niestety nie mam gdzie dziciakow zostawic, malej juz nie karmie, ale ona z nikim nie zostanie-ryk. w koncu jedziemy i zaraz po popgrzebie wracamy. najwyzej stane na trasie.
tamta volta ma glupi wyglad, jakis nieprzyjazny, ciezko sie korzysta.
Justy: domyślam się, jak Ci się serce musi kroić jak mała tak zawodzi. Pamiętam, jak prowadzałam moją siostrzenicę (i to już kilkuletnią). Strasznie płakała wczepiona we mnie, a ja razem z nią. Ale potem w przedszkolu się uspokajała i było ok. Takiemu maluszkowi wydaje się, że mama jak odejdzie to już nigdy nie wróci. Ciekawie było porównane w 'Języku niemowląt', wyobraź sobie, że wychodząc do pracy wiesz, że już nigdy w życiu nie spotkasz swojego dziecka. Jak byś się wtedy czuła. To jest właśnie takie odczucie, które mają dzieci, jak ich rodzice wychodzą. Musi po prostu mała doświadczyć na własnej skórze, że, owszem, mama wychodzi, ale jednak za każdym razem wraca, a z babcią też jest fajnie. Oby jak najszybciej. A Ty nie masz innego wyjścia, na zajęcia musisz chodzić.
Zaszłam na starą voltę na chwilę, ale wcale nie jest tak jak dawniej. Poza tym teraz, to już tylko siedzę na dzieciakach, więc tu mi dobrze.
Ja też udzielam się tylko w dzieciowym wątku i zostaję tutaj z Wami Cioteczki kochane! Tu jest tak rodzinnie, że aż nie chce się wychodzić 🤣. Pierwsze co robię jak odpalam kompa to sprawdzam co słychać w naszym wątku.
Uf dobrze że ja nie mam problemów przy wyjściu z domu. Dziewczyny jakoś potrafią to zrozumieć i przejść do codziennych zajęć gdy mnie nie ma (codzienne zajęcia to "roznoszenie domu"😉 i w sumie to sa chyba w siódmym niebie jak gdzieś wyjdę wtedy robią prawie co chcą, idą spać kiedy chcą itp. A tak po za tym w niedziele byliśmy na wycieczce z racji tego że moja siorka kupiła sobie rodzinne autko (tylko prawka jeszcze nie ma ha ha) no i niestety jak to zwykle zazwyczaj bywa gdy gdzieś zima zabiorę dziewczyny mamy teraz zamarkane nosy no i jak to Gabi zapalenie krtani. Ale wycieczka się udała i wszyscy sa zadowoleni. Lecę zaraz po Wiki do szkoły.
co do forum, też byłam na starym i po prostu mi sie nie bardoz podoba. Nie mogłam znaleźc swoich postów, może je przeoczyłam. Ale to co piszecie, o czytaniu pw itp, to się po prostu kwalifikuje do dania w paszczę takiemu osobnikowi. 👿 A do tego wątku też uwielbiam zaglądać. JAkoś tak inaczej sie zrobiło. tez mam tak, ze sprawdzam co kto napisał, nawet podczas wykładów. 😀
a co do A, ona po prostu przechodzi chyba ten moment rozwojowy. Bo wcześniej nie było problemu, a teraz sie nagle pojawił. Z tym, że płacze ok 30minut, a więc nie tak najgorzej. Mówie ze nie tak najgorzej, bo ona jest tak uparta i zawzięta, że potrafi na prawde niestworzone rzeczy wyczyniać, jak czegoś chce. (ciekawe po kim to ma.... :ke🙂. Ale to jest niesamowite, jak dizecko zaczyna płakać i wyciąga raczki do mnie. Pierwszy raz tego dośiwadczyłam dzisiaj. No cóż, na pewno się przyzwyczai i przejdzie jej ta chwilowa faza.
Super foty i Misio jaka prase powazna juz czyta 🙂 ,szybko mija czas to fakt przed chwila sie dowiedzialam a tu nagle 4 miesiac.Ale teraz chce zeby lecial jeszcze szybciej bo juz sie oswoilam z myslami i tak naprawde to dzieki Wam :kwiatek: ,naprawde mialam watpliwosci pomimo tego ze dzidzia byla planowana.Dzieczyny jestescie WSPANIALE i ja sobie bardzo ale to bardzo cenie Wasze wsparcie pomimo tego,ze pewnie nawet same nie wiecie kiedy pomagacie 😀
my dzisiaj z tycjanem odbylismy mega wyprawe 3 godzinna..tyle nam zajela wizyta u weta z psem. suka ma znowu jakies bakterie i tym razem siersc jej wylazi, na skorze zamiast wlosow robia sie obrzydliwe wyschniete place 🤔 to postepuje jak lawina..zebrano probki, zbadano, ale to wszystko zajelo czaaaasu..myslalam, ze maks 2 godz i szlus. a ile nawiedzonych bab w tej klinice 😵
rany, deb, jak on szybko rośnie.... masakra. A jakie fajne te fotki są. Super.
Karola, ciesz się wolnością. Jak mi to dziewczyny pisały, to nie wiedziałam o czym tak na prawdę mówią. Myślałam sobie: "phi, też mi coś, wychować dizecko. Toż to proste, rodzisz i zyje. Dasz jeśc i spoko." A teraz.... ech.... pewnie jak mamuśki to czytają to zaśmiewają sie do rozpuku z tych moich przemyśleń, ale tak było. Teraz mam znacznie więcej szacunku do mam innych, szczególnie tych, które sa same.
A ja z A dzisiaj się kąpałam razem w wannie. Fantastycznie było. Dzecko rozbawione, rozchichotane, a jak się jeść zachciało, to myk a to jeden a to drugi. A woda lecąca strumieniem z kranu to najlepsza zabawa, nawet jak leci prosto w oczy.
zen, czasem to myślę, ze to i tak lepiej, ze jest coraz wiecej tych nawiedzonych, niż znieczulica zeby panowała. 🤣
my dzisiaj z tycjanem odbylismy mega wyprawe 3 godzinna..tyle nam zajela wizyta u weta z psem. suka ma znowu jakies bakterie i tym razem siersc jej wylazi, na skorze zamiast wlosow robia sie obrzydliwe wyschniete place 🤔 to postepuje jak lawina..zebrano probki, zbadano, ale to wszystko zajelo czaaaasu..myslalam, ze maks 2 godz i szlus. a ile nawiedzonych bab w tej klinice 😵
ledwo zyje..
zen - czym karmisz psa? to mi wyglada na problemy ze źle dobraną dieta
Z tym odpoczynkiem to wiem o czym mowa bo mialam okazje pomagac sporo przy dzieciach przyjaciolek.Hmm u jednej z nich spdzalam tyle czasu,ze potem to juz ja sie pierwsza w nocy budzilam i szlam z butla do dzidzi 🙂 .
No niestety my mamuśki na odpoczynek musimy teraz czekać do emerytury chociaż potem będą wnuki. Ale z drugiej strony miejmy nadzieje że na starość będą się zajmować nami 😉
Oj też uwielbiam ten wątek! I to bardzo! - od długiego czasu jedyny właściwie, w którym się udzielam, choć inne czasem czytam.
U nas okrutne przeziębienie od wczoraj - katar max i do tego szczekający kaszel. Oby nie przerodziło się w nic gorszego. Basznia, Dodo - w najbliższym czasie wypadamy więc ze spotkania. Ale jak będzie później, to koniecznie!
Deb - foty super. Na 2 pierwszych widzę prawdziwego Prezesa 🤣
Zrobiłam porządek w zdjęciach i proszę oto, jakiego mam dużego synusia: Iguś - kucharz:
Iguś - malarz:
Nie wiem, jak Wasze strasze pociechy, ale młody ma fioła na punkcie prac manualnych - rysowanie, malowanie, lepienie, ugniatanie, przykręcanie, itd. No dałby się pokroić za to. I niemożliwe, żebym ja coś robiła i jemu nie pozwoliła - np. wycieranie kurzu 😁 Może mu tak zostanie??, taaa........ 🤣
Ana: to sama pociecha z takiego synka. Oby jak najdłużej mu to zostało, bo z czasem może zauważyć, że to 'babskie' zajęcia.
Ja już sobie odpoczywam tydzień. Nie pamiętam, kiedy miałam tyle wolnego czasu. Codziennie robię jakąś malutką pracę domową, tak troszkę, ale większą część dnia leżę na łóżku z laptopem na kolanach i się lenię. Wolno mi, prawda? Ale widzę, że mi to na dobre służy, bo już brzuch tak nie twardnieje i skurcze rzadsze.
cześć Kochane!!!! znalazłam was dwa dni temu, a wczoraj jeszce Justy mi wysłała namiar 🙂 Fajnie że jesteście 🙂 mam zero czasu na czytanie (żałuję!) i na pisanie bo mam jakiś młyn ale zdecydowałam że Was króciutko zapytam, a nuż się komuś przyda..: z grupą mam z forum chustowego ściągamy ze Szwecji fotelik Maxi Cosi Mobi, specjalnie zaprojektowany do wozenia TYŁEM dziecka do wagi 25 kg (ok. 3-4 lata). Fotelik jest mocowany na pasach. Sciągamy ze Szwecji bo w PL niedostępny. Cena z przesyłką ok. 1100 -1200 zł. Jest już 7 chetnych, a im więcej tym większa szansa na rabaty. Więc gdybyście były zaitneresowane to walcie do mnie 🙂 - pokazykonne(małpa)op.pl Tu jeszcze link z testem który wyjaśnia pokrótce o co kaman:
Przepraszam za pośpiech, poprawię sie, obiecuję 😜 Mnóstwo pozdrowień od Poli i jej młodszego braciszka (lekarz twierdzi że się może zakładac o płeć.. 😉 ) zamieszkującego moje brzucho! 😀
ana, u nas jest tak samo- jak tylko wyciagam odkurzacz, to tycjan zrywa sie na nogi i wola 'siaaaam, mamaaaa, ja ja ja!', wyszarpuje mi 'ułę' czyli rure i heja odkurza pol metra kwadratowego przez 10 min 😉 potem oczywiscie mop, uwielbia mycie kanapy 'psik psik'- w zwiazku z tym mam zawsze czysta kanape- jest serio dokladny w wylapywaniu i wycieraniu 'błuuudu'. widze ze u was tez fartuszek obowiazkowo 😅 u nas tak samo. ciesz sie, ze mlody siedzi w jednym miejscu, bo tycjan po kilku chwilach leci sprawdzic co ja robie lub co robi pies, jest sukces jak niczego nie dotknie po drodze, po czym wraca do malowania. ale ze sie szybko zmywa, to juz przestalam wlasciwie z tym walczyc.
wczoraj bylo pierwsze odczulanie na kupowanie zabawek w sklepie. histeria na dobre 20 min, ale bylismy twardzi.
kurcze....Boguś ma gorączkę 38,4...tak nie wiadomo skad. Nie ma żadnych innych objawów choroby tylko gorączka. Sprawdziłam dziąsełka- na nowy ząb nie zanosi się. Podałam mu campol. Teraz śpi. i jutro do lekarza.
Deb, Ana rosną Wam chłopcy na potęgę.
Boguś co raz więcej gada- oczywiście w języku zbliżonym do polskiego, "pomaga" we wszystkim. Na swojego starszego brata przestał mowić tata tylko KCI- od Krzyś. Na siebie- BODŹ, na baję - BAĆ , na konia KOOOOO, i na kawę KAAAAA Tylko zjeść takiego bąbla. Pozdrowienia dla wszystkich.
ciesz sie, ze mlody siedzi w jednym miejscu, bo tycjan po kilku chwilach leci sprawdzic co ja robie lub co robi pies, jest sukces jak niczego nie dotknie po drodze, po czym wraca do malowania.
Zen - młody nie dość, że przypięty pasem, to jeszcze zastawiony stołem - nie ma szans wyjść 😁 Ale oprócz tego, że babrze w farbkach/ i innych glutach, jak tylko wypnę go z fotelika to ręce podnosi do góry, żeby absolutnie niczego nie dotknąć (nie wiem, skąd mu się to wzięło) . W tym siebie również - haha taki czyścioch z niego 🤣 I jeszcze robi miny pt:" Mamo zmyj mi TOOO, bleeeee"
Bogdan - nie jest to czasem trzydniówka? Właśnie ostatnio byłam u kumpeli, u której synusia lekarz ( 😤 ) na podstawie gorączki zapisał antybiotyk, po którym młody na 4 dzień dostał wysypki - lekarz stwierdził, że to alergia na antybiotyk i dał inny. I tak dziecko na 3-dniówkę leczone było ponad tydzień 😤 Zastrzelić to mało!! Przy 3-dniówce gorączka dochodzi nawet do ponad 39, po zbiciu wzrasta ponownie i poza gorączką nie ma innych objawów (ani kataru, ani kaszlu, ani apatii, nic - wręcz przeciewnie, dziecko tryska humorem) i po 3-4 dniach pojawia się wysypka (brzuszek, szyja, ramionka, czasem nóżki)
Ana całkiem możliwe,że to właśnie infekcja spowodowana wirusem. Byliśmy u lekarza. Mały na razie ma dostwać syropki typu calcium, clemastinum, lipomal. Jeśli nie bedzie poprawy to lekarz zapisał jeszcze jakiś antybiotyk ,ale uprzedził aby jednak za szybko go nie podawac,bo całkiem mozliwe,ze własnie bedzie wysypka- i tu antybiotyk nic nie pomoze. Teraz malenstwo śpi. Choroba to nic miłego, ale tak bardzo mnie mały rozczula swoimi takimi schorowanymi oczkami...i jak się tak przytula inaczej niz zwykle.
Masz rację Bogdan, też mamy gorączkę i też jestem podwójnie rozczulona. A jeszcze młody stara się być taki bardzo dzielny...mino choroby i gorączki. Jestem wzruszona na maxa....
Ale dobrze, że nie kazał podawać od razu antybiotyku. Na 3-dniówkę nie ma lekarstwa i trzeba ją po prostu przeżyć. Podawać leki przeciwgorączkowe lub inne, jak calcium. I będzie dobrze. Trzymam kciuki :kwiatek:
Taka choroba wirusowa. Najczęściej chorują dzieciaczki około roku. Nasz młody miał 9-10 miesięcy jak przeszedł (co wtedy spanikowałam to moje 😕 ) Objawem jest bardzo wysoka temperatura (nawet powyżej 39st). Po 3 dniach takiej gorączki pojawia się wysypka (nawet nie tyle krostki, co takie plamki czerwone - wygląda niefajnie, ale nie swędzi i nie boli) Nie ma na to leków, ani szczepionek. Niestety część lekarzy próbuje to leczyć (np u mojej kumpeli) i tylko szkoda dzieciaczka 🙁
nie łudźcie się, zamiłowanie do prac domowych mija bezpowrotnie 😁
a ja zostałam... nianią 😜
kolezanka ma 2,5 miesięcznego synka, prace taka, ze musi chodzic, wiec pierwszy raz zostalam z Franulem jak miał tydzień... aaaaale miałam stracha na poczatku 👀