Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Mam żłobek właściwie pod domem. Prywatny. Ale boję się jej tam zostawić. Chyba wolę już opiekunkę.
Jak to mówią - jak coś ma się schrzanić to się schrzani na pewno 😉
Czemu się boisz? Złe opinie ma?
Nie, w ogóle mam jakiś lęk przed żłobkiem. Taka masówka mi się wydaje. Takie dziecko to jednak maluch i potrzebuje dużo uwagi, a w żłobku jedna pani ma kilkoro dzieci pod opieką... Ech, życie 🙁
Opolanka rozumiem, ale spójrz też na dobre strony- dziecko będzie miało kontakt z rówieśnikami i starszymi dzieciakami, może zacząć się szybciej rozwijać i łapać nowe umiejętności podpatrzone u kolegów. Masa dzieci wychowała się na żłobkach i nic im nie jest 😉 Sama chciałabym oddać małą chociaż na kilka godzin tygodniowo do żłobka, ale póki co finanse nie pozwalają. A o pracę teraz ciężko, więc ja bym się jednak nad tym żłobkiem zastanowiła.
dziewczyny, gdyby ktoras znala "amazonke" noszaca rozmiar 86-116 to w poniedzialek w lidlu beda geterko-bryczesy 😉


http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/SID-C5B4A94F-4D293C4D/lidl_pl/hs.xsl/index_44393.htm
To my się przypomnimy 🙂 wczoraj Filip skończył 8 tygodni  💘
Wszystko u nas dobrze. W piątek byliśmy na bioderkach i jest wszystko w jak najlepszym porządku 🙂
Mały ładnie przesypia noce, w dzień już dużo mniej śpi 🙂 Strasznie zgryzła go w nocy jakaś wredna komarzyca 🙁
Niech ta plaga much i komarów się już skończy bo mam ich dość  👿
Mały się zorientował do czego służą nogi gdy się kąpiemy 🙂 macha nimi i się cieszy 🙂 Coś czuję że już niebawem będę codziennie sprzątać łazienkę 🙂
                                          
                                            😍 😍 😍 😍           Jestem taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaka zakochana!!!  😍 😍 😍 😍

ushia
link mi nie działa, a chciałam zerknąć

edit: czemu żadna z nas nie ma suwaczka?? 🙁
klapcio fajny Filipek 😉 Ja widzę wszystkie suwaczki!

Czarownica
to fajnie, ważne że praca jest!
klapcio89, ale fajoski chlopak! 😉

Blagam, powiedzcie, ze te zeby to juz tuz tuz... prawda? prawda?! Bo my tu oboje z Jasinkiem zwariujemy... kropelki pod haslem Camilia u nas dzialaly mniej wiecej jak woda z cukrem 'o, mniam mniam!', objawow nie lagodzily ani troche. Od wczoraj wrecz sie wszystko nasililo- po raz pierwszy po zasnieciu wybudzal sie z placzem co 20-30 minut, po 3 razie dostal paracetamol w czopku i padl na ponad 6h, potem tylko zjadl i spal ladnie do rana (skubany ma wmontowany zegarek- 5:30 i nie ma bata zeby dluzej pospal!), dzis przed poludniem znowu czopek byl grany i tez ladnie pomogl (dobre i to), ale meczy nas to bardzo.
Marchewka byla grana- wgryzal sie w nia z wielka zacietoscia, ale urazal sobie porzy tym wyraznie dziaselka i konczylo sie mega placzem. Zel nie dziala juz w ogole. Dzisla podpuchniete i zaczerwienione, ale kurcze- wcale nie w miejscu jedynek! Tylko bardziej po bokach. Czyli co? Inne planuja mu sie wyrznac czy o co chodzi?

Miedzy napadami bolu Jasinek jest wesolutki i rozgadany 😉
Szafirowa spróbuj jeszcze posmarować mu dziąsła sokiem z cytryny- teoretycznie powoduje utwardzanie się dziąseł oraz szybsze i łatwiejsze wyjście zębów.
Z zaczerwienieniem nie pomogę, bo u nas nic takiego nie było- dziąsła po prost zrobiły się jaśniejsze i w końcu białe w miejscu wychodzących ząbków.
Michaś 3 razy jazd mm w swoim życiu. 2 razy bebiko, po którym wymiotował :/
i raz bebilon, po którym pięknie spał do rana.
Na razie jeszcze karmię naturalnie, ale w razie "w" chciałabym zaopatrzyć się w mleko dla niego, bo te co miałam to były gratisowe próbki i więcej już nie mam :/
Nie widzi mi się kupować bebilon, bo jednak sporo smakuje, ale jak Misio wymiotuje po bebiko, to chyba będę musiała :/
szafirowa Adaś też ma jakby po bokach zaczerwienione dziąsła. I podobnie jak Jaś udaje wściekłego ratlerka 😉 Ale u nas obawiam się że jeszcze trochę do tych zębów. Pamiętam jak było z Filipem - w podobnym wieku do Adasia zaczął się ślinić, gryźć wszystko i wszystkich a zęby wyszły dopiero jak miał 7 mies.
Dziewczyny ratujcie-gdzie dostanę jakiś porządny materac o wymiarach 160x90?allegro odpada jest tam 5 na krzyż 👿
iga07, wpisz w Google materac 90x160,  sporo ofert wyskakuje. 
Dziś w Sopocie doszło do spotkania dwóch re-volciątek, Liama i Gabrysia.
Paśli się na trawniku w łazienkach północnych:



Po uprzednim wstępnym zapoznaniu się: 

😀


Udorka a wiec 🙂
-o ktorej budzisz Olka I o ktorej sama wstajesz?
-jak radzisz sobie z Aleksandrem I z Magda?
-ile km I ile czasu zajmuje Wam dojazd?
-jak na poczatku zostawal, sam czy z Toba I na ile godzin?
-czy placze rano?
-czy ladnie je?
-czy szczepilas na ospe?
-czy choruje?
-czy mozesz mi dac jakies rady?
-czy tez sie tak denerwowalas?




1. Mam do pracy na 7, budzę się o 5.20, 20 minut w łazience, potem śniadanie, Olek wstaje około 6.00, jeśli wcześniej to mam pecha i robię wszystko z nim wiszącym u nogi, jak był mały było prościej bo leżał w łóżeczku i czekał... Czasem rano jest dużo biegania i nerwów, i jak już zapakujemy się wszyscy do auta w końcu to czuję się wykończona i jakbym jechała na wakacje  😁

2. W jakim sensie z Olkiem i Magdą? Magda się już sama szykuje ( usunęłam suwaczki - w październiku skończy 8 lat ) i to ona często mi pomaga z Olkiem, ale on się nie daje tak łatwo i ma ją w nosie 😉 Ciężko ją dobudzić, ale ją mam "z głowy". Aha - wiozę ją do babci, która mieszka od szkoły 200 metrów więc Magda tam je śniadanie, robię jej tylko kanapki do szkoły więc ona tylko rano na się ubrać i wejść do auta.

3. Do miasta mamy z 6 km, to jest od 10 latem do 20 minut zimą, ale bezpośrednio, z zawiezieniem dzieci to będzie z pół godziny odkąd wyjdę z domu, aż dotrę do pracy.

4. Na początku ( przez pierwszy tydzień ) Olek zostawał po 4 godziny w żłobku, niestety nie mogłam z nim być... był mały bo to było zaraz po macierzyńskim, miał 7 miesięcy więc dla niego to był luzik 😉 Potem był godzin 7, a teraz normalnie 8, całą moją i męża ( jedna firma 😉) "dniówkę" Mam szczęście, że ze żłobka do pracy mam ekstra blisko, z 3 minuty autem.

5. Czy płacze rano? Zależy jaka pani go odbiera. Serio. Odkąd jest starszy to mniej chce zostawać, ale bez tragedii. Najgorzej jest po dłuższych nieobecnościach, ale on nie opuszcza wiele. Ale nawet jak marudzi, to panie mówią, że tylko do czasu aż go nie wpuszczą do sali, wtedy zapomina o mamusi i leci się bawić. On zresztą maruda jest, nawet domowy maruda.

6. Bogu dzięki ładnie je. ALE... jak go dawałam do żłobka to był na piersi, nie jadł mleka, nie jadł kaszek, od rana do obiadu leciał na soczkach z kubka ( nie pil z butli ), potem nauczył się kaszek, a potem, jak skończył rok weszło inne menu i problem się skończył zupełnie.

7. Nie szczepiłam na ospę.

8. Prawie wcale nie choruje. Od września tamtego roku do sierpnia tego roku ( w sierpniu mamy żłobek nieczynny ) był chory ( na antybiotyku ) 3 razy: na początku, w styczniu i w lipcu. Katarów nie liczę, dzieci przychodzą z katarem do żłobka bo jakby na każdy katar trzeba było brać L4 to chyba niewiele osób by pracowało 😉 A pani doktor w żłobku jest 3 razy w tygodniu i bada dzieci.

9. Jedyną radą jaką mogę każdemu dać to to, żeby nie panikować. Wydaje mi się, że żłobki państwowe są lepsze niż prywatne bo ktoś ma nad nimi sporą kontrolę, jest dużo ludzi. Aha - i lepiej nie myśleć o dziecku w pracy. Jest w dobrych rękach, a myśląc można się zadręczyć, zatęsknić... Od kiedy zamkną się za mną drzwi żłobka staram się nie myśleć o dziecku aż do czasu gdy po nie wracam. A jaka jest radość przy odbieraniu 🙂 Najpiękniejsze chwile życia 🙂

10. Tak - ja się tak denerwowałam, że w pierwszy dzień oddając Olka się rozpłakałam... ale mi było potem wstyd.

Magda też chodziła do żłobka ale ona poszła od 2 lat, na rok. Jako, że to było lata świetlne temu to nie wiele pamiętam, ale płakała na pewno dużo więcej, na początku mówiła "tu nie" jak wiedziała gdzie ją prowadzę... im dziecko starsze tym niestety ciężej, ale minęło po góra 2 tygodniach, a potem w przedszkolu była jedynym maluszkiem, który nie płakał 🙂
Teraz Oluś ma 1,5 roku, idzie do grupy od roku do 2 lat... będzie trochę więcej dzieciaków, ale w lipcu miał już taki "okres przygotowawczy" więc mam nadzieję, że coś z tego będzie pamiętał. Bez płaczu na pewno się nie obejdzie, ale cóż, takie życie. Panie są fantastyczne, jest mega przytulnie, dziecko zawsze wychodzi uśmiechnięte, ściska i całuje "ciocie" na do widzenia. Żłobek polecam bardzo ale mając wybór państowy - prywatny, wybrałabym jak teraz, państwowy. Chociaż jakby nie miał na niego szans poszedł by do prywatnego bo cóż, z pracy zrezygnować nie mogę.
Zakochałam się w Liamie! Jest przesłodki!  💘
Gabunio oczywiście też uroczy!  🙂
Super chłopcy! Liam cudny i Gabryś też 😉
A tak w ogóle to fajne mieszkanko Julie 😉
Z pomocą Julie mam suwaczek, więc mogę się oficjalnie dopisać  😀
Mam nadzieję, że teraz na stałe... proszę, trzymajcie kciuki  :kwiatek:
Na razie, oprócz tego, że nie mogę robić rzeczy, które lubię najbardziej, to nic się nie zmieniło.
Alien siedzi, serducho bije a ja czekam do następnej wizyty za 3 tygodnie, grzecznie łykając i wpychając prochy  😀iabeł:
Aguniu, cieszę się jak sam [bardzo sie ciesze  🤬 ], że możemy Cię tu powitać! 😅 Trzymamy kciuki, niech serduszko bije!!!

Dorzucę jeszcze 3w1:



Liam jest po prostu nie do opisania prześliczny i przesłodki.  💘

I jeszcze matki re-volciątek, zamienione do zdjęcia. Piękna i szczupła In. z Gabudyniem:



I gruba, ale szczęśliwa ja z Liamem:


Rewelacyjne foty, klimaty i w ogóle wszystko  😀
Dziekuje Wam bardzo dziewczyny za wsparcie! Naprawde nie zdajecie sobie sprawy, jak duzo potraficie pomoc takim odzewem  :kwiatek:
Zastosowalam sie do rady kasiulki i mieszam mleka w naprawde malych proporcjach-np. 30ml modyfikowanego i reszta do pelna mojego. Pije pije, ale bez entuzjazmu... A jak dostawal czyste moje, to przy pierwszych zaciagnieciach az mu sie oczy z lubosci do gory czasami wywracaly  😉
Jesli nie bedzie poprawy, to przejde chyba albo na Bebilon (dostawal go w szpitalu) albo Enfamil, Rossmanna nie mamy w okolicy, niestety. Jak nie bedzie chcial pic, to najwyzej zuzyje do kaszki, bo to zawsze zje (kaszki jadl juz na Bebilonie, Bebiko, Enfamilu i NANie, bo mialam probki, wiec nie robi mu to roznicy). Juz pomijam fakt, jakie mam wyrzuty sumienia, ze nie chce juz ciagnac odciagania... Ze robie to tylko i wylacznie z egoistycznych pobudek, bo mam koszmarna, tradzikowa cere (ze niby jak sie hormony unormuja, to mi sie poprawi? Tiaa....), wypadajace wlosy, paznokcie jak papier, nie mowiac o zebach, bo chodze wiecznie wk.wiona, bo dotknac cyckow nie moge, a one, jak sie nie obroce, zawsze z przodu i po prostu jest niemozliwoscia nie tykac ich milion razy na dobe, co mnie doprowadzalo do wscieklosci. Ilosc mleka juz mi sie zmniejszyla (udalo mi sie tego dokonac, w koncu 😀) i rano odciagam 200ml, zamiast 350, piersi mam caly czas miekkie i nie wiecie nawet, jaka to jest meeega ulga! To jest wlasnie to "ograniczenie laktacji" przy malych piersiach, ktorego nie zrozumieja posiadaczki duzych cyckow. Duza ilosc mleka w malym biuscie jest nie do wytrzymania!
Dzisiaj wypil lyzeczka i z butli AZ 90ml wody zabarwionej herbatka z HIPPa, wiec super. Z tym budzeniem sie w ciagu drzemki dziennej to jest chyba po czesci sprawa jego potrzeby bycia blisko mnie (chyba juz to po raz kolejny odkrywam... 🤔), bo dzis polozylismy sie razem do lozka o 13 i obudzil sie dopiero, jak sobie od niego poszlam, o 15:30. Bite 2,5h bez zajakniecia spal. Jedzenie zmodyfikowalam w ten sposob, ze dawniej w jakas godzine po obiedzie dostawal mleko, ok130ml, a teraz daje mu o tej godzinie mus owocowy i herbatke.

Superowe Wasze fotki. Liam i Gabunio jak gangsta na dzielni normalnie😉 Czemu ja sobie zupelnie inaczej In. wyobrazalam, hm?

Agnieszka kciuki trzymamy razem z Miluchem!
A In się nie chwaliła, że jest w Polsce! 😀 Bajeranckie te wspólne fotki! 😀
Julie - super fotki, fajne spotkanie miałyście 🙂😉

Agnieszka - jejjj!! brawo brawo, cudowna nowina! Bardzo się cieszę!

Ushia - dziękuję za info o Lidlu  :kwiatek:

Szafirowa - Jasiu jest słodziutki
In ty podobno gruba byłaś, a tu na focie laska jak się patrzy!
tajnaaa urodziłaś już? bo ja następna w kolejce, a już się nie mogę Stacha doczekać 🙂
CzarownicaSa, no zobaczymy, jak z tym zlobkiem, muszę pomyśleć...

Lian i Gabryś super! Ale Wam zazdroszczę tych spotkań... Ja w okolicy nie mam żadnych znajomych młodych mam, na osiedlu sporo dzieci ale trudno mi nawiązać kontakt.

Agnieszka witaj i trzymaj się 🙂
Julie, Kenna, Cierp1enie, Opolanka, dziękuję bardzo  :kwiatek:
Julie świetne fotki, Gabryś rośnie jak na drożdżach! Bardzo ładnie wyglądasz, fajne ciuchy, cieszę się, że się jutro spotkamy.
Cały czas Was poczytuję, bo ten wątek to skarbnica wiedzy a ja nie mam pojęcia o pojęciu  😉

Julie, ale fajny ten filmik, śmiesznie się zapoznają. Biedny Liam, poczuł się naGABYwany  😁

Agnieszka, ogromne gratki i powodzenia!
Jeszcze nie urodziłam. W sumie jak chciałam rodzić wcześniej, tak teraz chciałabym tydzień przenosić. przykra sytuacja wynikła - mojego narzeczonego tata dostał rozległego udaru, jest w krytycznym stanie. Od swojego szpitala jestem 400 km. Mam rzeczy niby ze sobą na wszelki wypadek, ale nie chce dziecka w Lesznie rodzić :-/ w ogóle to nie miało tak być 🙁 atmosfera straszna.
Dziędobry. 😀
Teraz mogę jeszcze na spokojnie dopisać, bo wczoraj wieczorem tylko szybko te zdjęcia i film wrzuciłam.

klapcio89, witaj w klubie szczęśliwych! 😀 Filipek jest śliczny, ma piękne oczka i nosek.  💘

szafirowa, Jak urósł Jasinek! I chyba się trochę zaokrąglił, dobrze mi się zdaje? Ile teraz waży?

Jeśli chodzi o żłobek, to wiecie jak mam fajnie? Mieszkańcy naszego mini osiedla maja zapewnione miejsce w żłobku i przedszkolu, bo należą one do tego samego właściciela. Taki miły bonus. No, ale jeszcze trochę czasu.

tajnaa, Przykro mi. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Trzymaj się!  :kwiatek:

maleństwo, Też ostatnio mi się spodobało słowo "nagabywać". 😉

Powiem wam jeszcze, że spotkanie z In. i Liamem było super. Zupełnie inaczej sobie Inkę wyobrażałam.
opolanka, Wiesz... nie można powiedzieć, że mieszkamy z In. w tej samej okolicy. 😉 Ja musiałam dojechać 40 km do Sopotu (gdzie bywam u rodziców) i ona musiała dojechać ze 70 km.
Agnieszka gratulacje i trzymam mocno kciuki!!!

Julie super spotkanie i fajne zdjęcia. Gabryś jak zwykle cudny!

In laska z Ciebie a Liam wymiata 😉

edit: Adaś zafundował mi okropną noc, wstał o świcie. Bleee. Nie wiem czemu tak źle śpi od kilku dni. Już tak super było.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się