Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Cisawa: ale słodkie zdjęcia. Dla mnie bomba.

Ana: masz podobne podejście do mojego TZ. Właśnie pokazałam mu zdjęcia Anasi, a on od razu się pyta, czy nie boją się tak? Ja mu na to, że Julce przy Siwym też bym podobne zdjęcie zrobiła 😀 A co do okien to wymienili 3, ale skrzydła, nie okna. U Julki w pokoju. I to same środki, ramy zostały i takie lufciki na górze też zostały. Nawet klamki przekręcili ze starych. Heh. Ale nie ma co wybrzydzać, dobrze, że w ogóle wymieniają. Aha, i nie pomalowane. Na biało raz pacnięte, ale widać, że nie są dobrze pomalowane. Już chyba nie będą malować. Jutro sypialnia. Trochę się boję, bo Julka od 2 miesięcy inaczej nie je jak na leżąco w naszym łóżku. Jutro eksmisja na fotel, ciekawe jak to będzie.
ana, dzięki.  😀 Jakoś się nie boję, może to kwesti aznajomości i zaufania, może trzoche tez nieświadomości. Znam go na tyle, że wiem, że nawet jak się spłoszy, to nie wpadnie na Ciebie, tylko gzideś pryśnie w bok. No i podstawa tego konia to cwaniactwo - jak przystało na gałgana. Jak jest przy nim albo na nim ktoś dorosły, albo taki, co wie co z czym przy koniach, to on potrafi różne umery odstawiać. Ale w momencie, kiedy posadzisz na nim psa albo dziecko, to albo od razu zasypia, albo nogi mu się rozjeżdzają i truchleje.

to jest zdjęcie sprzed dwóch lat prawie. Bardzo chudy wtedy był, ale nie o tym tutaj bedizemy rozprawiać. Dzieci go oblepiły, a on zasnał w tym momencie. Już wtedy byłam w ciąży. Mnie tez numerów już nie odstawiał. 🙂



edit: zapomnialam opowiedzieć dzisiejszą historię grozy. Babcie ponoć sa od rozpieszczania i pozwalania wnukom na wszystko.
Wchodzę do pokoju, a Gibon siedzi na parapecie, moja mama ręką niby ogranicza, żeby w razie czego nie spadła. Nie bierze zas gupia kobita pod uwage faktu, ż eokno jest otwarte, a w nim zamontowana jest tylko na rzepy moskitiera. "no przeciez nic się nie stanie, daj już spokój". Niemalże rozpętała się awantura, bo na moje "postaw ją na podłodze" usłyszałam zniecierpliwione "zaraz". Ponowiłam prośbę, która już tym razem brzmiała jak polecenie, no i już czułam awanture w powietrzu. W końcu obrażona na cały świat postawiła mala na podłodze. Nie przyjęła również do wiadomości, że dizeci w ten sposób sa zachecane do plądrowania okolic okiennych, a potem uczą się przystawiac rózne przedmioty tylko po to, zeby wspiąć się na okno. A tam już nietrudno o tragedię.
No ale prawdziwe emocje czekały na mnie za pięć minut. Moja mam dała jej do zabawy pudełeczko na biżuterię, w którym była jakąś śrubka i koralik o śrenicy ponad 1cm. I oczywiscie zaczęła gdizes dzwonić. Ja rozumiem, ż ema wazne telefony, interesy do załatwiania, itp, ale dizecko jest NAJważniejsze. Ja się odrwacam, żeby pomachac jej "papa" zanim zejdę i przepakuję samochody,a ona ma buzie w kształcie zduszonego "u" i ksztusi się i dławi. No KU...WA MAĆ!!! Myślałam, że wyjde w siebie. Całe szczescie dopadłam jej i jakoś klepnęłam lekko i to chyba pomogło jednak zwrócić koralik. Wydarłam się z taką zlością, że miałam ochote zamiast tego udusić moja mamę gołymi rękami. A ona oczywiscie obrażona, ze przeciez nic się nie stało. Wystawiłam ją na drzwi, zeby to ona przyniosła cześc rzeczy z samochodu i po prostu zeszła mi z oczu na pare minut, bo wściekłośc moja zenitu sięgała albo i lepiej.

I dlatego właśnie moaj córka nei zostaje z babcią, tylko z nią spedza max dwie godizny i to raczej pod moją superwizją. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach mi się nie dziwi....  😵

biała, skęd sie bierze tkaei bezzębne buzie do wstawiania zębów?
Moze znacie jakies sklepy internetowe gdzie mozna kupic ubranka dla dzieci z motywami końskimi (naszywki, rysunki). Ostatnim razem na Torwarze chyba sklep Capriola sprzedawał duzo fajnych dzieciecych ciuchów z konikami.
fajnie Cisawa, że znów wsiadasz  😎- pamiętam jak to było w zeszłym roku, najbardziej mnie bolało .....to, że nie działały moje mięśnie i latałam po siodle  😀iabeł: 
ale ja tez bym żaby tak nie postawiła obok konia  😉
Dzień dobry.

Cisawa: najgorsza jest taka nieświadomość, a raczej ignorancja. Bo wtedy człowiek jest przekonany, że dobrze robi i jeszcze więcej szkód może narobić niż działając świadomie. A buźki znajdziesz na www.pierwszezabki.pl
Ja też bym nie postawiła Kaziora obok konia.
Koń spłoszony raczej nie patrzy gdzie odskakuje dorosłego potrafi pociągnąć albo zepchać cofając się w panice albo dając susa w bok. A co dopiero takiego berbecia.
Kazio jak jest ze mną w stajni i czyszczę kobyłki, to musowo siedzi w wózku i to za barierką - tam gdzie najmniejsza możliwość wejścia w drogę koniu. Konie dotyka będą u mnie na rękach albo z grzbietu. Jakoś mam opory od razu widzę różne straszne rzeczy..  🙄

Ale Anaśka urosła chyba i tak wypoważniała, robi się kolejny dojrzały chodziak 😉.

A co do okien to u nas są zawsze tylko uchylone górą - nie ma mowy o otwieraniu, już nieraz młodego z parapetu ściągałam  😵 . Natomiast balkon mamy bezpieczny bo z wysoką betonową barierką to tam może łazić.

Alona ja nie znam i chyba dobrze, bo bym tam duuużo kasy zostawiała 😉


Kazio wczoraj przy przebieraniu pieluchy uciekł do łazienki, siadł na nocnik i zrobił trochę siusiu. Naprawdę chyba muszę się zmobilizować i próbować go odpieluchować. Tylko muszę wytłumaczyć babciom.. Od września idzie do żłobka, a tam chyba dzieci wysadzają na nocnik, tylko nie wiem czy hurtowo czy mają same wołać.?
Nesca jak to jest?

Nieładnie, nieładnie 😉 Mamy wątek ogłoszeniowy 😉

Edit. Przepraszam, już się poprawiam, ogłoszenie o bucikach jest w wątku ogłoszeniowym. :P

gwash - ty przewijasz na stojaka ?
raczej nie, chyba że te pieluchomajtki , ale ty wiesz jak on szybko z łóżka potrafi uciec? :P Wystarczy się odwrócić, a zwłaszcza specjalizuje się w uciekaniu Ojcu, bo jak ja mu powiem że ma leżeć to leży 😉
uff u mnie ponownie gorący okres- za tydzień w sobotę wyjeżdżamy na wakacje, więc powoli piorę,prasuję,pakuję, gotuję i wrzucam w słoiki, żeby zabrać ze sobą bo moi panowie nie "idą" na jedzenie restauracyjno- niedomowe 😀
Zasłoikowałam już gołąbki, gulasz, bigos,leczo, klopsy, roladki wieprzowe, kapustkę zasmażaną, a to jeszcze nie koniec ..... chłop się ze mnie śmieje,że oszalałam- ale ja dziękuję- oni moczą dupki w basenie a ja stoję przy garach. A ta to rach-ciach ziemniaki w parowar, słoiczek "klik" i otwarty, sałatka i obiadek gotowy.
Do tego od niedzieli mój G. wczoraj dopiero ściągnął do domu, a we wtorek znowu wyjeżdża nad morze- więc zostaje sama z chłopakami i pakowaniem.

Do tego u moich rodziców w domu stwierdzono wirusowe zapalenie ślinianek:rodzice, plus dwóch moich braci wyglądają jak pakerzy- zero szyi- tak są popuchnięci. Teraz to ja truchleje o chłopaków bo mieli z nimi kontakt...

Gwash z tym nocnikowaniem w 2 grupie u Fifka wyglądało to tak, że po śniadaniu, obiedzie i po spaniu dzieci zbiorowo siadają na nocniczki. W sumie to takie oswajanie z nocnikiem, jak się uda to ok, ale bardziej chodzi o sam fakt grzecznego siedzenia.2 grupa to dzieciaczki, które zaczynają chodzić do 2 może 2,5 roku.
Ja na początku nie wymagałam od Fifa słownego sygnalizowania siku- po prostu nocnik leżał w widocznym miejscu w domu i gdy czuł, że musi to siadał i sikał. Wtedy po domu biegał bez majtek, bo tylko wszystko komplikowało ich expresowe  ściąganie . Potem doszło zakładanie majtek, a na końcu doszło sygnalizowanie "siiii", "kupa".

Cisawa Anaśka cud-miód-malina.

edit: wrzuciłam na photobucket zdjęcia nowego pomysłu Filipa na oglądanie tv(dlatego na photobucket bo golusieńkie).
nesca- raaany, podziwiam cie!!! 👍 zycze udanego odpoczynku! my sobie dogadzamy jadajac w roznych miejscach i nie wyobrazam sobie inaczej- tym bardziej ogromny szacuneczek!!

ja dzisiaj madrze poszlam na plaze i sobie mysle 'eee, takie chmurki, eee, taki wietrzyk, idziemy tylko na godzinke, wiec wysmaruje tycjana a siebie niespecjalnie' i jak pomyslalam tak zrobilam. wialo niemilosiernie, wiec prawie caly czas spedzilam omotana w pareo- i co? wlasnie biadole z powodu zjaranych plecow i nog.

niespecjalnie dlugo zabawie w domu, troche podgonie robote, rozdam nastepna- i tym razem mama zaprosila mnie na wypad SPA. juz sie nie moge doczekac i z tej niecierpliwosci juz bym sie spakowala i zmienila hotel 😁 fakt, ze damy rade tylko na tydzien (i finansowo i czasowo), ale juz sie nie moge naprawde doczekac! zupelnie jak dziecko przed urodzinami 😁

ide obudzic tycjana, bo juz trzecia godzine spi- a potem wariuje do 22. wczoraj byl na dyskotece 😂 bardzo mi sie zlobuzowal synek- wlazi na drzewa, dyskutuje zawziecie, lata za starszymi chlopakami, z ktorymi gra w pilke. wesolo mamy 😜
Zen bo ja z tych mamusiek- maniaczek jestem  😁 Na chłopa czekam do późnej nocy, by podać świeżo ugotowany obiadek, ale ja tak już mam i nic na to poradze. My jedziemy już kolejny raz do Kurozwęk(wieś pod Staszowem)- restauracja jest w pałacu w Kurozwękach-m.in. z miejscowym przysmakiem-mięsem z bizona- ale tym moim męskim rozpieszczonym  podniebieniom trudno dogodzić.  😁 😁

Już się cieszę na ten wyjazd, bo Filip ma fazę na "tata" i tata ma ubrać, podać rękę, wysikać, przynieść, podać, bawić się z synem....... poezja na moje skołatane nerwy  😁 😁
teren ogrodzony- więc (chyba) nie ucieknie, no chyba, że podkop jakiś zrobi, schody specjalnie dla niego gospodarze zastawili bramkami zabezpieczającymi, okna mamy w dachu- bo specjalnie wybierałam poddasze ze względu na Filipa i jego łazikowanie, syn z nastawieniem  "nie mama, ....tata "..... poezja normalnie

Zen wyobrażam sobie Tycjana na dyskotece 😀 😀


My jedziemy już kolejny raz do Kurozwęk(wieś pod Staszowem)- restauracja jest w pałacu w Kurozwękach

Mogłabyś przy okazji porozglądać się co słychać u koni?  😡 Powinno być trochę arabów. Ciekawa jestem jak się obecnie przedstawiają sprawy hodowlane i ogólnie opieka nad końmi.
Niezależnie od mojej prośby - udanego wypoczynku 🙂
Wybaczcie ale nie mogłam się powstrzymać - ta mała powaliła mnie na kolana 😀 http://www.joemonster.org/filmy/17495/Co_zrobie_gdy_przyjdzie_potwor
Abre hm... Znam dzieci, ktore potem do rodzicow w ten sposob- Kick my ass...

U mnie to nie przechodzi, ale ja jakas rypnieta moze jestem dla mnie w ogole niesmieszne...
kamkaz, dziewczynka sprawia wrażenie rezolutnej i wygląda na to, że szybko się uczy. Do tego widać, że myśli "dlaczego?" a nie stawia na swoim "bo tak". Nie obrażę się za taką 😀
hmm jakos mi sie wydaje, ze mowi tak tylko dlatego, ze mama ma z tego ubaw, ale z drugiej strony masz racje- wie czego chce  👀
Cisawa Nie mogę oderwać oczu od Anasi,  🤔 😍 🤔 😍 🤔 😍 🤔 😍 🤔 😍 🤔 😍 ale Martyny nie  postawiłabym koło konia tak blisko, nawet najbardziej zaufanego, podziwiam cię  👍
Współczuję bólu mięśni  🤣  Ja idę we wtorek do gina ..........i tak bardzo chcę usłyszeć że mogę wsiadać  🙇  🏇  🙇

Jak tak czytam, że co i rusz ktoś jedzie na wakacje to mi trochę  smutno. Martynka za mała żeby z nią gdzieś jechać, prace wykończenia domu daleko w ciemnej d...e, a to przecierz sprawa priorytetowa, ale w następne sobie odbiję  :pijacy:   

nesca      z takim zapasem szamki  kochana to wypoczynek masz murowany  👍

Cisawa a co do babć ........ poprosiłam moją mamę żeby położyła Martynkę w łóżeczku na boczku bo zasnęła jej na ręku , no i położyła .... za 10 min idę do niej,patrzę a ona jakoś tak sztywno leży więc ją poprawiłam, patrzę a ona ma siną rączk bo babcia tak ją zgrabnie położyła że dziecko ciężarem ciała leżało na swojej rączce  😵 i tak sobie pomyślałam .....  moja mama ma się nią zajmować cały listopad jak ja, po macierzyńskim wrócę do roboty  ( ❓ )       
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6811144,Szpitale_nie_chcialy_ciezarnej_po_wypadku.html

pomijam decyzje przedstawicieli szanownej sluzby zdrowia
w wieksze zdumienie wprowadzil mnie fakt, ze sa dziewczyny, ktore rzeczywiscie decyduja sie na jazde bez pasow i ze wciaz mozna spotkac ginekologow powielajacych idiotyczny mit "ciezarna moze bez pasow"

zapewne zle zalozone pasy rzeczywiscie moglyby zrobic krzywde dziecku w brzuchu, ale pasy zalozone poprawnie moglyby zapobiec a. wstrzasowi mozgu/uszkodzeniu kregoslupa tej pani, b. odklejeniu lozyska.
a to moze byc przeciez byc prosta droga na cmentarz/wozek 🙁

dziewczyny zapinajmy pasy! tu pokazane dla watpiacych:
http://www.interweniuj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=165&Itemid=1
dempsey, Ty nasza dobra duszo. Zawsze na straży bezpieczeństwa, zawsze z pomoca, zawsze przejeta.  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Zgadzam się w pełni z zapinaniem pasów jako obowiązkiem, bez względu na stan czy to ciężarny czy nie.
ja jeździłam w pasach i uważam, ż eto w niczym nie przeszkadza. Ci, którzy twierdzą inaczej, szukają wymówki i zachowują się niedorośle.
nesca, milo Cie znowu czytać chłopaki wyglądają rewelacyjnie!!
cisawa, zdjęcia z koniem przecudne


muszę się Wam pochwalić
dzis rano mój 17 miesięczny Michaś przyszedl do mnie do łóżka, przytulił się i powiedział "ko-cham Cie"
nadal jestem w szoku

o ile śpiewanie "szalobule oby dwa" i "aaaa ćpiiij ko-cha-nie" już mnie nie dziwi tak dziś rano padłam po prostu  😍 😍 😍 😅
nesca: o kurcze, skąd Ty na to wszystko bierzesz czas i siły? Twoi chłopacy powinni Cię na rękach nosić za Twoje zasługi. Miłego urlopu.

Dempsey: całą ciążę jeździłam w pasach, zresztą w UK brzuchatki nie są zwolnione z tego obowiązku. Ale zaskoczyło mnie podejście mojej mamy, gdy widziałam mnie z brzuchem wsiadającą do samochodu spytała czy wiem, że nie muszę zapinać pasów. Wytłumaczyłam jej, że chyba gorsze jest rozbicie czaszki o deskę rozdzielczą.

Deborah: aż mi się łezka w oku zakręciła. Michaś jest niesamowity 😀
Biała - Michaś, nie Kazio 😎 🤣

Deb - można zwariować ze szczęścia, słysząc takie wyznanie prawda? 😍 😍

Przyszedł mei tai - jest CUDNY!!! 😅 Jak się ogarnę to wstawię foty 🏇 😅

Dempsey - masz rację, że to pokutuje u nas, ale jest całkowicie bezzasadne, takie jeżdżenie bez pasów. Nie wiem, może to z czasów, kiedy przejeżdżał jeden samochód raz na godzinę. Dziś to niedopuszczalne! A druga sprawa - to te szoppki z przyjęciem cieżarnej. Skandal i brak słów!
Ale co tu mówić, skoro na karetkę dla duszącego się Igora czekałam 20 minut 😤
dokładnie... teraz ciągle przychodzi całuje i mówi ko-cham Cie  bo widzi jaką mi to radochę sprawia
Przepraszam  😡 😡 Już poprawione. Na usprawiedliwienie dodam, że często mi się zdarza na Julkę Ahimsa (tak ma na imię sunia) powiedzieć  🙄

Ana: dawaj foty koniecznie.
No cudowne!! 😍
Igor teraz jest na etapie naj....
podbiega do mnie i krzyczy: Jesteś najwspanialszą mamą jaką znam 😍
a następnym razem mówi: Jestem najukochańszym Igorkiem na świecie 😜 A Adaś jest jego "Najulubieńszym bratem" Podchodzi do młodego i mówi: "Adasiu, ja Cię baaaardzo kocham. I ty mnie też kochasz, tylko nie umiesz jeszcze powiedzieć" 😍 Jestem pozamiatana! 😍

No i mei tai:

jedna strona:


druga strona:


i z "zawartością" 😅


jestem zakochana w tym nosidle - już nie mogę się doczekać, kiedy Adaś usiądzie 😅 Póki co Igor jeździ w "plecaczku" na moich plecach 😀
aaaaaach ana slicznie Wam w MT  😜 😜 😜  fantastycznie!
mysle ze wsiakniesz  😎
ciekawe jak Igor zareaguje
a jaki ognisty wzór 🙂 a czy znak cos oznacza czy to tylko ozdoba?
(pewnie wiesz, ze pierwotnie wzory na MeiTaiach byly b. wazne, oznaczały pozycje spoleczna dziecka, inne dla chlopca inne dla dziewczynki itp.)
jako ciekawostke przypomne ze z miekkich nosidel sa jeszcze podaegi, zreszta dosyc podobne:
http://www.podaegi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=72&Itemid=31

u nas tez taka milosc rodzenstwa  😍. az sie dziwie czasem. wczoraj Pola wrocila od babci o 22, pierwsze co to do sypialni: gdzie Julek? rano budzi mnie radosna informacja: Ocka otwarte Juleczek!  😀 ogolnie fascynacja nie mija

cisawa, jak zaczne brzmiec zrzedzaco, to daj znac 😉 ale jakos tak mnie to uderzylo, zwlaszcza w kontekscie postanowienia Trybunalu Konstytucyjnego z ostatnich dni. wlasnie w sprawie pasow (bez zmian, utrzymano obowiazek, ale z wylaczeniem ciezarnych..)
a ja sama choc zawsze zapinam, to dopiero w II ciazy dowiedzialam sie jak wiele stluczek z udzialem ciezarnych konczy sie odklejeniem lozyska i strata dziecka 🙁

zreszta w kwestii fotelika spotykam sie z podobnym beztroskim podejsciem dosc czesto. "nie moge z wami jechac bo nie macie fotelika" odp.: "oj przeciez to tylko pare km, potrzymasz ja na tylnym siedzeniu, my tak ze swoja mala czesto jezdzimy"  😵
podejscie jak napisala ana - z czasow gdy aut  bylo 5 w miasteczku


nesca -  ab-so-lut-nie  nie moge pozwolic aby moj maz zobaczyl Twoj wpis o wekach na wyjazd!!!! tym bardziej o czekaniu z obiadem (jakim obiadem? jest jakis obiad  👀 😁 :icon_redface🙂
👍

aha mamy karmiace - polecam dopasowanie sobie dobrego stanika do karmienia. ja spedzalam cala dobe w dwoch na zmiane, oba do kitu bo takie ok.80B/C, niby elastyczne ale g. warte. no i  strzelilam na Allegro karmnik 70DD i jest suuuper. zupelnie co innego. poczulam sie bardziej kobieco 😉 i pilnuje zeby sie nie garbic.
uff jak uswiadomilam sobie jaki skok rozmiarowy wykonal moj biust przez to karmienie to sie przerazilam - teraz tylko super dopasowane staniki.
aha koszt udalo sie zamknac w 30 zl.. zaraz zamawiam nastepny taki
Ana: nosidło boskie. A co znaczy ten znak? To chyba jakaś litera, co? I kto Ci szył, ta Alcia z pierwszego linka, który podawałaś?

Dempsey: taka jest ignorancja ludzka, a potem jak się zdarzy tragedia to wszyscy płaczą. Heh.
nesca -   ab-so-lut-nie  nie moge pozwolic aby moj maz zobaczyl Twoj wpis o wekach na wyjazd!!!! tym bardziej o czekaniu z obiadem (jakim obiadem? jest jakis obiad  👀 😁 :icon_redface🙂
👍


Haha, Dempsey - u nas identycznie 😁 Jak uda się zrobić obiad to super, a jak nie, to po powrocie Jarka z pracy od drzwi informujemy: Dziś wpadliśmy na genialny pomysł, żeby zamówić pizze 🤣
A na wakacje jedziemy koniecznie do ośrodka ze stołówką - żebym mogła odpocząć od mojego "gotowania" 😂

Biała, Dempsey - litera to chiński znak Miłości, a dosłownie określa rodzące się uczucie. Może infantylny, ale taka interpretacja pasuje mi do dzidziusia - bo czymże jest macierzyństwo, jak nie rodzącym się uczuciem, ciągle każdego dnia, więcej i więcej 😍 Zamawiałam u Alci - złota kobieta, zrobiła naprawdę szybko mimo długiej kolejki oczekujących.

Ale teraz pokazałam nosidło koleżance, która już ma duże dzieciaki i nie słyszała o tych cudach, a jest krawcową i niewykluczone, że zacznie szyć. Więc już się śmieję, że zamówię kolejne, w innych kolorach - wiecie, będę zmieniać jak apaszki 🤔wirek: 😁
Ana: już do niej maila napisałam, będę szyć 😀 Aha, i gratulacje Adasiowi z okazji 4 miesiąca  :kwiatek: :kwiatek: Ale ten czas leci.
Biała - SUPER! 😅To teraz czekamy na Wasze zdjęcia - Julcia będzie zachwycona 😍

I dziękuję w imieniu Adaśka :kwiatek:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się