Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

ushia, dempsey, witajcie 🙂
ej, no, jak fajnie, ze coraz wiecej nas tutaj.  😅

Z ta trzydniówką, to tyle mogę dodać, ze zazwyczaj infekcje wirusowe sa krótkie, właśnie cos około 3 dni i charakteryzują się barzo wysoką temperturą. Mowa tu tez o dorosłych ludizach. No i mijają, ale po nich bardzo czesto występuja infekcje bakteryjne, bo organizm słaby, dlatego niektózy lekarz dają osłonowo antybiotyk, ale ci mądrzy, którzy wiedza o co kaman, to mówią, ze to potem jak już spadnie najwyzsza temp i bierze sie krótko. Ale więcej nie powiem, bom nie lekarz.

ana, Anasia przesyła marchewkowe oplute buziaczki dla Igusia. Dzisiaj rabnęła głowa o podłogę, znowu. Ona ciagle gidzes podróżuje i w końcu musi brzdęknąć. Co prawda, to nie jest bolesne, bo jak tylko się jej pokarze coś innego, to porzestaje plakać i zapomina, ale jak wczoraj w nocy oglądałam program o mózgu, to od razu dostałam świra, że na pewno coś jej się stanie przy tkaim brzdęknieciu.

Ech dziewczyny... chciałam wam powiedizieć, ze tak mi tu z Wami dobrze i ciepło i fajnie... po prostu WAS KOCHAM  :kwiatek:
Zawsz emozna na WAS liczyć. cmokasy dla wszysktich mam i dzieciów.
Dobrze wiedzieć o takiej chorobie. W życiu o tym wcześniej nie słyszałam.

Melduję, że pokój maludy zakończony. Ostatecznie wyszedł trochę kiczowato, ale co tam. Może małej się spodoba. Jutro, za dnia napstrykam fotek i wkleję. Od razu jutro biorę się za pranie ubranek, tak dla spokojności, coby już mieć wszystko gotowe. Aha, pytanie: w jakiej max temperaturze można prać pieluchy tetrowe, a w jakiej flanelowe? Ciapa, wywaliłam metki i teraz nie wiem.
zobaczcie profesjonalną panią fotograf mam w domu hehehehe

A ten pies z tylu to zywy czy maskotka?
he he żywy 😀 😀 😀
Tetrę można gotować, ale flanelę tylko chyba 60 max. Ja tam nigdy nie gotowałam i nie używałam proszku dla dzieci. No ale to ja....  🤔wirek:

zdjecie super!
Z ta trzydniówką, to tyle mogę dodać, ze zazwyczaj infekcje wirusowe sa krótkie, właśnie cos około 3 dni i charakteryzują się barzo wysoką temperturą. Mowa tu tez o dorosłych ludizach. No i mijają, ale po nich bardzo czesto występuja infekcje bakteryjne, bo organizm słaby, dlatego niektózy lekarz dają osłonowo antybiotyk, ale ci mądrzy, którzy wiedza o co kaman, to mówią, ze to potem jak już spadnie najwyzsza temp i bierze sie krótko. Ale więcej nie powiem, bom nie lekarz.


to zes nie lekarz to widac - nie wprowadzaj ludzi w blad
po pierwsze, wysoka goraczke daja rowniez zakazenia bakteryjne, a w ogole to jest to sprawa bardzo indywidualna, bo sa ludzie, ktorzy przy kazdym katarze maja temp powyzej 38, a sa i tacy, ktorzy zapalenie pluc maja i ani kreski wiecej ponad 37

po drugie - antybiotykow nie wolno brac "krotko" - musza byc tydzien (z wyjatkiem tych o przedluzonym dzialaniu, jak np summamed, ktory bierze sie wprawdzie trzy dni, ale w organizmie utrzymuje sie przepisowe siedem)
a to dlatego, zeby miec pewnosc, ze wybil co mial wybic do zera - bo jak niedobitki bakterii przezyja, to powstaje szczep odporny na dany antybiotyk

po trzecie - okreslenie "oslonowo antybiotyk" to herezja w czystej postaci - jezeli masz wirusa i nic poza tym, to nikt normalny nie da antybiotyku, co innego jezeli bakterie juz zdazyly zadzialac
na zasadzie - jezeli dziecko ma dwa tygodnie katar, to chociaz bedzie po nim bardzo osabione nie dostanie antybiotyku "na wszelki wypadek", dopiero jezeli faktycznie pojawi sie zakazenie
a przynajmniej nie powinno, jezeli chcemy dalej korzystac z dobrodziejstwa antybiotykow  🙄

biala flanele tez mozna w 90, kolorowa trzeba uwazac, bo moze "puscic farbe" (choc nie powinna)
biala - nie szalej z wysoka temperatura, bo to dosc nszcyz material
na pierwszy raz przepierz sobie nawet w 40, potem jak mocne zabrudzenia bedziesz chciala sprac to daj wyzej
zwlaszcza, jezeli zamierzasz prasowac - temperatura zelazka to ponad 200 stopni, "zdezynfekuje" material lepiej niz gotowanie w pralce 🙂
Wielkie dzięki za rady. To dziś pranko w 40 stopniach. Tylko tyle, żeby nowość sprać, a potem zobaczymy.

A teraz obiecane fotki z landrynkowego pokoiku Julii.

Łóżeczko i szafa:


Przewijak:


Fotel do karmienia, bujany i rozkładany, wygodne cudo:


Widok na cały pokój:


Test fotela:


I jeszcze druga psina:


Kosz na brudy i łóżeczko:



To by było na tyle. Następne zdjęcia będą już z dzieckiem w środku 😀 Aha, dodam tylko, że nie mieliśmy zbyt wielkiego pola do popisu, dom jest wynajmowany, stary, z wbudowanymi szafami. Ale za to pokój jest ciepły, bo w szafie jest bojler, a przewijak stoi przy kominie.
ushia, ledwo wpadłaś, a już czynasz obcinać, jakbyc cała  medycynę skończyła. Nie łap mnie za słowa. Tutaj na forum, wiadomo, że nie dajemy sobie wyspecjalizowanych rad, tylko wskazówki , i bazujemy na tym co same doświadczyłyśmy i usłyszałyśmy od lekarzy. I jesli mnie lekarz powiedziała coś konkretnego, to nie jest to herezja.

Nie chce mi sie nawet rozwijać togo tematu, bo nie warto- szczególnie w tym przypadku. A z tego co widać, mało jeszcze wiesz i mało przeszłaś i doświadczyłaś.  END OF STORY
biala- piekny pokoik! ja tam kiczu nic a nic nie widze, a poza tym uwazam, ze pokoj dziecka powinien byc wlasnie kiczowaty- to przeciez dziecinstwo, jeszcze zdazy sie w zyciu wpasowac w kolekcje klasik.

powiedzcie lepiej czy juz powoli szykujecie sie do swiat..? ja za tydzien jade po babcie 👍 nie wiem jak przezyje droge- 3 godziny z jej wiecznie niezadowolonym prawie eks mezem. raz mu zimno, raz goraco. tu nie bedzie siedzial, tam nie wyjdzie, po co stajemy, mozesz zrobic cieplej (juz mi sie przypomina powrot znad morza- upal a jemu zimno 😵 ). ok ok ok, to starszy czlowiek, wiec juz sie zamykam 😉

poza tym pilnie szukam przepisow na pasztet! kiedys basznia mi wstawila przepis, ale nie moge go odkopac na volcie.. basznia? kwtk
No prosze jak Wy sobie tu ladnie gadacie  😲 😤!
biała, zen, ja też uważam, że pokoik jest po prostu cute i słodki i śliczny. Chyba nie można mówić o kiczu w przypadku dizeci, nie? Bo cvhodiz o to, zeby dizecko miało kolorowo i róznorodnie, żeby stymulowac rozwój i pozytywnie nastaiwać dziecko.
A ja wam powiem, że mam super humor, bo wczoraj Anastazja była tak padnieta po całym popołudniu zabawy z nianią, ze po prostu zasnęła od razu wieczorem ok 22. I bez rozbudzania przeniosłam ja do łóżeczka, gdzi eprzespała do 5 🙂 Bomba, po prostu. W porówniau do takich dni, kiedy budzę się przygneiciona psem z jednej strony i dizeckiem ora zkotem z drugie, to dzisiaj był po prostu EDEN.  😅

Aj, właśnie, jeszcze miałam Was zapytac co sądzicie o pomyśle pod tytułem zabrania Anastazji na noc prze zmoa mamę. Ja uważam, ze to absolutnie nie wchodzi w grę, bo ona się budzie w nocy i chce do mnei i od cyca, ale może wy mi wytłumaczycie że w tym szaleństwie jest metoda.

biała, jeszcze coś mi się przypomniało o praniu. Położna mi powiedział, zeby tylko uprac, tak właśnie jak ty to zrobiłaś, zeby sprać nowośc, i potem rzeczy powinny odleżeć żeby nabrały całej flory z domu, żeby dizecko się przyzwyczajało i tp.
ja bym sie bala na noc zostawiac dziecko. moze dlatego, ze tycjan jak sie budzi w nocy to z automatu chce do mamy lub taty i nikt mu tego nie zastapi. jak bylam chora to spalam z nim u mojej mamy rok temu i obudzil sie w nocy, moja mama wstala a on podniosl taki ryk, ze tylko jak sie pokazalam i wzielam na rece to doslownie mi w ramionach usnal. a dodam, ze juz nie pil w nocy. pewnie gdyby spal do rana to nic by sie nie stalo, ale cos go wybudzilo i tylko mama lub tata mogli zaradzic..
zen, wtedy spasowalas z pasztetem, wiec przepisu nie wstawialam 🙂. wstawie teraz jak tylko mum wroci do chaty. ja sie do swiat nie szykuje, usiluje przezyc z dnia na dzien i jakos dac rade wszystkim problemom ktore niesie zycie. swieta to kolejny z nich...

etnograf, przeciez ty sie i tak juz nie udzielasz  😎

cisawa, jestem na nie jesli chodzi o nocke

biala-sliczny pokoik

a mi sie wydawalo ze wstawialas 😉 to teraz chetnie poczytam i ocenie czy podolam 😁

etnograf, a o co tobie chodzi ❓
zenja tez spytam mamy o przepis,bo z roku na rok przybywa jej gosci z powodu wlasnie pasztetu haha 🙂 jest MEEEGA pyszny. Bialapokoik slodki i kwestia kiczu zostala juz rosztrzygnieta,ze dzieciecych pokoi sie nie tyczy.A ja sie mile Panie czuje od 2 dni koszmarnie,mam taka migrene ze umieram.Kiedys bralam na to aspiryne migrenowa,ale teraz nie moge nic z tym zrobic bo aspiryna szkodzi dzidzi podobno.Siedze bez swiatla i modle sie zeby znowu nie wymiotowac,ale teraz mam lepsze 5 min to sobie do Was pisze,moze moja glowa zapomni ze mnie boli.Aaa no i mam juz w domu szczeniaka,jest slodki jak zabaweczka 😍
Byłam wczoraj na 2-gich urodzinach. Kupiłam w końcu kredki, malowanki i książkę z baśniami Andersena.
Mała Julia najpierw się mnie trochę bała, a po godzince kazała sobie kredki wyjmować, soczku nalewać, mandarynkę obrać (oczywiście połowę oddała, żebym ja zjadła), a potem złapała mnie za rękę, żebyśmy poszły kota szukać. Była przy tym uroczo szczera i przegrzeczna. Kiedy sięgała po kromkę chleba, a ja jej pokazałam, że ma na talerzyku jeszcze połowę, to uśmiechnęła się i chwyciła ten napoczęty kawałek i z radością zaczęła jeść.
Generalnie bardzo słodka z niej dziewczynka i bardzo miłe nowe doświadczenie. I pomyśleć, że 2 lata temu podwoziłam ją ze szpitala do domu jako małą pomarszczoną kruszynkę. Ale ten czas gna niesamowicie szybko.
Biala - pokoik śliczny i tez nie uważam żeby miał coś z kiczu.
Sama dałam się namówić na księżniczkowy pokój różowy, z różową farbą ze świecidełkami na ścianie...

ushia, ledwo wpadłaś, a już czynasz obcinać, jakbyc cała  medycynę skończyła. Nie łap mnie za słowa. Tutaj na forum, wiadomo, że nie dajemy sobie wyspecjalizowanych rad, tylko wskazówki , i bazujemy na tym co same doświadczyłyśmy i usłyszałyśmy od lekarzy. I jesli mnie lekarz powiedziała coś konkretnego, to nie jest to herezja.

Nie chce mi sie nawet rozwijać togo tematu, bo nie warto- szczególnie w tym przypadku. A z tego co widać, mało jeszcze wiesz i mało przeszłaś i doświadczyłaś.  END OF STORY


justy nie ja łapie Cie za słowa, to Ty powtarzasz jak małpka nie wnikajac w sens "wskazowek"
to ze zostalas sama z dzieckiem, nie znaczy ze masz "przejscia i doswiadczenia" stawiajace cie ponad innymi
ja za to mam dzieci dluzej o siedem lat, dyplom Collegium Medicum i pare egzaminow z farmakologii i epidemiologii za soba


Biala - fajny pokoik! I piesy cudne 🙂

tez poprosze przepis na pasztet! od jakiegos czasu za mna "chodzi" 😉

Karola - zmierz sobie cisnienie, moze pomoze jego podniesienie jakas mala kawka czy cola? nie przejmuj sie ze to uzywki zasadniczo niedozwolone, jak wypijesz pare razy to nic sie nie stanie, a Ty nie zwariujesz z bolu
moja mama, tez migrenowiec uzywa takich plastrow, nazywa sie to "migren patch" i dziala swietnie, choc pod warunkiem, ze przyklei jak tylko pojawi sie zapowiedz bolu glowy

kleopatra - tez mielismy taki bujak jak u Ciebie - moj straszy synek MUSIAL miec na niego toczek, bo stanowczo stwierdzil, ze na konia nie wolno wsiadac bez  😂

a polecam wszystkim, bardzo udana zabawka, juz malutkie dzieci daja rade a i szesciolatek pohula (moi juz niestety wyrosli i konik musi zmienic wlasciciela) -  zreszta w ogole little tikes robi fajne rzeczy 🙂
jestem zadna przepisu na pasztet 😜

mnie tez od kilku dni glowa okropnie napiernicza, snuje sie wieczorami..ehh..

myslalam o tym bujaku, ale nie wiem czy sie tycjanowi spodoba? on raczej woli takie mobilne zabawki..
no już już, za to teraz was dopieszczę🙂

pasztet:

kg mięsa ( jakie się chce, może być łopatka wieprzowa, królik, co tam podleci )
30 dkg boczku ( chyba że mięso bardzo tłuste, wtedy mniej)
15 dkg wątróbki

Mięso ugotować do miękkości z liściem laurowym, zielem angielskim i dwiema cebulami w osolonej wodzie, można też dodać pietruszkę i marchewke. POtem wyjąć mięso i warzywa i w tej samej wodzie zagotować wątróbkę i pozostawić w wodzie do wystygnięcia. Zmielić wszystko na miałko, razem z cebulą, ewentualnie również z marchewką i pietruszką. Doprawić pieprzem, ew. solą, i koniecznie gałką muszkatałową, dodać ze 2 surowe jajka, wyrobić i wpakować do korytka , patent: wyłożyć korytko folią- rękawem do pieczenia, najwygodniej wtedy wyjąc pasztet, bo jest kruchy.
Piec jakąś godzinkę w 180 stopniach.

POnieważ kazałam wam czekać w gratisie przepis na ciasto półfrancuskie do pasztecików:
25 dkg mąki, 22 dkg tłuszczu, jajo, żółtko, 8 dkg kwaśnej śmietany, sól. Mąkę z tłuszczem posiekać, dodać jajo śmietanę i sól, szybko wyrobić, ochłodzić, rozwałkowywać i nakładać farsz, tworząc jakiś kształt pasztecików 🙂. Piec w 250 stopniach do zbrązowienia.

I na deser pierniczki mojej koleżanki Oli:
2 szkl mąki, 2 jajka, 2 łyżki margaryny kasia, 1 łyżeczka sody, 1/4 szkl miodu może być sztuczny, 1/2 szkl cukru, przyprawa korzenna.
basznia kwtk

wyglada na malo skomplikowane. tylko pytanie- czym najlepiej zmielic mieso..? wiem wiem wiem, bede zadawac pytania jak cwiercinteligent, ale ja z gotowaniem i pieczeniem mam tyle wspolnego, co z baletem..
Mały dzisiaj miał znowu gorączkę 39,4.
Ale w świetnym nastroju do zabawy. Objawów dodatkowych brak. własnie przez sen cicho gadał: maaaaamaaaaa, tataaaaa  😍 kochany bąbelek.
zen - jakbyś była w Krakowie to moge Ci dać na probe mojego konika 😉

a bardziej konstruktywnie - blenderem chyba? dobrze pamietam, ze Ty masz termomiksa? tam jest opcja mielenia. Chociaz ja mam ochote na taki "gruboziarnisty" pasztet i chyba zwyczajna maszynka do miesa polece.

Biała - dzięki! Nie wiem, dlaczego mama mnie straszyla, ze to tyle roboty.
nie, nie mam termomixa. mam blender, ale on to na wior przesieka- moze byc? niestety nie mam maszynki do mielenia..

yegua- wlasnie doczytalam o urodzinkach- ciesze sie ze prezenty byly udane 😉
Justy, ushia nie kłóćcie się Baby 😉 Fajnie, że jesteś ushia - Twoja wiedza medyczna jest dla nas bezcenna, zawsze 🙇 :kwiatek:

Bogdan - super, że mały nie ma innych objawów. Jest szansa, że to naprawdę 3-dniówka i zobaczysz, że to nic strasznego.

Biała
- pokoik cudowny! I bardzo dobrze, że kolorowy, taki musi być!

Kleopatra66 - witamy w wątku. Co to za cudna duża córunia? Pochwal się 😀 A psina po prostu miód!!!

Etnografku nareszcie 😅 Dawaj Zuzkę i pisz, pisz - ja jej postępy w przedszkolu? Jak z gadaniem?

A u nas przygotowania świąteczne pełną parą - co prawda nie tyle kulinarne, bo na Wigilię idziemy do teściów, ale ustrajanie i pakowanie prezencików.
W przyszły weekend ubieranie domu z zewnątrz, ubieranie choinki i pieczenie pierniczków. Kupiliśmy do dekoracji takie lukrowe pisaki w kilku kolorach - ciekawe, czy zdadzą egzamin? 😀 Miałyście?

Co do pieluch tetrowych - wyprałam po raz pierwszy w 60st, pozostałe flanelowe i ciuszki w 40 + oczywiście żelazko, jak pisze ushia (zabiło wszystko, hihi)
Proszku jelp używałam może przez pierwsze 2 miesiące, potem już zwykły sensitive i wspólne pranie z naszymi rzeczami. Smoczki/butelki gotowałam może z 5 minut po zakupieniu. Potem już tylko przelewałam wrzątkiem i to też tylko na początku życia młodego. Później już zwykłe mycie, albo zmywarka.
Dziękuję wszystkim za słowa uznania. TZ naprawdę napracował się nad tym pokojem i to jemu należą się największe gratulacje. Chcemy jednak kupić jeszcze kołyskę, żeby przez pierwszych kilka miesięcy mała w nocy mogła spać u nas w sypialni, żeby wygodnie mi było karmić. Zobaczymy, czy takie rozwiązanie zda egzamin.

Do prania kupiłam Fairy non bio. Tu wszyscy polecają proszki non bio do prania dziecięcych ciuszków. Sterylizator kupiłam taki do mikrofalówki, TT, jakaś promocja była w bootsie i mam do tego trzy butelki gratis. Na początek myślę, że to wystarczy. Ale i tak z racji tego, że mamy dwa psy i mieszkamy na wsi, to nasz dzieciak nie będzie nigdy chowany w sterylnych warunkach.

Bogdanowa: mam nadzieję, że Junior szybko się wyliże, skoro ma humorek to chyba mu ta gorączka zbytnio nie przeszkadza.

Bardzo chętnie korzystam i będę korzystała z rad Ushii. Z racji tego, że mieszkam w UK, nie wszystkie choroby i przypadłości są dla mnie jasne, po prostu nie ma mi tego kto dobrze wytłumaczyć.

Kleopatra: skoro Twojej małej się podoba taki cukierkowy pokoik, to znaczy, że tak musi być. Julka też pewnie będzie zadowolona. Ładny psiak 😀
Zen,  🙂 prezent prezentem. Dziękuję za pomoc  :kwiatek: Mała Julia mnie po prostu urzekła. Ja w ogóle ostatnio jestem zachwycona każdym dzieckiem znajomych, które się do mnie uśmiechnie albo złapie mnie za rękę.

Bogdanowa duuużo zdrowia przesyłam wirtualnie.


Wiem, że o świętach jest gdzie indziej, ale tu więcej mam. Szukam prezentu dla 5,5 letniej chrześniaczki. W liście do Mikołaja napisała o jakiejś kuchni, ale starczyło dla rodziców i dziadków. Ja nie żadnego fajnego pomysłu.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się