Isabelle, Wyrazy współczucia. Nawet nie pytam jaka to diagnoza...
nika77,O faktycznie, niestety trzeba być zalogowanym na chustoforum, żeby czytać ten dział. No ale w sumie nieważne, bo ten artykuł dotyczy dzieci karmionych cycem. A skoro twoje jest na mm, to poczekaj do 5 miesiąca, nie do 6.
Julie, nie masz racji- w 5 miesiacu, to po ukonczeniu 4 miesiecy (czyli leci piaty miesiac zycia dziecka)- to tak tylko w kwestii nazewnictwa 😉 Yyyy... "Produkty spożywcze w diecie dziecka, które ukończyło 5 miesiąc życia i jest karmione sztucznie." Czyli ja to rozumiem między 5 a 6 miesiącem życia dziecka, a nie między 4 a 5. Tak, czy nie tak? 🙂 A przepis ja też poproszę!
tak,mieszka z ojcem dziecka.Nie ma gdzie się podziać ,pochodzi z biednej rodziny.U niej u mamy nawet prądu nie ma..więc nie ma gdzie sie wynieść. Ojciec dziecka teraz nie pracuje więc od niego nie ma wcale pieniędzy,dziś z nią rozmawiałam dostała ostatnio wypłate macierzyńskiego 350zł i cytuje co kupiła"5x mleko 5x kasza 1,5kg jablek 3 banany chustki mokre chleb cukier mleko dla siebie mydlo podpaski papier kalafior ziemniaki i zostalo mi 8 zl" łzy mi się same cisneły do oczu,chce jej pomóc na tyle co mogę sama jej pomogę.Po prostu dziewczyna nie mam wyjścia żadnego z sytuacji,do pracy nie ma jak iść bo nie ma kto jej z małym siedzieć
my ze Stasiem przebraliśmy zabawki i ubrania i Staś się podzieli z Krzysiem 🙂 do kupiłam mleko i pampersy
Karina7, bardzo mi przykro- ja nie pomogę. bo to będzie żywienie i ubieranie darmozjada, który z nią mieszka a dziecku nic z tego nie wpadnie. alkoholik potrafi i zabawki przehandlować jak zabraknie na wódkę. moim zdaniem to błędne koło, które wcale nie poprawi jej sytuacji, a wręcz przeciwnie, więcej alkoholu dziad dostanie (bo nie uwierzę, że ukryje przed nim pieniądze albo nie zeżre jedzenia)
są domy samotnej matki, gdzie zajmą się dzieckiem i by mogła iść do pracy. wszystko jest lepsze od życia z alkoholikiem-darmozjadem. zwłaszcza, że dziad nie pracuje, mieszka z nimi, żre z nimi ale z dzieckiem posiedzieć nie może, zeby mogła iść do pracy tylko chleje. to on tu jest problemem głównym i żadna pomoc finansowo-materialna nie pomoże.
przykro mi, ale jak się zejdzie z tęczy to tak to wygląda.
z tego co wiem on sie stołuje u swojej mamusi...powiedz jakie jedzenie on zje w domu ? jak ona ma te 350zł co ona za to kupic? nic. nie namawiam nikogo na pomoc,rzuciłam tylko tu do wątku bo niektórym z nas zostają pieluchy otwarte opakowywanie czy coś.
ja jestem młodą osobą dorabiam sobie szyciem,mąż pracuje,bogaczami nie jesteśmy ale też nie zbiedniejemy żeby nie pomóc dziewczynie która ledwo wiążę koniec z końcem.Kupiłam jej rzeczy dla małego więc myśle że ten darmozjad nie zje mleka dla Krzysia 🙂
Isabelle - jednak trzymam dalej kciuki za teścia. Mój teściu ma raka żołądka 🙁 wycięli mu już część, ale niestety są przerzuty. Brał już 2 chemie, teraz jeździ na naświetlania. Mocno schudł, zmizerniał.
Gratulacje za raczowanie tak szybkie, u nas dopiero na 10 miesiąc Michaś zaczął raczkować. A ostatnio jak była Ciocia Amarotsa to wstał koło łóżka i przeszedł wzdłuż 🙂 pierwszy raz sam.
Karina7, ale przehandlować może. pomóż dziewczynie stanąć na nogi, pozbyć się wrzoda, bo taka doraźna pomoc nic nie da. będzie liczyć na zbiórki przez wiele wiele miesiecy zanim mały nie pójdzie do przedszkola? kiepska perspektywa. jedyne słuszne rozwiązanie to pomoc przy pozbyciu się dziada raz a dobrze.
w mopsie nie da rady załatwić opieki? nie ma szans na żłobek? nie ma szans na dom samotnej matki, woli z alkoholikiem mieszkać?
przepraszam, ale mnie trzepie strasznie jak słyszę o kobietach, które trwają przy alkoholikowych pasożytach bo nie mają wyboru. to on ułatwia życie w jakiś sposób? pieniędzy nie przynosi, tylko zuzywa. więc to wszystko fajnie i pieknie ale to jest chwilowe, a nie usuwa samego źródła problemu.
Nas wypuścili ze szpitala, jest już dużo lepiej- zapalenie płuc opanowane, tylko jeszcze na oskrzelach jakieś lekkie zmiany widoczne- zalecone dalsze leczenie w domu. Ponieważ przed zapaleniem płuc młoda miała 3 tygodnie wcześniej zapalenie oskrzeli (też leczone antybiotykiem), po którym nie miała apetytu, szpital sprawił, że jedzenia w ogóle nie chciała dotknąć, to w wieku 2 lata i 4 miesiące osiągnęła wagę - uwaga, uwaga- 10,5 kg 😵 😵 Dziś po powrocie apetyt zdecydowanie się poprawił (no i towarzystwo starszej siostry przy jedzeniu zwiększa atrakcyjność posiłków 😉 ). I tu głupie pytanie- jak szybciej "podtuczyć" dziecko? Coś bardziej kalorycznego a zdrowego? Zachęcam ją też do picia mleka z kleikiem. Kurczę, w szpitalu, w pokoju obok był chłopiec 8- miesięczny co ważył 11kg, a ona teraz chudziutka i "przejrzysta"- taka bladziutka 🙁 Ma ktoś doświadczenia z dzieciaczkiem po zapaleniu płuc? Jak podnieść jej odporność? Pediatra poradziła tylko by na razie unikać z nią skupisk ludzi - ona tej zimy każdy pobyt w większej grupie opłacała chorobą 🙁 Kurczę, tyle godzin dzieciaki u mnie na dworze spędzają, myślałam, że je zahartuję. Przeraża mnie, że znów coś jej się może przyplątać. Biedulka takie duszności miała, że pod tlenem była, do tego kiepskie wyniki krwi i szalejące parametry życiowe 🙁
Kopyciak ja mam córkę po zapaleniu płuc 2x z czego raz w szpitalu ze sterydami bo nic nie pomagało. Ale to było latem i upały więc córka cały lipiec i sierpień na dworze hasała. Poszła we wrześniu do przedszkola i od nowa choróbska. Teraz złapałam się pyłku pszczelego (dzieci poniżej 7 r.ż. mogą 1/3 łyżeczki) i liczę, że to ją wzmocni. U nas zwykle wystarczą 3 dni w przedszkolu i już kaszle. Ostatnio była tydzień i odpukać spokój. Teraz kończą się ferie więc w pon idzie od nowa i liczę, że jak przez ten miesiąc popiła pyłku to będzie ją trzymało. Podobno pije się go na wiosnę i jesień przez miesiąc lub 3 mce (musisz poczytać w necie), ale, że ja to dopiero teraz odkryłam to teraz stosuję. Od pyłku lepsza jest pierzga, ale jest droższa i u nas w pasiece nie było. Można kupić przez allegro, ale ja odpuściłam bo 3 km od domu mam pasiekę i wiem, że produkt jest świeży, a nie sprzed 2 lat.
dziewczyny czy któraś z Was jest w stanie coś mi powiedzieć o wynikach ?? chodzi o mocz.. jestem załamana 🙁 znowu wylądowałam w szpitalu i odesłali mnie z kwitkiem ( ale przepisali duphaston - czytałam, że to na podtrzymanie ciąży ) . mam krwiomocz, źle się czuję, nie mogę jeść ..do tego gorączka, wszystko mnie boli . byłam wczoraj u internisty po tym jak mnie ze szpitala odesłali , zleciła mi badania moczu + usg. układu moczowego + antybiotyk. Na usg wygląda, ze ok ale martwią mnie wyniki moczu .. a nie umiem ich zinterpretować. Wizytę mam dopiero w poniedziałek i chyba oszaleję.
agulaj79, ja daje pyłek Lewkowi, cała zime miał raz katar i raz chrype Ale ja zaczynałam od kilku kulek. Wiedziałam ze raczej nie będzie miał uczulenia bo je miód i nie ma. Ale pyłek jest mocno alergizujacy, trzeba uważać. Co nie zmienia faktu ze jest świetny. Wszyscy cała zime na własnym miodzie i pylku( oprócz K on pylku nie je bo ma obawy, od niedawna dopiero może jeść miód bo miał całe życie ataki duszności). Nie chorujemy, mimo tego ze dużo na podwórku przebywamy. A podlaskie zimy do łaskawych nie należą.
Ja oszaleje chyba z tymi porannymi pobudkami! Jak jedno śpi to drugie się budzi o świcie. Adam dziś mnie zerwał. Filip pięknie spał. Kiedy ja się wyśpię 🙁 Pewnie już nigdy.
Sznurka masz rację. Od miesiąca wszyscy pijemy i w końcu katar mi przeszedł i nic nie łapie, a od porodu co chwila coś mi było. My na wsi, Małgosia całymi dniami potrafi na dworze się bawić i nie chorowała do momentu pójścia do przedszkola. No ale jestem dobrej myśli, że to nas uratuje bo antybiotyków u niej mam dość. Już zahaczyłam o alergologów, pulmonologów co tylko mogłam, żeby szukać przyczyny częstych zachorowań. Ok to trzymam się tego i będe dobrej myśli.
Kopyciak, wspolczuje chorowitka ale fajnie, ze juz lepiej, tuczace sa banany i ponoc zdrowe ale odpornosc pewnie bardziej zalezy od rownowagi miekroelementow niz masy ciala jako takiej wiec ja bym szla w diete jak najbardziej roznorodna.
tajnaa, ale cudny 😍
Zacytowane powyzej zdanie pokazuje jak Ty roznisz sie ode mnie! Bo widzisz, Twoje doswiadczenie zyciowe pozwala na takie stwierdzenie, podczas gdy ja, jeszcze do niedawna, (jako zielony szczypior w temacie) myslalam sobie- e, niespokojne dzieci- na pewno dam sobie rade 😉 (vide Jasiek Szafirowej). A takze: e, wymiotujace dzieci- wystarczy pojsc do lekarza/y i juz problem sie rozwiaze (vide Milan Kenny)... A tymczasem, zycie potrafi dac niezla nauczke i utrzec nosa zoltodziobom. Oficjalnie wiec wyznaje skruche i przestrzegam inne przyszle mamy aby nie wyobrazaly sobie, ze wszystkie problemy zawsze da sie jakos zalatwic. Bo o ile pozytywne myslenie jest pozadane, tak moze doprowadzic do niezlych rozczarowan podczas konfrontacji z rzeczywistoscia...
ooo, to zupelnie jak ja przed urodzeniem Jagody. Kiedys przeczytalam gdzies na blogu takie zdanie "bylem swietnym ojcem, poki mi sie pierwsze dziecko nie urodzilo" jakze to trafne 😉 A do jakich wnisokow doszlas z dieta i kolkami u was?
Polowe wiadomosci mi skasowalo, ehh te poranki. Wrzucam jeszcze moja heavy-metalowe! iron maiden Jagoda
Dzięki, na pewno spróbuję pyłku :kwiatek: Pierwsze dwa lata życia prawie wcale nie chorowała, a ostatnie 4 miesiące masakra totalna
Zduśka a nie możesz szybciej się skonsultować ze swoim lekarzem i choć by telefonicznie skonsultować wyniki i te objawy co masz? Ja przy obu ciążach miałam lekarkę co o każdej porze dnia i nocy odbierała, dbaj o siebie i oszczędzaj się. Ja w pierwszej ciąży na duphastonie prawie cały czas byłam :kwiatek:
bobek dzięki, ja ogólnie im sporo owoców daję i warzyw - bo bardzo lubią. I zupy wszelakie- od rosołku, przez krupnik, warzywne, pomidorówki- potrafią po dwa talerzyki zjeść
Muffinka właśnie wrzucam, mam nadzieję, ze nie powinnam się aż tak zamartwiać. Kopyciak gdybym miała do Niej telefon to bym zadzwoniła ... zgapiłam się i nawet o ten numer nie poprosiłam przy wizycie.
Kopyciak do diety warto dodać kaszę jaglaną codziennie chociaż trochę. Ona działa fajnie zasadowo na nasz organizm i ma dużo wartości odżywczych i składników mineralnych.
bobek, dzięki ze pytasz Miał 5 dni 2x dziennie zapuszczają atropine, a wczoraj standardowe badanie. Na 2 aparatach okulistycznych. Potem pani doktor jeszcze jakieś magiczne przyrządy miała. Oko ma prawidłowo zbudowane, żadnej wady. A zezowanie podczas oglądania czegoś z bardzo bliska może być jeszcze fizjologiczne, może wynikać ze słabszych mięśni jednego oka. Ale nie ma powodu do niepokoju i to najważniejsze. Był taki grzeczny ze lekarka az mówiła ze nie zdarza sie tak. A przy tym zafascynowany urządzeniami i uśmiechnięty od ucha do ucha😉 nie miał tez problemu ze spojrzeniem w aparat, wyjaśniliśmy ze ma patrzeć jak przez lornetkę w domu. Także tez moje obawy ze będzie miał wielu stres bardzo na wyrost były.
sznurka, a to dobrze, ze ci napisalam o moich doswiadczeniach jak pytalas bo wlasnie pomyslalam, ze co cie bede straszyc i skasowalam 😉 U nas byla MASAKRA, fajnie ze u was tak dobrze poszlo i dobrze, ze Lewek zdrowy 🙂 Nas jeszcze czeka refrakcja i cala jestem chora jak o tym pomysle.
Kopyciak do diety warto dodać kaszę jaglaną codziennie chociaż trochę. Ona działa fajnie zasadowo na nasz organizm i ma dużo wartości odżywczych i składników mineralnych.
Kasza jaglana oprócz tego odśluzowuje organizm ( bardzo wazne przy zapaleniach płuc, oskrzeli, ogólnie glucie). Zaśluzowuje np mleko i jego przetwory, banany. Na słodko kasza jaglana pycha 😍, a jak się znudzi to można choć odrobinę podawać do każdej zupy ( będzie właściwie niewyczuwalna w smaku jak się w tej zupie rozgotuje, lekko ja tylko zagęści). Trzymam kciuki.
. Już zahaczyłam o alergologów, pulmonologów co tylko mogłam, żeby szukać przyczyny częstych zachorowań.
Przyczyna może leżeć w zwykłym zarobaczeniu organizmu szczególnie jeśli nawracające są zapalenia górnych i dolnych dróg oddechowych.
Ja oszaleje chyba z tymi porannymi pobudkami! Jak jedno śpi to drugie się budzi o świcie. Adam dziś mnie zerwał. Filip pięknie spał. Kiedy ja się wyśpię 🙁 Pewnie już nigdy.
Mogę Cie pocieszyć 😉. Mój organizm chyba przygotowuje sie do bezsennych nocy z maluchem i nie mogę spać ani w dzień, ani w nocy. Przy czym mi już odbija bo leże w łóżku, aby dotrwać do przyszłego tygodnia z porodem 🤔wirek:.
demon czytasz w moich myślach 🤣 właśnie miałam pytać czy kasza jaglana nadaje się na "zagęstnik" zupy - ile czasu przed końcem gotowania trzeba ją dodać, żeby się zdążyła ugotować? Masz jakiś sprawdzony środek na odrobaczenie dzieci? Już dłuższy czas chodzi mi to po głowie i nie wiem czy Pyrantelum by się do tego nadało?
[quote author=agulaj79 link=topic=74.msg1998904#msg1998904 date=1391239824] . Już zahaczyłam o alergologów, pulmonologów co tylko mogłam, żeby szukać przyczyny częstych zachorowań.
Przyczyna może leżeć w zwykłym zarobaczeniu organizmu szczególnie jeśli nawracające są zapalenia górnych i dolnych dróg oddechowych. [/quote] Wiem. Całą rodziną odrobaczamy się 2 x do roku, profilaktycznie. Nawet przez pewien czas byliśmy pod opieką gabinetu medycyny holistycznej mi.in. w tej sprawie.
właśnie napiszcie coś więcej o tym odrobaczaniu, te środki są na receptę? jeśli tak to do jakiego lekarza iść w tej sprawie? można się odrobaczyć w trakcie karmienia piersią?