😅 😅 😅 Uwaga uwaga !!! Zaczęło się 😅 Właśnie dostałam info, że Wawrkowa córunia w tej chwili pcha się na świat 😜 Trzymam kciuki i czekamy na Jagódkę! 🏇 🏇 🏇
(wlasnie mam na pokladzie buncik. powiem tylko ze corunia doprowadzila mnie do tego, ze wzielam za fraki i wstawilam do lazienki, zamykajac mocno drzwi. musialam przy tym takze policzyc do 10. usmiechniety skazaniec nie zglasza protestu juz od 7min. zdaje sie ze bede miala do sprzatania lazienke. i chyba jednak to nie do konca jest kara.. ale niewazne, grunt ze moje kochanie zeszlo mi z oczu i z biurka. o pewnej porze zle znosi sie dzieci, nawet wlasne..)
Jagódka wyłaź szybko🙂Trzymam kciuki za szybkie wyjście
Właśnie uświadomiłam sobie że za tydzień zacznie sie czas w którym dziecko ma juz 85% szans na przeżycie poza macicą. Szok, zwłaszcza że ja ciąże nadal traktuje jak coś czego za bardzo nie ma i nie ma co za wiele o tym mówić.... Trochę mi dziwnie ale nie potrafię sie jeszcze cieszyć że coś mi sie tłucze w brzuchu.....Ciekawe kiedy zacznę
[quote author=vill_18 link=topic=74.msg306933#msg306933 date=1248814708] Właśnie uświadomiłam sobie że za tydzień zacznie sie czas w którym dziecko ma juz 85% szans na przeżycie poza macicą. Szok, zwłaszcza że ja ciąże nadal traktuje jak coś czego za bardzo nie ma i nie ma co za wiele o tym mówić.... Trochę mi dziwnie ale nie potrafię sie jeszcze cieszyć że coś mi sie tłucze w brzuchu.....Ciekawe kiedy zacznę [/quote]
Mam takie same odczucia, czasami w ogole do mnie nie dociera, ze we mnie zyje sobie czlowiek, ktory spokojnie juz teraz moglby zyc sobie sam poza mna... Dziwne ...
Nie wiem kiedy do mnie dotrze, ze naprawde jestem w ciazy, lol :PP USG nie pomagaja... :P
Wow! Wawrek - no kciukasy to wszystkie trzymamy tak mocno, że nam krew nie pulsuje! 😁
Karola, Bianka jest coraz ładniejsza. I wiesz... masz rację z tym dorośleniem. Ja nawet sie dopatrzyłam pierwszych zmarszczek z "dorosłości" 😉 Cudna jest.
Dodo, ależ dawno Cię nie słyszałam. Super, że jesteś.
Gibon rozpoczął etap wspinaczki. Zaliczyła stołek w kuchni - taki ze schodkami. Jako, że zeson owocowy, moje dziecko korzysta z każdej, powtarzam, każdej okazji, żeby coś zerwać. Dzisiaj był grane wiśnie u mojej mamy w ogródku (czyż nie staje wam jako żywo widok caaaaaaaaaaaałej umorusanej buzi i brudnego ubranka?). W zeszłym tygodniu na działce u teściów koleżanki obrobiła cały krzaczek porzeczek. Im kwaśniejsze, tym lepsze. No i w ogóle woli wytrawne smaki, jak słone i kwasne. Maliny sa rozgniatane i wyrzucane. Za to paluszki słone to rarytas i uspokajacz podróżny. Ciewake czy to częste...? Bo podobno dzieci przede wszystrkim za słodyczami szaleją...
(wlasnie mam na pokladzie buncik. powiem tylko ze corunia doprowadzila mnie do tego, ze wzielam za fraki i wstawilam do lazienki, zamykajac mocno drzwi.
😁Oj wiem o czym piszesz Dempsey, wiem!
Super takie spotkanie we wrześniu w Poznaniu! Jesteśmy za 😅
ale duzo sie wydazyło od mojej ostatniej wizyty. a fotki waszych dzieciakow? super...teraz widac jak sie zmieniają i bardzo szybko rosną.... nie pisałam bo u mnie tez prace polowe- siano ( ja z moim walczymy z sianem) i konca nie widac...
No Wawrek! Pewnie czujesz sie prawie tak jak to Ty byś rodizł. Czekamy na relację. 😀
Alez się cieszę. Jakoś wydaje mi sie, że Wasza ciaza trwała jakoś dłużej niż pozostałe. Moż edlatego, że nie mogłam się doczekać Twojego potomstwa - rodzynku. 😅