Jak się nie mylę to w lidlu teraz był inhalatory po 99zł
u nas w Lidlu były wczoraj jeszcze i te bluzy również. Jakby ktos reflektowal, piszcie na PW, to moge sie jutro wybrać.
A ja się zastanawiam czy na Julkę kupować kurtkę? Mam w sumie trzy kombinezony, jeden taki na jesień materiałowy z kapturem grubszy od bluzy no i dwa zimowe. Julka nie lubi, jak jej za ciepło, wiec sama nie wiem... Mam mega problem z ubieraniem naleśnika.
opolanka, moim zdaniem bez sensu kurtka, bo będzie się podsuwać do góry. Tylko i wyłącznie kombinezon. Kurtka przydaje się jak dziecko już siedzi, jest przykładowo w spacerówce, nóżki i pupkę ma w śpiworku, a na górę kurtka wtedy.
Gratulacje ash 😅 usg o które pytasz u mnie było dopochwowe i z widzem w postaci mojego M. Jamaika - ani się obejrzysz a Basia będzie w domu 🙂zgadzam się z Kami - emoilium, oilatum itp. świetnie nawilżają (mówię to z własnego AZS-owego doświadczenia) marion - ja też co miesiąc a teraz co dwa tygodnie i prawie zawsze z usg
Mój lekarz powiedział, że tego usg nie robi się dopochwowo. Jak się pytałam to powiedział też, że w tych późniejszych tyg już nie robi się dopochwowo usg chyba że np. trzeba sprawdzić szyjkę macicy czy się nie skraca.
Ja jakby miało być dopochwowo to nie chciałam iść, z resztą nie jest to konieczne jeżeli lekarz sam wykona badanie genetyczne płodu (z pomiarami kości udowej, nosowej, karku... ). Ja chciałam iść jeżeli byłoby przez brzuch. I w sumie moim zdaniem należy pójść jak jest możliwość. Pod 'opieką szpitala' byłam od 12 do 20 tyg (bo robią 2 badania: pierwsze to pobieranie krwi na prawdopodob. zesp. downa i Edwardsa oraz na HCV, jest też wywiad z genetykiem; drugie badanie usg połówkowe i jeżeli jest potrzeba bo wynik np. niepokojący to jest jeszcze wizyta u lekarza). Jak czegoś szpital nie dojrzy na tym badaniu to nakazywali przyjście jeszcze raz i powtórkę usg.
dopiszę tylko, że u nas w bydg żadna z pań nie wchodziła z mężem/partnerem. Nie wiem nawet czy wolno.
Julie ale Wy z tego co kojarzę to macie od siebie "odpoczynki" (w sensie, że nie jesteście cały czas razem), a to dużo daje, bo się zatęskni, przemyśli, zaczyna się człowiek starać... Nie, nie mamy. Tego lata byliśmy trochę razem, trochę osobno (czasem około tygodnia rozłąki). Poza tym od ponad 4 lat cały czas razem.
junona, czemu nie chciałaś iść jeśli miało być dopochwowo? ja jak na razie mam robione i takie i takie, a chodzę aktualnie co około 2-3 tygodnie, ale u mnie są częstsze wizyty przez za nisko osadzone łożysko
Ja z Monią miałam to usg robione i tak i tak, bo była jakoś tak poskładana że nie mógł jej dobrze uchwycić do badania 😁
Junona dziwne rzeczy piszesz - moje obie ciąże prowadzi doświadczony lekarz i jakoś nie widział przeciwwskazań do zrobienia dopochwowo... Wszystko zależy od ułożenia dziecka - czasem nawet w 14-15tym tygodniu dziecko lepiej widać tak niż przez brzuch. No i ja sobie nie wyobrażam żeby mojego W. nie było przy badaniach. Jest na każdej wizycie i cieszy się jak głupi 🤣
Czarownica pewnie że to sporo zależy od mojego samopoczucia/zmęczenia/niewyspania...ale nie tylko. Ja ostatnio podobnie jak kiedyś akzzi widzę obecnie same wady w mężu. Wiem, że powinnam się wyluzować i spojrzeć na to inaczej. Póki co nie umiem. On nie jest zły, umie się super dziećmi zająć (szczególnie Filipem). Mamy gorszy czas, pewnie minie za jakiś czas. Dziś od rana byłam na niego tak wściekła że byłam w stanie go spakować i wystawić za drzwi. Potem mi nagle przeszło. Jest już lepiej. Za parę dni znów będzie gorzej pewnie 😉 Ja się nie spinam tylko czkam aż się unormuje, bo tak będzie, jak zawsze 😉
Filip mi dziś znów gorączkował, innych objawów brak. Oszaleć można. Oby mógł pójść w poniedziałek do przedszkola. Choć powiem, ze to jeżdżenie dwa razy dziennie z Adasiem do przedszkola autem spowodowało że reaguje alergicznie na fotelik. Drze mi się jak opętany. A już super jeździł.
Moja Nadia chyba przeżywa (kolejny już) okres wzrostu. Tym razem, zamiast wilczego głodu to od dwóch dni domaga się snu (a ona normalnie z tych mało sypiających). Wczoraj ryczała opiekunce tak, że nie mogłam poprowadzić zajęć bo biedna (opienkunka) nie spodziwała się, że tuż po drzemce i karmieniu Nadia chciała znowu ... spać. W nocy przespała ciurkiem 9!!!! godzin (nasz dotychczasowy rekord to 5). Dzisiaj byliśmy u konia. Przespała cały spacer tam (1,5 godziny) i spowrotem (1,5 godziny)... a w stajni się trochę tylko porozglądała i pouśmiechała. Resztę czasu marudziła bo ewidentnie chciała spać. Było nam dziwnie, bo ostatnio bywała baaardzo szczęśliwa, gadatliwa i skłonna do zabaw. Wieczorkiem pogadała z nami z godzinkę i ... poszła na noc już spać. Czuję się nieswojo. Nie wiem co to będzie, bo ona nosi rozmiar 68 a ma zaledwie 2,5 miesiąca. Ma ktoś z was jeszcze takiego wielkoluda? No i mocno nie podoba jej się ubieranie w zimowe ubranka bo ona jest "letnim" dzieckiem i takie ciuszki krępujące nowo odkryte rączki są po prostu złe 😉.
Muffinka będzie lepiej dopiero kiedy całkowicie odpuści Ci złość. A to nastąpi jak mąż się "otrząśnie" i zacznie Ci pomagać/ starać się. Pewnie i jego coś gnębi i dlatego tak się zachowuje.
Falabana po kim ona taka wielka rośnie...😉
Julie mnie chodziło o te wakacje, wcześniej to nie kojarzyłam Was.
edit. Ode mnie mąż też niczego nie wymaga i też dużo pomaga, ale nie oznacza to, że mnie nieraz nie doprowadza do szału. I to, że nie wymaga ode mnie niczego, nie oznacza, że nie chciałby się ze mną kochać najchętniej kilka razy dziennie, na co ja zwyczajnie nie mam...czasu 🙄
akzzi - no właśnie... po kim? To chyba przez te bieganie w ciąży 😉. Ani ja ani mąż nie jesteśmy wysocy (ja 167cm, mąż 175) ani specjalnie grubi. Tyle, że ja faktycznie chyba szybko rosłam i po prostu w gimnazjum nagle przestałam. Kiedyś to nawet i w koszykówkę i siatkówkę dobrze grałam a potem musiałam przejść na sporty indywidualne 😂.
Julie mnie chodziło o te wakacje, wcześniej to nie kojarzyłam Was. edit. Ode mnie mąż też niczego nie wymaga i też dużo pomaga, ale nie oznacza to, że mnie nieraz nie doprowadza do szału No rozumiem. Ja pod pojęciem "niczego nie wymaga" miałam na myśli bardziej, że nie ma o nic pretensji, nie kłócimy się nigdy o nic. A ostatnio bardzo go cenię za to, że jest taką oazą spokoju. Ja czasem jak próbuję zrobić milion rzeczy na raz i np. coś mi wypadnie z rąk to rzucam mięsem... 😁 A on jest opanowany, co by się nie działo, zwłaszcza przy Gabrysiu. Ja w ogóle mam takie odczucie, że uczymy się wiele od Gabrysia. Zwłaszcza radości i cierpliwości. 😀
Nie wiem co to będzie, bo ona nosi rozmiar 68 a ma zaledwie 2,5 miesiąca. Ma ktoś z was jeszcze takiego wielkoluda?
No faktycznie duża jest. 😀 Taka bardziej jak półroczniak. Ile waży i mierzy? Ponadprzeciętny Gabryś 2 miesiące temu nosił 68, czyli mając 6 miesięcy. Teraz ma 8 miesięcy, waży równe 10 kg, mierzy jakieś 75 cm i nosi ubranka 74-80, albo oznaczone jako na 9-12 miesięcy.
zen, nooo, choć jedna mnie nie namawia 😉 Ej, to tak jak moja mama. Ostatnio mi klarowała, że przecież nie muszę rezygnować z pracy, wystarczy TYLKO tak wycelować, żeby dziecko się urodziło w czerwcu, ja je trochę poniańczę i w październiku wrócę do szkoły na popołudnia, a facet zajmie się potomkiem. Tak, mamo, jasne, bo ja sobie mogę "wycelować" i dowolnie zaplanować 😀
Julie - nie wiem ile waży ... 2 tyg temu ważyła 6,5. Długość muszę zmierzyć bo w przychodni nie mierzą ale jest dłuuuuga, bo ciuszki to nie tyle na "grubość" nie pasują co właśnie na długość. Jak w mniejsze body jeszcze się mieści, tak z pajacykami i śpiochami jest problem. Ale ona już w moim brzuchu zawsze z pomiarów największy miała kości udowej. Ponadto to, jak jest w fazie aktywności to jest bardzo patrząca i gadająca. I nie mogę nikogo przekonać, że moje dziecko ma tylko 2,5 miesiąca. I mamy przechlapane, po ciuszki miałyśmy do tej pory od koleżanki która ma o 0,5 roku starszą córeczkę. Moja już wzrostowo ją dogoniła tylko główkę ma o połowę mniejszą. Jak myślę, że ona teraz śpi i rośnie to mnie przeraża. 😡
maleństwo- ja tak właśnie "celowałam" i trochę się spóźniłam bo nasza urodzona w połowie lipca 😉. Zajęło 3 miesiące.
A on jest opanowany, co by się nie działo, zwłaszcza przy Gabrysiu. Ja w ogóle mam takie odczucie, że uczymy się wiele od Gabrysia. Zwłaszcza radości i cierpliwości. 😀
I tak powinno, być. Tyle tylko, że ta umiejętność nauki radości i cierpliwości od dziecka jest mega trudną sztuką. I ja jej nie potrafię opanować. Mężowi tez to opornie idzie 😉 Moja mama do tej pory powtarza, że Kubuś został od maleńkiego obarczony ciężką misją...nauczenia nas spokoju i radości.
malenstwo, rodzilam 19 sierpnia i naprawde lipiec i ta czesc sierpnia to byl jeden wielki koszmar.
Potwierdzam. Mnie tegoroczny lipiec dal w kodc. W najgorsze upaly poszlam rodzic i lezalam potem 5 dni w pokoju bez przewiewu mimo okna i drzwi otwartch. Koszmar.
Dziewczyny co wrozka zebuszka moze przyniesc 5 latce? Cos malego, symbolicznego. Malgosi zaczela ruszac sie dolna jedynka i chce byc przygotowana, a nic mi do glowy nie przychodzi.
maleństwo wycelować można. Koleżanka postanowiła że chce różnicę 2 lata między dziećmi i że ma być druga dziewczynka. Pierwszy jest chłopiec. Przekalkulowała kilka cykli. I bach - jeden strzał i jest dziewuszka 😉 która urodziła się 6 grudnia a jej starszy brat 3 grudnia 2 lata wcześniej. Da się...jak ma się szczęście 😉
edit: też bym wycelowała tak jak chciałam ( o terminie mówię bo u mnie płeć była przesądzona), gdybym...umiała lepiej liczyć 😉
Muffinka, ja nie twierdzę, że w ogóle nie można. Jak ktoś zdrowy i regularny, to zapewne jest to wykonalne. Niestety, nie każdy jest na tyle dobrze funkcjonującym "mechanizmem" 😉
Blue_angel nie chciałam dopochwowo bo kilka dni wcześniej miałam do czynienia z innym lekarzem (nie moim ginem) i bardzo mnie bolało, nie chciałam żeby w tak krótkim okresie czasu 'grzebano' tam. Kami Ciężko przeszłam początek ciąży i miałam swoje powody dla samej siebie, nie żadne zalecenia czy przeciwwskazania lekarskie do takiego czy innego usg.
[quote author=Ktoś link=topic=74.msg1892465#msg1892465 date=1381006422] Muffinka, a jak się wycelowuje w dziewczynkę? 😎 👀 [/quote] No właśnie, ja bym była zainteresowana wycelowaniem chłopca. 😀 (Jeśli w ogóle, na razie nie planuję, ale pytam tak z ciekawości. Chociaż... Gabryś się sam zaplanował, wbrew mojej woli, więc któż to wie... może się to powtórzy... 😉 )
Blue_angel nie chciałam dopochwowo bo kilka dni wcześniej miałam do czynienia z innym lekarzem (nie moim ginem) i bardzo mnie bolało, nie chciałam żeby w tak krótkim okresie czasu 'grzebano' tam. Kami Ciężko przeszłam początek ciąży i miałam swoje powody dla samej siebie, nie żadne zalecenia czy przeciwwskazania lekarskie do takiego czy innego usg.
Junona ja rozumiem, że sama nie chciałaś dopochwowo (swoją drogą co za lekarzem trzeba być żeby to bolało 🙄 ), ale napisałaś, że Twój lekarz powiedział że tego badania się tak nie robi i do tego się odnosiłam 🙂 Wstaw sobie suwaczek 🙂 na kiedy masz termin?
maleństwo mój mechanizm też mało regularny, ciężko było mi na szybko określić czas owulacji. Miała, za mało czasu 😉
Ktoś podobno trzeba się wstrzelić na 3-4 dni przed owulacją, ale...Adaś był robiony 3 dni przed... Niektórym się udaje, albo coś w tym jest albo to przypadek. U nas polowane kilka dziewczynek, wyliczane, kalkulowane a i tak porodziły się chłopaki 😉 Więc widać taka nasza uroda.
opolanka to jakbyś jeszcze była w Lidlu, to zerknij na te bluzy...choć obawiam się że już nigdzie nie ma tego rozmiaru.
U nas by sie zgadzalo bo Kazio byl zrobiony sporo przed owulacja, w sumie bez zamiaru stworzenia Kazia, Nela w sama owulacje i z zamiarem :-)
Muffinka ale ponoc sa rodziny gdzie dziewczynki sie nie rodza. Jakos genetycznie to jest uwarunkowane, ale nie pamietam jak. Nawet byl program jak babki zdesperowane posiadaniem np 4 synow, a BARDZO chcace miec corke,przeprowadzaly selekcje plemnikow do inseminacji albo nawet in vitro i nic z tego nie bylo.