Muffinka jak młody wstanie to wybieram się na pocztę wysłać Ci rzeczy. Wjadę do Lidla, może będą bluzy to Ci kupię. Jak 98/104 była mała to mam brać 110/116?
A mam chyba teorie na te moje oslabienie - oczywiscie z przymruzeniem oka 😉 ale zobaczymy jutro jesli tak to jestem w domu 😉 a mianowicie wczoraj maz byl w pracy dzis w domu i mnie niemilosiernie wkur**** od rana grajac na kompie. Czyli podnosi mi cisnienie ale dobrze sie czuje ^^ wczoraj go nie bylo i czulam sie okropnie. Zobaczymy jutro 😀
Dopiero mam czas usiąść na chwilkę... szafirowa wiadomo że ten płacz mógł być z różnych powodów. Dałam dziś też gluten, zobaczymy. my_karen jeśli nikt mi dziś bluzy nie kupi to poproszę Ciebie o zerknięcie 😉
edit: Ło jejku! Przepraszam za post pod postem! Dopiero to zobaczyłam :kwiatek:
Kurde a ja chciałam dziś podjechać do Lidla po skarpetałki z abs-em, ale nie zdążyłam. Mam nadzieję, że jeszcze jutro będą.
No. Zaliczyłam 8-mio dniowe szkolenie. Z jednej strony miło było się oderwać trochę od ciągłej opieki nad Gabrysiem, ale z drugiej okropnie się za nim wytęskniłam będąc na zajęciach. Mimo, że nie było mnie po 6-8 godzin w domu i nie odciągałam w tym czasie, laktacja w najmniejszy sposób na tym nie ucierpiała. Czyli to znaczy, że nawet jak już będę chciała tudzież musiała wrócić do pracy, to wcale nie muszę przestawać karmić. 💃 I wiecie co jeszcze odkryłam, z wielkich plusów zostania mamą? Jestem obecnie zajebiście zorganizowaną osobą! 😎 Coś co kiedyś zajęłoby mi trzy dni, potrafię zrobić w trzy godziny.
haha mamy 5 zębów 😀 jedynkę prawą i prawą dwójkę u góry i na dole jedynki prawa dwójka 😁
Staś zrobił się pożeracz wszystkiego zupa codziennie do tego ziemniaczki kotlecik gotowany,soczki,herbatki owocowe 😀
no i jak mama je jajecznice na masełko ze szczypiorkiem to i Staś potrafi zjeść z łyżeczkę,może nie powinnam bo to całe jajo a chyba dopiero po roku zalecają no ale jak on tak lubi 🙂
również Staś je jogurciki i twarożek zwykły 🙂 ogólnie je to co my 🙂
JUlie ja mam tak samo jestem teraz tak zorganizowana nie to co kiedyś 🙂
kurcze ja też miałam sie wybrać po skarpetki i bluzę pewnie już ich nie będzie
Julie, ja troche przewracalam oczami na to tesknienie za dzieckiem, a dzisiaj bylam u dentysty- godzine mnie nie bylo. Autentycznie sie stesknilam! 😉
I jeszcze mialam gonitwe mysli na fotelu, bo chcac nie chcac pierwszy raz kto inny mial dac Jaskowi posilek. Normalnie wpatrywalam sie w drzwi i myslalam, ze przyniosa mi wyjacego JAska do tego gabinetu 😵 . Jak wychodzilam to spal, po obudzeniu mial dostac kasze- spalaszowal chetnie duuza porcje i jak przyszlam przywital mnie bardzo szczesliwy i najedzony maly czlowiek 😉 Strasznie sie ciesze, ze udalo mi sie ten jeden posilek dziennie 'odcyckowac' zupelnie i ze on tak ta kaszke z owocami lubi, chetnie zjada i sie cieszy 😉 Na deserek dostal znowu polowe sliwki i juz w ogole byl szal 😁
Ja jestem wyrodna matka, bo az tak bardzo nie tesknie. Jak do tej pory najdluzej nie bylo mnie caly dzien, a tak to pol dnia, lub wieczor. Jednak nie jest to tak, ze cierpie. Wiem, ze jednak przeciez za chwile sie zobaczymy 😉
szafirowa ja musialam Juniora zabrac ze soba do dentysty. Na poczatku jeszcze siedzial w wozku spokojnie i przygladal sie pracy sadysty, ale pod koniec musiala przyjsc wolna pielegniarka i troche sie nim zajac. Na szczescie mam wyrozumialego dentka
Fynn je rowniez wszystko, butelki tylko juz zajmuja miejsce w szafce, on nie chce ze smoka pic. Musze mleko wieczorem zageszczac platkami i dawac lyzeczka, co trwa strasznie dlugo i wygladamy potem jak swinki, zwlaszcza jak przyjdzie kichnac jub kaszlnac 😁
No to ja na pewno jestem wyrodną matką... już od 3 tyg pracuję, nie ma mnie minimum 4h dziennie, a jak wracam... to bynajmniej nie cieszę się, że jestem znów z małą 😡 Chyba mi hormony szwankują. Myślałam, że jak trochę odpocznę to będzie inaczej, ale jednak ostatnie o czym myślę po pracy to krzyczące, chcące się bawić dziecko... 😡
A ja dziś pierwszy raz zostaję z małą sama na noc. Mąż w delegacji. Właśnie wyszła teściowa, pomogła kąpać. Moje dziecko ma ponad 3 miesiące, a ja nie umiem jej sama wykąpać 😵 Jak Wy to robicie supermamy? 😜
I mam do oddania za pół darmo plus przesyłka (dogadamy się), jeśli ktoś ma ochotę, dwa fajne pajace takie misiowe z kapturem - różowy i biały z Pepco, z metki 68, moje dziecko ma 64cm i na nią idealne. Prawie, bo uda ma za grube i się zapina na styk 😁 😁 Więc jakby ktoś reflektował 😉 jutro wrzucę na wymianki, bo w tym nocnym świetle telefonem zdjęcia wychodzą lipne, a pajace naprawdę fajowe i żałuje, że nie pasują (sa nowe, wyprane, odmetkowane, ale nieużywane).
mamy drogie, nie moglam sie dzis powstrzymac i kupilam w second handzie biale buciki skorzane, cale ze skorki z podeszwa wlacznie, pieknie wykonane, rozm 19. Idealne na chrzciny. Postaram sie wrzucic jutro zdjecia, ale jakby ktoras z was chciala (kupilam je za cale 5 zl i za tyle plus przesylka chetnie wysle) to piszcie 🙂
Anka, no ja mam wanienkę taką z przewijakiem, mam też foczkę, ale to moje ukochane dziecko tak wierzga jak mały kucyk, że jeszcze dwie ręce wyrośnięte z pleców by się przydały 😉
Ale spoko, śpi teraz, będę ją musiała na śpiocha o 23😲0 nakarmić, to pośpimy do 4😲0.
opolanka, ja kapie regularnie sama w wanience- kwestia po prostu wprawy, jak trzeba- to sie nauczysz szybciutko, ja musialam sama juz tygodniowego Jaska wykapac, teraz wbrew pozorom jest trudniej, bo mi 'ucieka' z przewijaka turlajac sie na boki 😁 ale to kwestia organizacji. Masz foczke? hamaczek? Ja kapie bez niczego, ale wydaje mi sie, ze taki gadzety pomagaja nieco.
szafirowa, no ciężko mi samej, bo się wije strasznie, macha nogami, przewraca na boki 😉
A budzę ją do karmienia o tej 22-23😲0 bo wtedy fajnie śpi do 4😲0 i mam jedno nocne karmienie. A jak zasnęła o 20:30 to się obudzi o 2😲0 i o 5😲0, to ja dziękuję bardzo...
edit: a sama w sumie nie wiem, co zrobić, bo ona teraz zaczyna wcześniej zasypiać takim "nocnym" snem, widzę, że reaguje na szybciej zachodzace słońce... No i wypracowany system karmienia zaczyna się sypać.
Moja siostra trafiła dziś na patologię ciąży... W nocy zaczęły jej odchodzić wody, a jest dopiero w końcu 32 tygodnia. Będą się starać utrzymać ciążę jak najdłużej, ale nie wiadomo, ile się uda. Lekarze powiedzieli jej, że jakby teraz urodziła, to dziecko może mieć problemy ze wzrokiem. Słyszałyście kiedyś o tym? Jest to związane ze słabym jeszcze rozwojem? Ona w ogóle niemal od początku ciąży ma zdiagnozowaną cukrzycę, jest na diecie i insulinie, a waży teraz 48 kg... Martwię się.... 🙁
Opolanka Tak. Takie zalecenia lekarzy w DE. U nas parchy nie plywaja. W innych dniach tygodnia myje ciepla woda z mydlem i szmatka i tyle. Fynn sie nie poci, a ma sucha skore i mycie wystarczy.
opolanka, kłaczki z ubrania 😉 jak nie umyjesz, to jej nic nie odpadnie 😉 jeśli masz się stresować, to przetrzyj chusteczkami newralgiczne miejsca(albo mokrą ściereczką)-podpaszniki, podszyjnik, zagięcia tłuszczykowe, zadek i buzię.
Alqualoth, trzymam kciuki. nie jest to idealny termin, ale chyba w prawie 33 tygodniu dziecko powinno być już w miarę bezpieczne?
opolanko wbrew pozorom samej jest lepiej, bo wiesz, że jesteś zdana tylko na siebie i musisz sobie radzić. Z kąpielą dziecka starszego to chyba jest tak, że już się tak nie chce kąpać codziennie. Malutkiego Kubulka kąpaliśmy codziennie, teraz kąpiemy co 2-3 dni. Oczywiście w pozostałe dni ma myte rączki i buzię, pupkę, nie to że brudny chodzi. Teraz kąpiel młodego to powódź w kuchni (kąpiemy w kuchni, bo wygodniej i cieplej), my cali mokrzy, a Kubuś ładujący akumulatorki, więc jest sporo gimnastyki by tego małego szaleńca później ubrać 😁 I jak czytam, że kąpiel Wam dzieci wycisza to robię tylko tak 😲 hehe.
Julie to jednak chrzcicie? I jak rozwiązaliście sprawę? Z czego się tak szkoliłaś? umknęło mi.
CzarownicaSa Ja ostatnio byłam poza domem 4 doby. Było mi dziwnie, tęskniłam, ale...cieszyłam się tą wolnością i spokojem. Było mi dobrze, mimo, że miałam inne sprawy na głowie. Za 2 tyg mam obronę, też nie będzie mnie 3 dni i szczerze powiedziawszy nie mogę się tego doczekać 😁 I jak zostawiam Młodego z kimś to mam tak samo, nie myślę, nie głowię sie...wiem, że jest pod dobrą opieką, a ja się cieszę tym, że mogę odpocząć, a chwila powrotu to jest moment, w którym muszę się przestawić na zupełnie inny tryb- niekoniecznie dla mnie lepszy i przyjemniejszy. Więc z Tobą wszystko w porządku :kwiatek:
Hmm...jesteście bardziej ogarnięte? To ja nie wiem jak Wy to robicie. Ja się z niczym wyrobić nie mogę, albo jak się wyrobię to...jest godzina 1 w nocy... 😵 Z tym, że ja mam teraz dużo do ogarniania ze sklepem, a będzie jeszcze więcej, bo oprócz tego niedługo idę się doszkalać w zawodzie ("pracować"😉. Szczerze powiedziawszy to nie wiem jak to wszystko połączę... I pomijam, że po drodze w tym czasie się bronie 😎
Anka, fajnie, nie wiedziałam 🙂 W Pl zalecenia, żeby kąpać co drugi dzień, latem codziennie. Hmm
Isabelle, zagięcia tłuszczykowe hehe noo takich zagięć to trochę jest, mam problem z myciem szyi, więc wpadłam na genialny pomysł - jak młodą kładę na brzuszku, przecieram szyję wacikiem zamoczonym w ciepłej wodzie. Bo normalnie miała zagięcia zaczerwienione... A pod pachami mąz mowi, że mała hoduje rzepę 😉
akzzi, no powiem szczerze, że dzisiejszy samotny wieczór wychodzi mi na zdrowie. Mała śpi spokojnie, ja się zdrzemnęłam w ciągu dnia więc nie padam na paszczę, nie jest źle. Winko by się przydało, no ale jak sama jestem, to wolę nie ryzykować 😉
Chyba jednak nie będę budzić do karmienia. Tak słodko śpi, trudno, wstanę o tej 2😲0 i o 5😲0, życie.
Jeśli to Cię pocieszy to ja do tej pory wstaje w nocy 4-5 razy... W tym młody je prze 24 mleczko i potem koło 4. W międzyczasie chce pić, no i ze dwa razy się przewala na brzuch i wstaje jęcząc bo on chce spać, a nie umie się przekręcić na plecki. 🤔wirek: I trzeba go przekręcić, pomiziać...
Aszhar księgo wiedzy to normalne że dziecko nie przekręca się w ogóle z brzucha na plecy? 👀 Siada, raczkuje, chodzi "po meblach", pełza i co tylko jeszcze chcesz, ale nie przekręci się z brzucha na plecy i już. Od maleńkiego uwielbiał na brzuchu- nie ma potrzeby obrotu na plecy czy co?