A my pomału rezygnujemy z pampków 🙂 Pogoda ładna to Wiki zaczyna biegać bez,wczoraj zaliczyła 4 wpadki,ale za to dziś ani jednej.Mam nadzieję,że pod koniec lata nie będzie już wcale potrzebowała. My używamy rossmanowskich i jesteśmy bardzo zadowoleni.Zawiodły nas może z 3x.
kkk :przytul: Na pocieszenie napiszę tylko tyle, że na podobnym etapie ciąży zaczęła mi się skracać szyjka(w ciągu kilku dni o 1 cm, miałam też mega skurcze - non stop napięty brzuch). Leżałam dość długo na fenoterolu (masz coś osłonowego na serce?), brałam luteinę i magnez. Koniec końcem ciążę przenosiłam i miałam wywoływany poród 😉
Nie smutaj się na zapas. Wszystko będzie dobrze!!
A ja... padam na ryjek 😵 Siano... konie... ogród... dzieci 🤔 Odciski mam takie, że rąk nie czuje... opaliłam się lepiej niż po solarium 😉 Byłam w między czasie 3 h nad stawem (jaka bosko chłodna woda!). Krzysio grzeczny, ale marudny bo chce aby go nosić a ja nie wyrabiam... 🙇 TŻ pracuje po 12 h ale ostatnimi czasy jak byłam już naprawdę zmęczona, został i zajmował się pół nocy marudnym Krzysiem 😉 Jaka to ulga, gdy jest ktoś, na kogo można liczyć!
Ogólnie jestem taka 💃 tylko gdyby mnie... tak wszystko nie bolało 🤔
Olesniczanka, Bardzo dobry wywód na temat pieluszek. 😀 Też mam takie odczucia, z tą tylko różnicą że na temat Huggiesów nic nie powiem, bo miałam tylko raz - pierwszą paczkę, na którą się skusiłam ze względu na wycięcie na pępek, ale to było jak się Gabunio urodził, a z tego okresu niewiele pamiętam, bo byłam żywym trupem... a potem już nie kupowałam.
Hyhy a mój Słodzio przenajsłodszy właśnie zasnął nie przy cycu, tylko tak sam sobie w łóżeczku, przy włączonej karuzeli i to jeszcze tak śmiesznie, ni to na boku, ni to na brzuchu, z jedną nóżką wystającą między szczebelkami. 😁 A chciałam go jeszcze ucycusować, bo uwielbiam... no ale nie zdążyłam. 😉
No a poza tym, to się chyba pakuję i jadę sama z Gabrysiem pobyć w domu, bo chwilowo nie wyrabiam w panujących tu warunkach. I tak mamy wizytę u pediatry na szczepienie i badanie we wtorek, więc pojadę kilka dni wcześniej.
Julie, uuuu, przerwe musisz sobie od tesciowej zafundowac? W sumie dobry pomysl, jedz, odpoczniesz.
ja mam jakis zjazd... hormony odpuscily troche, przestalam byc wzruszliwo-placzliwa, za to coraz czesciej dzialam a wk...wie. Moje cialo po ciazy to porazka, nienawidze i wstydze se go. Co z tego, ze kilogramow na wadze coraz mniej, jak to w ogole nie ma znaczenia- jest masakra. A mialam ladne, naprawde ladne cialo, lubilam je... I brzuch i tylek i cycki. Nic mi nie zostalo do lubienia, szansa, ze bedzie dobrze nikla- wg mojej kosmetyczki niewielki odsetek kobiet ma tak zmasakrowany brzuch po ciazy i to najczesciej po trzecim dziecku... Dodatkowo od wczoraj mam ochote tatusia Jasiowego wyslac w kosmos, za miganie sie od zajmowania dzeckiem i wplywanie ujemnie na moje samopoczucie. No i za ustawianie priorytetow... Jutro sam sie wysyla, mam nadzieje, ze to nam dobrze zrobi. Chwilowo mi zle.
szafirowa, dbałaś o skórę więc nie masz sobie nic do zarzucenia. Tak się zdarza, poprostu, jedni mają większe predyspozycje, inni mniejsze. Nie możesz tak mówić. I nóz mi sie w kieszeni otwiera ... najlepiej to zmień kosmetyczkę. Ja swojej klientce nigdy bym czegoś takiego nie powiedziała. Naprawdę. Zdaję sobie sprawę, że to boli i sprawia, że nie akceptujemy siebie, ale takie uroki macierzyństwa i życie nie jest takie jak w reklamach ... A mezoterapie i lasery często pomagają 🙂 Jutro będzie lepiej :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Juliee dzięki :kwiatek: chciała dodać jeszcze kilka słow o falbankach, gumkach , ściągaczach, ale synunio nie pozwolił😉 Mogę dodac foty(choc nie wiem po co 👀, może komuś pomogą, tak sobie wzrokowo porównac, na "dotykanie" zapraszam do mnie😉 Tak się złożyło, ze dysponuje na tą chwilę pampersem zielonym ,białym , dadą, rossmannem fit i zwykłym..no i szukam promocji na zielonki/białę 😉
Monny, moja kosmetyczka zna mnie odkad przekluwala mi uszy- chyba w drugiej klasie podstawowki, wymysla mi wszystko co sie da,zeby doprowadzic skore do jako takiego stanu. A ze jest zle- tu nie trzeba geniusza,widac.
Monny, moja kosmetyczka zna mnie odkad przekluwala mi uszy- chyba w drugiej klasie podstawowki, wymysla mi wszystko co sie da,zeby doprowadzic skore do jako takiego stanu. A ze jest zle- tu nie trzeba geniusza,widac.
Miesiac po porodzie nie można sie spodziewać cudów. A poza tym kosmetyczka to kosmetyczka (chyba, ze ma jakieś inne fakultety) a nie cudotworca. Raczej potrzebne są zestawy ćwiczeń - masaże - dieta.
Witam się po prawie 2 tyg bez neta. No odcięło mnie po burzy, a dogadanie się z Orange kosztowało mnie dużo stresów. Ale jestem i jest ok. Nie wiem czy sa nowe dzieciaczki, nadrabialam po łepkach. Isabelle współczuję przebojów ze szpitalem. Dobrze, że już w domku, a mała cudna.
Moje cialo po ciazy to porazka, nienawidze i wstydze se go. Co z tego, ze kilogramow na wadze coraz mniej, jak to w ogole nie ma znaczenia- jest masakra. A mialam ladne, naprawde ladne cialo, lubilam je... I brzuch i tylek i cycki. Nic mi nie zostalo do lubienia, szansa, ze bedzie dobrze nikla- wg mojej kosmetyczki niewielki odsetek kobiet ma tak zmasakrowany brzuch po ciazy i to najczesciej po trzecim dziecku...
Mogę się podpisać pod tym rękami i nogami razem z ogonkiem. Z tym że kg u mnie na wadze wciąż te same od dłuższego czasu i ani drgną, a nie jest to problem tarczycy, bo ta się unormowała. Do tego mój organizm przestał zupełnie tolerować: gluten, nabiał, białko zwierzęce i "wszystko co uzna za ciężkostrawne". Mam do zrzucenia co najmniej 10 kg i ... nic, ni dy ry dy, a mój bidny kręgosłup już ledwo zipie i do tego nogi mi wysiadają. Byłam u lekarza, mam oznaczyć całe stado innych hormonów, bo tarczycowe wychodzą w normie. To nie jest normalne, że człowiek żyje kaszą jaglaną z warzywami i nie jest w stanie zrzucić nawet 1 kg.
Moje dziecko znów zrobiło sobie krzywdę, tym razem o kratę 😵 Za to dziś znów próbowała samodzielnie chodzić 😀 W ogóle teściowie muszą mieć o mnie super zdanie, co u nich jestem to dziecko sobie jakiegoś guza nabija 😁 Ale dziś się strachu najadłam... wyjęłam młodą z łóżeczka u teściów, szłam z nią na rękach jeszcze komputer wyłączyć i jak się poślizgnęłam na dywaniku... trzasnęłam na plecy, rąbnęłam głową o podłogę, młodą na szczęście cały czas w objęciach miałam więc nic jej się nie stało, nawet nie zapłakała. Tylko w panice przez chwilę byłam bo wydawało mi się, że jej biodrem na nóżce wylądowałam- ale na szczęście nie biodrem, tylko miękkim bokiem, więc nic nie poczuła. Przecież gdybym ja na jej nóżkę upadła, to bym jej połamała... 😵 Cierp1enie, Pokemon Trzymam kciuki za Wasze maluchy w szpitalach! Wszystko będize dobrze! :przytul:
Szafirowa miesiąc po porodzie to mnie się pytali, czy już w ciąży z drugim jestem 😎 Daj sobie czas. Noś pas poporodowy- naprawdę dużo daje, pomaga się zejść skórze. Kremuj bez przerwy. I zacznij ćwiczyć, jeśli już możesz- zobaczysz zmianę.
kkk :przytul: Na pocieszenie napiszę tylko tyle, że na podobnym etapie ciąży zaczęła mi się skracać szyjka(w ciągu kilku dni o 1 cm, miałam też mega skurcze - non stop napięty brzuch). Leżałam dość długo na fenoterolu (masz coś osłonowego na serce?), brałam luteinę i magnez. Koniec końcem ciążę przenosiłam i miałam wywoływany poród 😉
Nie smutaj się na zapas. Wszystko będzie dobrze!!
osłonowo dostałam Isoptin (3x1) fenoterol 4x1. Póki co bardzo się nie martwię, bo liczę że się wszystko ustabilizuje, choć oczywiście wolałabym żeby się nic nie skracało 🙂
Też mam jeszcze sporo kg do zrzucenia 🙁 A myslałam że pójdzie tak łatwo jak po Filipie. Może za bardzo mi zależy bo chciałabym do wyjazdu sierpniowego jakoś wyglądać. A póki co nie mieszczę się w swoje letnie ciuchy. Kupiłam sobie jakieś spodenki i spódnice żeby mieć w czym chodzić ale całej garderoby wolałabym nie zmieniać. Poza tym nie podobam się sobie. Rozstępów nie mam, to fakt. Ale skóra już nie taka niestety.
Dodofon, cwiczenia i dieta swoja droga, tylko najwiekszy moj problem to obrzydliwe rozstepy i luzna, pomarszczona skora - ze zacytuje 'wygladasz jak balonik z ktorego zeszlo powietrze'- czasem w tv widzi sie ludzi, ktorzy za szybko mocno schudli i zostaje im taka pomarszczona skora na brzuchu- ja mam taka skore :/ Robie co moge- maseczki z miodu, krem ujedrniajacy, teraz te igly i serum... pas nosze od ponad 4 tygodni. Tylko mi sie juz porozciagaly te co malam, musze sie rozejrzec za nowymi.
Cwiczyc moge, tylko co z tego... sama z malym cale dnie nie mam na to czasu po prostu, tylko codziennie 3h spacer robie. Ale za kilka dni wyjezdzam do rodzicow na dzalke i bede mogla wygospodarowac troche czasu dla siebie i popracowac nad forma.
ElMadziarra, Tez mam cudowne, sliczne dziecko, tylko tez takie poczucie niesprawiedliwosci, ze masa kobiet nie dba o siebie w ciazy/po porodzie i nie ma takich atrakcj, a ja dbalam wrecz obsesyjnie i ...d...
Dzis juz mi troche lepiej, z tatusiem Jasiowym przeprowadzilam pogadanke- jemu to dobrze robi raz na jakis czas 😉 wiem, ze kocha nas bardzo i martwi o 'byt', ale zbyt latwo wpada w wir pracy non stop zapominajac, jakie powinny byc priorytety.
Jeszcze jedno pytanie- moj dziec sie strasznie slini, strasznie! I zapamietaqle wklada piastke do buzi i sscie/gryzie. Co moze dawac objawy 'jak na zeby'? Marudny jest przy tym konkretnie 😉
Szafirowa być może już go zęby męczą- zdarzają się dzieci, którym pierwsze wychodzą w okolicach 3-4 miesiąca 😉 Ale przykładowo Rajka jak tylko zorientowała się, że tak się da to pchała rączki do buzi i śliniła się niemiłosiernie, a ząbki wyszły jej chyba dopiero w okolicach 6(?) miesiąca.
szafirowa, nie przejmuj się (łatwo powiedzieć, co?) u mnie skóra wygląda podobnie. taki... flaczek. rozstępy pojawiły się nagle, pod koniec. teraz jak leżę na płasko to mam najpierw w okolicy żeber wklęsły brzuch, pózniej niżej takiego fałda. może spróbuj komory saunowej i vacuum? mojej mamie bardzo ładnie ujędrniło skórę po zrzuceniu kilogramów w wieku 60 lat 😉
ale mam znajomą, która schudła prawie 50 kg. wiadomo, że przy takiej wadze to rozstępy i dużo skóry jest. a topniowo ładnie jej się wchłaniało, i wygląda naprawdę super. rozstępy sa mało widoczne po tym jak schudła. a nie stosowała żadnych super metod. spokojnie, daj sobie czas. ciężko życ z ciałem, któego się nie akceptuje (wiem po sobie), ale tu akurat jest to cena za Twojego szkraba. a jak patrzę na Nikę to myślę, że mogłabym nawet mieć słoniową trąbę jako "zapłatę" za jej pojawienie się na świecie.
nasz tatuś też nie jest wzorowy, ale pomaga. miga się, ale trochę jednak pomaga. i zależnie od momentu albo jestem zadowolona, albo mnie wkurza 😉 za to mnie wkurzają opinie KOBIET, w stylu "przewinąl raz? ciesz się, nie wymagaj za dużo, to wspaniale, że choć trochę się angażuje". nosz cholera. sama sobie zrobiłam? tylko moje dziecko? on musi się angażować i to nie jest żadna łaska pańska z jego strony! kobiety same uznają, że zaangażowanie mężczyzny to jego dobra wola a nie obowiązek i robią tym krzywdę innym, bo takie przekonanie społeczne wpływa na ojców!
kkk, dobrze będzie! pomyśl o tym jak o wczasowaniu 😉 bezkarnie poleżeć zamiast prasować? korzystaj! jak się lepiej poczujesz, to zapraszam do pomyrdania naszej Kuleczki, jeśli masz ochotę 🙂
Muffinka, to ciuchy mają się dopasować do nas a nie my do ciuchów 😉 póki jeszcze jesteś świeżo po porodzie to się nie zadręczaj, przyjdzie czas, że kilogramy polecą! zwłaszcza przy dwójce maluchów. masz na pewno taki aerobik, że poleeeci.
ElMadziarra, ale czadowy szkrabik! z tym chudnięciem to jest zabawnie. ja teraz chudnę, bo... nie jem praktycznie nic. przy 800 kaloriach i ruchu waga spadała mi w tempie koszmarnie wolnym, jak po miesiącu mordęgi było - 1 kg to stwierdziłam, że mam w dupie, bo ile mam w takim razie jeść, żeby schudnąć, 200 kalorii?
agulaj79, jak będziesz mogła, to zapraszamy! myślałam wczoraj o Tobie, że coś długo się nie odzywasz, ale malutka stwierdziła "psytul!" i uciekło 😉 nowa choroba "skleroza pociążowa" mnie dopadła. super, że u Ciebie już dzieć donoszony, teraz to możesz w każdym momencie rodzić! jak się czujesz?
Julie, teściowe nawet najwspanialesze pod jednym dachem doprowadzają do rozpaczy 😉 wiem coś o tym. wypoczywajcie z Gabulcem, i chyba wypadałoby trochę zdjęciami rzucić, co 😉 ?
szafirowa, mówię o szwach po nacięciu krocza. kazali po tygodniu, ale wczoraj odpadły dwa i jakoś nie wydaje mi się jak patrzyłam żeby to się "złapało"...
Dawno mnie tu nie było, więc spóźnione podziękowania za rady odnośnie zakupu rożków, śpiworków itp. (Isabelle, Muffinka, Kami :kwiatek🙂.
We wtorek byliśmy na usg połówkowym. Wszystko w najlepszym porządku. Udało się nawet zrobić zdjęcie twarzyczki w 4d (które już stoi w ramce 😉) i krótki filmik 🙂
Przed kolejną wizytą czeka mnie test obciążenia glukozą 75g. Ciekawa jestem tych doznań 😉 Za jakieś dwa tygodnie wybieramy się do szkoły rodzenia- zobaczymy czy będzie warto, ale skoro za darmo, to grzech nie spróbować, tym bardziej, że czasu nie brakuje. My dużo rzeczy (prawie wszystko oprócz ubranek, pościeli i drobiazgów) dostaniemy w spadku po bratanicy. Ostatnio dokładniej obejrzeliśmy wszystko i okazało się, że wózek to porządny Xlander 3w1 a i reszta nie byle jaka także git 🙂
kkk- Odpoczywaj. Wykorzystaj ten czas jako słodkie leniuchowanie przy ulubionej książce, filmie. Później może nie być na to czasu 😉
Któraś z Was pisała niedawno, że kręgosłup doskwiera. Mi nic tak nie pomaga jak spacery- polecam spróbować. Najgorsze długie siedzenie. A zaraz idę się właśnie dotlenić 🙂
Wylądawaliśmy z Agą w szpitalu z zapaleniem płuc i podejrzeniem posocznicy :-( wczoraj się prawie udusiła . Masakra. Jest lepiej, ale czekamy na wyniki :-( trzymajcie kciuki proszę
Kochana trzymajcie się z Agusią w tym szpitalu. Dużo dużo zdrówka!!
Hej dziewczyny, dziękujemy za życzenia zdrówka i pamięć. My już 4 dzień w szpitalu i nie wiemy kiedy wyjdziemy, na pewno nie na weekend 🙁 dopiero w następnym tygodniu. Ja dostaję szału w tym szpitalu, czuję się jak w więzieniu i źle to na mnie wpływa (ogólnie zawsze nienawidziłam szpitali), ale czego się nie robi dla syncia. Misio już lepiej, czysty osłuchowo i gardło zaczerwienione, kaszel sporadycznie - wykrztuśny, kataru brak, gorączki też 🙂 Jest najmłodszy na oddziale i rozpieszczany. Każdy lekarz i pielęgniarki nim zachwycone, bo w ogóle nie płacze. Podczas badania się śmieje, podczas podawania dożylnie leków też. Jedynie nie lubi czyszczenia nosa wacikiem z szczypiącym preparatem i nie lubi jeść antybiotyku. Mamy swoją własną izolatkę, ze względu na moje karmienie, więc jestem 24/h z Michałkiem 🙂 Teraz tylko wpadłam do domu coś zjeść, wykąpać się i odpocząć. Moje łóżko jest płatne 17zł za dobę (niewygodne i krótkie, bo do połowy mi nogi wystają), jednak na tv więcej wydaję bo 2zł za godzinę heh 🙂 Wczoraj z nudów przeczytałam 2 książki. Dziś całą od deski do deski Rady dziadka masztalerza 🙂
Isabelle mała jest przesłodka. Też cykałam małej Małgosi zdjęcia co minut i się zachwycałam. Ciąża owszem donoszona, ale jeszcze niech mała posiedzi w brzuchu. Za tydzień wizyta i spotkanie z ukochanym panem doktorem koniarzem. Zobaczymy czy szyjka się dalej skraca i czy bliżej czy dalej rozwiązania. Tak się mialam oszczędzać i leżeć, że kompletnie się rozleniwiłam. Dziś mąż obiecał w końcu przygotować łóżeczko (ponieść do góry tyle, że nam śruby zginęły) i zastanawiam się kiedy to zrobi bo z sianem jeszcze walczy. Może po północy będzie miał czas 😉
Trista ja przy pierwszej ciąży glukozę 50 mg przeszłam koszmarnie, a w tej 75 mg rewelacyjnie. A jak porównuję wyniki to są na podobnym poziomie.
Za maluchy w szpitalach trzymam kciuki. Wiem jak to jest, dokładnie rok temu byłam z Małgosią z zapaleniem płuc i oskrzeli! Koszmar!