strasznie ciężki weekend za mną. tata został dzielnie z malutką, a ja mogłam spędzić ten czas z przyjaciółką, która straciła ukochaną, wieloletnią końską towarzyszkę. sama ciągle nie mogę się pozbierać.
Dokumenty, torbę spakowaną do szpitala - wszystko mam, poza wypisem ze szpitala kołobrzeskiego, bo nie dają od razu, a nie przygotowywałam się na wyjazd na pogrzeb. W razie czego proszę, żeby się skontaktowali telefonicznie i tyle. Jakoś się trzymam, apetyt mam wilczy, konia z kopytami bym zjadła, aż wstyd 😉 U mnie cała ciąża przebiegała książkowo /poza ciśnieniem/, ciekawe czy też urodzę jutro 🙂
Ale masz jutro cesarke?? Ze wiesz ze jutro? Bo spoko jeszcze możesz chodzić 2 tyg i urodzić w połowie września... Trzymaj sie. Nie zazdroszczę sytuacji.
Nie mam zaplanowanej cesarki, nic nie mam. Czekam na poród sn, powiem o ciśnieniu i zobaczymy. W każdym razie jeżeli do czwartku nic się nie będzie działo do szpitala nie idę. Ruchy dziecka czuję doskonale, nic nie zapowiada póki co początku porodu, skurczów też żadnych nie mam. Jedynie czuję jak mały sie rusza niefajne kłucie w kroczu.
Kurcze co się dzieje,tyle niefajnych wieści,Trzymajcie się dzielnie dziewczyny :kwiatek: Dziewczyny poratujcie mnie,bo mam juz taki mętlik,że głowa mnie boli,Jaki materac będzie najlepszy dla 3 latki?Lateksowy,czy piankowy?A może polecicie mi jeszcze jakiś?Siedzę już dwa dni w necie i nie mam już pojęcia jaki wybrać 😵 Jakie wy macie?jakie polecacie?
Sznurka a no wlasnie nic sie nie stalo. rano wstalam z podraznionym okiem. myslalam, ze minie, a tu nic z tego- bylo coraz gorzej, az wreszcie obraz mi sie rozmyl. Okulista 'na wejsciu' zapytala o stawy. A te mnie ostatnio mega rwaly, ale sadzilam, ze to na zmiane pogody. Jaki maja zwiazek z okiem to nie wiem za bardzo. Nie zostwili mnie w szpitalu wiec chyba nie jest az tak zle.. Na razie mam kropelki, opatrunek. Jutro i tak musze isc prywatnie do okulisty.
Ja jestem gotowa, spakowana, czysta i pachnąca 😉 Jeśli nie zdążę jutro nic napisać to do "zobaczenia" za tydzień. Trzymajcie kciuki za Filipka i lot oraz za męża i Adasia 😉 Ja mam mega stresa. I już płaczę na myśl jak Adasia jutro zostawię z babcią 🙁 Nie wiem czy podjęliśmy słuszną decyzję, ale teraz już za późno na zmiany. Idę zaraz spać - i mam nadzieję że nic złego mi się nie przyśni 😉 (nie lubię latać!!! )
Muffinka, reisefieber? Będzie fajnie! Czekam na mmsy jak smażysz cycki na plaży a ja w tym czasie ciężko pracuję;] akzzi, zaciskam kciuki!!! musi być dobrze!
A w ogóle moje dzieci dziś chyba wyczuły że matka w lesie z pakowaniem bo zasnęły jak aniołki migiem. Oba przed 20. Słodkie mam te chłopaki 😍 Filip od kilku dni bawi się tylko w samolot i pilota (ewentualnie rakietę kosmiczną 😉 ). Spakował dziś swój bagaż podręczny - książeczka, samochodzik, super lasso (kawałek sznura) oraz lornetkę i kompas 😉 I tacy sobie uzbrojeni w najpotrzebniejsze rzeczy jedziemy 😉
iga07 jak dla mnie tylko i wyłącznie sprężynowy. ale ja mam fioła na tym punkcie-sprężyny i nic innego.
tajnaaa rany trzymaj się. mi dwa miesiące temu zmarł wujek, od tego czasu nie dość że miałam fizyczne dolegliwości (skurcze i bwrdzo bolesne napinania brzucha) to jeszcze ostatnio psychicznie było słabo, jakaś paskudna nerwica mnie dopadła. w pewnym momencie musiałam totalnie odciąć sie od tego wszystkiego dla dobra dziecka, żałoba musi trochę poczekać.
A ja dziś cały dzień w dobrym humorze 🙂 Wyspana i wypoczęta 🤣 taką niedzielę zafundował mi mój synek 🙂 Wczoraj zasnął po 21 tak obudził się pare minut p 03.00, zjadł mleczko i spał do 8.10 😅 Rano aż sprawdzałam trzy razy godzinę na innych zegarkach bo nie wierzyłam że tak pięknie przespał noc! zazwyczaj budzi sie między 2 a 3 potem znów po 6 i od tego czasu już budzi się co godzinę, półtora. Do tego jeszcze babusia wczoraj przyjechała więc została z wnusiem, a mamusia hops na konia i w terenik 😜 w końcu po 11-stu miesiącach 😀 Cuuuuuudowna niedziela! Oby dzisiejsza noc też taka była 🙇 💘
Spodziewaliscie sie malej, grubej, z przetluszczonymi wlosami i wielka brodawka na nosie? 😎 Dziekujemy za komplementy :kwiatek: ale na tym zdjeciu to wygladam jakbym miala 10kg mniej niz w rzeczywistosci :P Julie, bardzo sie ciesze, ze sie spotkalysmy, bardzo mi sie podobalo! Szkoda tylko, ze Liam padl i juz sie pozniej nie pobawili (obudzil sie dopiero jak juz w Elblagu bylismy!). I nadal jestem pod wrazeniem Gabrysia! Taki szczesliwy caly czas 😀
Adaś chyba wyczuł sprawę bo dał do wiwatu w nocy 😉 I wstał o świcie. Ale dzięki temu już mogę wychodzić z domu. Niedługo ruszamy do babci a potem na lotnisko. Pozdrawiam 😉
udorko dziękuję Ci bardzo. Z Magdą chodziło mi o dojazd do szkoły itp. Fajnie, że taka samodzielna już jest. Ja mam do żłobka 15 km. Boję się coraz bardziej. Ola jest taka, że np wczoraj poszła z moją koleżanką na plac zabaw, weszła na ślizgawkę i nie chciała zejść, a ni zjechać tylko czekała na mnie. W razie kłopotów zrezygnuję z pracy jeszcze na kilka miesięcy.
O ospę pytałam, bo my dostaliśmy pismo ze żłobka, że jest obowiązek szczepienia na ospę dzieci w żłobkach i w związku z tym dostaje darmową szczepionkę. Moja pediatra mówi, żeby szczepić, ale Mała dopiero dostała niedawno opóźniona o rok szczepionkę na odrę świnkę różyczkę. Teraz ma dostać ospę?? Nie wiem co zrobię...
RaDag, jak się trzymasz przyszła rozwódko? Em jest boska! ale masz fajnie, że już karuzelujecie!
kkk, wyglądasz ślicznie! laska czad i już!
Muffinka, żądnam fot !
akzzi, będzie dobrze. nie katuj się czarnymi myslami. trzymam kciuki za oczko
tajnaa, współczuję. nie możecie wrócić? termin przecież już dziś. rozumiem sytuację rodzinną, ale z Twoimi ciśnieniowymi kłopotami nie ryzykowałabym porodu z nieznanymi lekarzami w nieznanej placówce, bo mogą zbagatelizować problem a to już byłoby niebezpieczne. będę ochydna, ale życie jest ważniejsze niż śmierć. poza tym, TY musisz się czuć bezpiecznie, bo może to też skomplikować poród, a to już spore ryzyko.
będę ochydna, ale życie jest ważniejsze niż śmierć. poza tym, TY musisz się czuć bezpiecznie, bo może to też skomplikować poród, a to już spore ryzyko.
Też prawda...
No ja kiepsko... Od wczoraj kiedy to mój JeszczeMąż oświadczył orzekanie o winie... Cała jestem jak dziecko we mgle w tym wszystkim. Ja- taki ugodowy człowiek, i jakieś fikcyjnie abstrakcyjne zarzuty bandy bezwzględnych krzykaczy. Nie wiem.. Nic nie wiem.