Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Bobek tu nie jest problem w dzieleniu się, ja się zawsze podzielę- wezmę swój talerz, nałożę do jej miseczki i dam. Problem jest w tym, że ona koniecznie chce nie tyle jeść to co ja, co właśnie z mojego talerza.
Mój w nocy nie spał od 2.30 do 5.10- nie ryczał, nie marudził,ale stękał właśnie, wiercił się, zarzucał mi nogi na nogi/tułów/głowę/nogi/głowę, smarkał, kaszlał, pierdział itp. Naprawdę myślałam, że oszaleję, mnie było gorąco, duszno, chciałam otworzyć okno, ale ten kaszle i się rozkopuje, no normalnie sodomia i gomoria  🙄 I jak już zasnął, to byłam pewna, że będzie spał do 9 co najmniej, a ten o 7 rano już się darł, że chce do baby (a normalnie wstaje o 8) i od 7 dokazuje. Strasznie kaszle, normalnie zadziwia mnie, jak ze zdrowego dziecka w ciągu paru godzin robi się taki cherlający zasmarkaniec  😁
Mój Wojtuś też je z naszych talerzy- ja mu nie bronię, bo on wtedy JE. Narozwala, nas ubrudzi, ale JE. Tak samo z piciem- długi czas pił z bidona z rurką, ale już od jakiegoś czasu dostaje w kubku, tylko malutko, bo jeszcze zdarza mu się za bardzo przechylić.
Nie sądziłam, że tak szybko zawitam do tego wątku... W zasadzie w ogóle nie planowałam wizyty tutaj, ale stało się i jestem 🙂 Witam dziewczyny i zabieram się do lektury 🙂
Kurczak aaaaaaaa 💃 GRATULACJE!!! 😀
Kurczak, gratki! Aleś się uwinęła 😉
Kurczak, no gratulacje 🙂

A my dziś, korzystajc z pięknej, wiosennej pogody, pokazaliśmy Julce koniki po raz pierwszy.
O, czyli będzie małe pisklątko vel kurczaczek 😀 GRATKI!
Dziękuję dziewczyny :kwiatek:
Na razie sama do końca nie mogę w to uwierzyć, ale cieszę się bardzo. Wszystko potoczyło się błyskawiczne, ale mam ogromne wsparcie ze strony Niemęża i dzięki niemu wiem, że damy sobie radę i żadnego innego mężczyzny nie wyobrażam sobie w roli ojca mojego dziecka.

A swoją drogą czy mamy tu kogoś z okolic Nasielska, Płońska, NDM? Mam kilka pytań technicznych 😉
AAAAA Kurczak,  ogromne GRATULACJE i milej lektury życzę
Kurczak,  💃 😜 💃  😅 Pomyślałabyś w tamtym podłym czasie, że tak się wszystko potoczy? Życie potrafi zaskakiwać, nie?
CzarownicaSa - a gdybyś postawiła jej miseczkę na twoim talerzu? 🙂
Halo i mam jeść z dzieckiem na kolanach i lawirować z łyżką między jej łapkami? Szału bym dostała 😎
No we mnie siedzą dwa skrajne uczucia. Z jednej strony rozumiem, że to jest dziecko, że chce jeść to co ja, że ma taką potrzebę.... a z drugiej  naprawdę powoduje to u mnie niesamowity nerw. Bo chcę chociaż zjeść spokojnie, nie mając jej na głowie.
Sytuacja sprzed chwili. Konrad wrócił na obiad z kuźni, młoda zjadła wcześniej, usiedliśmy we dwoje(ja z nim) i jemy swoje. Raja oczywiście podeszła i zaczęła jęczeć. Nałożyłam jej ze swojego talerza- bunt. Próbowałam dać coś innego- bunt. Już bezsilna chciałam jej dać od siebie na widelcu- jeszcze większy bunt. Przyznam szczerze- czasami naprawdę totalnie nie kumam, o co jej chodzi 🙁 No stała przy nas przez cały obiad, jęczała, kręciła się, jak ojciec odganiał to płakała, zasłaniała ekran, próbowała się wepchnąć na kolana- no cały czas przeszkodzić mi w jedzeniu.
halo, oj, taaak - potrafi! 😀 Na szczęście nie tylko negatywnie 😉

Staram się znaleźć jakiegoś lekarza w okolicy i czuje się jak dziecko we mgle. Na pierwszej wizycie byłam prywatnie, ale wolałabym jednak chodzić państwowo i tu pojawia się problem, bo nie mam pojęcia jak się za to zabrać, a w dodatku nie znam kompletnie lekarzy w okolicy.
Oooo Kurczak, jak miło!!!  😀 Gratulacje i witamy!  😅 😅 😅

młoda zjadła wcześniej, usiedliśmy we dwoje(ja z nim) i jemy swoje
Bo najlepiej jest jeść razem, przy stole, dziecko w krzesełku. Nie macie krzesełka do karmienia? Dlaczego na kolanach miałabyś ją trzymać? To normalne, że dziecko chce robić to co rodzice i nie oduczysz jej tego.
W sumie sami nie do końca dajemy dobry przykład, ale to wyłącznie ze względu na absurdalną rzecz - brak stołu i krzeseł w naszym mikromieszkanku... 😁
Ale mimo tego najczęściej przynajmniej jedno z nas je jednocześnie z Gabrysiem.

A my dziś, korzystając z pięknej, wiosennej pogody, pokazaliśmy Julce koniki po raz pierwszy.

Gabryś kilka dni temu po raz nie wiem który, ale za każdym razem emocje są przy tym ogromne:
😀
Ja sie nie moge doczekac kiedy Julek zobaczy Kucora 🙂 i czy bedzie placz czy fascynacja...i bedzie chcial mi zabrac kucyka.
Julie normalnie jemy razem, ona w swoim krzesełku ze stolikiem a my na kanapie. Dzisiejsza sytuacja była inna, bo nie sądziłam, że Konrad będzie przychodził na obiad(nie uprzedził mnie, ja zjadłam jak mała spała, dostała obiad zaraz po drzemce). Ale potrafi nie zjeść swojego, tylko pobawić się, zażądać wyciągnięcia ze stoliczka i zajęcia się nią, podczas gdy ja kończę jedzenie(z ojcem nie ma takiego problemu, bo on twardo powie "nie!" i nie zwraca na nią uwagi, więc wie że nic nie zdziała). No i ja wiem, że to potrzeba dziecka, rozumiem to w pełni, co nie zmienia faktu iż jest to zwyczajnie bardzo denerwujące...
Odnośnie filmiku- u nas Raja reaguje tak na wszelkie ptactwo latające. Raz zobaczyła wronę, babcia powiedziała jej że to jest "kra, kra" i teraz wszystko jest krakra- nawet wróbelek 😁

W ogóle mała zachowuje się ostatnio, jakby wielu rzeczy zapomniała, chyba jakiś skok przechodzi. Jest inteligentna, jest cwana, a ostatnio zachowuje się, jakby nie rozumiała czy ignorowała to, co się do niej mówi. Bo parę tygodni temu mogłam powiedzieć "Raja, mama teraz sprząta/je i zajmie się Tobą za chwilkę, pobaw się teraz" i młoda szła się bawić albo czymś zająć, a teraz jednak stoi i jęczy. Choć udało nam się nadrobić jedną rzecz- chodzenie za rękę 😀 Dziś zrobiłyśmy sobie z rana spacer do sklepu i całe 10 minut szła ze mną za rękę po ulicy nie wyrywając się i nie kombinując 😀
Fajne mam to dziecko, ostatnio wołamy na nią Togepi, bo podobne dźwięki wydaje 😁 I cóż... to nie tyle z nią jest problem, co ze mną 😉 Już któraś osoba mówi mi, że powinnam się przebadać, bo chyba mam lekką nerwicę natręctw... zdecydowanie to utrudnia życie, zwłaszcza jeśli chodzi o małą. Bo rzeczy, które normalny człowiek by olał, mnie doprowadzają do pasji i na siłę próbuję coś z nimi zrobić choć to nie ma sensu, więc ergo denerwuję się podwójnie a młoda pewnie to wyczuwa 🤔
Jeśli chodzi o ptaki i ich odgłosy, to Gabunio rozróżnia i umie naśladować następujące: kura-ko, kogut-ku-u, gołąb-grrru, sowa-uuu-uuu..., no i jeszcze tak niezbyt precyzyjnie wydaje z siebie odgłos kaczki, bociana, wrony i innych kraczących. A bez naśladowania pokazuje na obrazkach zapytany gdzie są rożne inne ptaki.
Taki z niego mały ornitolog. 😀
Kurczak, to ja też gratuluję jako świeżo upieczona😉 a w sumie dopiero wrzucona na ruszt🙂
Kurczak deksterowa gratulacje!!!

Julie stylowy sweterek! ale Gabryś jaki naburmuszeniec!

Szafirowa a Janek się odcyckował? czy to był pojedynczy episod?
Kupiliśmy wózek  😅 przynajmniej coś z głowy a jak tylko skonczymy remont kuchni robimy pokoik 🙂 ale ulga.
Wkroczylam w 7 miesiąc,  ostatnia prosta 🙂
Kurczak GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!
Kurczak, gratulacje!
kurczak gratulacje, który tydzień? a co do lekarza, wybierz sobie przychodnię i poczytaj opinie na necie o lekarzach tam pracujących - to polecam na początek. Na pewno jesteś w szoku i na pewno jeszcze jakiś czas tak będzie, do mnie baaaaaardzo długo to docierało ...
Seksta też się cieszyłam jak kupiłam wózek, to już taki poważny problem z głowy i cudowny zakup dający poczucie "rozrywki" w przyszłości
Kurczak gratulacje 😉
Dziewczyny mam poważny problem.W zeszłym roku w lecie uczyliśmy Wiki korzystania z wc,pierwszy tydzień miała kilka wpadek(ale to normalne) i bardzo ładnie to zakumała,zawsze nas informowała że musi do toalety,ale niestety od ok miesiąca robi codziennie w majtki 😕,nie ma dnia żeby się nie zsusiała,albo zrobiła kupy.Co w takiej sytuacji robić?Nie mam pomysłu 🙁Rozmawialismy na spokojnie z nią ale to nic nie dało,a uważam że krzykiem nic nie zdziałam.
Dziewczyny mam poważny problem.W zeszłym roku w lecie uczyliśmy Wiki korzystania z wc,pierwszy tydzień miała kilka wpadek(ale to normalne) i bardzo ładnie to zakumała,zawsze nas informowała że musi do toalety,ale niestety od ok miesiąca robi codziennie w majtki 😕,nie ma dnia żeby się nie zsusiała,albo zrobiła kupy.Co w takiej sytuacji robić?Nie mam pomysłu 🙁Rozmawialismy na spokojnie z nią ale to nic nie dało,a uważam że krzykiem nic nie zdziałam.


Nie robić nic oprócz tłumaczenia ze siku i kupę następnym razem zrobi do toalety.
A każde dobre zakomunikowanie swoich potrzeb fizjologicznych nagrodzić
Większość dzieciaczków ma taki okres gdzie że tak brzydko się wyrażę "uwsteczniają się".
Ale spokojnie to minie może trwać to tydzień a może nawet i ze dwa miesiące

Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję :kwiatek:
deksterowa, w takim razie przybij piątkę 😉
Mazia, dopiero 4. W zasadzie lekarz w ogóle nie chciał żebym przychodziła, kazał mi poczekać jeszcze 2 tygodnie, ale do tego czasu zniosłabym jajko, więc i tak pojechałam. Faktycznie za wiele na USG zobaczyć się nie dało, ale mam 100% pewność, że to TO i że jest na swoim miejscu. Dostałam też listę badań jakie mam wykonać. Kolejną wizytę chcę już umówić na pierwszy tydzień marca.
Po konsultacjach z koleżankami mieszkającymi w okolicy, postanowiłam jednak pozostać przy prywatnym lekarzu. Ewentualne badania tylko będę wykonywać na NFZ.

Seksta, szczerzę zazdroszczę. 😀
Może parę osób nas jeszcze pamięta z wątku więc odświeżam małą albo w zasadzie dużą już Nankę z pierwszej lekcji snowboardingu:

W tym miesiącu cyknęło już skończonych 6 lat.
Aszhar a co tam u Kubusia? Jak Wam idzie z przedszkolem? No i jak Tobie w pracy 😀
Kurczak Gratulacje! 🙂
Kurczak deksterowa gratulacje !!!

Dziewczyny dziękuje  :kwiatek:
Uwielbiam jak Kajtek tak na mnie zasypia, uwielbiam jego zapach  😜. Dobrze, że już nie powinnam zachodzić w ciąże  bo jeszcze o czwartym bym zaczęła myśleć  🤔wirek:.

kermit ale super   😀. Świetnie sobie z tą deska na wyciągu daje rade  😅
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się