opolanka, u mnie zawsze lekarze nie wpuszczali, mimo, ze za to placilam, bo "to badanie a nie kino" ... :/ obraz faktycznie inny i bardziej przemawia do swiadomości męskiej mam wrażenie, bo kobieta "czuje" w sobie dziecko, a dla męzczyzny to tylko plama na szarym usg, a tu bardziej już jakoś czlowieka przypomina 😉 poza tym zawsze jest pamiątka a dobre zdjecia czy film można pokazać niecierpliwej rodzince 😉
TUŚKA, w takim razie kciukam, bo już widzę, że lozeczko masz wyczajone, jak powiedzieć się zastanawiasz, więc plany są poważne!
te pościele to wszystkie wyglądaja bardzo podobnie 🙂
Isabelle Juz nawet wybór imion w toku hehe🙂 Lubie planować różne rzeczy,wybrać cos a potem sie upewniać czy na pewno to bedzie to czego szukałam🙂 Zobaczymy jak to bedzie😀 p.S to strasznie nie fer ze faceta nie wpuszczają przecież przyszły tatuś tez chce zobaczyć swoje dziecko i usłyszeć od lekarza ze wszystko jest ok 🤔
Łóżeczko turystyczne to i ja kupiłam do moich rodziców. Użyte było dwa razy, służy jako kosz na zabawki. Jak jeździliśmy to potwór i tak spał z nami. Nie widziałam sensu wożenia takiego łóżeczka. Więc przemyśleć warto zakup jeszcze raz. Tylko, że nasz potwór mało śpi. Może Wasze będą spały normalnie. Aktualnie ma wersję "hardkor" - zasypia o północy, wstaje przed 7. Ja już nie daję rady.
pokemon Dzieciaki mojej cioci od maleńkości do ok 5 r.ż szły spać o 18-19 i wstawały o 4-5 rano wyspane i chętne do zabawy,absolutnie nie dało rady przetrzymać ich dłużej wieczorem.To jest hardkor😀 ash Robimy co możemy😀
tez myslałam o zakupie takiego lozeczka wlasnie do drugiego domu. ale stwierdzilam, że póki co to wystarczy Nice wózek, a potem wystarczy duże łóżko z poduszkowa barykadą. nie dajmy się zwariować. a i też nie widzę szans na skladanie i przenoszenie lozka z piętra na dół, dlatego raczej staną u nas dwa, ewentualnie na parterze bedzie spać w wózku czasem. znam przypadki, gdzie mlodzi rodzice mieszkali z dziadkami i maluchem w jednym pokoju z kuchnią, gdzie miejsca na lozeczko absolutnie nie bylo i jako łóżko służył wózek przez dlugi okres czasu.
[quote author=ash link=topic=74.msg1727103#msg1727103 date=1364219651] TUŚKA, nie planuj tylko działaj 😀
mówisz 😎
to jak tam działania idą 😜?
[/quote]
Wcinam kwas foliowy i witaminki na odporność. Idę na wizytę do gina na początku kwietnia, robię badania i jak tylko dostanę zielone światło od lekarza to działamy 😀
Tuśka zapytaj jakiegoś mądrego ortopedy albo rehabilitanta, ale mnie się obiło o uszy że te łóżeczka nie są za zdrowe dla malutkiego kręgosłupa. Mają ponoć zły stelaż pod materacyk, który nie daje prawidłowego podparcia i mają kiepską wentylację. Poza tym jakoś nie widzę Cię noszącej łóżeczka po piętrach - razem z porządnym materacykiem będzie trochę ważyć i nie jest za poręczne 🙄
Ktoś tu pytał o przybornik na łóżeczko. Ja kupiłam, bo w poprzednim mieszkaniu przewijak stał obok łóżeczka, w łazience było mało miejsca i wszystkie kosmetyki miałam w tym przyborniku - fajnie się sprawdził. Teraz się przeprowadziliśmy, przewijak wylądował w łazience, a przybornik robi za magazyn zabawek 😉
[quote author=Isabelle link=topic=74.msg1727125#msg1727125 date=1364221188] [quote author=ash link=topic=74.msg1727103#msg1727103 date=1364219651] TUŚKA, nie planuj tylko działaj 😀
mówisz 😎
to jak tam działania idą 😜?
[/quote]
Wcinam kwas foliowy i witaminki na odporność. Idę na wizytę do gina na początku kwietnia, robię badania i jak tylko dostanę zielone światło od lekarza to działamy 😀 [/quote]
Ja mam łóżko turystyczne u rodzicow z dokupionym lepszym materacem i jestem zadowolona. Na każdy wyjazd z nami jeździ. No ale Filip nie spał ani nie śpi z nami.
A co do snu...moje dziecko śpi teraz ( odkąd nie śpi w dzień) jakieś 11 godz. Czasem 10. I wkurza mnie to że tak mało:-) Z tego co mówią rodzice znajomych dzieci to powinien wiecej. I tak było przez jakiś czas jak odstawil sobie dzienną drzemkę. Ale niestety minęło.
No ja się ostatnio dowiedziałam że dużo dzieci w różnym wieku cierpi obecnie na zaburzenia snu. Że niby takie czasy. I ze to się leczy. Nie wiem jak ale jak sasiadka mi mówi ze jej 3 letnia córka śpi po 13-14 godzin w nocy ( zasypia przed 20) to mam chęć z Filipem iść do lekarza:-) hehe
A ja mam lozeczko turystyczne i nie zamieniła bym go na żadne drewniane. Dziecko ma odpowiednia wentylację nie jest pozaslaniane żadnymi ochraniaczami.
No ja się ostatnio dowiedziałam że dużo dzieci w różnym wieku cierpi obecnie na zaburzenia snu. Weź... ja po ostanich warsztatach neurologicznych zdiagnozowałam u swojego dziecka padaczkę 😁 więc mi tak nie pisz, bo ja już myślę.
Tylko może się okazać że każde dziecko które potrzebuje mniej snu ma od razu zdiagnozowane zaburzenie,tak samo jak prawie każde żywe i trochę nieznosne ma od razu ADHD. Więc luzik:-)
aszhar, Ja zanim wiedziałam, że łóżeczko turystyczne jest turystyczne, właśnie takie chciałam. I nadal mnie taka opcja kusi. Na razie mamy kosz, więc mam jeszcze ze 3-4 mies. do zastanowienia. 🙂
A my dziś byliśmy na pięknym spacerze. Jak cudownie mieć przyrodę blisko domu. 💃 Szkoda, że słodzio buzię zasłonił. 🤔
To jest już na terenie Puszczy Darżlubskiej, z 5 km od naszego domu. Szliśmy po oznaczonym szlaku nordic-walkingowym, będącym zarazem początkiem szlaku konnego.
Kami, ja pytałam o przybornik. Bo w ogóle do mnie dotarło, że będziemy musieli naszej Julce wygospodarować miejsce na kosmetyki w łazience a nie ma gdzie hahaha
A gdzie kąpiecie maluchy? Ja mam zakupioną wanienkę, myślę nad stelażem (w domu wanna). Czy kąpiecie w łazience czy jednak w pokoju np?
[quote author=opolanka link=topic=74.msg1726952#msg1726952 date=1364212628] Julie, a tak na co dzień? Np. w przypadku problemów z laktacją?
No tak, to jest oczywista oczywistość. 😉 Ale tego Ci nie życzę. [/quote] Ja sobie tez nie życzę, ale chyba jednak warto się zabezpieczyć, chociaż zakup nie jest tani - ceny zaczynają się od 200zł...
Julie jakie fajne fotki,u nas też nadal taki śnieg. Bleee.
Ja to nie mogę nic napisac na volcie o moim dziecku bo zaraz mu się zmienia na gorsze:-) chyba jakieś uroki volta rzuca:-) Wstał mi dziś Filip o świcie. Pomijam że z kaszlem i katarem. Zwariowac można.
Ja w ciąży z Filipem kupiłam elektryczny laktator od razu,jeszcze przed porodem. Teraz nie kupuję. Kapalismy małego w łazience, w wanience na stelazu. Ale mialam tam od razu przewijak, kosmetyki itd. A teraz w nowym mieszkaniu chyba trzeba bedzie po kapieli w lazience przenosic sie dopokoju na ubieranie bo nie mam tam gdzie wstawic przewijaka.
I się wydaje, że taka ilość snu u Waszych dzieciaków jest raczej normalna. Raja już śpi mniej zarówno w dzień, jak i w nocy... wydawało mi się, że jak zacznie spać mniej w dzień to chociaż godziny nocne się minimalnie wydłużą, a tu lipa 😁 Więc zasypia teraz o 20-20:30 i wstaje o 5:30, a w dzień śpi po 2-3 godziny. I wiem, że będzie coraz gorzej... 😎 Nie mówiąc o tym, że wszystkie matki starszej daty twierdzą, że ich dzieci do roku spały po x godzin w nocy i x godzin w dzień, co w efekcie z opowiadań daje to, iż prawdopodobnie pomyliły dzieci z lalkami 😁
edit: No i wczoraj u teściów Raja wreszcie znalazła kogoś na swoim "poziomie" do zabawy 😁
Muffinka, ja mam niestety małą łazienkę, w której przewijak się nie zmieści, chyba, że po zdjęciu wanienki ze stojaka będę przewijak na nim montować, co jest chyba mało realne. Boję się tego przenoszenia z łazienki do pokoju, żeby się nie zaziębiła, trzeba będzie wymyśleć jakąś metodę 🙂
A możecie polecić jakiś laktator?
I ile trzeba mieć butelek?
CzarownicaSa, widać, że i towarzysz się bardzo cieszy z tego spotkania 🙂
Sznurka zależy, czasem są to drzemki równo po godzinie- jedna rano po śniadaniu, druga po południu i trzecia ok. 17-17:30. A czasem podsypia sobie przez cały dzień po 15-20 minut. Często też jak ma wyjątkowo intensywny dzień to śpi tylko dwa razy.
Taaaa pewnie jak pójdą do szkoły to zacznie sie problem z porannym wstawaniem:-)
Filip dziś otworzył rano oczy (jesteśmy u moich rodziców i chyba go pies obudził bo zaszczekal) po czym jego pierwsze słowa to "mamusiu, pusc mi film o prawdziwym pożarze". Zalamka!
Opolanka mi teraz też przewijak się właśnie nie zmieści. Bedzie trzeba przechodzić do pokoju.
Jak tak czytam Wasze wpisy o spaniu dzieci w dzień, to nóż mi się w kieszeni otwiera (oczywiście bez Waszej winy 😉 ). Jakby mi Milan spał cięgiem 1,5 w jakikolwiek dzień, to bym umarła ze szcześcia... Ostatnio robi się śpiący około południa i usypiam go, ale budzi się średnio co 20 minut. I tak ze 3 razy udaje mi się go uśpić na nowo, więc zazwyczaj śpi te 1,5 godziny, ale nie mogę sama w tym czasie nic zrobić, przespać się, ani wykąpać na przykład, bo nigdy nie wiem, kiedy on się ocknie. A jak dostatecznie szybko nie zareaguję i nie wezmę go na ręce, ja jest jeszcze rozespany, to nici z dalszej drzemki. Więc czuwam jak na jajkach... No i po 18 z reguły też robi się śpiący, ale już nie daję mu spać, bo wtedy albo śpi już całą noc i budzi się od 4-5tej, albo wstaje o 20stej i nadal śpiący walczy do 22giej... A zazwyczaj udaje mi się go przetrzymać takiego marudnego do 20:30-21😲0 i wstaje (od ostatniego tygodnia regularnie) o 6stej. Więc śpi 9-10 godzin. W porywach 11.
Moje dziecię też ma kłopoty ze spaniem, choć właściwie stosunkowo lekkie. Bardzo ciężko usypia mi się go w południe. Jak nie uśpię to o 18.00 jest już bardzo zmęczony. Z kolei jak zaśnie, to śpi czasem dwie godziny i wtedy na noc kładę go dopiero o 21.30. Zastanawiam się czy nie zrezygnować z tej południowej drzemki, ale boję się, że mi dziecię do 18.00 wykorkuję 😉