli, podobno sie nie dalo (wrzask caly dzien). wiec siedzialam z opiekunka. i do 8 r.z. bez przerwy zapalenia oskrzeli i antybiotyki (w zw. z tym mam takie zeby jakie mam...) dla odmiany mlodszy o 4lata brat wszedl w przedszkole jak w maslo. mama nie pamieta zeby chorowal. za to w przedszkolu wyszla mu alergia wziewna, ktora zwalcza do dzis. ja natomiast procz zebow na zdrowie sie nie uskarzam. wiec nie bardzo wiadomo o co cho.
Laguna jeszcze sie wciagniesz... Mnie przez jakis czas pociagaly bardziej zakupy, teraz juz wszystko mamy, ze nawet miejsca brak... Ale muskietiera fajna 😜
Moje tylko ostatnie nabytki, czapeka bawelniana wreszcie... Takiej nam trzeba bylo... I dwa kopleciki z dresowymi spodenkami zlapalam, po $2.24 , wiec jakies 6zl na polskie 😍
Co do przedszkola, jak narazie moje dziecko idzie od razu jak przekroczy granice wiekowa, ale moze mi sie jeszcze zmieni, i na pewno bedzie zalezalo to od sytuacji finansowej, pracy meza itp.
dempsey ale oni chcieli wiedziec...tylko maleństwo sie nie pokazywało 😂 a ja odrazu mówiłam że jak nieśmiała to dziewczynka bo Piotrek Jajami świecił od 20 tygodnia 😁
laguna mnie tez długo nie kręciło.. a potem sie skumulowało i była masakra... kupowałam nawet w tajemnicy przed mężem, choć szafa była pełna i niczego nie było potrzeba 🤔 na szczęście trafiłam na okres wyprzedaży 💃 kamkaz no u was jak wyprzedaż to wyprzedaż 👍 Cierpienie ta pościel jest jeszcze ładniejsza w rzeczywistości i naprawde wykonana 1 klasa 🙇 zaraziłam ta pościelą nawet koleżanki w szpitalu..tylko każda inny kolor kupiła 🤔wirek:
Akurat to jest jedna z niewielu rzeczy jakich jestem pewna- że mnie nie zacznie kręcić. Jakoś zdrowy rozsądek mi mówi, że z ciuszków takie dziecko wyrośnie raz dwa, w łóżeczku tez wiecznie spać nie będzie, dostanę w spadku po córce kuzynki i po dzieciach kolegi z pracy mojej mamy cały karton rzeczy. Poza tym i tak nie miałabym gdzie tego składować. Już tyle ile mi potrzeba mam i najnormalniej szkoda mi kasy na więcej.
Już wolę dziecku polisę za te pieniądze wykupić.
Łóżeczka nie kupuję- będzie mieć to w którym ja się chowałam. Fotelik samochodowy Maxi-Cosi do 11 kg pożyczył nam zaprzyjaźniony lekarz, bo jego bliźniaki już wyrosły więc tez nie kupuję. Przewijak dostanę od kuzynku, meble będa te co miałam już w tym pokoju.
Jedynie co muszę kupić to wózek i nowy materacyk do łóżeczka. I na tym koniec. Nie zamierzam kupować nic więcej
laguna ja niestety nie miałam po kim dostawać w spadku 🙁 jedyne moja siostra która własnie dzisiaj urodziła wiec jej tez potrzebne,pozatym jest w irlandi... a co do ciuszków masz jak najbrdziej racje i gratuluje tego zdrowego rozsądku którego mnie zabrakło :kwiatek:
Ja mam podobnie jak laguna. Mam mnóstwo rzeczy w których ja chodziłam i spałam, a nawet moi bracia (ok 40 letnie, 30 letnie ciuszki, pościel, kocyki).Dostałam też cały karton ciuszków od ciotki bratowej i tak naprawdę to kupiłam tylko 2 kombinezony, no i do tego czapki, rekawiczki butki i jakiś komplecik na wyjście ładniejszy. Fotelik samochodowy dostałam, wózek mam też dostać od znajomych, jedną spacerówkę już mam.
Najśmieszniejsze że to że za miesiąc i 8 dni mogę rodzić.Ratunku :allcoholic:
Od poniedziałku zajmuję sie Juleńką.Nie mogę sie doczekać 💃
macie racje, bo ja patrze na to troche inaczej, wiekszych rzeczy nie musielismy w ogole kupowac, wiec tylko biegam i szukam ciuszkow na super okazjach i jak mi sie uda kupic cos fajnego i taniego to od rauz mam lepszy humor 🙂 Ale to tez moze z nudy... co mam robic jak nie ide do pracy, jak nie spacerowac po sklepach 😁 Mimo, ze naprawde duzo nie wydaje, bo jestem osoba , ktora moze chodzic pare godzin i przyjsc do domu z niczym, po prostu lubie wyjsc z domu 🙂
Vill, miesiac i 8 dni ? 😀 To jak sie pospieszysz to mozemy rodzic razem- Ty , ja i Smerf 🙂
ana - ja bardzo poprosze o przepis co robic zeby starsze nie zarazilo mlodszego
Dempsey - właśnie nic nie robię - karmię cycem, ale Ty przecież też. Wirusówki były przynajmniej dwie, ostatnia wrześniowa, gdzie poległ również Jarek i teściu, a młody trzyma się mega dzielnie.
Co do zakupów - tak Was czytam i stwierdzam, że jestem totalnie popieprzona - uwielbiam kupować ciuszki dla moich chłopaków - nawet jeśli ubiorą je raz. I nieważne, czy ze sklepu, czy używane - jak są petardy, to szaleje dopóki ich nie mam 😜 Po swoje ciuszki będę 3 razy wracać do sklepu i zastanawiać się godzinami, czy chcę/potrzebuję/wynoszę. A dla młodych kupuję w sekundę 🏇 😅 Hahahaaa, właśnie upolowałam na allegro i kupiłam obojgu w dwóch różnych rozmiarach 🤔wirek: 😍: [img]http://photos04.allegroimg.pl/photos/oryginal/746/34/98/746349823[/img]