chorzy szpitalni - wieści niezłe od Was na szczęście ufffff, ale trzymamy dalej !!!!!!
Cierp1enie , wiem co czujesz. do dziś pamiętam jak byliśmy z Julem na oddziale, a Pola przez szybę łapki do jego łapek przykładała.. i się oglądała na nas odchodząc z tatą korytarzem, a mi serce pękało. Pisaliśmy z Julem rysowane listy do domu. A to było tylko 5 dni. Wytrwałości!
Dokładnie, dziś mąż mnie zmienił i mam 5 godzin dla siebie. Widziałam się z Julią i myślałam, że mi serce pęknie jak powiedziała do mnie "mamuś idziemy do domu, do mojego domu" a ja nie mogę jej zabrać 🙁( Nigdy na tak długo się nie rozstawałyśmy, jedyny czas to kiedy urodziłam Michasia i to i tak były 3 noce i ciężko to zniosłam 🙁(
Kto dostal dzis nominacje na najbardziej marudnego nalesniczka roku? Jasinek! (brawa.oklaski.kurtyna...)
Odkad wrocilismy ze spaceru buczal mi caly czas do ucha w stylu moje-dwumiesieczne-zycie-jest takie-ciezkie-buuu-goraco-mi-buuu-poszedlbym-spac-buuuu-ale-nie-wiem-czy-pojde-buuu i tak w kolko. Jak zaczelam go w koncu przedrzezniac i tez buczec, to zasnal 😉
Straszne... 🙁 Nie wyobrażam sobie bólu, jaki musi czuć kobieta w takiej sytuacji. Taka kruszynka... Ludzie różnie radzą sobie z bólem, jednak niektóre zdjęcia mnie zniesmaczyły- te z obrączkami... takie traktowanie maleństwa jak kukiełki 🙁
Isabelle cudowną masz tę córcię!
Szafirowa przedrzeźnianie prawie zawsze działa 😁 Jak moja buczy to też zaczynam buczeć, a po chwili patrzy się na mnie oburzona, wzdycha i odchodzi do zabawek 😁
szafirowa, ale czadowy! powiedz, często tak kładziesz na brzuszku? ja się ciutek boję, i byłabym wdzięczna za poradę o kładzeniu brzuszkowym. malutką układam na boku, na pleckach rzaadko, bo jej się ulewa i boję się, że się zaksztusi...
Cierp1enie, będze dobrze! musi! dacie sobie radę i docenicie bliskość jeszcze mocniej! mnie tydzien bez Niki dał w kość, zwłaszcza, że to było 4 dni po porodzie i od razu rozłąka. ale przeżyłam, więc i Wy dacie radę! zdróweczka!
dziekujemy za miłe słowa 🙂 ale dla mnie i tak wszystkie niemowlaki są takie same 😉 minimalnie się różnią 😉
Zdrówka dla Misa i dla Pazuzu. Trzymajcie się! :przytul:
Ja tylko rzuciłam okiem na ten artykuł. Wolę się nie zagłębiać. Jak tylko się smucę lub stresuję, to od razu mam mniej mleka. Dlatego też jadę do domu. Jesteśmy u teściowej ze względu na możliwość zarobienia jakiejś kasy przez sezon. To znaczy Adam tyra od rana do nocy (w tej chwili też, mimo że ma zapalenie oskrzeli i jest na antybiotykach) a ja się opiekuję Gabrysiem. W domu będę sama, ale tu jestem niewiele mniej sama. Gdybym miała net w pokoju w którym śpimy, to by było lepiej. Ale nie jest. Tak w skrócie. Pominę szczegóły milczeniem. 😉
Isabelle, Ale rozkoszna Nika! 😍 Śliczna jest.
sznurka, A Ty fajowych chopaków masz. Opaleni obaj, prawda? Stosujesz jakieś filtry przeciwsłoneczne dla Lwiątka?
Poradnik: CO ZROBIĆ, ŻEBY NIE NABAWIĆ SIĘ W CIĄŻY ROZSTĘPÓW.
1. Co najmniej na trzy lata przed planowaną ciążą stopniowo utyć co najmniej 15 kg, najlepiej 20. Powoli, w ciągu co najmniej roku. W tym czasie dbać o skórę, smarować, ujędrniać. 2. A następnie schudnąć, dbając o skórę jeszcze bardziej. 3. I można spokojne zajść w ciążę. Skóra będzie już umiała się rozciągnąć i wrócić na swoje miejsce.
😉
No i pewnie geny też mają znaczenie. Ale co z tego... Nie mam rozstępów, ale za to nadal wyglądam jak wieloryb. Poziom schudnięcia = ZERO. Ola, Ty chociaż w ubraniu super wyglądasz, a ja ani w, ani bez. 😀
Cierpienie ważne że z Michałkiem lepiej, niedługo będziecie wszyscy razem w domku.
A zdjęcia tego maluszka...dla mnie straszne. chyba dziwna jestem ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. I jeszcze te starsze siostrzyczki musiały tą tragedię oglądać. Rozumiem zrobienie sobie zdjęcia synka na pamiątkę, ale ta fotorelacja jest dla mnie lekko przerażająca.
Lepiej tam nie zaglądać 🙄 Bo bardzo żałuję... tragedia ogromna, ale medialność, pokazywanie dzieciaczkom itp. to już dla mnie gruba przesada 🤔 Może jestem inna... 🙄
Przeczytalam, obejrzalam zdjecia. Sama historia z przedwczesnym porodem smutna, to zdjecie z artykulu wzruszajace. Ale reszta... dla mnie zakrawa na zabawe martwym plodem- to ukladanie w roznych pozycjach, zakladanie obraczek...bleh :/
isabelle - Jasiek tylko tak spi w dzien od dluzszego czasu, czasem tez na brzuszku buszuje i cwiczy trzymanie glowki. w nocy na boczku zasypia, ale potem sie tak kula-raz plecy,raz boczek 😉
Ja też się muszę pożalić...nie wiem może taka pogoda sprzyjająca żalom... Mam dość. Adaś prawie nie śpi w dzień. Uśpienie go graniczy z cudem, najczęściej na rękach, odłożony budzi się natychmiast. Jak już uda się jakoś go odłożyć to śpi...10 min. I marudzi bo niedospany. Jestem wykończona bo już któryś dzień taki. Nie mam na nic czasu, na kawę, na zabawę z Filipem, na zrobienie obiadu. Bo już nawet nie patrzę czy coś zjadłam czy nie, od 3 dni jadę na jogurtach pitnych bo to jedyna rzecz jaką mam czas "zjeść". Kręci mi się w głowie, trzęsą mi się ręce bo klocek już trochę waży. I nie mam cierpliwości ani do niego ani do Filipa. Jak w końcu młody uśnie na te kilka min, to staram sie bawić z Filipem ale najczęściej oczy same mi się zamykają. Dziś nawet nie wyszliśmy na dwór. Bo upał a ja nie zamierzam dźwigać Adasia na placu zabaw przez 2 godz jak ostatnio, bo królewicz postanowił nie spać.
Chcę gdzieś wyjechać...bez dzieci 🙁
Uf. lepiej mi już. Dziś chłopcom zafundowałam kąpiele słoneczne na balkonie. Adaś fikał w wanience na foczce a Filip w baseniku.
Chciałam poznać wasze zdanie, bo myślałam że jestem dziwna, ale widzę że wszystkie jesteśmy jednogłośne. Ja również tego nie rozumiem, w ogóle nie mieści mi się w głowie cykać fotorelację... może pamiątkowe zdjęcie tak, choć wątpię że byłabym w stanie myśleć o zdjęciach.
No nic dziewczyny, ja się zbieram i lecę zmienić męża. Do usłyszenia 🙂
dempsey, bo to moje najkochańsze chłopaki;] szafirowa, nieźle leży, wygląda jak mega wyluzowany;] Julie, tak, smarowałam Lwa kremem 50, ale po wizycie u pediatry pediatra pytała czy on na słońce wychodzi goły 😲 więc zrobiłam oczy jak 5 zł i mowie ze tak i to duzo pediatra mówiła by buzię mu 50 a resztę 15 bo musi wit D się wytwarzacz, wiec trochę zgłupiałam Karol jest nieźle opalony, ja i Lew nie bardzo 😉 RaDag patrzę że dzieci mają tendencje do spania "w kulkę"
ja tego linkowanego artykułu nie czytałam staram się omijać drastolskie rzeczy szerokim łukiem
obejrzałam. tragedia olbrzymia. ale nie wiem co trzeba mieć w głowie, zeby w takim momencie myśleć o takiej profi sesji, czy układaniu martwego dziecka pod stylizację z obrączkami... to tak jakbym po śmierci matki zamówiła fotografa i układała jej zwkłoki w różnych pozycjach "na pamiątkę"... koszmar...
mała się już potrafi przekręcić z boku na plecy i odwrotnie, na ramieniu podczas odbekiwania zadziera mocno głowę i fika 😉 ale zastanawiałam się czy mogę ją położyć na brzuszku? podkurczyć jakoś nóżki? boję się czy się nie kolibnie jakoś i głowa nie zostanie w drugą stronę 😉 poradzicie ?
ubrałam Nikę w najmniejszy ciuszek jaki mam. (swoją drogą strasznie mi się podoba i bardzo chciałam 😉 ). wcześniej się bałam, bo to body bez rękawów. ale jak ją wzięłam i w body normalnym były plecki mokre to zaryzykowałam. i ... najmniejszy ciuszek leży idealnie 😉 a sądziłam, że w takie malutkie to w życiu dzieć nie wejdzie 😉 mam nadzieję, że troche przybrała. już nie wiem jak karmić, bo niby dostaje 100 ml, ale ulewa jej się tyle, że mam wrażenie, żę w brzuszku nic nie zostaje...
Isabelle, na brzuszku mozna od urodzenia 😉 nozki sama sobie pouklada, glowke tez 😉 bi nie panikuj jak na chwile polozy sie 'nosem w kocyk'- sama sie uratuje 😉
szafirowa, a jak jej się ulewa? bo cały czas na nią patrzę jak nie śpi, żeby jej wycierać pyszczek, jak leży na boczku, a nie wiem jak to będzie jak na brzuszku... tak zupełnie bezrefleksyjnie ją połozyć i już? nie patrzeć cały czas, nie kontrolować? tylko ona się wygina w takiego... "nieszczęśliwego banana". tak plecy mocno wygina w pałąk i główkę też podnosi, w każdej pozycji. i się martwię.
Isabelle, poloz ostroznie i poobserwuj- na poczatek moze sie okazac ze wytrzyma tylko chwilke w tej pozycji i bedzie marudzic, zeby ja przekrecic. Obserwuj- w ten sposob sie jej uczysz. To bedzie tez dla niej nowa pozycja- swoja droga zdrowa na brzuszek i kregoslup. Pod glowke podloz tetrowke- jak sie uleje to grawitacyjnie wsiaknie 😉 I nie panikuj jak bedzie 'dziobala'- dziobanie jest normalne 😉
A wyginanie takie to chyba norma- Jasiek tez tak robi, moj Tomek nazywa to 'w syrenke' , musze mu sprzedac tego nieszczesliwego banana 😁 😉 chyba, ze robi to Twoim zdaniem bardzo czesto i na pleckach masz wrazenie, ze 'staje na glowie i pietach', to wtedy warto skontrolowac napiecie miesniowe.
szafirowa, ja wszędzie widzę symptomy chorób 😉 na piętach raczej nie zauwazyłam. nogami lata. na pupie. i dla mnie to ona się dziwnie pręży, choć tata mówi, że panikuję 😉 na mnie lubi leżeć na brzuszku, na ręku czy na ramieniu też pozycja brzuszkowa jest akceptowana. ale położona tak w łożeczku nie wyglądała na najszczęśliwszą 😉
non stop ma tetrę pod główką, po każdym ulaniu zmieniam, bo nie mam serca, żeby w mokrym leżała. no i od razu pysiaka wycieram, bo przecie brudna. najwięcej ulewa właśnie po posiłku popołudniowym, i wtedy najdłużej "żywotnie" funkcjonuje.
Muffinka a na placu zabaw nie ma opcji, że w gondoli na brzuszku poleży i poogląda dzieci? Em lubiła na brzuszku na dworze. Albo na kocyku na trawce obok placu? Dałoby Ci to trochę ulgę..
Ja za to muszę się pochwalić. W trzy miesiące udało mi się przemienić dziecko niesamowicie. Wcześniej: Zasypiała jak padła, zazwyczaj z wrzaskiem, ok 22:30, 23. Spała tylko z nami w łóżku. Budziła się co ok 2h marudząc. Zasypiała przy cycu. Teraz: Zasypia ok 20- 21 zależnie jak wrócimy do domu, śpi do 7-8. Śpi spokojnie całą noc, w swoim łóżeczku. Nawet jak się przebudzi ok 3-4, to powiem "Ciiii" i zasypia dalej w moment. Od ok tygodnia zasypia sama i w południe, i wieczorem. Ja czytam książkę na swoim łóżku a ona bawi się zabawkami i w końcu kładzie się i śpi (wieczorem karmię ją z butli, czytam bajkę najpierw). Jestem strasznie dumna z Małej 😍
aszhar, położona na boczku bez zabezpieczenia sama przekręca się na plery, z pleców na boczek rzadziej, ale też mi się wydaje, że zauwazyłam. muszę zabezpieczać kocykiem z boku łóżeczka, żeby się nie przekręciła z boku na plecy.
Isabelle ok z boku na plecy jeszcze rozumiem sila grawitacji silniejsza. Ale z pleców na bok.... 2 tygodniowy nalesnik powinien leżeć tak jak się go położyło. jedynie na brzuchu powinno lekko podnosić głowę
ja mam pytanie do mam starszych dzieci co dawały butlę kiedy przestałyscie dawać butlę przed snem? jak wtedy wygląda usypianie? jest to coś co mnie przeraza
a ja dziś dziecku dałam widelec nie wyjął sobie oka, nie trolował nim kombinował jak nadziać jedzenie a nadziane sciagał zębami i połykał i powiem wam ze jestem dumna! u mamy w przedszkolu część trzylatków dostaje 1 raz widelec, bo w domu albo karmione albo lyżką bo się skaleczą a widać dziecku trzeba dawać wyzwania i motywowac
jestem fanką Lwa!! 😜 sznurka :kwiatek: dla Ciebie naprawdę pełny szacunek, że tak wychowałaś syna! życzyłabym sobie żebym z moim też sobie za jakiś czas tak radziła
RaDag pochwal się jak tego dokonałaś, bo normalnie jakbym o Moni czytała - tylko budzi się nie co 2h ale co 1,5h 😵
Sznurka boski Lew 😅 My też mamy zielono-niebieski talerzyk 😀 I dzisiaj nasz ukochany pediatra pozwolił wprowadzić nabiał i mleko prosto od krowy 😉
A a'propos wizyty u pediatry - Monia od trzech dni wypłakała limit jaki miała przydzielony na poprzednie osiem miesięcy 😵 Normalnie jakby mi ktoś dziecko podmienił... Jeszcze we wtorek była uśmiechnięta i radosna, a od środy o wszystko płacze. Pediatra stwierdził, że to może być objaw stresu w związku z powrotem taty, którego nie widziała trzy tygodnie. I mają zaordynowany wspólny weekend co by się dziecko rodzonym nacieszyło. To co w związku z tym zaplanował mój mąż - jutro musi nadrobić robienie zdjęć towaru 🍴 Więcej nie skomentuję.....
RaDag spróbuję 😉 sznurka Lew boski. A z butlą...to chyba jeszcze za wcześnie na odstawienie. Filip sam zdecydował że nie pije mleka z butli wieczorem. Po prostu coraz mniej pił, potem chciał ale nie wypijał aż w końcu przestałam dawać. Ale to nie było na 100% przed ukończeniem półtora roku. Nie pamiętam dokładnie kiedy odstawiliśmy wieczorną butlę. On i tak przy butli nie zasypiał, tylko jeszcze oglądał bajkę albo czytaliśmy przed snem. I potem hop do łóżka i spanie.
Sznurka - ja też jestem pełna podziwu. Strasznie fajny taki samodzielny dzieć.
Isabelle - nie gadaj głupot, że wszystkie niemowlaki wyglądają podobnie, Dominika jest prześliczna. Bardzo się cieszę, że wracasz do formy i trzymam kciuki by dalej przebiegało już wszystko dobrze.
akzzi - 😅 za postępy. Myślę, że teraz to już wszystko na super drodze. Świetny on jest! Jesteś jeszcze w Olsztynie?
Wszystkim schorowanym dzieciom i mamusiom z problematycznymi ciążami życzę zdrówka i trzymam kciuki (nie będę wymieniać kto co, bo mi się jeszcze mylicie 😉 ).
A od nas krótki reportaż - termin w niedzielę, ale chyba Nadii się na świat nie śpieszy. Nie możemy się doczekać gdy ją zobaczymy, ale w sumie bez jakiejś tam presji (są dziewczyny które się strasznie już niecierpliwią gdy zbliża się termin... ale my raczej na spokojnie). Gdyby urodziła się w niedzielę byłoby super. Oczywiście, nie jest wszystko gotowe, ale straciłam nadzieję, że będzie. Wczoraj byłam z mężem w lesie pobiegać i zdałam sobie sprawę, że nie mam ze sobą komórki. Z resztą , co bym zrobiła? Dzwoniła po taksówkę i kierowała ich do środku lasu? Co prawda, to las miejski, ale może podaruję sobie już takie scenariusze. Dzisiaj rowerkiem byłam u konia, wzięłam kobyłkę na lonżę, wykąpałam i wróciłam. W sumie bite 4 godzinki. Czuję się dobrze, aż chyba za dobrze, bo wszyscy i powoli i ja zaczynamy się zastanawiać, co ze mną jest nie tak. Natomiast przed przed wczoraj przesiedziałam cały dzień w domu przez co czułam się Fatalnie, nogi jak słoń i samopoczucie do bani.