Rodzeństwo w planach 🙂 jest pierwszy 🙂 Jest prze kochany, ostatnio się nim zajmowałam poraz pierwszy przez 2 godziny sama. Myślałam, że będzie ciężko. Bałam się, że będzie płakał a ja nie będę wiedziała co zrobić i też się popłacze . Wzięłam asekuracyjnie chłopa ze sobą, bo jednak mniej strachliwy i bardziej ogarnięty ode mnie. Brat poinstruował nas co gdzie jest, gdzie dzwonić i wyszedł. Okazało się, że Filipek to najbardziej roześmiane dziecko świata, na każdy uśmiech uśmiechem odpowiada. Przed lustrem takie miny robi, że ojej 😁 Potem usiedliśmy przed tv, Filip na kolanach mojego chłopaka (bo jednak ponad 8 kg na kolanach ani rękach długo nie utrzymałam ) i oglądaliśmy tv. Dziecko najpierw zapatrzone, potem oparło się i zasnęło 🙂
Co jeszcze o nim 🙂 No wczoraj się ochrzciliśmy, na drugie imię dostał Marcin w kościele spał, obudziła go dopiero woda spływająca z głowy 🙂 Śmiejemy się, że jest dzieckiem wychowanym na szmacie. Nie dostaje smoczka ale za to ma taką swoją szmatkę którą zawsze pcha do buzi jak mu źle 🙂 Cycka już prawie miesiąc nie widział, lubi się kąpać, wkłada wszystko do buzi, w wózku im większe wertepy są tym mocniej śpi, wręcz budzi się jak się zatrzymamy, prawie nie płacze (poza koniecznościami) jednak receptą na każde zło jest lustro 😍
gwash to co mam jechać na Solec i co powiedzieć ? ............? żeby mi zrobili ktg ? On powiedział jasno i wyraźnie że puki nic się nie będzie działo to mam nie przyjeżdżać ............. 😕 a wizyty u gina prowadzącego już mi się skończyły, lekarz powiedział że już się nie spotkamy przed rozwiązaniem 🙁 Czuję się trochę tak jak bym nikogo nie obchodziła 🙁 pozostawiona samej sobie i niech się dzieje co chce ...... Ale i tak 26 maja w termin porodu pojedę tam,stanę z torbą w drzwiach i powiem że jak mnie wywalą to będę na schodach siedziała i czekała aż ktoś się mną zainteresuje, albo może dam w łapę jakiejś położnej ?
Demosey Julek słodziak niesamowity! A jaka z Poli dumna starsza siostrzyczka 😍!
A ja dziś byłam pierwszy dzień w pracy...Błeee... Ale jakoś przeżyłyśmy, raz ja wpadłam do domu na karmienie, raz babcia przyszła z Różą do mnie do pracy, a potem już była trzecia i do domciu... Na szczęście po południu już miałam wolne, klienci jeszcze nie wiedzą, że wróciłam 😁. Jutro pobudka wcześniej niż zwykle, Natusia jedzie na wycieczkę do stolicy z przedszkolem...
ninevet- nooo, 8 kg to faktycznie sporo! to kiedy wasze? 😅
madox, smutne to co piszesz 🙁 czyli wychodzi na to, ze masz sobie czekac na skurcze przepowiadajace- a do tego czasu sie denerwowac..?
mac- ciesze sie bardzo ze spokojnie przezylas prace. ja wyjde teraz na wyrodna matke- ale jak pierwszy raz wyszlam z domu do pracy to szalalam z radosci. normalnie odpoczywalam za biurkiem 🤔 😁
galop, mac: a ja Wam współczuję, że musicie wracać do pracy i zostawiacie swoje pociechy. Ja kombinuję jak się da, żeby do pracy nie wracać. Nie wyobrażam sobie, żebym Julkę komuś oddała, myślę, że nikt się ją nie zajmie tak dobrze jak ja. A już na pewno pierwszy rok chcę siedzieć w domu, nawet kosztem wielkich cięć i zaciskania pasa. A potem może kolejna ciąża... a już na dwójkę państwo da 😀 😀
mi tez nie bylo lekko zostawic tycjana- ale mam ten luksus i wielkie szczescie, ze opiekunka tycjanka to po prostu trzecia babcia :kwiatek: fantastycznie zajmuje sie tycjanem, ma pelno pomyslow, tycjan codziennie sie dopytuje kiedy jedziemy do cioci, wpada do cioci do domu, robi mi papa- ja po prostu widze, ze tam ma swoj drugi dom. i z takim zapleczem jest duzo latwiej podjac decyzje o 'wyjsciu' z domu.
Na szczęście też mam fajną "trzecią babcię", ale jakoś po Natusi lepiej mi się do pracy wracało... A teraz jakoś mi tak dobrze w domu było, a prawie się kurą domową stałam 😁.
galop, mac: a ja Wam współczuję, że musicie wracać do pracy i zostawiacie swoje pociechy. Ja kombinuję jak się da, żeby do pracy nie wracać. Nie wyobrażam sobie, żebym Julkę komuś oddała, myślę, że nikt się ją nie zajmie tak dobrze jak ja. A już na pewno pierwszy rok chcę siedzieć w domu, nawet kosztem wielkich cięć i zaciskania pasa. A potem może kolejna ciąża... a już na dwójkę państwo da 😀 😀
Biała ja też kombinowałam, aż do czasu kiedy nie było innego wyjścia, czyli do dziś...
Mac to możemy się wspierać. Tak we dwójkę to łatwiej iść przez kolce życia... Ja i tak mam dobrze, bo półtora roku byłam z Agatką, a pracuję 4 godziny, więc nie jest źle. A kurą domową to się stałam na 100% - tak mi dobrze było zajmować się domem i dzieckiem i szczęśliwa z tym byłam, a w pracy na początku to odnaleźć się nie mogłam. Małą zajmuje się teściowa. Zajmuje się nią dobrze. Na lodówce sobie przykleiła kartkę co kiedy dać do ammam. Mała zjadła cały obiadek, deserek, mleczko wypiła. Kupiliśmy jej do babci krzesełko, łóżeczko turystyczne, ma swoje misie i klocki. Jak ją odebrałam to podbiegła pokazała mi kaczuszkę, którą się akurat bawiła i pobiegła dalej do zabawy, ale za chwilę słyszę : "mama, mama, mama" i przybiegła do mnie zadowolona i tak się mocno przytuliła.... 💘
zazdroszczę teściowej, że może z nią być. mi szkoda każdej chwili bez Agatki. zwariowana Mama ze mnie 😜
dempsey gratuluję Syneczka. Piękna ta dwójka. Też bym chciała rodzeństwo dla Agatki, ale do tanga trzeba dwojga... A jak karmienie dwójki Ci wychodzi? A napisz mi jak Twój mąż reaguje na Twoją miłość do karmienia dwóch dzieci?
dziewczyne nie macie wrażenia, że Filipek od ninivet jest podobny do Kazia od qwash?
ninevet ale fajowy zadowolony z zycia czlowiek z tego malca 😀
Madox napisalam na pw co do ktg "z ulicy" to na pewno kazdy szpital robi ale po terminie (przetrenowalam to z Pola, ona 10 dni po, wiec zaliczylam sobie ze 4 szpitale chyba, po prostu na probe). a przed terminem to chyba trzeba pytac , nie wiem czy jest jakas regula. mnie przed terminem tez giny nigdzie konkretnie nie kierowaly...i nie mialy racji jak widac..
zen, ups nie chcialam przywolywac niemilych wspomnien . ja sie smieje ze moj syn jest dowodem na "cud niepamieci" bo jakis czas po urodzeniu Poli w glowie mi sie nie miescilo jak mozna to sobie fundowac drugi raz na wlasne zyczenie . a jednak..
galop, trafil mi sie chlop, ktory w sprawach "codziennej obslugi dzieci" podporzadkowuje sie moim pomyslom 😉 on ma decydujace zdanie w kwestiach takich jak bezpieczenstwo, wyjazdy, fotelik, ktory szpital itp - czyli naprawde wazne sprawy, na ktorych faceci sie znaja 😀 . ale karmienie piersia, czy dawac juz szpinak czy nie, przewijanie, metody usypiania, chusta itp babskie tematy - nie wtraca sie tylko zgodnie pomaga i kibicuje. uuu ale go nachwalilam.. aha nadmienie, ze karmienie piersia nie wplynelo negatywnie na jakosc hmm pozycia malzenskiego
M4jek nie gadaj gupot 😉 teraz ja trzymam kciuki!!!
dempsey to podobnie jak u mnie, no prawie. Mój czasem tylko zapyta jak długo jeszcze chcę karmić, to mu odpowiadam, że nie wiem, na razie obie to bardzo lubimy, nie widzę sensu walczyć, żeby odstawić
ZEN dokłądnie tak, zostałam potraktwana 🙁 ale mam to gdzieś ( dobrze jak ktoś mądry da kilka dobrych wskazówek ) wywalą mnie drzwiami to się wepcham oknem, tyle lat płaciłam składki na NFZ, to coś mi się należy, więc choćby siłą ale sobie odbiorę to co mi się należy 🏇 😉
dziewczyne nie macie wrażenia, że Filipek od ninivet jest podobny do Kazia od qwash?
Hehe co do wagi to z pewnością i fafulców na buźce 😉 Kazio w wieku 7 miesięcy ważył 10,5 kilo pamiętacie go takiego grubego buddę 😲 ?? 😍 A teraz 13 kg i taaaki duży chłopak (trochę szkoda mi tych czasów :P dzieci w tym wieku 6-7 miesięcy są takie fajne - do wszystkiego się cieszą i takie "słodko-głupiutkie" nie obraźcie się oczywiście) 😀
Wizja ale że to całkiem Twoja ta śliczna dziewuszka czy rodzinna? 😉
Madox ja miałam tak, że około 37 tygodnia skończyłam wizyty u gina, natomiast kazał mi on przychodzić do siebie do szpitala na ktg i usg - do terminu porodu co tydzień, potem powiedział że będzie częściej, a tydzień po terminie u nas kładą do szpitala już. Byłam na tym ktg raz w 38+0 tc, na drugie nie zdążylam bo urodziłam w 38+6 🙂
Ja bym ci radziła po prostu zadzwonić do niego że "coś" masz z brzuchem - jakieś przepowiadające albo co.. 😉 Wtedy cię skierują na ktg i usg a jak nic nie wyjdzie no to trudno - mogło ci się wydawać przecież albo już przeszło 😉
W kwestii opieki i powrotu do pracy - ja też chętnie wracałam ale nie zostawiałam Kazia z nikim obcym tylko z rodziną. Ja się teraz zastanawiam co to będzie z tym żłobkiem - jakoś tak mam opory żeby dziecko w taką fabrykę dzieci wsadzać hmm 🤔
mnie do zlobka niechetnie nastawia mysl, ze to po czesci wylegarnia zarazkow (podobnie zreszta jak przedszkole..). i w sumie co mi z tego, ze miejsce w zlobku by bylo- jak i tak pewnie na poczatku by sporo chorowal. a moze wtedy w przedszkolu by mniej lapal..? ehh, trudno stwierdzic.
my ruszamy od wrzesnia do przedszkola, w sierpniu mamy jakies zajecia integracyjne. a tym czasem zbieramy sie powoli na moj mini urlop 😅 udalo mi sie polozyc tycjana spac, spakowalam torbe- kurcze, tez tak macie ze niby wyjazd krotki a bambetli tyle jakbym na 3 tygodnie wyjezdzala..?? jeszcze tylko 2 godzinki jazdy przed nami, hotel zarezerwowany od 16, wiec po obiedzie spadamy 😜 ciesze sie jak przed pierwszym wyjazdem na oboz konny 🏇 😅
wizja- sliczna dziewczynka! a jaka radosna 💃
madox, mysle ze gwash dobrze radzi- zadzwon do szpitala czy do lekarza i sciemniaj ile wlezie- a ze skurcze, ze cisnienie tobie skacze, ze slabo, ze duszno, ze nie czujesz ruchow dziecka. nie daj sie zbyc, w koncu masz racje- za cos sie na ten pierniczony ZUS placi!
Dempsey - szacun ogromny 👍Julek przesłodki 💘Piękną masz parkę, też taką chcę 😍!
Madox - czyli okazuje się, że Solec nie taki super, a Madalińskiego nie taki zły. Ja na pierwszym KTG byłam w czwartek, a jutro rano jadę na kolejne.
W ogóle doszłam do wniosku, że jednak najlepiej być pod opieką lekarza ze szpitala, w którym będzie się rodziło (tak jak galop czy ja), wtedy nie ma się dylematu i stresu. Taka jest niestety smutna rzeczywistość. Ja jestem spokojna i wiem, że jestem pod super opieką. Tydzień temu Jasio ważył już 3450g, był elegancko ustawiony i szyjka w miarę miękka więc dostałam czopki na dodatkowe zmiękczenie i p. gin umawiając mnie na jutro na wszelki wypadek kazała wziąć torbę 😉. Także jest szansa, że wyprzedzę Madox 🙂.
Wizja - rzeczywiście śmieszka z tej Twojej panienki 😀 A jaka ładna do tego!
Karola - łer ar ju??? 🤬 Jak Bianka? Uskuteczniacie długie spacerki?
Madox moze pojedz na Kasprzaka tam raczej kaza przyjezdzac a nie odsylaja.Ale ja jestem w szoku mojemu ginowi to rece opadaja jak od 37 tyg dziewczynom nie sprawdza sie co z przeplywami i ktg raz w tygodniu. Dempsey Julian slodziak i ja jakos wcale nie jestem zdziwiona Twoja sila bo od razu wiedzialam ze silna z Ciebie kobialka 🙂😉) Biala podziwiam Cie ze nie chcesz wracac do pracy,ja swoja bardzo lubie i ciesze sie ze jestem znowu aktywna.Moja mama siedzi z Bianka i dzieki temu bylismy na ostatni weekend na mazurach,oczywiscie bardzo tesknilismy ale dzieki temu troszke nadrobilismy nasz czas razem a ja moglam troche sie zresetowac.Lubie wracac do domu steskniona,ale potrzebna jest mi tez odskocznia.Tez mialam tak ze myslalam ze wszystko robie najlepiej i u mnie powodowalo to tylko silna depresje,wiec ciesze sie ze dalam szanse innym 🙂 Eurydyka to tak w nawiazaniu do rozmowy o egoizmie 🙂 .Kocham Bianke ponad wszystko,ale moje zycie tez jest mi jeszcze troszke potrzebne. Aaaa i co do listy do szpitala to ja nie mialam 3/4 tych rzeczy 🙂 o ktorych napisala Biala Wizja rozesmiane zdjecia napawaja optymizmem 🙂
Ja w ostatnim miesiącu chodziłam do doca raz w tygodniu. Badał mnie i słuchał serduszka malutkiej. W dniu porodu oczywiście był chory 🤬 Ale i tak się udało -ha ha! Karola - odskocznia dobra rzecz, myślałam, że tylko ja taka wyrodna matka jestem 😁
Zaczynam czytać o żłobkach w mieście - żeby było jakieś awaryjne wyjście 😎
Pytam córkę jak ma na imie i odpowiada 'Nana' 💃
Gwash - jak tam rowerek i fotelik ? sprawdza się ? słyszałam, że te foteliki potrafią dobrze uśpić 😎
o wlasnie, aparat! wiedzialam, ze czegos zapomnialam spakowac 😁 dziekuje eurydko- bede trzymac kciuki zatem za jutrzejszy dzien :kwiatek:
dempsey- tez mi sie wydaje to srednio normalne, ze kobiety decyduja sie na drugi taki bol- ale przeciez wiadomo ze bolec w koncu przestanie a jaka radosc jak sie maluszka zobaczy! przynajmniej wiadomo, ze ten bol sluzy czemus najpiekniejszemu w zyciu 🙂 no, to sie patetycznie rozpisalam.
Eurydyka spacerki i jak najwiecej siedzenia na powietrzu,jak zobaczylam Bianke po 2 dniowej rozlace to nie poznalam mojego dziecka 🙂 spasiony bobasek z 3 brodami haha i policzkami jak baloniki.Nadal nie placzaca,spi coraz mniej a coraz wiecej gada i sie chce bawic,jest tak kontaktowa ze jestem w szoku 🤔 .Wiedzialam ze wczesniaki szybko nadrabiaja ale to co Bianka wyprawia to juz przesada haha 🙂 Powiedz Kochana jak sie czujesz i czy juz masz motylki w brzuchu ze o juz zaraz 🙂 ??
Dziewczyny!!! Dzieciaki wam w przyszłości będą na kolanach dziękować, że takie wyrodne matki jesteście, że potraficie je zostawić, wyjechać gdzieś z facetem, wychodzić ze znajomymi - to jest absolutnie zdrowa i pożądana przez dzieci kolej rzeczy 😎 zwłaszcza, jak już podrosną 😎
szepcik ja to mam takie nastawienie dodatkowo dzieki mojej tesciowej ktora kocha wypominac jak to sie poswiecala 🙂 . Zreszta ja lubie zajmowac sie Bianka jak jestem wypoczeta i usmiechnieta,udalo mi sie zrobic cos fajnego w pracy to zawsze jej opowiadam 🙂 .Wracalam do pracy nie z powodu kasy a milosci do robienia czegos i nawet wygrana w totka przeznaczyla bym na rozwijanie roznych dzialalnosci haha i moze to zle bo powinnam wtedy zajmowac sie Bianka ale ja naprawde wtedy czuje sie szczesliwa. Boje sie ze siedzac caly czas w domu z moja porabana psychika zaraz zle by sie to skonczylo.A dzieci czuja nasze nastroje,tak mi sie wydaje...
Karola - motylki??? u mnie to raczej niestety początki paniki 🤔wirek:. A zawsze byłam taka dzielna, na pewno nie panikara, ale wizja porodu zupełnie mnie przerasta... 🤔. I jakoś moja wyobraźnia nie ogarnia tego wszystkiego co będzie "po". Tak się cieszę, że Bianka tak cudnie rośnie. Już nie mogę doczekać się wspólnego spacerku!
Wszystko już przygotowane. Ubranka poprane, poprasowane, poukładane w komodzie,torba do szpitala spakowana. Zaraz pościelę łóżeczko i muszę spakować walizkę dla mnie i dla M.,bo mój mąż powiedział, że nawet jeśli jutro nie zostanę w szpitalu, to na pewno nie wracamy do domu tylko zostajemy u moich rodziców, bo ma mega stres, że jakby co, to od nas ze wsi nie zdążymy. Zobaczymy czy na sobotni kocert Depech'ów pójdzie już jako świeżo upieczony tatuś czy jeszcze z komórką przy tyłku 😉.
Eurydyka po jest smiesznie 🙂 ogladasz z kazdej strony i jestes w szoku bo 1 Jak to sie w Tobie miescilo 🙂 ,2 Nadziwic sie nie mozesz ze to z Was, 3 Ogarnia Cie taka milosc,ze az serce Ci sie przestaje miescic w piersi .W kwestii porodu nie pomoge 🙂 ale wiem,ze dasz rade i zaraz bedziesz sie z tego smiac ze tak sie balas a bylo ok 🙂
U nas po przedwczorajszej mega kolce spokój. Mała już znów ładnie spała u siebie całą noc (no, prawie, bo rano ją biorę do siebie). Wesoła, uśmiechnięta, teraz znów śpi.
Zen: miłego wyjazdu. Odpoczywaj ile się da.
Eurydyka: będzie dobrze, na pewno jest stres, ale jak zobaczysz swoje maleństwo, to o wszystkim zapomnisz. Pamiętam, jak jechałam na poród, to się rozpłakałam pod szpitalem 😀 A po 3 miesiącach myślę już o kolejnym dziecku, więc nie było tak źle.
Karola: a ja się dobrze czuję w domu. Oczywiście, tęsknię za pracą, końmi i tym wszystkim co jest fajnego w wyścigach, ale w tej chwili priorytetem jest Julka. Przez ostatnie 14 tygodni jeden raz ją Jarek wziął na spacer na półtorej godziny, a ja pojechałam do miasta. Jeden jedyny.
Karola weź Ty kobieto zastań moim psychologiem. Uwiebiam Cię ❗
Ja mogę być z Małą 24 h na dobę, jestem zadowolona i szczęśliwa na maxa, ale mój "chłop" chciałby, żebym choć raz na miesiąc myslała tak jak Ty. A gdzie Ty pracujesz?
Ja jestem właśnie w pracy i za 13 minut kończę. Nie jest tak źle
Zen odpoczywaj ile się da.
Cisawa jak tam sesja?
Eurydyka trzymam kciuki - za szybki i małobolesny. Zobaczysz jaka będziesz szczęsliwa jak zobaczysz maluszka. Moim zdaniem ten widok i to co się czuje zaraz po porodzie i to, że dziecko jest zdrowe warte jest każdego bólu