Isabelle, po dyni to teraz dynia-ziemniak (czyli danie które jako jedyne szamal Jasiek), no i kombinacje- możesz do dyni i ziemniaka dac marchewke i już będzie zupka 3-warzywna (pycha wychodzi!). Ja teraz zrobiłam zupe marchew-ziemniak-cukinia-pietruszka-kurczak (warzywa takie jak pietruszka czy seler 'doprawiaja' fajnie zupki, maja wtedy bardziej zdecydowany smak).
Cierp1enie, Ja obstawiam, że miałaś chwilowo zmieniony smak mleka.
majek, Kurde... aż się chce do Anglii wyjechać. 😉
Pogadałyśmy sobie dziś z matką-polką-szafirową przez telefon pół godzinki o żywieniu dzieci marudnych i mniej marudnych, pośmiałyśmy się... fajnie. 😀 Podziwiam tą panią, że zachowuje jasność umysłu i poczucie humoru mimo przebojów z Jaśkiem i byciu zdaną na samą siebie przez większość czasu. :kwiatek:
Gabryś dziś cudowny synek mój! 😍 Bawienie się z nim jest dla mnie też zabawą. Jest tak pogodnym, kreatywnym i dowcipnym człowiekiem. Nie sposób się z nim nudzić. Co raz częściej mam wrażenie, że to ja uczę się od niego. Tylko Adama nam brak, bo jeszcze kilka dni jest w Mielnie... 🙁 Za to w naszym sąsiedzkim domowym przedszkolu przeboje... Franek i Julka (14 i 15 mies.) leją się i zabierają sobie zabawki. Jeden wielki pisk i płacz. 😁 Tzn. Franek leje (lekko paca) a Juleczka się drze nawet jak tylko ją dotknie. A pośród nich niewzruszony Gabryś. 😀
zen, podziwiam za optymizm, serio serio. Byłam KIEDYŚ optymistką 🤣 ( i - idiotka - także odzywałam się w szkole :rozga🙂 Na szczęście czas do matury szybko leci (matce). Dzieci się odchowały ok - ale to raczej MIMO szkoły, nie DZIĘKI niej. Ale - wszystkiego najlepszego i nie słabnącej przez lata euforii :kwiatek:
Nie mam kiedy Was nadrobić. Młyn w pracy bo święta idą, teraz jeszcze siostra przyjechała i w ogóle czasu nie mam. Ale jest fajnie! 😉
Mała była dziś u dermatologa razem z siostrą i jej córą. Mamy diagnozę, to samo co u córy siostry- egzema dziecięca... mam smarować ją dwa razy dziennie kremem, robić krótkie prysznice zamiast kąpieli, myć tylko delikatnym mydełkiem dziecięcym i nie używać płynu do płukania. Przynajmniej dobrze, że to nie alergia na gluten czy AZS... ma minąć ok. 4-5 lat. Póki co małe zmiany, więc jak teraz zaczniemy smarować to powinno być ok. Teraz musimy jeszcze jakimś cudem zaliczyć endokrynologa 😉
Jakby ktoś był zainteresowany, to chyba jutro u nas w Smyku na Sadybie będzie przecena -20% na wszystkie zabawki 😉
dałam tą kaszkę, co się będę szczypać. dzieć ma po mnie żołądek i śrubki trawi. wyciumkała niewzruszona. ona zeżre wszystko, o ile jest do wyssania a nie do ciamania łyżeczką.
CzarownicaSa, grzyb co? 😉
szafirowa, nie mam zielonego pojęcia jak robić dynię. u nas dyni się nie je 😉 dynia tylko w słoiczku 😉 jutro wjedziemy sobie z deserkiem, a co. dam razem z kaszką z łyżeczki.
może dynię ugotuję sama jednak? tylko łopatologiczny sposób poproszę! jutro zrobię może marchewę i ziemniaka jeszcze i sama zmielę. dzis mam dość 😀 600 kg siana, przyszyta lokomotywa, a teraz zagniotłam ciasto kruche na dwie szarlotki i pieką się banany w cieście kruchym. pfff....
Julie, twardym trzeba być! this is SPARTA!! czy jakos tak to leciało 😁 przy okazji- bardzo proszę o zakup siateczki na owocki :kwiatek: bo oczywiście we wsi Warszawa to ni ma :/
kenna tak od czapy na pocieszenie- moja mama Cie dobrze rozumie, bo ja rzygalam do 2 roku zycia ciagle 😉 Zazwyczaj była np. 1 lyzeczka za dużo... Tylko, ze jej nerwy puszczaly, ktoś mnie 'ratowal' wtedy, a ona gotowala kolejne mleko/zupke. Tyle ze ja w ogole nie chciałam jesc, tylko pilam mnóstwo. Chyba przez to nie zdecydowali się na kolejne dziecko 😉
sznurka, tak po prawdzie, to niemal wszystko jest- coraz więcej dzieci znam, co marchewki nie tolerują 😉 zobaczymy co Jasiek na pietruszkę 🙂
Moje dziecko znowu się 'suszy'- nie jest w stanie inaczej gleboko zasnąć. Kreci się i jeczy przez sen, w końcu wybudza. Pyk! suszarka i jak zaczarowany odplywa. Tylko, ze wieksza czesc nocy upływa nam na suszeniu... liczyłam, ze to przejściowe, a w sumie to jest gorzej i gorzej. Znajoma mnie pocieszyla, ze tak syna wychowala 'na suszarce' i do tej pory jak się chłopak do egzaminow uczy to sobie suszarke wlacza 😉
Isabelle koniecznie machnij sobie zupe-krem z dynii, z imbirem- dla mnie to obled w ciapy! kocham miloscia wielka 😉 a dziecku przy okazji po prostu pogotuj ze 20-30 minut kawałki miąższu dyni z dodatkiem ziemniaczka w wodzie, potem bach blender i ready. Tu nie ma nic skomplikowanego. Zupe dla siebie robisz analogicznie tylko doprawiasz sola, pieprzem i imbirem! dużo swierzego imbiru! Wiec po prostu zrob zupe dyniowa, odlej Nice i dopraw dla Was 😉
edit: nie, Jasiek jeszcze nie siedzi, chyba ze na kolanach 😉 posadzony posiedzi z podparciem plecków, inaczej leci do przodu i sklada na pol 😉 zresztą- po co on ma siadac czy raczkować, jak można zrobić 'buuuuuu' i wtedy ma się transport naraczkowy? 😉
CzarownicaSa sopytam, z racji tego, ze zmiany Jaska wygladaja identycznie - czy cos poza odstawieniem plynu do plukania? czy mowil co wpływa na zaognienie/wyciszenie objawow? I czym kazal smarować?
szafirowa, ale to się kupuje całą taką dynię? i mam co, obrać to jakoś? wydziubać środek? nawet nie wiem jak dynia smakuje, jeśli podobnie do słoiczka Delikatna Dynia Babydream, to dzięki, obrzydliwość.
ja do niedawna myślałam, że dziecko to tylko na parze może jeść 😉 To Kulka ma podobnie, podparta też siedzi, bawi się itp. pytam, bo na próbę dziś właśnie ją podparłam.
to moje dziecko jest dziwne. zawsze jak nastąpi nowa umiejętność to ona ją... zapomina? jak się ostatnio poddzwignęła do takiego rozwartego L to więcej nie powtórzyła i jakby olała siadanie, za to nauczyła się kręcić na wszystkie możliwe sposoby w zamian 😉 pamiętacie tą panikę, że nika jako osesek się przekręcała? później... przestała kompletnie na dość długo. a niedawno znów zaczęła, ale z grubej rury juz.
siateczki masz na allegro (munchin np) zastanawiam się czy nie kupić siatki jak nika będzie większa, bo póki co taki mały mamlarek jej wystarcza nadto.
Szafirowa skóra jest ogólnie podatna na podrażnienia, długie kąpiele mogą podrażniać, bo po nich skóra jest wrażliwsza(i faktycznie po kąpieli zmiany się zawsze zaostrzają). Wszelkie rzeczy wysuszające skórę(klimat, powietrze, kąpiele), nie smarować niczym natłuszczającym, tylko i wyłącznie rzeczy nawilżające(wszelkie oliwki itd. odpadają). Niewiele wiem, bo niestety byłam w pracy, młoda była na wizycie z siostrą i Konradem- jedno i drugie mówi zupełnie co innego 🙄 Siostra dyktuje masę zaleceń, Konrad olewa 😵 Przepisała nam na skórę czerwoną(taką jak na zgięciach nóżek) Tanno Hermal, na szorstkie zmiany Cetaphil MD lub Dexeryl Medi-derm(?). Obie maści stosować 2 razy dziennie.
sakura na tym apapowym plastrze piszą, ze nie wolni, pozostałych znanych mi masciach też. Etykiety końskiej nie czytałam.
isabelle ile to razy smarowalam się eclipse Blue hehe A co do zupek to ja poszłam z grubej rury i nie bawiłam się w pojedyncze ekspozycje dałam marchew, marchew z ziemniakiem, potem zupkę rozszerzona o pora, a teraz o kalafior. No i jabłko. Chociaż może tych smaków za dużo, bo warzyw nie tyka... Mloda spakowalam, dziadku grzeją ze mnie,ze ma 3miesiace ja spakowalam, a nie trzy dni 🙂
bera7 ja tam w mongolskie papiery nie wnikam 🙂 oby pomogło, a nie zaszkodziło.
opolanka, a nie doczytałam, czyżbyś miała wolny od dziecka weekend? 🙂
ja po "wielkiej dupie" z brokułem wolałam pojedynczo sprawdzać. Jakbym znów nagotowała gar warzyw a mała by nie tknęła to bym ją posiekała w kosteczkę.
no to tak... mam se ja włoszczyznę. pietruchę (chyba pietruchę, choc to taka spora pietrucha), marchewkę i pora(bo to por co się dziabie w krążki, nie?). chciałam to jutro wrzucić do gara i pogotować na pomidorową. mogę pogotować, wyjąć wszystko i razem zmiksować dodając trochę oleju i wody z zupki i dać? ten por i pietruchę też?
u nas praktycznie się warzyw nie je, więc strasznie mało o nich wiem. a o zupach to zwłaszcza. oboje zup poza pomidorową nie tolerujemy. Ale ostatnio zrobiłam zupę-krem ze świeżych leśnych grzybów i poszłam za ciosem robiąc pomidorówkę i tak mi zasmakowało, że teraz robię ją często. poza tym innych zup zupełnie, bo zwyczajnie nie lubimy.
Isabelle - wolny / niewolny, jadę do Lublina na egzaminy ze studiów podyplomowych, a mam jeszcze dodatkowo do zaliczenia cztery z poprzedniej sesji egzaminacyjnej z czerwca.
Isabelle, pora nie, za duzo ostrych smakow- jak marchew i piertuszka to najlepiej tylko ziemniak do tego, nie za duzo na raz. Jesli por to nie pietruszka 😉
ps. Jesli warzywa smakoqalyby tak jak te w sloiczkach to chyba nikt z wlasnej woli by ich nie jadl 😉
szafirowa, powiem Ci, że ogolnie słoiczki nie są smaczne. Ale dałam mojemu dziecku wczoraj zupę z Hippa: ziemniak, marchewka, zielony groszek i kalafior - i dobre to było! Ona oczwiście nie chciała, więc chyba wrócę do pojedynczych warzyw...
Czarownica ale egzema to jest chyba "starsza" nazwa na AZS lub jakąś cześć objawów. Na pewno są bliskoznaczne. W jakim proszku pierzesz? Mój Kazio ma taką skórę i mogę prać tylko w Vizirze Sensitiv, inaczej od razu w zgięciach kolan, łokci robią się czerwone podrażnione placki, przy dłuższej ekspozycji potem to wysycha, żółknie i zaczyna się trochę łuszczyć. Trzeba pilnować nawilżania skóry zwłaszcza jesienią i zimą, ja kąpie w emoliencie, jak zaczynają się objawy to dodatkowo smaruje lipikarem, emolium czy innym balsamem do skóry z AZS. Mydła bym wcale nie używała.
Muffinka pierwsze słyszę, to typowy fotelik montowany przodem na pasy 😉
Shaggya chyba Michaś Deborah podobnie malował w podobnym wieku 🙂
Halo ale że jak, spotkało coś dzieciaki za Twoje "wtrącanie się" w szkole? Nie mów że taki babsztyl może w jakiś sposób się mścić czy też "inaczej" traktować dziecko? ble w sumie gdzie ja żyję, pewnie pewnie że może..
Dodofon a jak pod innymi względami sobie Jacek radzi w szkole? Np zachowania, nawiązania kontaktów z kolegami, na zajęciach plastycznych, muzycznych, na WF-e??
Idę we wtorek czytać dzieciakom do przedszkola w ramach akcji "cała Polska czyta dzieciom". Macie jakieś pomysły żeby zabłysnąć? 😀 😀
Co wy z tymi słoiczkami? Moim zdaniem smakują tym z czego są zrobione (Hippa). Np Dynia sama dokładnie tak smakuje (nie smakuje, jest mdło-słodkawo-dziwna), dlatego trzeba ją mega doprawiać żeby uzyskać coś dobrego.
shagyaaa, Jak myślisz, ile osób pamięta ile Twoje dziecko ma miesięcy/lat? Sorry, ale ja nie. Wiem, że mówiłaś wiele razy, ale ja nie pamiętam. Ciężko powiedzieć coś o rysunku nie wiedząc tego.
O której zaczęłyście dzień? 🙂 Gabryś wstał o 4.45 😵
Julka jadła o 3:15 i pospałyśmy do 7:25. Podejrzewam, że gdyby nie to, że pieluchą można by zabić (lub co najmniej kogoś ogłuszyć), bo taka nasiurana, to pewnie jeszcze by spała 🙂
Ja stosowalam i jakos zyje i wszystko ok. Moze gdybym codziennie sie oklejala na ilex godzin to by bylo nie ok... Lekarz pozowlil to stosowalam kilka razy.
Julie, fak szit to se pospałaś;] U nas 5.40 ale ojciec z kołdrą poszedł do niego do pokoju, zabrał go z łożeczka i dosypiali na szlabanku do 7;] więc luz, no moze pomijając Bułkę z którą wyszłam przed 6 a potem chciała obgryzać mi włosy i spac na mojej poduszce
zaraz przyjezdza do mnie mama i mamy lepić z masy solnej! shagyaaa, wow!!! gwash, weź jakąś wielką księgę siusiaków czy ksiażkę o kupie;] Będzie wesoło;]
sakura, jakbys przeziębienie leczyla aspiryna, to tez bys 'jakos zyla', wyjątkowo durne tluaczenie. Z substancji czynnych działających przeciwbólowo wolno w ciąży brac WYLACZNIE czysty paracetaol w niewielkich ilościach, większość plastrow i asci przeciwzapalnych nie wolno uzywac, bo zawierają związki, które nie powinny dostawac się do organizu ciężarnej. Proste?
A my wkraczamy w etap buntu 2-latka, albo w nie wiadomo co 🙄 Krzyś chce WSZYSTKO robić sam, sam sprząta (czy Wasze maluchy w podobnym wieku też tak pilnują porządku? :???🙂, sam się ubiera, sam chce się kąpać(taaa...). Ciągle też przegląda się w lustrze (przebiera przy okazji co chwila). Pozuje przy lustrze... każdy profil swój ogląda, ze smoczkiem/bez smoczka, z kapturem na głowie/bez kaptura itp.
Wasze maluchy też tak mają? czy to tylko kwestia dużego lustra w szafie i faktu, że dojrzał tam siebie... sama już nie wiem 🤔
Często też obserwuje własny cień 🙄 Jak zaczęłam w necie czytać, to wyszło, że to objawy autyzmu 😵 Tyle, że Krzysio jest zupełnie kontaktowym, wesołym dzieckiem, rozumiejącym bardzo dużo i zaczynającym mówić. Różni się jednak od bliźniaczek i nie wiem czy to dobrze, czy źle... bo one ani na siebie uwagi w lustrze nie zwracają, ani szafek nie otwierają, o istnieniu własnego cienia nie wiedzą... nie kręcą krzesłem obrotowym, nie świecą latarką po ścianach, nie sprzątają po sobie klocków/innych zabawek, nie odnoszą naczyń do zlewu, nie pakują prania do pralki (tzn wszystkiego co tylko pod rękę z ubrań podejdzie). Nie zamiatają podłogi, nie spuszczają wody w wc(o zgrozo! to najlepsza zabawa).
Mam się martwić? bo już przyszło mi na myśl, aby skonsultować Krzysia z psychologiem... ale nie chce wyjść na wariatkę 🙄