Podejrzewam, że jeszcze nie raz, nie dwa spadnie, później zacznie hasać po meblach, po drzewach 😉
No właśnie pomimo, że ja panikara jestem to jej zachowanie nie wskazywało nawet na jakiś ból. "Płaknęła" ze trzy razy i się uspokoiła. Ale głupota ludzka nie zna granic... Z reguły śpi w wózku, albo u siebie w łóżeczku, jeśli u nas na łóżku to ze mną. A dzisiaj mi coś marudziła, zasnęła na łóżku, a ja wstałam i się kręciłam, no i masz 😵
Isabelle dziś mam nadzieję dotrę na pocztę i odeślę Twoją chustę. Chcę Ci bardzo, bardzo podziękować za pożyczkę :kwiatek: Dziś doszła już moja chusta i teraz się będziemy chustować. Choć mój kręgosłup protestuje niestety. Teraz właśnie młody śpi w chuście bo byliśmy na placu zabaw, siedzi sobie już ponad półtorej godz, ja już ledwo chodzę (od dłuższego czasu mam z kręgosłupem problem). Ale tak słodko śpi że go nie wyciągam bo na 100% się obudzi. Pocierpię 😉
My po wizycie u ginekologa. Jak to określił "suwaczek trzyma, ilość wód płodowych ok" ... czekamy. W razie skurczów zgłosić się do szpitala, jak nie urodzi w terminie to proszę do mnie. No to czekamy. Ja to chyba póki co jestem jego najmniej konfliktową pacjentką. Nawet przestał mi "pomogać" schodzić z fotelika ostatnio 😉.
Co do aktywności to już się boimy, że nam da popalić. Mąż uparł się na łóżeczko/kołyskę bo moja mama nas straszyła, że jak teraz tyle się rusza to będzie jej nieswojo leżeć spokojnie 😉. Nie wiem ile w tym prawdy, ale on wolał nie ryzykować. Wydaje mi się, że owszem, predyspozycje mają tu dużo do powiedzenia, ale też tryb życia. Jeśli rodzice kanapowcy, to dzieci też tak nie garną na dwór. W przypadku większość mało aktywnych rodzin które znam, dzieci też nie garną do sportu. Ale my mamy po prostu za dużo zainteresować - bo sport sportem, ale malujemy, piszemy, konie, itp. tylko czasu na to wszystko brak. Między innymi dlatego też długo zwlekaliśmy z dzieckiem.
Pępki? Mi pępek nie wyskoczył ale się zdecydowanie spłycił. Nie wiem, czy jak mi brzuch jeszcze urośnie to nie wyjdzie na zewnątrz. Ja mam dodatkowy problem bo przekłuty i musiałam znaleźć dłuższy kolczyk albo wyciągać. Kolczyk w brzuszku ciążowym wygląda co najmniej śmiesznie, ale co tam 🙂.
Julie - z tym pływaniem to też ciągle słyszę, że bardzo zdrowe itp. Na pewno między innymi dlatego, że nie obciąża tak jak inne formy aktywności fizycznej i nie ma ryzyka upadku/zderzenia itp. Jednak jeśli chodzi o "zmęczenie" to np. pływając tętno mocno wzrasta. Ja za czasów pływałam pół-wyczynowo, więc nie potrafię tylko np. żabką. A płynąć np. kraulem to ograniczam ilość oddechów. Natchnęło mnie, żeby iść na basen ale teraz to chyba nie za bardzo co? Boję się, że mi wody w wodzie odejdą czy coś podobnego 😂
falabana, No dokładnie, w sumie to sama odpowiedziałaś na swoje pytanie. 😉 A ja wcześniej napisałam, że pływanie to "chyba" najbezpieczniejsza forma aktywności, ale oczywiście pewności nie mam. Może joga jest bezpieczniejsza? 😉 Ale to nie dla mnie, zanudziłabym się. A co do tętna w czasie pływania - przecież można płynąć wolniej. Ja na początku jeździłam też na rowerze, potem przestałam i bardzo żałowałam, że posłuchałam jakiegoś lekarza starej daty. Ryzyko upadku z roweru?! Dla mnie takie samo jak przy upadku z dywanu przy chodzeniu po mieszkaniu. 😁 Potem mój ostateczny lekarz prowadzący mnie z tego błędu wyprowadził, ale było już trochę za późno, bo brzuch za duży i pogoda zimowa. Ale oczywiście każda z nas ma inne przyzwyczajenia, odczucia i z całą pewnością wie sama na co i na ile może sobie pozwolić. 😀 Jedno jest pewne: warto coś uprawiać/ćwiczyć, żeby nie stracić wszystkich mięśni. Ciekawe czy bym urodziła w 4 godziny, gdybym nie pływała...?
nie byłam nigdy typem sportowca, ale zawsze jakaś aktywność była, konie (w ilości kilka dziennie), karate, łyżwiarstwo figurowe, pływanie, motorki. NIGDY nie nabawiłam się poważniejszej usterki, mimo, że potrafiłam z jednego konia lecieć kilkanaście razy podczas jednej "posiadówy". a połamałam się tak solidnie na prostej, lekko oblodzonej drodze! więc jak widać można uważać jak nie wiem co, a człowiek na prostej może się kalectwa nabawić, a można uprawiać bardzo kontuzjogenne sporty i być w jednym kawałku.
uważam, że nie ma co przeginać. jeśli się cwiczyło wcześniej-lekko zwolnić, wiadomo, nie wyciskać cieżarów na klatę. ale też jeśli ktoś przejawia niską aktywność to nagły wzrost czyli szalone harce w ciązy to nie jest najlepszy pomysł, bo nie znamy własnych limitów i nie wiadomo co może przeciążyć organizm.
dziadki zabrały małą na spacerro. dziś mamy wizytę u doktora neo. ciekawe co nam powie o malutkiej.
Tajnaa za taką cenę nie ryzykowałabym wózka. Jeśli nie chcecie dużo wydawać to kup używany, ale porządnej firmy. Poza tym wątpię, żeby fotelik z tego linku miał dobre oceny w testach.
Ja milion razy gruchnęłam z konia, kilka przewrotek razem z koniem... i nic. Zerwałam więzadło w kolanie przechodząc przez płot. A na rehabilitacji był gość, który zerwał więzadło, bo czekając na pociąg na peronie potknął się o własną walizkę. 😁
Kami, Wygląda na to że nic nie jest Monisi? Na szczęście dzieci są w miarę gumowe. 😉 Kurcze, ja się już zaczynam tego obawiać, bo Słodzio już umie się przeturlać na brzuch w sekundę. No ale i tak, gdy zacznie chodzić i biegać upadków i siniaków się nie uniknie. 🙄
Ale fajna sznurka & Lewcio & chusta! 😀 Teraz jak widzę prawidłowo zawiązaną chustę, to wiem czemu ja się z chustą nie polubiłam. Bo u mnie w chuście więcej miejsca od dziecka zajmują cyce. 🙄
Tajnaa za taką cenę nie ryzykowałabym wózka. Jeśli nie chcecie dużo wydawać to kup używany, ale porządnej firmy. Poza tym wątpię, żeby fotelik z tego linku miał dobre oceny w testach.
on 1300 kosztuje normalnie, tylko wrzuciłam aukcję z licytacją, bo więcej szczegółów jest podanych w opisie 🙂
Julie no rozrabia jak zawsze, więc odpukać chyba się na strachu skończyło 🙂 Zanim to dziecko dorośnie to ja osiwieję przez takie wypadki....
Julie przybij piątkę - ja zerwałam więzadło wyprowadzając konia na trening - poślizgnęłam się na chodniku 😁
Tajnaa ja bym tak czy siak rozważyła kupienie używanego, ale dobrej firmy. Nie mam zaufania do takich no-name'ów w kwestii wytrzymałości i długowieczności. Za 1300zł to w używanych można przebierać do woli. No i zainwestujcie w dobry fotelik samochodowy 🙂 Z tańszych, a sprawdzonych i podobnych do tego co wstawiłaś jest Jedo - znajomi mają i bardzo sobie chwalą.
każdy ma inne wymagania. ja póki co jestem zachwycona naszym Kuleczkowozem. jest wstrętną kolumbryną, ale jest mega zwrotny i wjadę wszędzie. polecam zwrócić uwagę, żeby miał wysoko zawieszony kosz(o ile planujemy go uzywać), bo duże koła to nie wszystko, jeśli koszyk będzie nisko to i tak będziemy szorować nim po szyszkach 😉
A jeśli pępek "wyskakuje" to w którym tygodniu ciąży mniej więcej? Tak z ciekawości 😉
Mam jeszcze pytanko, ponieważ nieśmiało zaczynam pierwsze zakupy, zastanawiam się kiedy kupić pościel i kołderkę? To chyba nie jest pilne, bo na początku dziecko śpi w rożku, prawda? A jak wyrośnie z rożka to się przykrywa kocykiem/kołderką czy też tak "opatula"? Sorry za banalne pytania ale ja z małymi dziećmi nie miałam nigdy do czynienia.
Oglądałam wczoraj Timothy Greena i potem śniło mi się, że znalazłam dziecko 😁 Dziecko wyglądało jak sznurkowy Lew i było z całym majdanem wózkowym, z zabawkami. Ale miałam stresa we śnie!
Tristia Monia spała najpierw w rożku, potem przez dłuuugi czas w śpiworku (przynajmniej wiedziałam, że się nie rozkopie). Niedawno dopiero kupiłam kołderkę i śpi pod nią, ale teraz jest ciepło i nawet jak się rozkopie to nie zmarznie. Możesz kupić od razu kołderkę jeśli masz gdzie ją przetrzymać 🙂
Tristia będziesz rodzić mniej więcej wtedy kiedy ja - kup kombinezon-śpiworek do wózka (taki za złączonymi nóżkami). Monia uwielbiała w nim jeździć, bo nie krępował nóżek. Ja jeszcze miałam śpiwór Womaru z wełną owczą do wózka - w największe mrozy małej było cieplutko, a tej zimy przyda się na sanki. Poza tym wygodny, cienki kombinezon do fotelika samochodowego (łatwiej Ci będzie zapiąć dziecko, a i tak pewnie okryjesz kocykiem). A z ciuszków do dużo pajaców rozpinanych na całej długości 🙂 teraz w krk w smyku są wyprzedaże i można wielopaki kupić za głupie pieniądze.
Kami- Dzięki za podpowiedź 🙂 Kombinezoniki mam dwa ciepłe (kurteczkowe) w rozmiarze 56, ale pewnie większy też będzie potrzebny. Śpiworek mam taki do spania ale bez dziury na pasy od fotelika. A bodziaków i pajacyków już też trochę nazbierałam (m. in. od Muffinki :kwiatek🙂. Więc teraz chyba porozglądam się za śpiworkiem/kombinezonem cieńszym (polar/plusz?).
sznurka, ale Lewek ma minę, fajny taki "papuśny" na tym zdjęciu 🙂
A jeśli pępek "wyskakuje" to w którym tygodniu ciąży mniej więcej? Tak z ciekawości 😉 Mam jeszcze pytanko, ponieważ nieśmiało zaczynam pierwsze zakupy, zastanawiam się kiedy kupić pościel i kołderkę? To chyba nie jest pilne, bo na początku dziecko śpi w rożku, prawda? A jak wyrośnie z rożka to się przykrywa kocykiem/kołderką czy też tak "opatula"?
Moj pępek nie wyskoczył wcale, był wypchnięty, ale na granicę brzucha, że tak powiem 🙂
Co do kolderki też zadawalam podobne pytania 😉 Ja mam kupioną, ale mala śpi albo pod kocykiem, albo wręcz pielszuka jak bardzo jest gorąco.
My dziś byłyśmy u pediatry i na badaniu krwi (mamy troszkę za niską hemoglobinę). Dobrze, że była ze mną mama, bo mała tak strasznie płakala podczas pobierania krwi (a specjalnie pojechałyśmy do laboratorium w szpitalu gin, żeby pobrali jej profesjonalnie, jak podpowiedziala p. pediatra) - że ja wylam za drzwiami, aż się pani laborantce mnie szkoda zrobiło 😉
Czy Wy tez po porodzie płakalyście z byle powodu? Może to efekt trudów porodu albo też moich obaw, czy mała rozwija się prawidłowo...? Wiem, że jestem pierwszym paranoikiem tegbo wątku, ale kurcze - mam już dość tego wycia! Mogłabym robić za profesjonalną płaczkę hehe
Ja śpiworek-kombinezon do wózka miałam mniej więcej taki http://allegro.pl/spiworek-i3352587695.html - rozmiar chyba 68. Monia w nim od urodzenia jeździła przez calutką zimę - także zainwestuj w większy, bo z 52 dzieć Ci szybko wyrośnie. Śpiworek do wózka wełniany mam taki http://allegro.pl/spiwor-spiworek-do-wozka-sanki-welna-owcza-womar-i3358795601.html . A do fotelika miałam z lumpeksu cienki polarowy i Monię okrywałam dodatkowo kocem. Zdecydowanie łatwiej się w takim zapina malutkiego naleśniczka, niż jak jest w grubym i nie za bardzo wiesz czy już dociągnęłaś pasy czy jeszcze trochę możesz 😉 Dla przykładu jak wychodziliśmy ze szpitala, to ubrana była w pluszowy, wydawałoby się cienki kombinezon 62, a zniknęła w nim kompletnie i na czuja dociągaliśmy pasy 😜 I możesz sobie robić już zapasy pieluch na promocjach. Kupuj rozmiar 2, bo on Ci prędzej czy później zawsze zejdzie 😀
Czy Wy tez po porodzie płakalyście z byle powodu? Może to efekt trudów porodu albo też moich obaw, czy mała rozwija się prawidłowo...? Wiem, że jestem pierwszym paranoikiem tegbo wątku, ale kurcze - mam już dość tego wycia! Mogłabym robić za profesjonalną płaczkę hehe
to efekt burzy hormonalnej, jaką dla organizmu stanowił poród i stanowi dalej połóg burza ta jest dosłownie poza skalą.. to musi potrwać zanim się uspokoi. układ hormonalny dochodzi do siebie po kilku miesiącach.
dempsey, niestety tak myślałam. Tym bardziej, że jeszcze sporo zmartwień mam, więc powód do płaczu mogę mieć na zawołanie.Trudno, trzeba to przetrwać, może jak wyjdę do ludzi, to będzie lżej. Wczoraj po wizycie w Smyku czulam się średnio, a dzisiaj po tourne po przychodniach i laboratoriach nawet nie odczuwam zmęczenia 🙂 Oby tak dalej. Bo mąż wrócil już do pracy i muszę sobie jakoś radzić z małą.
Kami, doszła dzięki! a kasa? opolanka, hihi naburmuszył sie bo chciał spać;] pokemon, mój Lewcio? Strasznie płakałam na tym filmie, pewnie z zupełnie innych powodów, ale magiczny był Julie, duży biust na pewno nie ułatwia ja mam teraz jakiś taki powrót do noszenia, nostalgia taka się odpala ze on rośnie... a Lew jakby tęsknił do tego kontaktu, lubi być z przodu zawiazany noszę też często w nosidle ale to już inaczej jest, w sensie bliskości jednak
A ja się pożalę - rozłozyłam wózek - spacerówke do prania i teraz sie głowię jak szły zapięcia, napki i inne bo nie wiem jak zmontowac🙁
sznurka quadroses turkus/indygo z lnem 🤔wirek: . kupuję chustę, a ciuchów dla noworoda nie mam haha! najwyżej wychodząc ze szpitala to go tą chustą obwiążę...
Ale wiecie, dziwczyny, ze miesnie moga nie wrocic na miejsce? Kiedys widzialam program, czasem trzeba je zszyc do kupy. W razie braku postepow przy cwiczeniach trzebaby sie skonsultowac z fizjoterapeuta jakims dobrym, sportowym najlepiej.