Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

ana, bardzo współczuję, mimo, że na pozór to takie malutkie i nie tworzące więzi stworzonko.
ja byłam dzisiaj u rudego pierwszy raz od 3 tygodni........ i dostałam burę, że marnyje czas na wyprawy do konia.
ach, jeszcze jedno, bardzo sie ciesze, ze mamy to nowe forum, bo przybajmniej ten palant nie czyta, bo nie wie, ze tu jestesmy. dlatego tez moze i dobrze by było, jakby mnie zaczac nazywac po nowemu. 🙂
mac: a na kiedy masz termin?
Na 4-go stycznia, ale Tusię urodziłam 2 tyg przed terminem, więc wolę wcześniej o wszystko zadbać.
Ana, szkoda zwierzaczka, bardzo współczuję...
To masz spore szanse, że święta spędzisz w szpitalu 😀 Ale za to dziecko będzie miało cały rok do przodu. No ja też planuję na początek stycznia mieć już wszystko gotowe.
Rok to będzie miało do tyłu jeśli przed Nowym Rokiem się urodzi. Ale nic to, Natusia jest z 4-go grudnia, najmłodsza w grupie w przedszkolu i w niczym nie odstaje od innych dzieciaków poza wzrostem- a to akurat niewielki problem. Literek nauczyła się jeszcze w zeszłym roku, chyba jako pierwsza w grupie, inne dzieciaki teraz literują krótkie wyrazy ona czyta długie, liczy, dodaje i mnoży w zakresie do 10, wierszyki, piosenki łapie w mig- a od niektórych dzieci jest praktycznie rok młodza 😀
Ja jestem z 21 grudnia i sobie bardzo chwalę 😀
młodsze dzieci przeciez o wiele łatwiej sie ucza nizli te starsze
Ana bardzo mi przykro...My mamy spory problem z Krecikiem...Powiem szczerze że jego życie wisi na włosku, chociaż fizycznie nic mu nie dolega...Ale też ciągle myslę o Marcie...ehh.

A poza tym mój dziadek zmarł...NIe byłam z nim jakoś strasznie związana i nie miał łatwej starości, a dożył 86 lat, ale mimo wszystko ciężko, że już odszedł, bardzo dawno go nie widziałam ( ponad rok ) i teraz oczywiście mam wyrzuty...Poza tym przeraża mnie wyprawa na pogrzeb z dziewczynkami, 250 km, do tego na miejscu rodzina nie jest mi przyjazna...Gdybym była sama, oki, ale z dziećmi będę zmuszona skorzystać z ich gościny...
🙁 Trzymaj się Basznia. To są bardzo przykre sprawy, zawsze. A niestety, jak dochodzą do tego jakieś niesnaski w rodzinie, to już w ogóle jest niefajnie 🙁

Mac - chyba fajnie, jak z końca roku - chociaż niby się mówi, że "o rok starsze wtedy". Ale z drugiej strony, jak już dorośnie, to będzie szczęśliwe z późniejszych urodzin. Ja sama jestem ze stycznia i miałam w szkole przyjaciółkę z grudnia - jak kończyłyśmy 18 lat to byłam mega dumna, że ja już jestem dorosła, a ona musi rok czekać - ale potem - z każdym rokiem było mi gorzej 😁 Że nie wspomnę o 30 urodzinach 😀iabeł:

Za zakupy i przeglądanie ciuszków zabiorę się chyba w styczniu. Jakoś przy młodym czas mi tak ucieka, że obawiam się, że jak zostawię całość do lutego, to na bank się nie wyrobię. A tak poszykuję i będzie z głowy. Tym bardziej, że na początku lutego mamy ten zabieg stulejkowy i pewnie też głowy nie będę miała do prasowania.
co ze spotkaniem Poznanianek?

ana
basznia

kto jeszcze?
CISAWA ok będzie po nowemu  🙂 (ale dziwniee :P)

Mac - Kazio jest z 19 grudnia i święta spędziłam w szpitalu niestety.. Ale nawet nie bardzo to do mnie docierało że one są - po prostu wtedy jest się czym innym pochłoniętym.. Za to teraz sobie odbiję! Ponoć na święta jest bardzo dużo porodów bo się baby biorą za porządki  😀 Ale ja miałam na 27 termin - a ty na 4 stycznia to spora różnica jednak..
To kto pierwszy rodzi? Mac?? a potem? dawno tu żadnego całkiem nowego dzieciaczka nie mieliśmy - będzie pierwszy na revolcie 😀

Uff Kazio poszedł właśnie spać po prawie godzinnych szaleństwach po łóżku. Najfajniejsze było to że jak do niego chodziłam go ułożyć to szybko z cwanym uśmiechem uciekał na poduszkę i nakrywał się kocykiem  😂 Ale się zmieniają te nasze dzieciaki!
volta - stara wróciła...
gszie się więc kręcić? TU czy na VOLCIE?
To pytanie retoryczne? Czy mamy Ci doradzić?
Dla mnie wybór był prosty.
nierozumiem tez niektorych wpisow na tamtej volcie bo skoro tamci echca przejsc do piaskownicy tej to po co oczerniaja to forum nieiwem zazdrosc czy co 🙄
teeeeeeej, ja myślałam że to to samo forum...a to po prostu takie pospolite ruszenie..........hmmmm, ja jak zwykle niezorientowana w polityce 🙂

tam się pokazała siwulka, dałam jej adres, tylko mam nadzieję że admin tamtego forum nie wykasuje, co ?

Dzięki Ana...

Dodo, ustalmy termin i miejsce we trzy, a może reszta się dostosuje 🙂.
basznia, kondolencje.

Co do forów, ja na volcie już wcale nie jestem tamtej. Ale nie rozumiem tego całego zamieszania. JEdno co moge powiedziec, to to, że tutaj jakoś się zrobiło kulturalniej i milej. Ja pamietam, ze tam jak do was dołączyłam, to nie zostałam przyjętta przez niektóe osoby tak miło. A tutaj jakoś tak "doroślej" jest. Mnie się tutaj podoba, choć przyznam, ze tamto forum też maiło swój urok jak ktoś lubił pokazać zęby żeby obronić swoją "pozycję".
Z reszta, co to za różnica. a poza tym, czemu od razu jakiś sad skorupkowy nad kimś kto pisze i tu  i tu. Przeciez to wolny kraj i kazdy może gdzie chce. Tak samo z komentarzami. Może się komuś nie podobąc coś i w jednym i w drugim, a krytyka jest tylko przejawem zainteresowania i możliwością ulepszenia. No i to takie dziecinne jak ktoś się przezywa tylko dlatego że ktoś inny pisze tez na innych forach. 🙂

Ojej dziewczyny co tu się porobiło? Ja jestem sto lat za murzynami.

 
no, no, no.... ładnie to się tak wyrażać??  😉 Jak w tej rekalmie w tv. Pamiętacie: a twoje zabawki sa sto lat za murzynami. 🙁 A swoją droga, to ani się obejrzymy, a nasze pociechy będa w przedszkolu i będziemy się mierzyć z różnymi problemami tej natury.
basznia, serdecznie wspolczuje  🙁 jest szansa ze mozesz z kims dzieci w pzn zostawic..? a nie, przeciez malutka karmisz..ehh kurde..nie umiem niestety poradzic nic poza tym, zeby zacisnac zeby i moze znalezc jakis hotelik maly w okolicy..?

ana, jak igorek zniosl strate zwierzaczka? a jak sie krolik miewa? to jest straszne z tymi zwierzakami..miesiac temu nasza suka polizala trutke- jakis czubek wysypal trutki na osiedlu- i nam prawie umarla..dobrze, ze w pore zauwazylam, ze jest po prostu..dziwna. dziwnie sie zachowuje. od razu po meza i pies w klinice na kroplowkach- ale sie wylizala.
tycjan wpadl w panike ze sie psu cos stalo. ciagle o nia pytal, gdzie pies, gdzie guga (guga to yoga), w koncu zaczal plakac..nie wiem jak to bedzie jak ona odejdzie..

cisawa- nawet sie nie zastanawiaj co i jak, tylko spokojnie sie ucz 🙂

To pytanie retoryczne? Czy mamy Ci doradzić?
Dla mnie wybór był prosty.


no bez sarkazmu plisssssssss,
pytam, bo nie wiem co się właściwie dzieje
po prostu pytam gdzie siedzicie, bo ja odwiedzam praktycznie tylko ten wątek i czasami jakiś koński więc wolę wiedzieć co i jak  😉
z tego co widze wiekszosc siedzi tu 🙂
z tego co widze wiekszosc siedzi tu 🙂



znalazłam jeszcze jakąś aktywną re-voltę...
kurcze, chyba sie przyczaje na jakieś kilka miechow i obczaję gdzie się uaktywnić... bo ja z niekumatych jestem i nie wiem kto/z kim/gdzie/i dlaczego
wiec nie wiem gdzie mam kasztanić  🏇
voltopiry i re-volta to to samo  😉
nie czaj sie tylko kasztan tutaj 🙂
fakt, musze sie zmobilozować
w porownaniu do Ciebie ZEN mam mało postów;-)
widac licznik mnie lubi 👍
a powaznie- przeniosly sie posty z miesiaca z voltyzatepczej i stad taki wynik.


jade zaraz z tycjanem do sklepu- kurrrrde, moja mama go rozpuscila, i za akzdym razem kupuje mu cos. i teraz on juz sam laduje sie do polki z zabawkami. nie moge nad tym zapanowac!! help! zabieram go niestety do duzego marketu, gdzie zakupy robie w jednym miejscu- nie chce mi sie isc do 3 sklepow i w kazdym spedzic 30 min.. wole w jednym 45.. tycjana zabieram tylko w ostatecznosci- czyli jak dzisiaj. ale mimo wszystko- jest to problem..
jade zaraz z tycjanem do sklepu- kurrrrde, moja mama go rozpuscila, i za akzdym razem kupuje mu cos. i teraz on juz sam laduje sie do polki z zabawkami. nie moge nad tym zapanowac!! help!

Haha, no u nas identycznie. A jeszcze moja mum przychodzi do nas i mówi do młodego - "daj buzi", a że młody raczej niecałujący, to mówi: "a ja mam prezent dla ciebie"  No i młody daje buziaka za prezent i robi się mała przekupa z niego 😤 Grrrr.....
A w sklepie mamy z młodym umowę, że oglądamy - do woli póki co, i niestety zakupy trwają 2 godziny. Dlatego staram się nie zabierać młodego ze sobą - chyba, że muszę, to wtedy trudno - stawiam na cierpliwość, młody ogląda, ale przynajmniej nie mam szaleństw z "Mamo kup mi!!"
O myszce Iguś zapomniał - to taki wiek. Tzn, chyba nie pamięta, że się z nią coś stało - dalej mówi wszystkim, że mamy myszki w domu, a nie, że jest jedna myszka. I dobrze.
Co prawda z psem się tak nie uda, bo ciut większy jest. Ale na pewno lepiej, jak są dwa (mówię o sytuacji, kiedy jednemu stałoby się coś złego) Chociaż u nas, póki co - suki młode, więc nie myślę o tym. A królik też ma się świetnie  🙂

Dodo - nie przejmuj się, że nie wiesz co/kto/gdzie/z kim - u mnie też tak jest. Absolutnie nie wiem, o co kaman 😁 Ale zostaje tu, skoro tu jesteście 🤣
volta tam gdzie voltowicze zatem i ja tu zostaję 🙂
Ja tez z tych, co tam gdzie reszta. I tyle. Zaraz wam wstawię zdjecie z kąpieli. Ale uwaga - gruchnęło! Od wczoraj po moim wyjściu jest ryk. ale to taki, że słychac ją za rogiem domu po wyjściu. I niestety nie pomaga nikt inny. Tylko MAMA. JAsny gwint. Uciakałam jak najdalej od domu, bo nie mogłam teog przesłuchać. Strasznie przykre to. Mam nadzieję, że to szybko minie.  🤔
minie na pewno. zapytaj ewentualnie czy dlugo placze, czy da sie szybko sytuacje opanowac etc. jak jest to powazna histeria to jednak dobrze, zebys nie oddala sie za daleko od domu..moze najpierw powoli wdrazac, na godzinke, dwie? i stopniowo wydluzac? kurcze, u nas jakos szybko i bezbolesnie poszlo..

tycjan tez czasami placze jak zauwazy ze wychodze- ale tylko jak jedzie do cioci basi- w domu moge 'oficjalnie' isc 😉 i tez poplacze raptem chwile i zaraz daje sie zabawic.

i offtopowo- ja tez zostaje tutaj, bo zwyczajnie chce miec prawie 100% pewnosci, ze znowu nie wsiaknie to, co pisalam, ze nikt nie przeczyta moich pw etc. mamy teraz administratora, ktory zwraca uwage na nasze sugestie, pomysly a nie olewa uzytkownikow..
Cisawa - wiem, jakie to przykre - serce pęka na pół jak słyszysz płaczącą SWOJĄ kruszynkę. Ale zen ma racje - przede wszystkim dowiedz się, jak długo płacze i czy łatwo ją uspokoić/zająć. Pracowałam kiedyś w przedszkolu, m.in. u maluszków - prawie wszystkie płakały po przyjściu do przedszkola. Ale większość uspokajała się po kilku minutach, choć były i takie, które płakały kilka godzin, albo generalnie przez cały dzień i to było strasznie przykre 🙁
Wierzę jednak, że Anasia szybciutko się przyzwyczai do nowego i będzie dobrze.

Iguś szybko zaakceptował nasze wychodzenie lub jego zostawanie (choć rzadko) u babci/cioci i nie ma z tym problemów. Ale warunek jest taki - że muszę mu wytłumaczyć dokąd idziemy i kiedy wrócimy i że on zostanie, itd - jak dorosłemu. Wtedy jest super.

Co do starej volty - zwariowałam 🤔 Weszłam na nasz wątek i nie ma tam moich postów, choć "rozmawiam" z Wami, tzn, Wy mnie cytujecie/piszecie. Ale numer!! czuję się jak w jakimś czeskim filmie 😁 🤔wirek:

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się