Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Bo wszystko nagle ustało, tętno spada. Mieli robić cc ale się wyrównało i czekamy.
Bo wszystko nagle ustało, tętno spada. Mieli robić cc ale się wyrównało i czekamy.

Muff wielkie kciuki trzymam żeby wszystko szybko i sprawnie się odbyło.
I czekam na wieści co i jak
Muffinka, dawaj znać co i jak!
Dzięki dziewczyny. Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i słowa otuchy.
Boli jak cholera, bo to kawał życia, maluszek niczemu winny nie jest, a ja jednak mimo wszystko go kocham. Cóż poradzić, nawet jak będzie chciał wrócić, nie dam mu tej szansy, żeby nie znosić czegoś takiego ponownie. Nie rozumiem co się stało, bo wiadomo, były kryzysy, były kłótnie itd. jak w każdym związku, ale nigdy bym nie podejrzewała, że ot tak można stracić uczucia do bliskiej osoby. Co do zostawienia dziecka, nie komentuję, tchórzostwo i wygodnictwo zwykłe. Odczuje ten brak, kiedy uświadomi sobie, że niewiele miał wkładu w wychowanie małego, niewiele go nauczy, niewiele zobaczy, a to zostało tylko dla mnie, razem z krwią, potem i łzami, ale kobiety zniosą wiele, szczególnie dla swoich dzieci.
Mi się i tak wydaje, że on jest chory. Nie dość, że chudnie, nie może przybrać nic na wadze, wygląda jak szkapa jakaś, jest ciągle zmęczony, nie ma apetytu i energii, chodzi spać o 21 i wstaje zmęczony. Badania zrobił tylko krwi i moczu jak mu już męczyłam strasznie, a że wszystko ok, to po co szukać dalej? Skoro nie widzi sensu, najwyżej będzie renta,, a nie alimenty. Nie zamierzam już przykładać ręki do tego.
Czas w końcu sprawi, że spojrzę na to inaczej, mam nadzieję, że jednak pozostaniemy w dobrych układach, bo mimo wszystko poglądy na świat mamy podobne i wiele nas łączy. A Adasia bardzo kocha (chyba, że też mu się odwidziało), widać to w wielu sytuacjach.
Kasiulkaa25 powiedziała, że ja mam wszystko, a on nic i zamierzam to sobie powtarzać ile wlezie. Taka jest prawda i kiedys on się obudzi z przykrym uczuciem, że zawiódł, że przegapił to co najważniejsze. A my zasługujemy na szczęście i zamierzam zrobić wszystko, żeby nas otaczało.
Wspaniałe jest to, że Wy jako obce osoby dajecie tyle pozytywnej energii i przywracacie wiarę w ludzi. Dzięki jeszcze raz.
shagyaaa, Dasz radę z Adasiem. Silna babka z Ciebie!
Rozpatrywanie wagi osobno od wzrostu jest bez sensu wiec zanim zaczniesz sie zamartwiac na zapas sprawdz jak Gabrysiowi wychodzi BMI w centylach, chociaz wzrost takiemu maluchowi moze byc ciezko zmierzyc klik
Yyyy... a jakaś instrukcja obsługi? Bo ja nic z tej tabelki nie rozumiem. 😀
Ta tabelka chyba jest dla dzieci powyżej 2 lat? bo mojemu wychodzi poniżej normy waga  😁 a na 75 centylu jesteśmy  😉

shagyaaa w przypadku mojego K jest podobnie, również podejrzewam, że on jest chory... zwłaszcza, że ataki agresji i dziwnych zachowań pojawiły się jakoś 2-3 miesiące po tym jak poślizgnął się i uderzył głową o ziemie. Był w szpitalu (wstrząśnienie mózgu), dostał skierowanie do neurologa u którego nie był. Matka jego twierdzi, że on "coś" w głowie ma i jest baardzo chory. Ale skoro chory, to czemu zdrowia nie szanuje?
Fakt, faktem przez 3 lata związku był do rany przyłóż a później wstąpił w niego istny diabeł... leczony psychiatrycznie z powodu depresji i zaburzeń zachowania ze skierowaniem do głębszej diagnozy. O lekarzu słuchać nie chce, nie ma opcji (chciałam już jechać nawet z nim) ale odmawia. Albo jest bardzo spokojny, albo nieobliczalny aż na dołku zamykany  😉

Odpuściłam, postawiłam tylko twarde warunki, że przy dziecku musi być spokojny, musi być trzeźwy, zachowywać się jak człowiek itd
Widzę, że to nie jest ten sam człowiek, gubi się przy prostych czynnościach, są chwile, że ma jakoś opóźniony refleks i czas reakcji. Tylko co ja mam zrobić?
Teraz nie pije od dłuższego czasu... działa to na zasadzie takiej, że o 15 jest spokojny i wszystko jest ok - zjada obiad - a o 17 już zabiera go policja bo coś tam odwalał albo ganiał matkę z kijem  😉
Do mnie też przyjeżdża i w ciągu godziny potrafi zmienić mu się nastrój diametralnie  🙄
Ograniczone mam pole działania, bo skoro bywa kawał gnoja to powinnam mu ograniczyć prawa - jak ograniczę, zaraz popełni samobójstwo  😉 bo dyndał już dwa razy  😵 nie zależy mi na niczym bardziej niż na świętym spokoju... więc przestałam się nim przejmować, robię swoje a on musi się do tego dostosowywać  😉
shagyaaa ehhh przykro czytać szczególnie że serce ma swoją droge a rozum swoją.
Ale dasz radę nie ważne czy z nim czy bez niego.

Ehh a ja mam znów nerwówkę.
Dziecko znów ma gorączkę którą ciężko zbić. Wizja szpitala mnie po prostu przeraża.
Kontaktowałam się z moja pediatrą i wspolnie ustaliłyśmy że muszę podać ibuprom na zmianę z paracetamolem ( niestety mój dzieć na ibuprom uczulony pojawia mu się wysypka. A na paracetamol organizm się powoli uodpornił)
Jak to pediatra stwierdzila mniejsze zło zrobię podajac ibuprom i w razie "W" wapnem zwalcze wysypkę.
Boje się nocy. Boje sie że znów temperatura skoczy i że znów będę bezsilna.
Trzymajcie kciuki proszę
Muffinka, a mowia czemu czekaja? 39 t.c. skonczony, to nawet planowe cc sie juz robi, wiec w czym problem?

Hormony mi sie na mozg rzucaja, oj rzucaja... Zrobilam mojemu T kanapki na droge, dopilnowalam, czy wszystko spakowal, podaje mu te kanapki... i w ryk. Zamykam za nim drzwi... znowu w ryk. W ostatnim czasie ryczalam tyle ile przez kilka lat razem wzietych. Bo ja nienawidze ryczec, a jeszcze bardziej, jak ktos to widzi. Od dziecka tak mam, nawet wzruszenie na filmie w kinie powoduje u mnie ogromny dyskomfort i chec natychmiastowego zatuszowania.
Shagya po co Ci chłop. Mi jest niezbędny jedynie do zrzucania siana i słomy z góry, bo mam lęk wysokości i nie wejdę po drabinie.

Tokso mi wyszła ujemna, więc muszę uważać.

Nie całuj kotów z języczkiem w tyłek! Pamiętaj  😁

Muffinka naciskaj na cesarkę, zrób panikę, czy coś.
Ja umieram. Miała być mega impreza w sobotę, musiałam wszystko odwołać, limonki mi szlag trafił  😀iabeł: Na dzisiejszych zabiegach zarobi kumpel, szlag by to...
W Dzidzia pakuję Rutinaceę profilaktycznie. Na razie się trzyma!
Tętno ok.
Rozwarcie 7 cm.
Chyba zaczynamy:-)
Tylko bóle mam krzyżowe i zaraz zdechnę!!!!
Tętno ok.
Rozwarcie 7 cm.
Chyba zaczynamy:-)
Tylko bóle mam krzyżowe i zaraz zdechnę!!!!


MUFFINKA DO BOJUUUUUUUUU  😀
Ale se weszłam w wątek, teraz nie będę mogła wyjść!
Muffinka dawaj znać!
Muffinka, DO BOJU! DO BOJU! DO BOJU! Fajnie, ze to juz 🙂
MU-FFIN!! MU-FFIN!! MU-FFIN!!
😅 😅 😅 😅 😅
Shagyaaa ściskam Cię dziewczyno bardzo mocno  :kwiatek: dużo siły i samozaparcia będziesz teraz potrzebować, ale pamiętaj - masz najcenniejsze co możesz mieć - synka. I to teraz on będzie w Twoim życiu facetem numer jeden  🙂 to dla Ciebie będą teraz zarezerwowane najważniejsze chwile w jego życiu, a ojciec będzie sobie o nich mógł tylko pomarzyć - i to dla drania będzie największa kara. Walcz o alimenty - gdybyś potrzebowała jakiejś porady prawnej, to mogę Ci dać namiary na koleżankę, która się specjalizuje w takich sprawach. Co prawda ona z Krakowa, ale może poleci kogoś u Ciebie  🙂 Zresztą prowadzi też blog min o tematyce prawa rodzinnego http://www.blog.kancelariaswaczyna.pl/category/rodzinne/ - poczytaj, może coś Ci się przyda  🙂 Trzymam mocno kciuki!!!

Muffinka pewnie już po  😅
Nie po:-)  Jeszcze.
Muffinka,  ja nie mogę... rodzi i recenzuje! to chyba nie jest tak tragicznie? rodzisz sn? kciukam kciukam!!!
Muffinka, trzymam kciukasy!!! Do boju 🙂 Proszę nam tu ładnie relacjonować i czekam na wiadomość, jak maluda ślicznie pije mleczko z cycusia  🤣 (ale wiesz, bez presji 😉 )

shagyaaa, podpisuję się pod wszystkimi, które pisały - kopa w d... i krzyż na drogę dziadu. Walcz o godziwe pieniądze! Jak się nie umie zachować jak cywilizowany ojciec, to niech mu sąd nakaże. Nie wiem, czy Ci to coś pomoże, ale bardzo, bardzo często o Tobie myślę w ciągu dnia i czekam na Twoje wpisy w tym wątku. Jakoś tak bardzo podnosisz mnie na duchu tą swoją siłą i spokojem ducha. Milanek i ja bardzo mocno Was z Adasiem utulamy  :przytul: 

kasiulka, to jest siatka centylowa wskaźnika BMI w stosunku do wieku, a nie wagi do wieku! Oblicz najpierw małemu BMI, a potem zobacz na tej siatce dopiero.
bobek, Milanowi wyszło bardzo wysoko - 97 centyl. To dobrze, czy źle? To znaczy, że za dużo waży, w stos do wzrostu, czyli, że kurdupel jest? 🙄 A jak to się ma do tego, że obecnie jest na około 50 centylu zarówno wzrostu, jak i wagi (jak i obwodu główki też)  👀
Muffinka nie może być źle skoro 7 cm a ty relacjonujesz! Trzymam kciuki 🙂 Pewnie już po 🙂
Jak ja miałam 7cm rozwarcia, to byłam od wielu godzin na łóżku porodowym i jak przyszedł doktor i zapytałam go, ile muszę mieć rozwarcia, żeby móc urodzić, i on powiedział, że 10, to się lekko podłamałam (policzyłam sobie, że jeszcze kilka godzin te 3cm się będą rozwierać). Na szczęście poszło jakoś szybciej, się zaczęły parte i już 😉
Shagya po co Ci chłop. Mi jest niezbędny jedynie do zrzucania siana i słomy z góry, bo mam lęk wysokości i nie wejdę po drabinie.

[quote author=ash link=topic=74.msg1749591#msg1749591 date=1366033065]
Tokso mi wyszła ujemna, więc muszę uważać.

Nie całuj kotów z języczkiem w tyłek! Pamiętaj  😁


[/quote]
Pokemon, I love You!!!!! 💘 😁 😁

MUFFINKA Do BOJU!!!!!!
MUFFINKA  😅
Muffinka!!! Dajesz!!!!  🏇
Drugie wyłazi szybciej!!!!

Shagya po co Ci chłop. Mi jest niezbędny jedynie do zrzucania siana i słomy z góry, bo mam lęk wysokości i nie wejdę po drabinie.

hehehe skojarzyło mi się z radą przewijającą się gdzieś po jakimś gazetowym forum:

"Nieodmiennie od lat w takich sytuacjach polecam legwana, jeśli już kobieta chce mieć w domu coś co żre, brudzi, jest kosztowne i zajmuje kanapę. Legwan przynajmniej jest dekoracyjny i nie pyszczy."
😉
Muffinka trzymamy kciuki!
A my uwiezieni w polsce. Dzisiaj mielismy wracac, ale spoznilismy sie na samolot. $3 k poszlo na nowe bilety i powrot z Berlina do Szczecina, to byla masakra. Oddalismy auto i z powrotem taszczylismy sie we dwojke i dwojgiem maluchow plus cztery walizy 24 kg, 3 podreczne i dwa foteliki. Lol!
ale to są emocje!!

przyszła do nas paczka od Julie 😅 :kwiatek: prześliczna! tatuś się rozczulił nad maleńkim body z misiem i zaczał udawać że to już kuleczka i jęczeć że takie malutkie to on zgniecie 😉 strasznie dziekujemy!
Dzięki Kami, poczytam zobaczę. Dam sobie parę dni na ochłonięcie i to jakoś ogarnę. Jestem bardzo wdzięczna za pomoc.
Kenna, strasznie mi miło, że ktoś tak o nas myśli. Fantastyczne jest to, że można liczyć na wsparcie obcych osób. Nie tak źle jeszcze na świecie 😉 A czemu mówisz, że Milan jest brzydki? Fajowy jest, na pewno nie jest to typ słodkiego dziecka, ale łobuzerskie spojrzenie ma świetne.
Pokemon, hmmm po co mi? Właśnie nie wiem po co. Może dlatego, że samej jednak jest kiepsko, a chciałabym, żeby mnie ktoś czasem przytulił, pocieszył, okazał odrobinę empatii itd. Poza tym mimo wszystko go kocham, co poradzić? No i przydaje się w kwestiach technicznych niezaprzeczalnie, bo ten mój akurat ma talent do naprawiania rzeczy różnych. Siana i słomy swojej nie mam do rzucania nią 😀 Z resztą w obecnym stanie raczej kiepsko by mu szło, bo teraz to jakiś patyk z niego.
Kasiulkaa25, ja Ciebie podziwiam, ja przynajmniej miałam pomoc przy noworodku i ogólne wsparcie jako takie, bo trzeba przyznać, że normalnie to fajny z niego ojciec, mimo, że leniwy, często zmęczony.
Wiecie co jest najśmieszniejsze? Dzwoniłam do niego jakąś godzinę temu, żeby mi podrzucił ubrania dla małego, bo wzięłam tylko na weekend. Pogadaliśmy chwilę, najpierw nakrzyczał na mnie o parę rzeczy, a parę minut później się rozpłakał i stwierdził, że sobie nie radzi i właściwie to nie jest tak, że on nic do mnie nie czuje... Paranoja jakaś. Kazałam mu się udać do lekarza, bo takie zachowanie to nie jest normalne na pewno. W sumie to mi go żal jest. Dupek.
Muffinka, trzymam kciuki za Ciebie i nowego Adaśka 🙂
nie ma relacji on-line? 😉
to by dopiero były emocje !!!
shagyaaa, nie wchodziłam tu jakiś czas, weszłam przed chwilą i oniemiałam. Strasznie współczuję, trzymaj się i bądź dzielna! Nigdy nie zrozumiem, jak można zostawić małe dziecko...

Muffinka, super, pewnie jesteś już po 🙂
shagyaaa, będzie dobrze! myśl teraz o sobie i Adasiu!

Muffinka jak tam?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się