Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

sakura, ależ każdy robi to, co uważa. A lekarze sa różni, nie znam Twojego, nie będę oceniać. Wszystko zależy od tego, czy dolegliwość jest bardzo przykra i czy może zagrażać dziecku (jak np. choroby układu moczowego). I czy trzeba działać, żeby dziecku pomóc czy sobie, jak w przypadku Bery, która ma bardzo poważne kłopoty z kręgosłupem, czy chcemy sobie tylko ulżyć.
Mnie w ciązy bardzo bolały biodra, nie mogłam przespać więcej niż 5h ciurkiem. Ale nic na to nie brałam, przyjęłam to tak jak jest.
kasiulkaa nie wariuj! Masz po prostu fajnie rozwijające się dziecko 😉
szafirowa, ja też z tych, co to w ciąży nic a nic, ale jednak jesli ból jest bardzo duży, to lepiej (dla ciąży i dziecka) wziąć coś p.bólowego, niż cierpieć całymi godzinami i dniami. Mi tak ginekolog zalecił, skoro tylko pyralgina mi na migrenę pomagała. Ale i tak nie wzięłam, o ile dobrze pamiętam (dostatecznie mi pomagało to, że "jak już nie będę mogła, to mam przyzwolenie wziąć" 😉) Jednak faktycznie, lepiej mieć wiedze i świadomość, co można, a czego nie - bo podejście "a, raz wezmę to nic sie nie stanie" jest łagodnie mówiąc ignoranckie.

kasiulkaa25
, Krzyś jest normalny, to bliźniaczki odstają niestety... Milan też robi większość tych rzeczy, o których piszesz (wyłączając smoczek  :lol🙂. Też przegląda się w lustrze, świeci latarką, kręci krzesłem i tak dalej, tylko nie ma zamiłowania do sprzątania (ale tez chce "sam" robić to, co mama).

shagyaaa, bosko!  😍


Nas bierze choróbsko - mnie gardło boli i ogólnie czuję się grypowo, Milan kilka razy już kaszlał z odruchem wymiotnym... Trzymajcie kciuki  🤔
A co w ciazy na goraczke 38st.?

Kazdy robi co uwaza.
Ja bralam za pozwoleniem. I tez nie codziennie.
Dzięki kobietki za pocieszenie  🙂
Bo jak obserwuję dzieciaki to różnią się bardzo, a nie mam porównania do innych dzieci...
Mój np. trzęsie palmą, strąca liście z kwiatków, zdejmuje narożniki z listew przy panelach, przekłada kartki pod drzwiami (płyty CD również  🙄  :zemdlal🙂. Tak dokazuje na każdym kroku, że teraz jest w rodzinie najmłodszy a najbardziej psoci  🙄

Ostatnio naszykowałam serek aby podgrzać... zabrał ze stołu i nosił (zamknięty), poszłam do łazienki, wracam - chodzi bez serka. Pytam go, gdzie jest serek... a Krzyś co? pobiegł, wyciągnął z kosza, podał mi i powiedział "am"  😂  😵

sakura Apap... bo tylko paracetamol można  😉 z czego sama brałam dopiero jak gorączka przekraczać zaczynała 38,5
Muffinka ja mam fotelik samochodowy jezdzacy tylem BeSafe i jestem bardzo zadowolona


Dzięki. Widzę że chyba będziemy zmuszeni kupić. A teraz na taki wydatek za bardzo nie możemy sobie pozwolić.
tego od koleżanki jednak pożyczyć nie mogę, on tylko przodem się montuje.
gwash to dupa! Bo Adasia przodem posadzić jeszcze nie mogę🙁


Dlaczego nie możesz?

Kasiulka25- jakbym czytała o Em 😀 U niej dokładnie to samo i też najlepsza zabawa spuszczać wodę w kiblu- tylko najpierw trzeba urwać listek papieru i wytrzeć do niego nos (nadmuchać buzią 😉 ), wrzucić do kibla i wtedy 😉
Dziewczyny gdybym miała pewność, że samo przejdzie za 2-3 dni to bym nic nie brała. Gdyby dało się chodzić, nawet z bólem nic bym nie brała. Ale czołgać się do maja? Wyć z bólu po przejściu 4-5 metrów i spocić się przy tym jak mysz? To mało normalne nawet jak na dolegliwości ciążowe.
Dziś odpuściłam mongołkę. Zadzwoniłam do mojej nadwornej rehabilitantki i wypytałam. Masaż nie ma za bardzo sensu, jest stan zapalny  i najlepiej byłoby go zlikwidować. W jaki sposób, o tym może zadecydować lekarz.
Dała mi przez telefon wskazówki jakimi ćwiczeniami mogę się spróbować nastawić sama. Troszkę ulgi przyniosły, ale na razie chyba nic nie wskoczyło na swoje miejsce, bo nadal mam niedowład nóg.
RaDag bo ma 7 miesięcy i jeszcze sam nie siada.

Czy któraś z Was ma może krzesełko do karmienia Ikea Spoling? tak mi wpadło w oko, a chcę teraz coś prostego. Myślałam o tym zwykłym z Ikea ale to Spoling ma fajne obszycie...
Dla Filipa miałam krzesełko "kombajn" - czyli 5 tyś niepotrzebnych funkcji i zajmowało masę miejsca. Nie chcę teraz takiego.
Muffinka, wygląda niestabilnie
przy blw nie chciałabym mieć tego chlewiku przy własnym stole
wolę jak tacka jest
bera- a akupunktura? Może to by ulżyło na dłużej? ( poza nastawieniem masażami, bo jeśli oczywiście można coś nastawić, to lepiej to zrobić)
ps- dopiero się cofnęłam i doczytałam wszystko.  :kwiatek: Widzę już że nie ja pierwsza miałam taki pomysł.  😉
sznurka tackę pewnie można dokupić.
Kurcze, to w jakie mam celować. chciałam to zwykłe z Ikei plastikowe.
tunrida, ja to mogę się nawet poddać siekieroterapii, byle tylko ulgę przyniosło. Każdy specjalista zaleca coś innego. Masaż nie pomógł (i wg mojej rehab. nie miał prawa przy ostrym bólu). na razie próbuję dodzwonić się do mojej gin, żeby podjęła decyzję co z ewentualnym stanem zapalnym zrobić.
bera7 rwa kulszowa itp to często pierwsza oznaka ciąży...wiem , miałam, przerabiałam. Świetne rezultaty przynosiły u mnie inne niż klasyczne metody masowania i rozluźniania
nika77, wrrr, to już wolałabym haftować przez 9 miesięcy.

Dodzwoniłam się do gin. Mam prać pyralginę przeciwzapalnie i mogę się smarować wszystkimi naturalnymi maściami (kamfora, eukaliptus itp). Do tego robię ćwiczenia zalecone prze moją rehab i po nich od kilu godzin jest jakby ciut lepiej. Przynajmniej mogłam usiąść na krześle i zjeść obiad. Potem pójść do WC bez łez, ot powoli przesuwając się.
bera7 no cóż, ja w różnym stopniu łaziłam połamana cały czas
a basen?
ja zaczęłam spać od momentu owinięcia si poduszką dla ciężarnych
ja mam rogala motherhood i jest super, bardzo mi pomagał.
nika77, teraz u rodziców niby mogę pójść na basen, tylko w tym stanie nie jestem w stanie sobie gaci założyć inaczej niż na leżąco. A u siebie na wsi mam najbliższy basen jakieś 45-50 km od domu, więc średnio możliwe jest regularne korzystanie.

Nad zakupem rogala myślałam, tylko wydawało mi się, że przyda się jak brzuszek urośnie. W tej chwili nie mam jeszcze problemu ze spaniem. Wręcz śpię sporo na brzuchu.
Oj faktycznie ilu lekarzy tyle opinii. Ja wylądowałam na patologii ciąży z podejrzeniem zapalenia układu moczowego. Dostałam z automatu antybiotyk dożylnie na zabicie bakterii + zrobiono pełne badania (to było w nocy). Następnego dnia lekarz na obchodzie obejrzał wyniki, kazał pić 3l wody, podawać dalej antybiotyk a na moje pytania czy naprawdę chodzenie co 15 minut do toalety to nic zastanawiającego zbywał mnie. Następnego dnia przyszedł inny lekarz, wziął na rozmowę, zbadał, obejrzał wyniki i.... "Pani wyniki nie wskazują na żaden stan zapalny, dokończymy antybiotyk skoro już go podano ale jedynie w ramach zapobiegawczych". Wyjaśnił mi, że białko w badaniach które ze sobą przyniosłam było tylko w osadzie moczu a nie w moczu ogólnym co jest głównym objawem zapalenia a ponadto badania wykonane już przez nich w szpitalu wykazały spadek zarówno bakterii i białka w osadzie w momencie gdy się do nich zgłosiłam. Co oznacza, że lekarz z 1 obchodu albo mnie totalnie olał i nie zauważył, że podejrzenie zapalenia nie sprawdziło się albo stwierdził, że zapobiegawczo lepiej się napakować antybiotykiem... Dopiero ten drugi wyjaśnił mi, że mogłam coś spożyć moczopędnego, lekko przewiać pęcherz itd bo wyniki jasno wskazują "zapalenia nie wykryto". A i najlepsze jak powiedziałam czy naprawdę mam wlewać w siebie 3l wody jeśli wcześniej 1,5l było da mnie osiągnięciem to złapał się za głowę kto mi to powiedział. Że nie mam po co się katować i latać co chwile do łazienki tylko pić według zapotrzebowania. Co lekarz to opinia jednym słowem i czasem trzeba samemu zdecydować, z którą będziemy się zgadzać.
szafirowa, karina, julie, neistety nie dojechałam na poczte, coś mam w aucie nie halo z elektryką, wszystkie kontrolki mi się zaświeciły🙁 strach po nocy z dzieciakiem 10 km na pocztę jechać...
bera7 ja miałam szybko rogala i szybko odżyłam, a spanie na brzuchu choć było możliwe powodowało gorszy ból. Spałam na boko-brzuchu podparta kolanem z rogalem miedzy nogami, to odciążało bardzo
piłka też robiła mi dobrze, taki siedzenie i delikatne bujanie się tył -przód
no i rehabilitant ktory uciskał i naciągal do czego podchodziłam sceptycznie , ale działało
nika77, dzięki za podpowiedź. W takim razie szukam rogala.
Julie, 4:30... dziekuje, postoje :/
No to w sumie tak samo, bo Gabryś obudził się i mnie o 4.30, a wstaliśmy o 4.44 dokładnie. Masakra. Ledwo żyję. Ten dzień trwał dla mnie dwa dni.  😵

sznurka, Spoko spoko, ja i tak w tej chwili nic na koncie nie mam, żeby Ci przelew zrobić, więc luzik. 😉

Wrzucę dzisiejszy zaciesz mojego rannego ptaszka na huśtawce:



(Ulubione butki od cioci sznurki  :kwiatek: )

No i chyba idę zaraz spać, bo co zrobić...  😁
Dziewczyny pisałam Wam wczoraj, że idę porozmawiać z panią z przedszkola o tym, że nie pozwolliła Agatce iść pisiu. i wyparła się, że niby nie słyszała co A. mówi.
i że mam już Agatki nie pytać o tą sprawę, bo po co ją męczyć.... ja wierzę Agatce.
oszukuje mnie pani.
Ja dzisiaj pobudka 5:30 i od 8 rano do 16 zajęcia z trzynastką uroczych 7 i 8 latków, z czego jeden ni w ząb angielskiego i polskiego. Na wszystko mówił 'ok' 😁 I też idę zaraz spać, rano wstaję do swojej szkoły. Rany, jak ja to wytrzymam..? 😵

bera7, ja rogala mam do dzisiaj, uwielbiam go! Młody mi go podbiera, to nasza ukochana poducha 🙂

galop, niezły absurd.. współczuję Agatce 🙁
mam dziś bliżej niezidentyfikowany ból dołu brzucha. nie podoba mi się to. 600 kg do przewalenia 5 miesięcy po cesarce to za dużo?

ale ale... uściski dla moich ukochanych mamuś! ZROBIŁAM PAPĘ! jednak się udało. wyszło ekstra. zrobiłam dużo marchewy i ziemniaków kilka, ugotowałam w wodzie na dość miękko, potem z olejem zmiksowałam blenderem. wyszła aksamitna papka, rodem ze słoiczka! widocznie przy gotowaniu na parze było mniej rozmięknięte, dlatego nie zblendowało się na gładko, a tak nałykało wody, więc szło lepiej 🙂 sporo tego mam 😉 A Nika bardzo bardzo ładnie zjadła! zeżarła pół małego słoiczka mamusinej papy, ładnie pożerając, i nawet więcej bym w nią wcisnęła 😉 a to było z 1,5 godziny po mleku, chciałam dać na spróbowanie, czy zje, a okazało się, że wyszedł z tego całkiem zacny obiadek!

poza tym M. mnie wkurzył, bo wiedział, że mam zaplanowane szycie przez weekend, a okazało się, że jutro musi do Łodzi jechać i zostanę z małą. ostatecznie zabierze ją i teściowa będzie niańczyć, ja mam robotę.

Julie, ale on wielki! zrób zestawienie fotek od narodzin 🙂

bera7,  biednaś 🙁 też po operacji się wkurzałam, że niby medycyna poszła tak daleko a nie są w stanie wymyślić czegoś, żeby ciężarna mogła doznać ulgi w bólu. tak samo przy przeziębieniu. jakiś naturalny syropek z malin, 2 apapy na dobę i wsio. bo antybiotyki do mnie nie przemawiają w ciąży. wolę się przemordować z przeziębieniem niż się faszerować. na szczęście teraz mogę jeść leki wiadrami.
bera7, ja Rogala miałam od 2-3 miesiąca ciąży. Był super 🙂 dziś pomaga mi podczas karmienia. Szukaj na allegro. Polecam jednak nowy. Mój się juz wygniotl trochę.
galop najważniejsze, że zareagowałaś. Nie będzie chciała nieprzyjemności na przyszłość, to przynajmniej do Agatki może inaczej podejdzie.
Dziewczyny lepszy mały rogal, taki jak do karmienia czy lepszy taki 170cm?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się