CzarownicaSa - to odpuść, nie dawaj mleka, nie ma co się stresować ani wymagać niemożliwego.
Olek jakoś jeszcze żyje 😉 Jak poszłam do pracy w wieku 6 mscy to w żłobku ani mleka, ani kaszy, żył o zupach i podwieczorkach, a rano po prostu pił sok... panie mówiły, że tak jest bardzo często z dziećmi na piersi. Cyca miał na wieczór przed snem i rano.
Potem przekonał się do kaszy, serków, jogurtów więc miał już trochę tego mleka w diecie.
Jeszcze tydzień temu zasypiał przy cycu, ale już nie, w nocy jedynie chce pierś by poczuć, że jestem blisko, może nawet nie pociągnąć ale dotknąć ustami i już się uspokaja.
Nowych brak, starsze (na wewn. stronie ud- mam od niemla poczatku ciazy), wyraznie zblakly i jakby zmniejszyly objetosc. Ja polecam - w Rossmanie kosztuje ok 36-38zl/ 250ml sloiczek plastikowy. Cena musteli jest dla mnie nie do przyjecia.
klapcio89, ja używam z dermiki jakieś na celulit dla kobiet w ciąży, kończe opakowanie, ale zaczęło mnie własnie jakby uczulać :/ Rozstępy miałam już wczesniej, ale cellulit mi się zrobił straszny 🙁 Czytałam o Musteli dobre opinie, ale cena jest dość wysoka.
ja miewam zgagę, zwłaszcza po kuchni mojego ukochanego, na którą jestem teraz skazana... ale to nie taka zgaga ciążowa, bo miałam ją normalnie 😉 i raczej wolę konkretny tabletek niz np migdały 😉
czyli przykazać kupić rennie? mleka też się napiję (jak wróci mój lokaj i mi poda :P )
Isabelle mi lekarka pozwoliła brać Rennie, pochłonęłam nie jedno opakowanie 🙄
Po mleku mi się "ulewało" tzn. podpływało do gardła... po miętówce jest mi gorzej niż przed wypiciem (tak mam cały czas i jak boli mnie brzuch to tylko czarna herbata).
Rennie skład ma neutralny względnie - nie wchłania się też do organizmu więc nie szkodzące jest 🙂
już dzwonilam i złozyłam zamówienie 🙂 tylko rennie chyba jest kilka rodzajów? jakiś konkretny działa najlepiej? bo coś czuję, że dopóki nie będę spionizowana to czeka mnie po obiadkach nie lada wyzwanie żołądkowe...
Ja zgagę miałam raz w życiu, jak wypiłam kiedyś sama całą butelkę Martini... 😁 Ale wiem, że Rennie spokojnie można brać w ciąży bo pamiętam jakie leki "w razie W" wymieniał doktor najdroższy. Zwłaszcza jak już minie I trymestr nie trzeba przesadzać z ostrożnością.
U mnie była zgroza zgagowa + zaparcia... minusem było, że nie mogłam "leżeć na siedząco" tylko leżeć tak aby ucisk na szyjkę zmniejszać = praktycznie na płasko 🙄 Jadłam tylko w małych ilościach, nie wolno ucinać sobie drzemki po jedzeniu... bo zgaga później była podwójna 🤔 Jak mogłam wstać po 6 tygodniach... to męczyło mnie chodzenie po domu... a kg mąki był dla mnie ciężarem 😉
Dobrze chociaż, że masz drugą połówkę przy sobie... bo mój mnie odwiedzał raz w tygodniu i jeszcze narzekał, że nie pracuję na lekarza 🤣
Obyś tylko pod koniec nie miała obrzęków... bo co wtedy z gipsem? 🙄
A jak takie leżenie na płasko ma się do tego, że ponoć w ciąży nie wolno / nie powinno się leżeć na wznak i na prawym boku? Ja się staram leżeć na lewym, ale powoli staje się niewolnikiem tej pozycji i nie wiem, czy słusznie... A jakoś lekarza głupio mi zapytac :P
Na płasko nie powinno się bo jest ucisk na jakąś tam żyłę i może kręcić się w głowie/robić duszno. Na prawym boku jak się leży to też jest niby utrudniony przepływ krwi... ale ja leżałam we wszystkich pozycjach po trochu bo mi wysiadały biodra, do tego stopnia, że nie mogłam ich dotykać nawet 🙄
kasiulkaa25, teoretycznie gips mam mieć miesiąc i miesiąc mam leżeć. co będzie pózniej to się okaże, tego nie chcą powiedzieć, ale też już usłyszałam, zeby się nie nastawiać na pełnosprawność i wstanie przed porodem, więc nie wiem.
bez drugiej połówki musiałabym mieć pielęgniarkę. i tak skorzystam z piątkowego zdjęcia szwów i pójdę do lekarza, może nie będzie tak rwało już i będę choć na wózku mogła popylać.
a z tym leżeniem, no kurka, przecież ciąża to nie choroba, nie dajmy się zwariować, że tylko jedna pozycja/jeden bok dostępny. ja tak nawet na półbrzuszu lezę, nie boli, nic się nie dzieje, to nie panikuję.
teraz leżę na materacu, na podłodze, bo nie ma szans na wycieczke na piętro do łóżka i biodra mnie tak nieziemsko bolą, że na jednym boku to bym w zyciu nie wydoiła...
kasiulkaa25, ja mam własnie taki problem z biodrami i z tego wynikają moje problemy z drętwiejącymi nogami :/ Ale to leżenie na płasko i uciskanie żyły może tylko mnie szkodzić, czy dziecku tez? Na prawym boku to mi już nawet niewygodnie :P
edit: a skąd zamawiacie tę Mustelę? Przez Internet czy kupujecie w aptece?
Chyba nie ma większego wpływu na dziecko bo też nie leży się na wznak nie wiadomo jak długo 🙂 Mi nic się nie działo, ani nie kręciło w głowie ani nie miałam duszności. To chyba bardziej pod koniec ciąży jak płód jest duży i ciężki. Chociaż przy końcówce też czasami kładłam się na wznak aby lepiej widzieć, jak mały się wierci... a mój ponad 4 kg dociskał mnie na tyle, że jak pingwin wygramolić się nie mogłam później na bok 🤣 brzuch musiałam trzymać przy tym, bo miałam wrażenie, że odpadnie (skóra pęknie i dziecko wyleci :hihi🙂
Telewizor zmuszał mnie też do leżenia na prawym boku bo z lewej strony miałam... ścianę 😉
Trzeba się przekręcać bo nie da się wytrzymać w jednej pozycji zbyt długo (nawet jeśli chodzi o kilka godzin) a co dopiero jak trzeba leżeć całe dnie... tygodnie... 🙄
Isabelle oby tylko lekarze straszyli... chociaż w takim wypadku to samo poruszanie choćby na wózku dużo daje, bo można przemieszczać się po domu i na spacer wyjść 😉 ale wierzę, że będziesz mogła sama chodzić, może nie tak sprawnie od razu ale w ogóle :przytul:
kasiulkaa25, to mnie trochę uspokoiłaś, bo ja się uparłam na ten lewy bok i biodra mi już odpadają. Ale jak się przekręcam, to tez brzuch trzymam, jakies takie samozachowawcze działanie, jakbym sie bała, że się mi Julka w brzuchu będzie przewracać 😉
Isabelle, nie martw się na zapas, będzie dobrze, ponoć w ciąży wszystko szybciej się goi bo kobieta bardziej odporna.
Ja się śmieje, że się tak wszystkie trzęsiemy nad tymi naszymi maluchami, a to jak dorośnie to zacznie nosić 20 kolczyków w uchu i trzaskać drzwiami, w ogóle zero wdzięczności :P
A niech nosi kolczyki i trzaska, byleby szczęśliwe było, pokój sprzątało, wypełniało obowiązki, uczyło się nie najgorzej i zabezpieczało 🤣
Kurczę, mi nikt nie mówił, że nie mogę się kłaść tak czy inaczej- kładłam się zawsze tak, jak było mi wygodnie. Na wznak rzadko leżałam, bo zwyczajnie młoda mi wtedy na wnętrznościach zalegała i nie było to miłe uczucie 😁